Jump to content
Dogomania

agutka

Members
  • Posts

    2770
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agutka

  1. tu nawt i na masę dostosowana zawodzi :/ ja wpadłam na pomysł kupienia Ledzi takiego wynalazku. Była to smycz powyżej 50 kg i po pierwszym spacerze poszłam oddac do sklepu bo albo wpadłaby pod auto albo inna krzywda by się wydarzyła
  2. nie mam pojęcia ale to wszystko na tle uczuleniowym... może masz z czymś kontakt co uczula a ty po prostu nie wiesz . mój mały był uczulony mocno na kurz tak że miał ataki astmy
  3. mój syn ma atopowe zapalenie i raz do roku mu się uaktywnia :( wywaliło go tej wiosny na szyi rękach i nogach masakra... ale przyjmuje tylko maści sterydowe
  4. flexi to porażka :/ fajna smycz gdy pies ma się wybiegać na sznurku po polach nie w ruchu ulicznym...
  5. łiiii łiiii:multi::multi: w końcu ;) poucz się i jutro czekam na pełną relację jak i fotki ;)
  6. Maja- no widzę piękny opis :loveu: unikatowy - odpisałam ;) profesorka- Leda i Sagat na szczęście w domu to stoją na baczność tylko moje jedno słowo ;) biała też obrała pozę- usiądę i po ujadam :angryy: wiecie co skoro tak wiele naszych psów jest psychopatami to uważam że w pierwszej kolejności do psychologa my się musimy wybrać ;)
  7. pani Julkowa sobie w kule leci...
  8. moje też mi obżerały wszystkie kwiatki do czasu zakupienia trawki- koszta niewielkie ;) moja też potrafi być "grzeczna" jednego dnia a drugiego tylko wieszać na gałęzi :/
  9. a widzisz ;) ja wiem że źle koryguję białą ale ona cały czas jest na napiętej smyczy i ciężko mi cokolwiek z nią zadziałać :/ mam kilku trenerów na oku i kilka opinii więc koniecznie muszę się kontaktować bo mam cichą nadzieję że praca pomieszana tradycji i pozytywu powinna wpłynąć kojąco na mojego psa ;)- chyba :/ mój mąż jak nią wytrzęsie to potrafi się na chwilkę opanować ja niestety tyle sił na wstrząs nie mam ;) pewnie mowa o tym samym bulku ;) wielki szacun dla ciebie :) ja też bym chciała pomóc jakiemuś bulkowi na razie tylko na bazarku licytowałam kilka rzeczy
  10. czy Barko nieco schudł? wygląda na smuklejszego? kup trawkę dla kota, one jedząc kwiaty czyszczą sobie jelita od futerka
  11. agutka

    Negra vel Kekła

    takie zloty to fajna sprawa ;) ale ja niestety do luzem biegającej sfory podchodzę już z rezerwą:oops: w dodatku jak wszystkie pieski się nie znają. Fajnie jest powymieniać się nowinkami i wrażeniami. U nas często biorą też bullowate ze schronu. Tak sobie wcześniej pomyślałam że Diesel wyląduje chyba u ciebie ;) to byłoby najlepsze rozwiązanie :diabloti: a bratu porządnie doopsko przetrzepać:mad:
  12. [quote name='Majkowska']Zupełnie mi to co napisałaś do Sagata nie pasuje... Na rogu zawsze są najlepsze spotkania. Ja ostatnio szłam z siatkami i zza murku wylazł mi foksterier i wpadł we mnie. Ani się nie zastanowił tylko mi się rzucił na nogi :crazyeye: I uwielbiam ludzi którzy mają psy na flexi i idą 10 m za nimi, a pies zakręca przy murze i wchdzi na drugiego psa... Kilka razy mi się tak zdarzyło... masakra.[/QUOTE] Sagat to inna bajka ale on jako pies to nie problem ;) on niema czasu się rozdrabniać ;) Flexi nienawidzę :angryy: większość właścicieli nie panuje nad tym urządzeniem ... to smycz dla starych schorowanych piesków a nie młodych i dynamicznych. foxteriery mają to do siebie że gryzą , ale bardzo lubię tą rasę ;) sąsiad ma bardzo gryzącego spaniela i na tej flexi biega jak koń w cyrku, kiedyś mojego męża pogryzł bo sąsiadowi poplątała się ta smycz o płot... ten spaniel to taka dzika Leda tylko że on gryzie wszystko i wszystkich ;)
  13. Sagat ma kagan prawie zawsze ale przez to że płoszy się strasznie. Raz nas baba zza rogu przestraszyła a ten ogon pod siebie i cap za kurtkę :roll: biegnące dzieci też go doprowadzają do dzikich zapędów, ale dzieci on bardzo nie lubi a przez to że za bramką kilka razy stały bachory pluły , kopały w płot , i robiły buuu a pies kur... niesamowita. No i te napaści wściekłości na wybrane psy i chęć gryzienia wszystkiego obok :/
  14. wiesz tu chodzi o danie smyczy ja jestem obok i niech pokaże jak psa uspokaja ;) ja na kolczatkę i szarpanie bym się nie zgodziła bo to bez sensu. Ewentualnie zacisk bym założyła bo facet czy tam kobieta pokazałaby mi jak to się robi (wiem jak się używa ale mała jest tak szybka...). Mi zależy aby ktoś uspokoił mi psa i przede wszystkim pokazał jak można to zrobić bo wiem że jeśli pies uspokaja się w domu gdy huknę czy pogonię to i jest duża szansa że kiedyś na dworze da się tak zrobić ;) mam kantarek i halti. Używam kantarka bo jest bardziej stateczny na jej ryjku,ściągam jak ma pobiegać czy na dłuższej smyczy pochodzić. Zawsze mam na dwóch smyczach tzn smyczy i dwa karabiny -jeden obroża drugi kantar. Już tak nauczyłam się operować że jak się rozpędzi to najpierw obrożą ciągnę a później kantarem - to wygląda jakbym konia na lejcach prowadziła :)
  15. Waluś szybko pojmie ;) Jestem gotowa na oddanie psa człowiekowi który po kilku minutach ustawi mi ją do pionu ;) Są tacy i nie bawią się w głaskanie i proszenie tylko kilka szarpnięć i pies grzeczny ;) zapomniałam odpisać - łańcuszek odpada bo tchawica jej pada a kolce działały kilka dni potem tylko rany sobie robiła :(
  16. dlatego ja na dzielni nie noszę naryjnika u Ledy. Ludzi nie gryzie a to najważniejsze ;) Ja mam znajomego na mojej komendzie więc chyba bym uniknęła mandatu ;) Owczarki to fakt ostatnio są bardzo zdziczałe i nie obliczalne ale chyba za bardzo ingerowano w tą ich niepohamowaną agresję w celach obronnych i tak z mądrych statecznych psów robią się dzikusy
  17. to o czym piszesz to się nazywa taniec pijanej muchy ;) też to testuję od początku ale biała szybko obiera nowy cel ciągnięcia bo ona do nikąd ciągnie więc wiesz.... gadać to sobie każdy może bo każdy pies ma inne potrzeby. Jednemu pozytywne wystarczą drugiemu lekki wstrząs ;) A ja się coraz bardziej zastanawiam nad szkoleniem tradycyjnym
  18. Majeczko tak właśnie u mnie dzielnica wygląda... latające żądne krwi małe burki :/ Na niektórych ćwiczyłam Ledę bo natręty musiały podejść mimo ujadania białej gadziny na nie gryzieniu ;) całkiem nam szło Leda jedynie piszczała a piesek sobie wąchał co tam miał w planach ;) ale te agresory to tragedia i wszystko działo się z początku gdy Leda kochała psy. To jeden zaatakował nas od tyłu i pogryzł białej plecy to drugi podbiegł i prosto w garbik ugryzł i to tak że blizna pozostała no i jedna z ostatnich akcji gdy facet szedł z owczarkowatym na flexi , ja stanęłam z boku a facet chyba nie zablokował psa i prosto na sznurku w Ledę... ale ja mordę wydarłam kur.. rzucałam na niego i to chyba pomogło mi w zrobieniu z mojego psa idioty:shake: Sagat jest większy i te małe dupki omijają go z daleka ale mała gadzina to cel doskonały ;)
  19. dwbem wyczytałam że ma psy z pedem i chyba od szczeniaka więc to OGROMNA różnica ;) Majeczko bardzo mnie też martwi to że ona coraz głupsza do psów ale równolegle potrafi iść blisko z psem z tym że w tym swoim piskliwym szale :shake: z resztą Leda ma całkiem inny temperament niż typowy bull ... Ale co do wywrotek to kiedyś jak Leda sobie biegała luzem wleciała mi pod nogi tak że podcieła mnie i ja całym swoim dupskiem usiadłam na niej z impetem... zgniotłam ją cielskiem że gały jej wyszły na wierzch i od tamtej pory jak zaliczam glebę to kuli ogonek i grzecznie przyjmuje moje przekleństwa ;) Tak jest trenerem także ale metodami pozytywnymi Kajusza bulek który niedawno trafił do schronu, taki co prawdopodobnie zwyrodnienie jest nieoperacyjne ( biały) jak tak to śledzę jego wątek ;)
  20. unikatowy tak ,od dnia barfowania strasznie z wagi zjechała. mój upadek był najbardziej spektakularny gdy wariatka się cieszyła i ciągnęła w stronę lasu a ja na trawie z błotem kulu-lulu ;) teraz moje pytanko do ciebie ;) czy twoje psy były po przejściach i trafiały do ciebie? czy były z hodowli czy o nieznanym do końca pochodzeniu? piszesz że miałaś od szczeniaka ja niestety bullowatego mam od roku a pies ma 6 lat. Ja osobiście nie znam bulka agresywnego do psów z ON-kami i rotkami było różnie ;) mój behawiorysta jest i trenerem a także jest osobą wyciągającą bulki nieadopcyjne z ich problemu więc ja w tej osobie nie widzę żadnej mądrali . Mój pies nie jest rozwydrzony bo ja nie z tych co popuszczam ona ma poważny problem na spacerze a ja nie mam punktu dotarcia do psa :/ Czasem jej błąd wychowawczy, często brak socjalizacji i bardzo często pies źle dobrany pod względem temperamentu. masa innych czynników ale skoro masz takie doświadczenie w rasach bojowych i stróżujących to ja chyba nie mam potrzeby produkować się tyle ;)
  21. agutka

    Negra vel Kekła

    kurczę to niedobrze bo Diesel może stać się zagrożeniem :shake: to jest pies bardzo młody i teraz to już ostatni alarm żeby ukazać mu granice :/ piszesz że po kilku korektach naprowadziłaś psa czyli jest on łapiący o co chodzi więc jakoś trzeba dotrzeć do twojego brata bo skończy się tak że jego pies go pogryzie i będzie wtedy tragedia..
  22. dziś poszliśmy na dłuższy spacerek razem z synem i futrami, Ledzia bardzo szybko przypomniała jakie okropne są z nią spacery :/ w pewnym momencie jak poślizgnęłam się i upadłam miałam ochotę ją zabić :angryy: Ale kilka zalet też było ;) pięknie pracowała na jednej polanie gdzie zawsze bzikowała, co prawda wokół nikogo nie było żeby mi psa rozproszyć ale to i tak jakiś tam postęp [IMG]http://oi42.tinypic.com/2q39qaa.jpg[/IMG] [IMG]http://oi41.tinypic.com/14cqkih.jpg[/IMG] a tu uwiecznione ćwiczonko ;) [IMG]http://oi41.tinypic.com/opusms.jpg[/IMG]
  23. ja właśnie po spacerku :) teraz szybko spóźniony obiadek i pełna szczęścia jak i kundle :) choć myślałąm że Ledę zabiję ;) moje cwaniaczki z dala od wody w zimę, biała wbiegła na cieńkie miejsce łapka się zamoczyła i zaraz przy mnie . Sagat zaś głupi jest i wie ze pod lodem zimna woda :)
  24. mistrz robienia niewinnych minek ;)
×
×
  • Create New...