Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. [quote name='Pani Profesor']a jesteście jeszcze jutro? jakby była pogoda to może ten, teges...?:razz:[/QUOTE] Jestem, ale rano, do godz 14, bo ok 15.30 jadę właśnie kłaść te płytki. No i jestem z Kinką sama.
  2. [quote name='Czekunia']To jest bardzo, bardzo dobry pomysł:)[/QUOTE] Tylko mój tata średnio się z niego ucieszy ,on tak Wartkunię lubi :evil_lol: Przemyślę czy branie go do robienia paneli to dobry pomysł ;) Wald teoretycznie podstawy zostawania w domu bez histerii ma,wyleczyliśmy wszelkie schizy jakie robił, ale i tak chciałabym jak najwięcej żeby jednak tam był przystosowany, choć (jak było kilkakrotnie widać na fotach) on się otoczeniem już nie stresuje, najważniejsze żebym była ja.
  3. [quote name='Yuki_']A jak Waldek to znosi? ;)[/QUOTE] Nieświadomie, narazie tam nie był, bo by tylko przeszkadzał, tamjest rozgrzebana podłoga w tej chwili, myslę że go wezmę jak ułożymy. Choć mam ochotę go wziąć jutro coby nie wypuszczać go na głęboką wodę umieszczając w nowym miejscu i zostawiając samego na 8h...
  4. Majkowska

    dubel

    a tego slalomu nie masz za blisko ??
  5. Heheh remont remontem ale kasy brak,niestety, gdyby ode mnie zależało to bym ciachła od razu na najwyższym poziomie wszystko, łącznie z moimi wybajerowaniami typu zburzyć ścianę, wstawić lustro zamiast szafy,albo położyć sobie tynki japońskie. Nas wykończyły już panele, płytki, farby i trochę mebli, więc... :P Niestety musimy się dostosować do naszych możłiwości finansowych, ale, będzie, nie teraz to później ;)
  6. [quote name='Ty$ka']Wspaniale, że przeprowadzka coraz bliżej. Co swoje, to swoje jednak ;)[/QUOTE] Oczywiście że tak, im szybciej się przeprowadzimy tym lepiej... Dzisiaj teściowa skomentowała soczyście nasze nowe mieszkanie (którego defacto nie widziała nawet na zdjęciu, ani nic o nim nie słyszała) że " jak się nie remontuje przez lata to własnie jest taki syf jak tam":crazyeye:Z pogardą, to nie było jakieś stwierdzenie typu "dacie radę tylko sobie musicie to odremonotwać"... Zrobiłam 52 wdechy żeby się przypadkiem nie odezwać, potem chrząknęłam 4 krotnie, kaszlnęłam 8 razy i byłam nawet w stanie parsknąć lekkim śmiechem... Boże, jak to dobrze że ten apartament jest tak luksusowy że jej tu samej będzie dobrze :loveu: Nie sprawia wrażenia zasmuconej że już wychodzimy od niej, nawet nie zapytała nic co tam jak tam... Jest poza tym. Serio - mamy tam do zrobienia sporo, przede wszystkim trzeba sprawić że tam się wykombinuje przestrzeń na maleńkim areale. Ale da się, odpowiednio pousuwać meble i dać tylko to co niezbędne, kolorem trochę się pobawić i jest. Zdecydowaliśmy się też na przemalowanie wszystkiego , bo kuzyn pomalował mieszkanie bez przesuwanie mebli, także gdzie się nie posunie tam wychodzi niepomalowana ściana. Wczoraj tata kupił już panele i płytki, niestety wszystko tradycyjnie na odwrót : te panele co nam się spodobały okazały się że są tylko w kilku sztukach, ale na szczęście facet nam podał adres innego sklepu i po całkiem fajnej cenie je dostaliśmy. Za to płytki które wybrałam okazało się że nie ma ich, wzięliśmy jaśniejsze, mam nadzieję że nie będzie tragedii. Kuchnia jest parszywie mała, dlatego już powiedziałam aaa dobra niech będą te białe, może co się rozjaśni tam... Jutro ciocia Majkowska ubiera roboczy strój i idzie kłaść całość majdanu. Mam nadzieję że w ciągu jednego dnia zdązymy. Może dziwnie zabrzmi, ale czuję że mi rosną skrzydełka :loveu:
  7. [quote name='agutka']Baski- kantary, sraly ... mam wszystko w szafie bo nie używam ;) nie będę znowu kasy wywalać na szelki a nie powiem miałam je na myśli kiedyś ;) ona musi nauczyć się reagować na korekty.... jakiekolwiek ;) Potem mogę myśleć o pomocniczym sprzęcie ;) Co do kleiku to najlepsze mają stawy cielęce i jagnięce , raz dostałam świeżo ubitego baranka gdy rozkroiłam nóżkę to aż klej się rozlał. Teraz muszę wyłudzić od znajomych nóżki cielęce , nie jest to nigdzie sprzedawane a dla psa to przecież źródło wspomagaczy ;) PP- mi nie chodziło o te wędzono -lazurowane a właśnie o ten cały dym ;)[/QUOTE] A jak wam idzie korygowanie po tym dniu z oe? Jakieś postępy są? W którymś sklepie dla psów masz własnie sprzedawane kolanka cielęce.
  8. Znów możesz tylko żałować że Waldka nie było, on by siebie nie naśladował, tylko byłby szybszy od spustu:evil_lol: Mi kiedyś grupka chłopców ostrzelała Amorka z pistoletu kulkowego. Tyle że wtedy byłam młoda, to jakoś bardziej mi wypadało dogonić gnojów, złapać i wymoczyć im ryje w błotnistej kałuży...:razz: A nie chcesz się skusić na drybeda? Ja po tym pierwszym jestem zadowolona.
  9. Łapki przecież mają w sobie tą całą chrząstkowatą strukture. Podwałam Waldkowi taki kleik jak był mały, bo ponoć bardzo dobrze służy stawom itd. Głowy podejrzewam że też, ale głowy bym już za żadne skarby nie kupiła.
  10. A co myślisz o pies? (bo to co podałam to jest psi wymiar chyba)
  11. Majkowska

    dubel

    [quote name='marta1624']Bo koło chyba z biedronki nie? A ostatnio były za 24,99zl. Więc pytam czy masz od kogoś czy biedronka z ceny zeszła ;)[/QUOTE] W biedronce juz chyba nie ma. Dziś byłam, patrzałam nawet.
  12. A foty Ci doszły??
  13. heheheh świetne ! coraz rewelacyjniejsze robisz foty :D Sagat wymiata.
  14. Właśnie wróciłam do domu z oglądania mieszkania :loveu::loveu::loveu:! Boże jaka jestem podniecona, jaka jestem zachwycona, jaka podjarana urządzaniem ! Mieszkanko maleńkie, mniejsze niż mi się wydawało ALE NASZE.:multi: Dużo mamy napewno do włożenia tam, ale juz wkładanie w swoje ma sens i będzie się ciułać, w jednym miesiacu to, w innym co innego... Tż nie podzielił mojego zachwytu - stanął jak krasula z miną "myślałem że dostanę apartament i podziękują mi że się zgodziłem go przyjąć" - i trochę mnie podgotował i przygasił zarazem... bo mieszkanie wcale nie jest złe, a przy odrobince wkładu da się zrobić całkiem przyjemnie. Nie wiem jak on ale ja się napaliłam. W pierwszym rzędzie bierzemy się do zrobienia paneli i płytek, przemeblowania na nasze i zrobienia prowizorycznie pokoju Kinki. U młodej też chcę pomalować ściany, bo kuzyn wprawdzie niedawno malował, ale ...chlastnął wszystko na pomarańczowo, bez względu czy to sufit, parapet czy ściana :D Z meblami póki co nie poszalejemy, chcę tylko sobie do pokoju przenieść biurko i zrobić Kini fajne warunki żeby miała u siebie choć ładnie. Największą rozkminę mamy z kuchnią, bo jest maleńka, taka że jedna osoba tylko w niej może stać, myślimy jak wstawić tam kuchenkę żeby to miało ręce i nogi. Ale ma wielką zaletę - ma okno na salon, czyli mogę małą puścić do zabawy i zerkać na nią jak już będzie większa. Dodatkowo co fajne , w oknach mamy kraty czyli bezpiecznie jest. Przez balkon wypatrzyłam ogródek, który według niepisanej zasady jest tego kto nad nim mieszka, a że jesteśmy nad nim my to mam lekkie ambitne plany ;) No i nie omieszkam dodać że aktywnie szukam też miejsca dla Warchliny, bo nie ma zbytnio go gdzie wepchnąć. Tzn klatki. Trzeba chyba będzie skasować jakąś szafę, bo klateczki go nie pozbawię. Mój Boże, dawno nie byłam tak szczęśliwa!
  15. [quote name='agutka'] kufę jeżeli od dobrego odcinka mierzyłam (nie jest łatwo wyczuć:diabloti: ) ma dłudości 9 cm [/QUOTE] Heheh no ja miałam ułatwione zadanie bo wsadziłam lnijkę między oczy , wy takich rarytasów samomierzących nie macie. (jakby kto chciał to mam foty z pomiarów )
  16. heheh bo wiesz, bo Wald ma zalążek ttb :D Może ja na bulla kupię? :P
  17. Dobra, a jak mam zmierzyć psa w policzkach ? Wsadzić mu metr do pyska?:evil_lol: Dalmata tez analizowałam (dł 11,5 wys12 szer 10), z kolei dobkowaty 12,5/14/10,5. W bardzo podobnych wymiarach jak dob jest też airedale terrier (12,5/13/10,5) i podejrzewam że się nie różni tylko tym jednym centymetrem w wysokości... Wald ma jakieś 10 dł / 12 wys, szer ?, wysokość z tego co patrzyłam na chopowskie pomiary to ma ok 11cm przy uchylonym pysku (tak jak na rotku pokazowym). Agutka, ale Ty mierzysz chyba kaganiec, a nie jej pyszczek, nie? Ja mierzę pysk, przy czym wszystkie wymiary są niepowiększone o nic (prócz otwartego pyska, bo to wiadomo że różnie bywa).
  18. Majkowska

    dubel

    Jak chcesz za wszelką cenę jak najtaniej to może jeszcze sprawdź te bazarki...
  19. Majkowska

    dubel

    [quote name='kropi124']Szukam szukam... Chodzi mi o to że w miastowym zoologicznym są drogie i czasami do niczego. A zależy mi na tym że jak były by tanie to kupie więcej i mam z głowy. To samo dotyczy piłek.[/QUOTE] No ale o to chodzi chyba własnie gezowej, że może lepiej kupić mocniejszy dysk niż więcej a taniej. Kupić tanio dysk żeby się rozpękł w psim pysku też bez sensu. Jak on jest zapalony do dysku to może warto pomyśleć o czymś lepszym, tymbardziej że to co podała gezowa to nie jest jakaś szalona cena...
  20. Na fb jest o tym na krk.fm i krakow.pl bodajże, tak poza tym wrzucają to ludzie w udostępnieniach, musisz poszukać bo mój komp niestety nie ogarnie aż takiego przeciążenia... A z innej beczki, mierzę ostatecznie Wartkunię. Powiedzcie mi na co zwracać uwagę i czy ja to ogólnie dobrze zrobiłam : [IMG]http://i60.tinypic.com/zu2uqh.jpg[/IMG] To są wymiary minimalne. Ale za cholerę nie wiem jak zrobić pomiar szerokości , ten z przodu...
  21. Noooo, uff. Szkoda że nie zostało zrobione dowodowe zdjęcie stanu tych paczek przed dostawą ?(tzn zwrotem :D)
  22. Majkowska

    dubel

    [quote name='Gezowa'] nie wiem, mi by się opłacało kupić mocny dysk i mieć z głowy niż ciągle wykładać po 20zł na dyski, które będzie miał "na raz".[/QUOTE] POpieram, tymbardziej ja się z psem ćwiczy coś więcej niż tylko rzut raz do roku. Mało tego, jak pies ma skłonności do niszczenia (bo rozumiem że je tak mocno traktuje zębami podczas aportowania) to takim marnym tanim dyskiem może się pokaleczyć. Ja kupiłam ostatnio dysk gumowy trixie i bardzo przyjemna sprawa, Wald na nim wisiał nawet na drzewie i nie poszedł, także solidny jest. Niestety moja teściowa daje mu zabawki do gryzienia więc któryś z kolei skasował. A może poszukaj na bazarku? Czasem są tanie bardzo fajne dyski, ja kupiłam dwukrotnie za jakieś śmieszne pieniądze rzędy 5-7 zł...
  23. Czytam już dłuższy czas, pokazują na fb rtg psów z żyletkami, agrafkami i spinaczami w środku... Makabra. Współczuję szczerze tym co mają nieopamiętane w zbieraniu psy - takie jak chociażby Amor, który złapie byle co i nie da sobie zabrać... Warchlincze na szczęscie nie pali się do zbieractwa, a jak już złapie to na komendę wypluje. Rejon mnie też nie cieszy bo pierwszy jest tu gdzie mieszkam teraz, drugi tam gdzie się wyprowadzam:shake: Ja też muszę kupić lepszy kagan. Już poza konkursowo.
  24. Majkowska

    dubel

    [quote name='Yuki_']Obecnie jest zakaz sprzedawania na targu jakichkolwiek psów i kotów. Jedynie w miejscu gdzie mieszkają, można sprzedawać, tzn. mieszkają w domu i robimy im ogłoszenia na portalach.[/QUOTE] A ja tam widuję czasem na ulicach jakichś rumunów ze szczeniaczkami, na giełdzie też są. Znaczy kto my "robimy"? Mnie nie chodzi o was jako pseudo tylko o toz. [quote name='marta1624']Z tym zakazem to różnie bywa ;) Majka mojej babci pochodzi od ludzi z rynku, a w niedzielę w miejscowości obok stali na rynku ze szczylami kundelków :roll:[/QUOTE] aaa bo to przekombinowane wszystko jest, to tak jak akcje pt sprzedam obróżkę a do niej psa. Oni już się wycwanili i w tym... Sama kiedyś podesłałam interwencję do gościa co sprzedawał pieski pod rynkiem (podeszłam i spytałam nawet) ale po telefonie gdzie potrzeba okazało się że nie nie pan nie sprzedaje piesków, pan siedzi sobie z czymśtam, a pieski tylko mu towarzyszą... Raz rumuna spotkałam z białym szczeniorkiem, coś jakby samojedzik malutki, wcisnąć mi chcial to wręcz ale kasy nie miałam, oferowałam mu wtedy wszystko co miałam a co miało jakąś wartośc, łańcuszki, kolczyki, złote pierścionki itd, ale nie chciał. Jak podjechał do niego radiowóz to nagle pieska na ręce i to jego przyjaciel i on by go nie sprzedał...
  25. A próbowałaś kiedyś iśc z nim ot tak nie na zabieg tylko np wejść, spędzić tam jakoś miło chwilkę, wyjść? Czy to stres będzie dla niego za duży? Kiedyś gdzieś czytałam że tak się psy przekonuje do wetów, sama zresztą Waldka gościnnie zabierałam z Amorem do czasu jak Am się sam nie zaczął bać (miał coraz częstsze ataki , więc weta widział w sytuacjach ratunkowych). Nooo młode są, własnie, nie postarzać mi tu psów :P
×
×
  • Create New...