-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pani Profesor
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Pani Profesor replied to łamAga's topic in Foto Blogi
a ja nie mam fejsa i się czuję z tego tytułu pokrzywdzona :watpliwy: choć nie na tyle, żeby go założyć :diabloti: ja to bym chciała konkurs w rzeźni albo masarni, żeby można było wygrać 100kg mięska na zapas :diabloti: bo chrupki w zoo-konkursach to cóż, tylko dla bezdomniaczków mogę przekazać. -
akurat się złożyło, że Leda też jest biała ;) bo byś musiała za każdym razem tłumaczyć, dlaczego tam jest "biała" a świnia czarna :shake: ;)
-
[quote name='agutka']czyli sugerujesz że mam ją zmaltretować jak Darek?:diabloti: tylko skąd ja tyle zwinności i sił wezmę:-D[/QUOTE] na siłkę i jedz białko :diabloti: uwaga, komunikat - Patryk ma kolegę - samca :cool3: polazłam na łączki, zrobiłam standardowy obchód czy nigdzie nikt nie bawi się z psem, no i wypatrzyłam dużego goldena - pan powiedział, że to samiec, ale golden już ruszył w naszą stronę. pozytywnie, więc jedyne, co mogło się stać, to WRWRWRWRRRRR Patryka. ku mojemu wielkiemu zdziwieniu - zapoznał się poprawnie :cool3: porzucałam im obu piłkę, nie było wojny (oddawał nawet jak golden dobiegał pierwszy) i generalnie sielsko-anielsko, żadnej spiny. wychodzi na to, że samiec mu musi podpasować, bo rano oszczekał kundelka z daleka. a, coś jeszcze - muszę mu chyba zrobić badania, tylko nie wiem jakie. ostatnimi czasy (2 tygodnie?) okrutnie szybko się męczy, ale tylko na piłce - z Neską biegały w deszcz do upadku, bitą godzinę tłukły się w błocie i nie było widać żadnego zmęczenia. na piłkę wychodzimy na max 20 minut, bo później królewicz kładzie się w trawie i koniec - robił tak zawsze, ale leżał 2-3 minuty i znowu kolejeczka, potrafił tak zamęczać cały dzień, jeśli byliśmy np. poza miastem. od jakiegoś czasu pada trupem i nie wstaje, dziś go lekko pociągnęłam na smyczy to wywalił się na bok :diabloti: i "e-e, nie idę", a latał raptem 20 minut, słońce grzeje, ale jest max 20 stopni, może mniej. po przerwie, jeśli mu dam poleżeć w trawie, nie wraca do zabawy :shake: tylko smętnie lezie. muszę teraz ocenić, czy to serce,czy może bolą go stawy od skakania? bo piłkę łapie w locie, wybija się wysoko. nie ma problemów z szarpaniem się zabawką do upadłego ani z gonitwą, problem jest tylko przy piłce. nie ma opcji, że mu się nudzi, bo jak odpocznie solidnie w domu,to znów jest zainteresowany.
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Pani Profesor replied to łamAga's topic in Foto Blogi
a jak tam Staś? mówi już? :loveu: -
[quote name='gops']Mój pies jak wyciągam kolce cieszy się tak jak z każdej obroży . Pierwsze i najważniejsze to kup kolce na skórzanym pasku , nie na zacisku . Kolców na zacisku nie jesteś w stanie dobrze założyć , dobrze czyli wysoko za uszami .[/QUOTE] tak, wiem o tym pasku, poszukam takiej, żeby nie była koralami, dziś będę obok zoologa to wdepnę, jak nie będzie,to zamówię w sieci. [quote name='agutka']pozwolę się zapytać (bo tu jest więcej osób znających się na szkoleniu ) czy jest to możliwe że pies boi się i ma wielki respekt do szkoleniowca? Pytam bo nam nauka idzie mozolnie a szkoleniowiec raz zrobił to co ja i nagle suka oprzytomniała.[/QUOTE] oczywiście, że możliwe, Patryk szanuje tż-ta 2x bardziej niż mnie, a co za tym idzie - jego zdanie również :diabloti: z resztą przy szkoleniowcu też był potulny, pisałam, że nie śmiał wyskoczyć.
