Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. Kolorowych snów Sanieczko. Snij o domku...
  2. No i koniec euforii szkoleniowej... Poszłam z moim arcymądrym pieskiem na wybieg się szkolić w ramach wieczornego spacerku. Wszystko byłoby pieknie gdyby choć trochę na mnie zwracał uwagę...:roll: Dla Waldka na polu nie istnieje nauka i zabawa. Słuchać słucha, ale co go tam jakieś przeszkody czy sztuczki. Lepiej wleźć w krzaki...
  3. A i bym zapomniała - Sto lat łaciateczko !! :drink1::bday: Jutro jadę w wasze piękne strony :)
  4. nie mogę się napatrzeć na nią :loveu:
  5. [quote name='Murka']Taj ma wpisany w zaświadczeniu wiek 1 rok :) Sprawuje się rewelacyjnie; bryka i szaleje z psami. Wobec człowieka nie jest namolny, ale też nie ma problemu, żeby go wygłaskać (Tajcio zawsze wtedy wywala się kołami do góry), jest bardzo usłuchany, sam wbiega do boksu kiedy przychodzi czas. Dzisiaj miał spotkanie bezpośrednie z większym psiakiem i w pierwszym momencie wyszczerzył się do niego i coś tam podziamotał, ale dostał reprymendę słowną i po niedługim czasie przestał się go już bać, pozwolił się obwąchać itd. Ale jak koleżanka na niego dziamała to się chętnie przyłączał :)[/QUOTE] ojejciu jak fajnie :loveu: To młodziaczek. A Kruszyna w jakim wieku? ( jak pytam po raz setny to wybaczcie, czasem tak mam :lol:)
  6. [quote name='maryg22']:diabloti: Zuzi jeszcze nie znacie i wbrew pozorom jest to [B]pies [/B]:D [/QUOTE] samiec? U Ciebie w galerii to różne rzeczy się dzieją. A swoją drogą - gdyby mi ktoś powiedział teraz że jego pies się nazywa Joy, to zaraz bym odpowiedziała " jak to? przecież to imię dla suczki!" ;D
  7. Przybywam do mojej ulubienicy - szalonej psicy
  8. Cześc Pakuś :loveu:
  9. Witam się jako pierwsza. Kto to takie cudo wyrzucił... Ludzie zwariowali, naprawdę... Będę zaglądać.
  10. A ja już wiedziałam że ma... Zaraz i do małej zaglądnę. Faktycznie jest do Rina podobna. Może by ich w dwupaku wyadoptowywać? ;)
  11. Cześć maluszki, myślę o was nieustannie...
  12. To polecam pointera. Chyba ze nie chcesz mieć takiej skończonej sieroty jak ja :lol: Ja też lubię patrzeć jak psy się bawią, choć wczoraj była ta zabawa taka trochę dziwna. Najpierw starsze panie kibicowały żeby pieski puścić a potem sprawiały wrażenie niezadowolonych że psy biegają wkoło nich i ich małych suczek... Właścicielka labka też jakaś dziwnie nastawiona,psiak niby młody,a widziałam ze dość probował na Waldka wsiadać i stale balansował łbem w okolicy jego karku. Był dość emocjonalny chyba i podejrzewam że miał jakieś problemy ze swoją nadopubdliwością bo pani pytała mnie czy mój też przejawia "skłonności matrymonialne". Cokolwiek to znaczyło to jakoś mimochodem powiedziałam że tak ( mimo ze nie ), a pani przyznała mi rację , ze taaak pieski jak kończą 2 lata to właśnie się im "to" zaczyna i nie można psa opanować dlatego jej nosi kolczatkę ( kolczatę miał dość sensowną, a i tak ciągnął jak pieron i pani miała małe sterowanie nad nim...) Podejrzewam że tamten też by może nawet chętnie się gryzł i gwałcił mojego , ale Waldek nic sobie z tego nie robiąc ganiał w najlepsze. A z innej beczki... Pada u nas jak diabli. Coś paskudnego... Wszyscy śpimy jak dzikie susły. Odsypiamy noce. Dziś wprawdzie nawet pospałam ( o ile stan półsnu móżna nazwać wyspaniem się), bo tżtowi przypadła w udziale nocka przy małej, jako że zakomunikowal mi że on pracuje cięzko a ja wypoczywam w domu...Więc oznajmilam że w takim razie niech powypoczywa sobie przy małej w nocy, bo to naprawdę full relax. Gdy zaczęła koło 1.00 płakać to szturchając go łokciem omal mu żeber nie połamałam, bo był nie do obudzenia ;D Zwlókł się z łóżka i widziałam jego totalną bezradność jak wszystko zaczęło się sypać - mała darła się na cały regulator, przy przebieraniu się calutka obsikała, a potem jeszcze stały punkt programu - gdzie jest mleko i jak się je robi? :D Przymknęłam tylko oczy udając że śpię i czuwałam po cichutku z boku. O 3.00 kolejny atak płaczu i kolejna bezradna krzątanina tżta... Szczególnie ucieszył się jak mu oznajmiłam że mała o tej godzinie zawsze co noc się rozbudza i nie może zasnąć i trzeba bardzo długo ją usypiać , chodzić z nią i lulać. Podyżurował do 5.00, po czym o 7 już nie wytrzymał i wstał na stałe i poszedł z psem. Ja "spałam" do 10 ;) Byczę się nieprawdopodbnie, wypoczywam przy tym dziecku normalnie jakbym na wakacjacgh była... Szczególnie że kolki nadal nie ustały i średnio co 30 min jest atak płaczu...
