-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
U nas [U]obszczekiwanie ludzi[/U] też wchodzi w grę. Byłam pewna że wytępiliśmy a ostatnio znowu się ujawniło. I prędzej własnie naszczeka na miłą starszą panią która się do niego szczerzy niż na menela... To samo z [U]piszczeniem[/U], już go tak dawno nie słyszałam :roll: Chcę też poćwiczyć reakcję na [U]wózki inwalidzkie[/U] - on nigdy nie miał z tym problemu, dopóki jedna babka się nie chciała usilnie z nim zaprzyjaźnić...Od tej pory jak widzi to musi chociaż warknąć... i przyjaźń z małymi [U]dziećmi[/U]. - na to będę brała chyba nacisk bo przecież mając dziecko będę zmuszona do kontaktu z nimi, w tym właśnie Wald , nie wyobrażam sobie żeby np do Kini w obecnej sytuacji przyszły koleżanki i Wald zachowywał się tak jak przy dzieciach z rodziny... No i chodzenie na smyczy i posłuszeństwo ogólne przede wszystkim. Więcej życzeń wobec własnego psa nie mam ;) -
Chyba ogólnie białe psy, nie?
-
ej to ja też chcę :eviltong:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ten do którego idę zajmuje się też problemami z tego co opowiadała ewaal (bo to ona poleciła). Opisałam mu psa starannie i dwubiegunowo, podjął się, zobaczymy co z tego będzie ;) U nas mniej więcej to samo. Ćwiczę, staram się konsekwentnie, on potrafi być super i robi maleńkie kroczki we wszystkim, ale to jeszcze nie jest to. I prawdę mowiąc ja wiem że to przeze mnie. Przyznaję się że w ostatnim czasie mam dużo stresu, czas pędzi, usiłuję podołać, ale czasem jest ciężko. Stwierdziłam że czas spuścić łeb i udać się do tego szkoleniowca, nie zaszkodzi a pomoże. Choć u Waldka to może i bardziej "kosmetyka" bo on żadnych tragedii ze sobą nie ma,to bardziej ja jestem do poprawki. -
Wiecie co wydaje mi się że to że ktoś nie trenuje w klubie czy nie goni po placu nie znaczy że nie ma spełnionego psa. A porównywanie polskiej wsi ze Szwecją... cóż. Akuratnie mam kuzynkę mieszkającą tam i jest trochę inaczej, ale to co pokazują statystyki niekoniecznie jest prawdą. Wieś i nudzące się psy są wszędzie, nawet u nich. Widzę różnicę chociażby patrząc w świecie pointerzym - rozmawiałam kiedyś z hodowcami z różnych krajów i oni są np zaskoczeni że u nas cięzko znaleźć teren do biegania. Słowacja czy Węgry mają przestrzenie, można psa puścić, można z psem ćwiczyć i nikogo to nie oburza. U nas spotkałam się nawet na konkursach że w szczerym polu wylatują ludzie i wrzeszczą. Na osiedlu z kolei puszczone psy przeszkadzają, nie wiadomo z czym, amatorsko robię czasem coś z psem, przeskoczy murek, słupek czy coś i nieraz spotkałam się z oburzeniem że demoluję, że to nie dla psa ma słuzyć... Podpinam psa do roweru i oburzenie, bo to nie koń. Poza szkołami nie ma miejsca na ćwiczenie , nie ma takich fajnych wybiegów z całym osprzętem gdzie ktoś chociażby może odkryć że np psa można puścić na tor przeszkód. U nas zwyczajnie to słabo rozwinięte. Słucham też relacji ludzi którzy byli z psem zagranicą i tam też jest inaczej - jak idziesz z psem luzem to pierwsza lepsza wyglądająca przez okno baba nie dzwoni na SM że nie masz kagańca , tam normalne jest że pies biega sobie wolno pomiędzy ludźmi. Są też zasady, ale też inne realia, ludzi też się traktuje bardziej po ludzku. Mimo wszystko patrząc na nasze polskie realia nie widzę aż takiego dramatu że psy nic nie robią - znam mnóstwo osób emerytów chociażby którzy jeżdżą na rowerach z psami, interesują ich sztuczki czy posłuszeństwo, są szkoleniowcami, hodowcy promują rasy jako psy do "czegoś", młodzi też działają i to dobrze, bo zarażają. Nie jest tak źle ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Baski_Kropka']Czy ja Ci musze napisać jak to brzmi?! :evil_lol:[/QUOTE] jaaaak?? ;) [quote name='agutka'] ja jak nie huknę chociaż raz dziennie to psie towarzystwo rządzi się jak szare gęsi ;-)[/QUOTE] mam jeszcze inne ujęcia ale akurat kromka miała największe gabaryty i wyszło najciekawiej ;) A ja nie chcę już huczeć. Nie umiem tak żyć z psem żeby notorycznie go huczeć i szarpać, męczy mnie to i daje poczucie beznadziejności. Czekam z upragnieniem na sobotę , może coś sie w tym naszym psim życiu wreszcie odmieni ;) Miałam dzwonić do szkoleniowca , tymczasem Wald zaczął nagle niespodziewanie piszczeć... Zaczął piszczeć już jak tylko teściowa przyszła z pracy , ale stwierdziłam że to efekt standardowy (już nieraz się zlitowałam i wyszłam a on ani nie siknął) bo Wald przy teściowej dostaje szaleju, więc popędziłam go na miejsce i jako że był niedawno nie uwierzyłam że mu się chce . Mimo wszystko nie przestał piszczeć więc wyszłam i zamiast dzwonić to wpadłam na znajomą czarną onkę i jak się rozkręciła zabawa tak zawładnęły całym osiedlowym trawnikiem i z tego wszystkiego zapomniałam... Teraz z kolei wydaje mi się za późno... A nie w temacie, dziewczyny , może coś doradzicie jaki fajny drobny podarek kupić mamuśce? Kurcze moja mama (ogólnie rodzice) jest taka że jej się nic nie przydaje, kosmetyki przeważnie jej nie pasują bo ona kupuje linie apteczne hipoalergiczne itd, rzeczy użytkowe też nigdy nie trafiam, ciuchy nie...Ona taka zakręcona wkoło zdrowego trybu życia, myślałam o książce jakiejś albo coś historycznego... Totalnie nie wiem w co celować... Chciałabym ją choć raz czymś ucieszyć żeby mi podziękowała z prawdziwą radością... -
Ostatnie dni są ogólnie całkowicie nieciekawe... Kurcze, oby wam z tą łapką się poukładało :( magdabroy - a to nie mogą być buldożki ??;)
-
To i ja się pochwalę co udało mi się zdobyc na ostatnim bazarku (czekam już na następny niecierpliwie, może mi sie wreszcie uda zdobyć to co chcę ;)) : kraciasta [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-nEYytalQsF4/U3ECVyqgzuI/AAAAAAAAYkE/61_qZvl4UF8/s512/spacer1205%20050.jpg[/IMG] i zielona eko [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-_qI8_adJ2k0/U3EHPNXfzWI/AAAAAAAAYnQ/v97pDurpf-U/s512/obroza%20032.jpg[/IMG]
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ja hukam, nie mówię ze nie, ale hukam wiedząc kiedy to mogę zrobić, bo on autentyczny panikarz i delikat.Szarpnąć też go potrafię tyle że nie lubię. Nie lubię go brać przymusem, wolę się z nim pomęczyć i dotrzeć żeby czerpał z naszej współpracy satysfakcję niż huknąć i mieć go ułożonego w 2 sekundy ale z ogonem na siuraku... -
[quote name='Ty$ka']Jakżeż my się zgadzamy :loveu: Aczkolwiek OE nie zawsze jest złe, tylko no właśnie... nie jest też lekiem na kazdego psa i na każdy problem. Szkoleniowiec powinien być pełen pokory i wyczucia. ;)[/QUOTE] Że my ? :eviltong: Nie , OE nie jest zła w sobie,została stworzona raczej nie do katowania psów, ale jeśli chodzi np o szkolenie tradycyjne to dla mnie bez sensu uczyć psa siadania czy warowania przez OE. Tymbardziej że psa można autentycznie nieodwracalne zepsuć, co widziałam na własne oczy i powiem tylko że przykry widok... Gość który mi szkolił Waldka myśliwsko bardzo pięknie powiedział o wszystkich urządzeniach że to tylko pomoc, ale tak naprawdę ich użycie należy uznać za własną porażkę. Popieram to, szczególnie widząc np psy (wybrane defacto przez jakieś swoje cechy i rzekomą fascynację rasą) które np dożywotnio łażą szarpane na kolczacie, w kantarach czy właśnie chodzą na OE. Jak przetestuję owego pana pod kątem szkolenia to zdam relacje, aczkolwiek wiem że nie jestem pokorna - będę dyskutować do upadłego i jeśli mi sie coś nie spodoba będę swoje zdanie aktywnie ujawniać i go bronić. Nie wyobrażam sobie sytuacji że np ludzie idą na szkolenie, widzą jak ich psem się zamiata po ziemi dla wyciszenia, płaczą po nocach widząc stres zmieniajacego się psa, ale i tak na to szkolenie lezą ponownie i stoją jak cielęta. Gdyby szkoleniowiec mi szkoleniowiec tak potraktował psa to byłabym skłonna i jego tak sponiewierać. Co innego jest korekta, co innego jest zgnębienie psychiczne psa sposobem którego właściciel nie zastosuje nigdy. I mam też może dziwne spojrzenie, ale dla mnie szkoleniowiec jest przede wszystkim obcą osobą dla psa. Równie dobrze mogłby mi go obcy facet na ulicy wyszarpać i na to samo by wyszło. Nad psem to ja mam pracować, dość zbędne mi jest zrobienie posłuszeństwa wobec obcej osoby.
-
Pytałam o zamieszkanie bo np w mieście zawsze gdzieś dorobisz w jakimś sklepie, zakładzie itd, a wieś, no cóż, nie daje już takich możliwości, ale... ja zawsze na wsi zarabiałam najwięcej i najprzyjemniej . Sezon letni przychodził to były wyprawy do lasu na grzyby i jagody, sprzedawałyśmy owoce, pomagałyśmy przy zbiorach, zatrudnialiśmy się przy sprzątaniu ludziom ogrodów ... Nie powiem bo i nawet się budowlanki trochę chwytałam :evil_lol: W mieście z kolei wyprowadzałam psy. Nie było tak żebym nie miała kasy mimo że oficjalnie i legalnie nie pracowałam, ale tysiak miesięcznie był ;) Nigdy mi nie brakowało, znajomi się nawet śmiali że jak zaczęłam pracować to miałam mniej kasy niż jak nie pracowałam. [QUOTE]No dla mnie to jest różnica, bo pies w terenie ma szukać zapachu człowieka, a nie zwierząt. Po to jest szkolony i po to są ślady zwodnicze, aby właśnie ignorować zapach zwierzyny. Pies puszczony w rewir ma znaleźć np. mój czy kogoś innego rzeczy, a nie zwierzęta. No tak to rozumiem ;-) Bo w tropieniu wykorzystuje się łańcuch polowań i przekierowanie go na człowieka. [/QUOTE] Nie wiem jak jest bo się nie znam aż tak na tropieniu, ale pies chyba taki tępy nie jest żeby nie rozróżniał. Jasne że jak jest nastawiony na jeden rodzaj to jest lepiej, ale chyba zabawą w szukanie zwierząt czy przedmiotów nie zepsuje się aż tak dobrze prowadzonego psa. A dla ciekawostki powiem jeszcze co Wald jeszcze potrafi szukać... GRZYBY. :cool3: Odkryłam to w tamtym roku, początkowo byłam pewna że to przypadek, potem zobaczyłam że zwraca uwagę na nie , zaczęłam chwalić i on się w to wkręcił. Śmiejcie sie albo nie, ale on naprawdę umie znaleźć w lesie grzyba :D Dla większej ciekawostki np powiem jeszcze że w węgierskiej jego rodzinie psy są szkolone na poszukiwanie trufli, przy czym też aktywnie polują i rozróżniają kiedy szukają zwierzyny a kiedy trufli :D
-
[QUOTE]Niestety na dzień dzisiejszy spotkałam takiego tylko jednego ;-)[/QUOTE] pan J? :) Mnie bardzo kilka osób szkolących też namawiało na oe czy antyszczek do leczenia piszczenia i obszczekiwania ludzi którzy go defacto zaczepiają. Co jeszcze cenię w szkoleniowcach jeśli już o tym mowa - to że szkoli właściciela. Spotkałam się ze szkoleniowcami którzy "robią psa" na gotowa - przejmują smycz, prowadzą psa wzorowo, a następnie oddają właścicielowi który go nadal nie umie poprowadzić. Nie kłammy się ale na szkolenie głównie się idzie żeby zdobyć pewność SIEBIE. Pies jest tylko narzędziem do pokierowania, nienawidzę typów którzy udowadniają że ONI sobie dają radę, a właściciela traktują jak obserwatora tego teatrzyku.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Ty$ka'][URL]https://lh6.googleusercontent.com/-x33VGJ6iaQk/U3Mz9w9_RbI/AAAAAAAAYoc/KmjbVvWaPqw/s512/sn14.05 065.jpg[/URL] magia :O :lol: Łapanie chleba w locie też mega :loveu: Mój też szaleje na punkcie kromek chleba, ale uwaga - suszonych, lubi sobie pociamkać :). Twoja historia z wczoraj przypomniała moje kryzysy nerwowe spowodowane zachowaniem psa. Jak zupełnie czułam się bezradna, z nerwem przywiązywałam psa do drzewa i odchodziłam. Wracałam po paru minutach jak ochłonęłam, o dziwo piesek od razu był grzeczniejszy :loveu: Jednak nie chciałabym wracać do tych aktów desperacji... ;p[/QUOTE] Ta kanapka na pierwszym zdjęciu to akurat jest zakazana kanapka, a ja nadwyrężam jego cierpliwość i rzucam mu ją niemalże w pysk... Oj nie, gdybym ja coś takiego z nim zrobiła to by mi się przez kolejny miesiąc nie mógł opamiętać bo bałby się że go zostawię... U nas krzyknięcie jest klęską, dostaje wtedy amoku i nie mogę go ogarnąć. Amorem mogłam trzepnąć i nic, a on jest przedelikatny i trzeba umieć z nim się obejść. On umie zostać ale jeśli to komenda, karnie w nerwach bym mogła wszystko spieprzyć co do tej pory go nauczyłam. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Przeszłoby przeszło ;) Mnie też się zdawało że nie ma szans i to nawet nie ze względu na łapczywośc Waldka bo tą samą kanapkę mogłabym mu położyć wszędzie indziej ale on nie cierpi mieć coś na głowie. Mogłabym równie dobrze mu tam dać jakikolwiek nieinteresujący go przedmiot i byłoby to samo. Z jedzeniem umie dużo zrobić, a już najbardziej śmieszy mnie jak każę mu wypluć i to mu się przyklei, jego mina jest wtedy bezcenna " no sorrym wypluwam ale to mi się samo przykleiło i włazi do gardła " :evil_lol: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Vilena'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/-RjTlIaC2NZI/U3Mz-pXO63I/AAAAAAAAYok/47ZHnA3x7oI/s512/sn14.05 066.jpg[/URL] Ooooo kanapka!!! :D :D :D[/QUOTE] Biedny Warchlacz strasznie taki okrutny terror przeżywa i uświadamia mnie że to nieludzkie dawać ulubione jedzonko i nie pozwalać zjeść, ale dochodzimy powoli do sukcesu , bo jeszcze niedawno nie było szans połozyć mu jedzonko na głowie ;) -
[url]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/CANON%2050D/049.jpg[/url] Ja to zgłaszam!! Ja to zgłaszam!!!!!:evil_lol: Jejku ona faktycznie jest koszmarnie różowiutka... Zaraz zaraz, oni Ci dali psa z tyloma obrożami czy to asortyment własny??
-
Z tymi możliwościami to też rozmaicie, bo się roi u nas od szkoleniowców samozwańców, którzy na stronach wypisują cuda, a w realu okazuje się że sobie sami z psem nie mogą poradzić ;) Osobiście się na szkoleniowców wyczuliłam i moze dlatego nie poszłam na szkolenie, bo nie zaufałam nikomu prócz dwóch znanych mi osób, które Waldka troszeczkę prowadziły. Jak szukalam szkoleniowca-behawiorysty to co go sobie dobrze upatrzyłam to wpadłam na gromy i opisy jak on komuś zepsuł psa. I nie to że się sugeruję, ale np jeśli ktoś jedzie ze wszystkimi psami tak samo to sory. Można mieć swoje metody, ale urozmaicone, dostosowane do rasy , charakteru itd. W każdym razie z opisanych sytuacji wynikło mi że ci ludzie nie są szkoleniowcami. Zresztą, ja mam zawsze dwie strony medalu więc też mnie interesują podstawy - czy ktoś ma papier, ma jakieś szkolenie, kurs, doświadczenie czy stwierdził poprostu że jak wychował swojego pieska to nic trudnego i może będzie sobie zarabiał szkoląc inne psy. Nie mam tu nic do ludzi którzy np przez wiele lat zdobywają doświadczenie, ale szkoleniowiec szkoleniowcowi nierówny ;)
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Majkowska replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
Seth zawsze chodzi w skórzanej obroży a Shila w łańcuszku?? Tylko po tym je rozróżnam :P -
Jak chodzi o samego pointera to on jest baaaardzo wszechstronny. Tak naprawdę przy dobrej chęci i dużym nakładzie cierpliwości z pointerem można robić i ipo i agi i obi i polować i rowerować i wszystko ;) To co ja pisałam to też o szukaniu zaginionych kotów - jak narazie Wald ma na koncie swoje koty (nie wiem czy czytałaś ale one nam lubią się gdzieś zaszyć jak wracamy ze wsi) i znalazł też martwego kocura sąsiadki w lesie :( Wald się kotami jara strasznie, ale to już nawet nie przez to ze chce je zagryźć. One go pobudzają, coś leci to trzeba gnać za nim,jak kot stoi to pozostaje psia ciekawość z respektem bo wie że kotów się nie tyka