-
a to są po Claytonie, nie?:D
-
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
Pani Profesor replied to *Monia*'s topic in Galeria
tylko do 10? :crazyeye: to chyba bardzo długo jak na malucha, tzn. wydawało mi się, że pobudka 5-6 rano przy niemowlaku to norma :cool3: -
kupujemy kolczatkę :razz: falo nienawiści, nadejdź :razz: nie chce mi się już tyrać Patryka na tej obroży, szarpać i korygować, wpakuję go w kolce i zobaczymy, co wyjdzie. ciągnąć na smyczy nie ciągnie, posłuży to tylko do korekty. pytanie - mieliście opcję, że pies znienawidził kolczatkę bo od razu wiedział, z czym będzie się wiązał spacer? pytam, bo są psy, które np. boją się szelek, boją się czegoś tam (kija, bo były nim bite w przeszłości, etc.) i nie chcę sytuacji, że pies szybko ogarnie, że kolczatka = ból na spacerze. trochę się obawiam,że w jego przypadku będzie syndrom pt. "mam kolce - będę grzeczny", ale mam już plan, że po kilku (kilkunastu) spacerach podmienię na brzęczący łańcuszek, zobaczę, czy się nabierze i czy wbije sobie do mózgu, że NIE wyskakujemy na pieseczki. jest i tak dobrze, tzn. 10/10 suk akceptuje i lubi, a na przechodzące psy naszczeka w ilości...hm, 3/10? niby spora różnica, ale chcę to całkiem wyeliminować, dlatego idę po kolce. od razu dodam - tak, wiem, w którym momencie robić korektę, na obroży ogarnęłam to dawno temu, ale jednak progres się w którymś miejscu zatrzymał i muszę sięgnąć po coś konkretniejszego.
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Pani Profesor replied to łamAga's topic in Foto Blogi
i ja Patryka mam zamiar wpakować w kolce, wyczytałam gdzieś (po łebkach, więc piszę ogólnikowo) że dla psa, który miota się i rzuca, zdrowsza jest korekta kolcami niż notoryczne szarpanie za szyję, bo źle wpływa to na kręgi szyjne i ogólnie na kręgosłup. kolce szybciej mi dadzą efekt, choć i tak już wypracowałam kilometry posłuszeństwa bez nich, ale jednak czasem wyskoczy na samca a mi się już odechciało go tyrać i uspokajać. muszę się tylko przejść po kolczatkę, poinstruowano mnie jak korygować, będzie ok;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
tak, bezsporną prawdą jest, że powinnaś zacząć popijać :evil_lol: psy nie lubią raczej zapachu alko, tzn. Patryk uwielbia piwo, zawsze żebra o możliwość polizania butelki/puszki jak ktoś przy nim pije, ale na zapach wódy zwiewa, jak ktoś pijany się do niego łasi, to CS-uje i odchodzi, jakby się bał...? a osiedlowe piesełki rzadko się trafia fajne, ja swoje na osiedlu lubię (z grubsza, choć połowa jest znienawidzona przez Patryka :diabloti:), ale w domu rodzinnym nie mam gdzie wyjść z psem, bo jest to co piszesz - dresy z durnymi psami, dzieciaki z bydlakami, których nie mogą utrzymać i kupa piesków, które się "same" wyprowadzają. a kiedy na spacerek? :-( -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='a_niusia']kuurde w tym watku juz tyle razy o tym bylo... psa trzeba pilnowac, bo drugi pies moze byc chory, po zabiegu, po przejsciach, miec cieczke...no obojetnie. wiekszosc psow to nie sa takie agresory, zeby pozbawic zycia pieska, ktory do nich podbije. co najwyzej pociskaja sie troche na smyczy jak durne i juz. ale to niczego nie zmienia. ja sama majac na smyczy suke po ciezkiej operacji, bylam bardzo wojowniczo nastawiona do podbiegaczy i wlasciciel mial bardzo malo czasu na zabranie swojego pieske. w sumie to mial na to kilka sekund. i po co twoj pies ma dostawac za twoja glupote? u nas jest gosc, ktory ma agresywna amstafke. puszczal ja do tej pory luzem. az do momentu, gdy podbila z atakiem do niewlasciwego przeciwnika. pojechala na szycie ucha i nosila dreny. nawet nie domyslacie sie, co za piesek i jak sprawnie ja zalatwil. ta sytuacja byla w ogole niepotrzebna. gosc sadzil, ze jego pies to kozak i nic mu nie grozi az przykozaczyl do niewlasciwego przeciwnika.