Fajnie masz Dopiaku:) Ja od rana ganiam i zalatwiam, ale wczoraj po poludniu wykapalam obie panny i wypralam wszystkie kocyki a do tego wlasnie wczoraj przyszlo nowe poslanko Poli :) Pola najpierw poslanka sie przestraszyla i schowala pod biurkiem Zosi, ale potem, cierpliwie ukladana w nim przez TZa, Zosie i mnie - wreszcie je zaakceptowala chyba, bo wlasnie przed chwila wygladala tak: