Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. [quote name='AMIGA']Pięęęękne to zrobiłaś. Ukradłabym bardzo chętnie, gdybym umiała sama podlinkować :-( Ale ja jestem niekumata jak chodzi o takie techniczne sprawy :-([/QUOTE]Uwaga, próbuję "naokoło".Sprawdzić czy działa ;)[URL=http://www.dogomania.pl/forum/threads/245104][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/attachment.php?attachmentid=12769&stc=1&thumb=1&d=1403938469[/IMG][/URL]
  2. [quote name='AMIGA']Mój komp. juz padł, a laptop oddycha ostatkiem sił, też nie wiem co będzie dalej:-( I nie otwiera mi się to, co dostałam na pw :-([/QUOTE]Dodałam jeszcze coś u mnie na wątku...
  3. Jako że popuściła mi fantazja i dostałam weny mimo braku możliwości technicznych strzeliłam takie coś : [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/attachment.php?attachmentid=12770&stc=1&d=1403938506[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/attachment.php?attachmentid=12769&stc=1&d=1403938469[/IMG] Jak ktoś chce proszę się częstować, niepodlinkowane.
  4. Nie wiem jak zabrzmię, ale nie chcę widywać zbyt często ani mojej mamy ani mamy tż...:D Taaak, spała jak suseł, elegancko od wczoraj 20.00 do dzisiaj 7.00 :loveu:
  5. [quote name='Baski_Kropka']Moja wydaje się super spoko, ale jak bym z nią miała pomieszkać to nie wiem czy było by tak super... :P[/QUOTE]Mnie też się wydawała cudowna, bo i pozwoliła mi z nimi mieszkać i zawsze na luzie , gotowa na imprezę, flaszkę, do zabawy ale małymi szczegółami zmieniła swój wizerunek (np wszystkim zarządza, wszystko przekłada, cokolwiek gdziekolwiek położę to muszę być przygotowana ze znajdę to albo za koszem na śmieci albo za łóżkiem, swojego chowa, z naszego korzysta, zarządza moim dzieckiem i nie widzi nic złego w wychowywaniu swojego żonatego już synka...). To są podstawy z którymi na dłuższą metę nie da się żyć, bo drobiazgi drobiazgami, ale urządź dom jak coś ktoś cały czas w nim przestawia...
  6. Jeszcze coś posyłam na maila, mam nadzieję że dojdzie, niestety mój komputer nie może się doczekać kiedy pójdzie na złom... EDIT - nie, jednak nie posyłam bo mój komp nie jest w stanie. Jak znajdę drogę żeby posłać to poślę...
  7. [quote name='elik']Betkak na pewno nie ustanie w staraniach o pozyskanie tego zrzeczenia się Astera, ale ciągłe powtarzanie że pies ma właściciela do niczego nie prowadzi. Betkak o tym wie i robi co może, ale przecież nie zostawi psa bez pomocy, bo padnie z głodu. Pijaczek na pewno nie zadba o to, żeby miał co jeść.[/QUOTE]Wszytko rozumiem, ale też trzeba się kierować przepisami żeby sie nie wplątać w tarapaty. Zrzeczenie musi być, to teraz priorytet, zastanawiam się jak wam pomóc... Gdyby to choć był jakiś krakowski teren...
  8. [quote name='betkak']Facet mieszka gdzieś w Piórkowie woj świętokrzyskie. Najpierw był handel wymienny za wódkę między kolegami, w końcu jeden z tych kolegów psa wywalił (możliwe że sam nawiał), pies się błakał, dokarmiała go dziewczyna, była u pijaka bo dzwoniła do jakiejś Fudacji, powiedzieli, że pomogą jak będzie zrzeczenie-poszła zbluzgał, pogonił i powiedział, żeby sobie psa wzięła bo to nie jego był. To było w kwietniu, odkąd Aster się pojawił u tej dziewczyny pisałyśmy do Fundacji-do tej pory nie mamy odpowiedzi.[/QUOTE]A to skąd wzięłyście psa aż ze świetokrzyskiego ? :O Do jakich fundacji pisałyśćie?
  9. [quote name='elik']Gość wyraźnie powiedział, że to nie jego pies.W tej sytuacji jest to pies bezpański.[/QUOTE]W jak powie że jest jego to już będzie jego? A jak powie że jest jego i pokaże jakikolwiek dowod? To jesteście wtedy złodziejami, którzy ukradli psa i czy chcecie mu pomóc czy też nie poniesiecie za to konsekwencjie.Nie warto ryzykować. Wiesz jak to jest... na gębę nic nie ma. Chociaż tak jak napisałam, można by było go nagrać...
  10. [quote name='d_mich']Nie wyprowadzaj psa na spacer, gdzie ma się trzymać blisko nogi, na sprzęcie do treningów, to nie będzie ciągnąć. Prosta zasada - jeśli pies ma ciągnąć na szelkach, to podczas zwykłego, spokojnego spaceru chodzi w obroży lub innych szelkach (np. zamiast SLED to guard).[/QUOTE]Pies na spacerze ma się trzymać blisko nogi? I to jest spacer? Rozumiem nie ciągnąć, ale chodzenie przy nodze spacerem nie jest... Do tej pory nie wyprowadzałam (właściwie nie wyprowadzałam nigdy...) i ciągnie , więc reguła nieciągnięcia nie potwierdza się ;)
  11. [quote name='epe']I to jest najważniejsze w tej chwili!! Jak gościu taki wiecznie nachlany, to może sposobem go? Mieć gotowe wypisane zrzeczenie i przy pomocy "flaszeczki" nakłonić do podpisania papierka? Może jakiś jego kolega pomoże? Wzamian za flaszeczkę?[/QUOTE]To proponujesz oszukać człowieka żeby nie wiedział co podpisuje?? :lol: Ej , dobra dziewczyny , serio teraz - gdzie ten gość jest?
  12. Dobra, kopiuję, biorę zdjęcia i wrzucam :)
  13. PP masz w Krk kilka sklepów w których sprzedają mięso z Piesek Stefek (?) i Aspolu własnie. Z tego co sprawdzałam miały być 2 - pod halą targową i ul Rakowicka, ale nie znalazłam ani tu (tzn na rakowickiej się wycofali ze sprzedaży bo nie szła).
  14. [quote name='betkak'] problem z właścicielem psa jest taki, że Pan jest non stop nieprzytomny...kiedy dziewczyna u niego była została zbluzgana, a Pan powiedział, że jak chce to psa sobie moze wziąźć bo to nie jego tylko przybłęda. [/QUOTE]A nie można by było tego nagrać i poprosić jakaś organizację o pomoc? Bo w tej chwili lekko bez sensu psa trzymać, gość pół roku będzie chlał, aż zorientuje się że nie ma psa i dostanie kaprys że chce go znowu...Musicie wtedy oddać, bo takie jest prawo, nikt nie może nikomu zabrać zwierzęcia bez dobrowolnego zrzeczenia...
  15. [quote name='Panna Cotta']on na chodzie jeszcze jako takim byl ;p ale tylko zagracał...[/QUOTE]Nasz też jest na chodzie - nawet bardziej niż nowsza od niego j.c. ... Zgłasza się porzucenie i zaniedbanie pieska! Dziś Wartkunia spojrzał smętnie za nami gdyśmy z bobasem zamykały drzwi. Został, biedny, samotny, został w domu, mimo że myśmy poszły,mimo że słońce świeciło i wszyscy jego kumple przyszli na łąki... Dziś nie miałam siły, po cudownie rozpoczętym poranku jakoś uszło ze mnie powietrze. Dziś wyjątkowo nie miałam już siły taszczyć ze sobą Warchlaczka, choć prawdę mowiąc w połączeniu z wózkiem nie jest taki zły jakby się wydawało Natomiast stałam na łące i obserwowałam piesku z punktu obserwatora, i szczerze uśmiałam się z tych babeczek :D Kooochane, jakie to jest miłe gdy jako jedyna na łące nie masz problemu z psem....bo go nie masz :D Mimo braku Wartkuni przy boku dzień był spoko, bo odrobiłam się ze wszystkim wreszcze - miałam dużo czasu bo mała praktycznie od południa do 17 przespała...Wstała z zapuchniętymi oczami jakby chlała wódę przez rok, i widać było ze poszłaby chętnie dalej spać, nawet przepuszczając obiadek.. :shake:Właściwie miałam już nigdzie nie iść, ale musiałam kupić kefir i brokuła bo tż zażyczył sobie dzisiaj taki obiad +jajko, więc poleciałam. Przewrotność chciała że wczoraj i przedwczoraj jak walczyłam z dzieckiem to obiadu nie było(bo nie było komu zrobić), a dziś, jak tylko zakomunikowałam że idę do sklepu kupić produkty na obiad, to teściowa zaraz po moim przyjściu wyjechała zupełnie "nieświadomie" z rozmrażającą się rybą... :rolleyes: Uwielbiam być panią mojego domu i żoną mojego męża :loveu: Mimo wszystko dzisiaj zaliczam do dobrych dni, bo sporo sobie zrobiłam, a i uniknęłam gdakania izolując wręcz młodą od babci , wykąpałam ją w asyście Wartkuni i smacznie zasnęła. I dziwnym trafem jestem niemalże pewna że będzie spać jutro do 7 przynajmniej...
  16. [quote name='elik']Wiem, że jest znacznie więcej osób, które myślą tak samo jak Ty, ale boją się wypowiedzieć, żeby nie narazić się na niewybredne uwagi pod swoim adresem.[/QUOTE]Jest, są nawet osoby zainteresowane psem, śledzące wątek, które bardzo chętnie by zaadoptowały i pomogły do czasu znalezienia domu, ale nikt się w walki kogutów nie chce wpychać, przecież może znaleźć pieska z fundacji gdzie przywitają go panie kawą, zaproszą na spotkanie z pieskiem. Względnie w pseudo za flaszeczkę, pan sobie zatrze rączki uśmiechnie się szeroko. Milej? Milej.
  17. ZA uszka też :loveu: :D Można nawet za uszko psa prowadzić, bardzo fajna sprawa :D
  18. [quote name='alkaadamik25']Często zdarza się, że psiak szczeka, u nas to normalne. Po prostu taki jest,były próby wychowania ale nie poskutkowało.[/QUOTE]Jak pies szczeka bez powodu to nie jest normalne. Pies nie ma prawa dolatywać do ludzi i obszczekiwać A pytanie mam do wszystkich - dajmy na to jest sytuacja : Podchodzi do was znajomy i wywiązuje się gadka, wreszcie pyta czy może pogłaskać... I tu zgadzacie się, ale, czy macie np tak że mówicie " ale on może obszczekać" czy udajecie że nic nie wiecie uważając ze bez ostrzeżen będzie lepiej, bio przynajmniej głaszczący się nie pospina ze może zostać obszczekany i efekt wychodzi dopiero w praniu?
  19. Jakby nie miał ogona to pewnie dałoby się komunikować z nim przez ciało - naprężony, wpatryjący się w jeden punkt, podekscytowany itd. Ile wyżłów nie ma ogona, a dokładnie wiadomo jest kiedy mają już wiatr i kiedy zaznaczają zwierzynę ;)
  20. No wiesz, akurat na dogo merytoryczna dyskusja oparta na wiedzy to żadkość ;) Dlatego ja Cię cenię, jakkolwiek może sprawiam wrażenie "stawiającej się" w zdaniach ;) Ale jesteś jedną z nielicznych osób które żeby przekazać Ci to co wiedzą nie zrobią z innych durnia ;) W umowie adopcyjnej jest rozumiem cięcie uszu i ogona? - a dlaczego nie wolno, a jak masz papierek od weta to nie przeskoczysz?? Takie gdybanie, ale przecież psa ciętego nie musisz mieć tylko z rodo, nie :D
  21. [quote name='4Łapki']PP, ja o batonach jeszcze. Znalazłam w Carrfourze baton RAFI za 1,99 zł. Skład:[I]mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego min. 70%, woda, dodatki zbożowe do 10%, składniki mineralne: wapń i fosfor[/I][/QUOTE]O kurde, rarytas :D
  22. [quote name='asiak_kasia']Ale wszyscy wiemy ze sterylka jest zasadniczo dobra kwestią. Po prostu hipokryzją jest doradzanie sterylki każdemu i bez wspomnienia o minusach zabiegu-szczególnie przez osoby, które bardzo głośno krzyczą o tym, że uszek nie tniemy bo to BOLI. :diabloti:[/QUOTE]Zbiję trochę z tematu, ale teraz w ostatnim czasie widzę zwrot, że właśnie sterylkę się ODRADZA. Co do samej sterylki to jest to wg mnie całkiem odrębna kwestia, bo jak mam sukę to wolę ją ustrzec przed ropomaciczem, nowotworem czy wpadką, bez względu czy ma uszy czy nie.
  23. Wiadomo, zawsze jest za i przeciw ;) A mnie zawsze interesuje wasze zdanie - wasze jako właścicieli ttb i molosów, bo wiadomo ze wiecie dużo ( szczególne ukłony dla asiak ;)) i człowiek się dowiaduje czegoś. A właściwie czemu nie ciachnęłaś? ;)
×
×
  • Create New...