[/QUOTE] pomijając fakt, że w końcu może trafić kosa na kamień i piesek dostanie łomot, to czy do tych ludzi nie dociera, że za pogryzienie innego psa poniosą [I]konsekwencje[/I]? przecież nawet średnio rozgarnięty pół-troglodyta powinien się domyślić, że idą za tym [I]piniondze [/I](albo, w nomenklaturze troglodytów - "odszkodowanie") i jak nie chce bulić,to musi pilnować tego swojego piesełka, ale widać za dużo wymagamy. argument pt. [I]piniondze[/I] zawsze wydawał mi się doskonały przy głupich ludziach, nawyki durnych psiarzy obalają tę tezę. -
Poczwarkowo-gordonkowa galeria czyli Kudłata Dama Tina i Merida Waleczna
Pani Profesor replied to Talia's topic in Galeria
a ja z kundlem mam akurat wspaniale, bo w łóżku jest niewidzialny, ewentualnie się przytula, ale żadnego chrapania, ślinienia ani rozpychania. gdyby nie to, że cuchnie (dalej ma lekki łojotok i niekąpany daje osłem) i znosi na sobie tony piachu, to byłby idealny :loveu: bo jest mięciutki i zawsze układa się "pod coś", tzn. jeśli leżę i zrobi się wolna przestrzeń między moją głową a nogami, to tam się właśnie kładzie :loveu: a nad ranem wywala się kołami do góry i "drap mnie", albo przytula ryjek. no cudo, ale tylko w łóżku :diabloti: normalnie nie jest pieszczochem. łóżko ma dla niego wielką wartość więc wie, że jak kłapnie/burknie jak go gdzieś tam dotknę,to wyleci na kopach. o dziwo - stosuje się, kiedy ze mną śpi, to zupełnie inny pies. no ale cały czas spać nie będzie, musiałabym zmieniać pościel co dwa dni :diabloti: -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
Pani Profesor replied to *Monia*'s topic in Galeria
co to za posty po północy :mad: za bardzo wyspana rano wstajesz? :mad: -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
Pani Profesor replied to *Monia*'s topic in Galeria
ale ma piękne oczęta Maniula :loveu: -
...pisałam już, że moja następna suka będzie Chałwa? :razz:
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Pani Profesor replied to łamAga's topic in Foto Blogi
[url]https://pl-pl.facebook.com/szpitalnyposilek[/url] - mój ulubiony fanpage :loveu: przygotuj się, Aga :diabloti: -
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Pani Profesor replied to łamAga's topic in Foto Blogi
ja bym się obawiała posiłków :evil_lol: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Pani Profesor replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
jaki prezencik, ja nic nie dostałam :mad::diabloti: -
nie no, już żeby pod prześcieradło... :D Patryk jak zostanie łaskawie wpuszczony do łóżka, to kładzie się od razu, tam gdzie wskoczył, żeby zminimalizować ryzyko ochrzanu za łażenie/zakopywanie się/cokolwiek, a co za tym idzie - wygonienie :diabloti: jest HYC i składa się jak leżak, tam gdzie doskoczył :D
-
[url]http://images54.fotosik.pl/461/a6c2fdf281881407.jpg[/url] panierowanie :loveu:
- 78403 replies
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
on się nie szarpie, on się miota :D taki naprawdę agresor, rozciąga się jak pająk na chodniku i drze japę, warczy, no szał ewidentny, nie może znieść, że jakiś pies idzie niedaleko. dodam, że druga storna ulicy to dla mojego psa był zawsze niski próg pobudzenia, ot, może szczeknie, ale raczej bacznie obserwuje co to tam lezie. ten pies wydziera się jak tylko zobaczy psa na horyzoncie, gość taki względnie postawny, całe ręce w tatuażach, nie wygląda na wymoczka a niestety każde przytrzymywanie tego psa aż trzeszczy...zwiewam, no bo co :roll: jak w końcu go puści, to kaput. nigdy nie mogę go dorwać jak idę gdzieś sama, bez Patryka, bo bym może przegadała do rozsądku. -
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Pani Profesor replied to łamAga's topic in Foto Blogi
[quote name='marta1624']Hejka Aga ;) Jak Staś? Z gwarancją to u mnie pisze że czas albo do końca trwania okresu gwarancyjnego, albo 3 miesiące :niewiem:[/QUOTE] myślę, że te "3 miesiące" oznaczają czas, w którym trzeba zgłosić ujawnienie się wady, tj. jak coś się schrzani,to masz 3 miesiące żeby oddać na gwarancję, tak strzelam w ciemno ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
kupa pod drzwiami...te Twoje przygody, Ty chyba żyjesz w innym wymiarze :D współczuję! a co do westa i gryzienia w dupsko, to my mamy gorszy osiedlowy problem - faceta z psem (chyba suką) wyglądającą jak Twój Amor, tylko bardziej krępym, pisałam już o nich. pies się tak wyrywa, że autentycznie się boję, a ma zasrane flexi :angryy: wczoraj szłam z Izą i Neską (i Patem) dróżką do moich bloków, a typ z tym dzikusem po drugiej stronie tej małej uliczki - pies mu się wyrwał na jezdnię :angryy: cały czas na smyczy. duży chłop, a nijak sobie nie radzi, chciałam kiedyś do niego podejść, zagadać, wytłumaczyć, że może chociaż niech kupi kaganiec i porządną smycz, bo kiedyś tego psa puści... facet widać, że się stara, ale wygląda bardziej mizernie, kiedy się z nim szarpie, niż ja - pies atakuje serio z chęcią mordu, dostaje szału, gość mu krzyczy "równaj" i naprawdę "czekam" na dzień, w którym mu się jednak wyrwie... -
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Pani Profesor replied to łamAga's topic in Foto Blogi
[quote name='marta1624']Pisze tylko albo to albo to ;) A dalej że nie uznają jeśli to moja wina (i tam że spadł, zalany itd.). No spróbuję, zwłaszcza że mnie trochę przeraża to, że może się powtarzać to samo bo była wadliwa partia z której może być mój tablet. Teraz to luzik, bo oddam na gwarancję, ale jak się skończy to płacić za naprawy mi się nie uśmiecha (jeśli faktycznie byłaby to ta partia). Zobaczę jutro, co napiszą, i na pewno się podzielę co wyszło ;)[/QUOTE] podziel się i przy okazji napisz firmę ;) będzie 'dla potomności'. w sumie tablet to nie są buty, że Ci dowalą "nieprawidłowe użytkowanie" (tak oszukują nagminnie w CCC, gdzie praktycznie nie idzie zareklamować butów po bożemu, zawsze "źle użytkowane", "ściągane bez rozsznurowania", a "ekspertyza" na zapleczu...), także trzymam kciuki za wymianę ;) -
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Pani Profesor replied to łamAga's topic in Foto Blogi
[quote name='marta1624']No to czekam co powiedzą ;) W warunkach gwarancji pisze że albo naprawa, albo wymiana na nowy. Jutro napiszę że jestem troche zbulwersowana, bo kupiłam tablet z (jak myślałam) dobrej firmy, a tu takie coś :/[/QUOTE] a masz wyróżnione, w jakim wypadku naprawa, a w jakim wymiana, czy "dobra wola producenta"? bo jeśli masz po prostu albo/albo, to wg. mnie wystarczy spytać, a nuż ;)