bo można za to mieć szramę na pysku ;D To samo z jeżami czy innymi zwierzami : na niedawnym spacerze nocnym szłam bez smyczy i ćwiczyłam chodzenie przy nodze, nagle Wald wypalił jak z procy... byłam pewna że coś pogoni, a on ... zobaczył w trawie jeża więc do niego podbiegł, niuchnął i pieronem znowu do nogi z miną " dobra, już jestem , jestem grzeczny, sory, myślałem że to coś ważnego...". Podeszłam z nim do tego jeża i nagle okazało się że on go wcale nie obchodzi, samo nagłe zauważenie wywołuje emocje - to też mi się wydaje z kotami , że jeśli psa się zahamuje w momencie pobudzenia nimi to zaczyna je postrzegać inaczej ;) Jak byłam na wsi to też polował na żaby i jaszczurki - potrafi je autentycznie znaleźć, poduważyłąm nawet kilka razy jak wykopuje je z ziemi... Samo szukanie sprawia psu dużo radości, tkwi w jego naturze, więc właściwie to chyba obojętne czego szuka, choć szukanie ma też "profesjonalne" oblicze narzucające pewne zasady ;) Ja też mam cukrzycę w rodzinie więc pomyślałam nawet czy by Waldka w jakiś sposób nie nauczyć tego wykrywać, ale za diabła nie wiem jak. Nie mowię o oddawaniu go, ale o takim dorywczym rozpoznawaniu. Tyśka a raz jeszcze przypomnij dla jasności- mieszkasz w mieście czy na wsi/małej miejscowości?
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Majkowska replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
ale ma żylaste udka :loveu: Trenujesz z nim coś żeby go umięśniać czy ma tak sam z siebie?? -
[quote name='AMIGA']Narazie jeszcze nie ma takiej potrzeby, ale jak pochodzi dalej na rehabilitację z Nusią, to się udam do Ciebie. A ten trener dwunożnym też pomaga? [/QUOTE] Jeśli weźmie się go na smyczkę to pomaga - pędzić można za nim w nieskończoność i nie uznaje postojów ;) A z innej beczki - cioci Amigo, potrzebujemy już nowych ogłoszeń? (wiem, dopiero pytałam ale nie ogarniam znowu :oops:)
-
[url]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/CANON%2050D/035bc.jpg[/url] :crazyeye: Co się tam u was w tym domu dzieje...:evil_lol:
-
Ha, jak pracowałam w Lotto to kiedyś zdarzyła się sytuacja że gość zostawił u mnie kupon za dość sporą kwotę na kilka losowań. Położyłam go z notką że taki a taki pan zostawił i gdyby wrócił to żeby mu oddać, wszystko ładnie z rachunkiem itd, potem mu jeszcze dołożyłam do tego wyniki i zerkając okiem stwierdziłam że ma tam wygraną, więc tymbardziej kupon trzymałam dla niego jakby wrócił. Pan nie wrócił, aż kupon stracił ważność, więc stwierdziłam że jeśli przez kilka miesięcy nie przyszedł to nie przyjdzie i cóż... ostatniego dnia ważności pod wieczór stwierdziłam że jak ma przepaść to może sprawdzę więc wyciągam kupon ...a na nim nic nie ma...:roll:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Wreszcie ktoś coś napisał z sensem:diabloti: Wald na szczęscie jeszcze jako tako chodzenie przy wózku ogarnia i powiem szczerze że wolę nawet spacery z wózkiem niż bez :D -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Dziewczyny! no co Wy! Niepoważne?! Ja mam małe dziecko a one mi każą o psa dbać ...:roll: Czarny humor mnie napadł :evil_lol: [I][SIZE=1]Może to przez to że od 2 dni mnie boli łeb migrenowo i pada deszcz, no i wczoraj kawy nie piłam bo mleka zabrakło ;)[/SIZE][/I] [quote name='gops']O czaiłam się na tą obroże w kratke ! ale stwierdziłam że troche gejoska :evil_lol: jednak Waldkowi w niej pięknie :smile:[/QUOTE] Jak się czaiłaś jak wolna była ;) Między innymi własnie dlatego trafiła do mnie , bo ja nigdy licytacji wygrać nie mogę więc biorę to co zostanie :P