  13. Wlaściwie to masz trochę i racji, bo przeważnie ci ci kupują z pseudo chcą mieć pieska już teraz natychmiast. Nie mają czasu szukać informacji o rasie, czekać na miot, rezerwować, wybierać tego najlepszego pod wszystkimi względami - chcą mieć zwyczajnie psa jakby się im nie przyjrzeć i ich sposobowi myślenia. Ale i tak uważam że ważne jest uświadamianie i tlumaczenie ludziom dlaczego dobrze jest zrobić tak a nie inaczej... Fakt, ja też wzięłam psa z hodowli którą miałam najbliżej. Ale dzięki temu że była blisko znalałam ją osobiście, nie tylko z opowiadań i opini lepszych lub gorszych. Przez wiele lat znalam hodowczynię, widziałam jej psy na codzień, na wystawach i w pracy, ona wprowadzała mnie w świat tej rasy. Między innymi to był też powód dla którego wybrałam takiego psa a nie innego - choć pewnie gdyby nie to to poszłabym do schroniska po jakimś czasie i wybrała jakiegoś fajnego kundelka który choć trochę by odpowiadał moim wymaganiom. Z rodowodu też nie można zbyt wiele wyczytać, bo cóż tam jest- nieraz nawet umaszczeń nie ma. Trzebaby analizować i szukać psów i informacji. Fakt zwyklemu człowiekowi się tego nie chce. Ale jeśli komuś by zależało to zrobi tak, czy pojedzie te mnóstwo km po psa. A nawet jeśli ktoś bierze psa z pierwszej lepszej hodowli, gdzie psy jednak mają jakieś badania i są po względnie zdrowych i przyzwoitych psach to uważam że i tak jest to lepsze niż kupić na bazarze zakatarzonego szczeniaka po własnym bracie i siostrze.
  14. Jak patrzę na te fotki to się rozpływam :loveu: Chyba faktycznie się muszę zastanowić nad dalmatynem ;)
  15. Cześć Szuinku :loveu:
  16. [quote name='Kaaasia'] Jakoś przeżyję tydzień bez internetu. Oczy się zregenerują :evil_lol:[/QUOTE] Ja bym nie dała rady :evil_lol: A tak serio to zawsze mi się wydawało że komp jest mi najmniej potrzebną rzeczą. Ale jak się zepsuje to jest totalny paraliż - ani mpk sobie sprawdzić, ani przepisu sobie znaleźć... amen.
  17. mojemu tacie też się ten jeden usb zepsuł i kupił sobie drugi. Naprawić nie umiał mimo że jest informatyk-elektronik, bo ponoć jak to siądzie to już amen. To jest delikatne i się urywają tam jakieś cząsteczki. Ja dość dużo go odłączałam i przekładałam codzień nosząc do pracy więc chyba to moja wina była...
  18. ha, a ja mam! Do niedawna byłam tam odcięta od świata totalnie, ale mój tata wykombinował jakiś stary laptop i podpiął tam net. Swoją drogą całkiem fajna ta oferta, wystarczyło za 27 zł jakoś kupić kartę do usb bodajżę i necik śmiga za darmo :) Chyba też sobie tak zrobię. Wprawdzie działa to jak działa i muli okrutnie, ale sieć jest i na dogo można siedzieć ;)
  19. U nas niestety nie ma terenow gdzie można psa spokojnie puścić. No i też wszyscy się Waldka jakoś boją, więc zawsze go zapinam na smycz jak ktoś z psem idzie. Dopiero jak widzę że ten drugi właściciel psa chce żeby sie razem pobawiły to spuszczam. Niestety bez smyczy Waldek dla pieskó traci absolutnie głowę i leci się witać czy ja pozwalam czy nie... Mam nadzieję że pogoda dopisze :)
  20. I chyba sobie radzi skoro Fąflasta jeszcze u was mieszka :D A zwiała kiedyś, że ma taką domenę uciekinierki?
  21. [quote name='justysiek']hejka :) moj synuś 19 sierpnia skończył 2 msc :)[/QUOTE] Mojej drugi miesiąc wybija 8 września :) To "prawie" rówieśnicy :)
  22. Zginęłam w tych objaśnieniach, ale w każdym razie dzięki ;) Poszłam na wieczorny spacer z psem na "wybieg" żeby trochę poćwiczyć w terenie ( co graniczyło z cudem patrząc na poziom koncentracji mojego psa = 0...) i spotkałam dwie starsze panie ze starszymi mikro sunieczkami. O dziwo gdy je mijałam to wręcz mnie zachęciły żebym do nich przyszła żeby psy się pobawiły :-o. Cóż, miałam pewne obawy, ale puściłam Waldka. Dostał niezły ochrzan od obydwu dam :D Szczególnie że jedna bardziej mu się spodobała od tyłu niż od przodu... A potem przyszła pani z 10 miesięcznym psem w typie labka i zaczęła się zabawa. Waldek z nim się gonił przecudownie, ale niestety krótko, pani jakaś spanikowana, bo z tyłu gonił owczarek... Oczywiście Wald puścil się radośnie galopem do niego, a ja w tym momencie obmacując się po szyi stwierdziłam że nie mam gwizdka. Na szczęście zawrócił zawołany i chyba uratował sobie życie, bo gośc w momencie jak zauważył Waldka to rzucił się na owczarka na łeb na szyję żeby go tylko złapać... Potem jeszcze spotkaliśmy młodego spanielka, z którym też się zawsze Waldek ochoczo tłamsi. No cóż, nie poszkoliłam, ale za to były te jego wymarzone pieski :) A jutro na wieś :loveu: Spakowałam się tak ze chyba się do samochodu nie zmieścimy :lol:
  23. Cześć wam :) ile Twój mały ma obecnie miesięcy? Synuś, nie piesek,jakby co :P
×
×
  • Create New...