Jump to content
Dogomania

Wasylek

Members
  • Posts

    301
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wasylek

  1. [quote name='Yuki_']Labrador jak nic :evil_lol:[/QUOTE] Myślę że powinniśmy wyrobić mu rodowód w jakimś stowarzyszeniu "Burka z podwórka" :cool3: :diabloti:
  2. Może nie komentarz dotyczący mojego psa, ale . Jak pies babci był jeszcze młodszy to listonosz powiedział jej że to labrador, ona tak zafascynowana że to ,jak ona mówi bablador :evil_lol: , że to taki mądry pies, że on by mógł w policji pracować, niepełnosprawnym pomagać (fakt jest bardzo inteligentny, ale pies typowo obronno-stróżujący, "agresywny" kiedy trzeba :loveu: ). Jej słodka nieświadomość skończyła się kiedy siostra powiedziała jej że po pierwsze pies nie jest rasowy, to kundel a po drugie jego matka była w typie ON :roll: [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t1.0-9/10457182_467807690023154_4126835154307956211_n.jpg[/IMG] ten po lewej to bablador :evil_lol:
  3. [quote name='Yuki_']Ekhem, czemu oddzielnie??:crazyeye: Moje zawsze mają dwa spacery razem bo się bawią, ale każdy ma też jeden spacer który poświęcony jest na agi/sztuczki itp.[/QUOTE] Czytaj ze zrozumieniem ;) Chodzi właśnie o to że razem plus jeden tylko z przewodnikiem właśnie na ćwiczenie , sama piszesz że tak masz :cool3:
  4. [quote name='Yuki_']Ja w takiej sytuacji pozwalam Fidze się bronić (jak to jest duży pies to nie dopuszczam) ale jak mały i luzem-jak najbardziej. Wtedy ludzie szybko zabierają swoje widząc jaką przewagę ma moja :p[/QUOTE] Ależ ja mu się pozwalam bronić ale ten pies był taki upierdliwy że po prostu .... jeszcze jak się tamten drugi dołączył (był większy od Czaksa) a właściciel miał to wszystko daleko w poważaniu :angryy:
  5. Tak dwa psy to pewnie frajda (ja mam tylko jednego :roll:), fajnie popatrzeć jak się razem bawią, śpią itp... Jednak musisz wziąć pod uwagę że dwa psy to też więcej obowiązków, spacery z dwoma (i dobrze by było z każdym oddzielnie), więcej żarcia i szkolenia no i pies od psa przejmuje nawyki nawet te złe ;) Tak więc jeśli to będzie w pełni świadoma decyzja z przemyśleniem wszystkich "wad i zalet", poświęcaniem czasu, siebie i pieniędzy to... to dwa psy to radocha :lol:
  6. Ale się dzisiaj wkurzyłam na spacerze :angryy: . Szliśmy z Czaksem, wszysko pięknie, ładnie, ignoruje inne psy, ciężarówki itp.itd... Aż nagle wracająć już przechodzimy koło pewnego domku, brama roztwarta i wylatuje jamnik, powąchał się i od razu chce atakować, wtedy pan siedzący na schodkach wypuszcza drugiego psa, którego trzymał za obrożę do tej pory. Oczywiście jamnior poczuwszy wsparcie jeszcze bardziej się zaciął, jednak po kilku machach mojej nogi odpuścił... A pan, jego córka i wnuczka oczywiście patrzą się jak idioci .... :angryy: zamiast zabrać tego burka... Oczywiście na moje : Nie ma to jak psy bez smyczy póścić (co powiedziałam z irytacją i złością w głosie) pan : No bo co... Wyprowadziło mnie to z równowagi, myślałam że wbiegnę pod rozpędzony samochód :wallbash: Szkoda tylko że ja z tych "myślących później" co dopiero po fakcie sobie wymyśla co mogłam powiedzieć temu gburowi... mogłam go policją postraszyć.. YHHH ! :bad-word: A później Czaks mi się na innym psie wyżył .... :scream7: (spokojnie "tylko" poszczekał na niego ...) a było tak pięknie, jak to jeden człowiek może popsuć dzień :nonono2:
  7. Dzisiaj moja siostra poszla z psami babci na spacerek z jednym pod las a z drugim w drugą stronę pod tory . No i jak sie idzie na tory to kolo sklepu trzeba przejsc dzis siedzialy zuliki i jeden z nich z psem podchodzi do siostry ,zulikowa gadka i nagle pyta czy to pit bull i czy go bije 0_o . Siostra ze zdziwieniem ze nie bo "by glupszy byl" (tak na jego rozum zeby sie w rozmowe nie zaglebiac) on no tak ze racja . Nie wiem jak on mogl wypatrzec ttb jakiego kolwiek w psie o wiele wyzszym i w dodatku w typie wyzla :D Z tymi pijaczkami to ja uwielbiam <3 PS . Przepraszam wrazliwych za brak polskich znakow ale lisze z telefonu ;)
  8. [quote name='Pani Profesor'] Wasylek - jak nagrasz, to telefon do TOZu, albo najpierw telefon, żeby dać cynk i obiecaj, że jak najszybciej nagrasz. poza tym zawsze można postraszyć sąsiada, jeśli się nie boisz "zadzierać", może przestraszy go argument "ogromnych kar pieniężnych", tylko to trzeba umiejętnie zakamuflować, bo nie każdy łyknie bajdurzenie o gigantycznych tysiącach grzywny za bicie psa, które TOZ na niego nałoży.. ja bym spróbowała :diabloti: (bo polubownie pewnie nie ma co, skoro to pijaczek, w innym wypadku można próbować na zasadzie "przecież to zwierzątko, ono czuje i cierpi", tutaj pewnie odpada...)[/QUOTE] Uwierz mi to taki typek że raczej nie chciałabym z nim zacząć (przynajmniej w tym roku, kiedy jeszcze nie wyjadę na studia) , nie chodzi nawet o mnie ale o mojego piesa i koty(wychodzące), kiedyś coś nawet było że jakieś sidła porozkładał bo mu gołębie ginęły :-o Jak tylko to się zdarzy to na pewno nagram (choć mam nadzieję, że nie będę musiała :oops:)
  9. [quote name='Pani Profesor']wiecie co, jak tak czytam, to może i dobrze, że ta sąsiadka i jej matka nie dają się namówić na sterylki dla kotek... przetrzymać w domu może by przetrzymały, w zasadzie prawie na pewno, ale jeśli do tego dochodzą badania pod kątem narkozy, antybiotyki i kolejne "pieniądzogenne" czynniki, to na 100% kot by albo wyleciał na podwórko dzień po sterylce, albo by nie był cięty wcale... to taka rodzina, że niby się liczą bardzo z pieniędzmi, a rozwalają na pierdoły - niby sterylka droga, a karmienie miotów od 20 lat spoko, niby szkoda pieniędzy na te przybłędy, a whiskasa jedzą, choć tłumaczyłam, że to gówniana karma i jak kupują,to coś sensownego, co z hurtowni kosztuje mniej niż whiskas w markecie osiedlowym... nie przemówisz. nie znam realiów kocich sterylek i teraz czuję, że to jednak dobrze, że nie zabierają ich na cięcie...[/QUOTE] Może nie tak dobrze bo w końcu nadpopulacja jednak jest, a na leczenie też są policzgrosze ? Jak tak , to wiesz... No i te badania pisałam o nich bo Yuki pisała o rewelacyjnej metodzie złap,ciach i siup zaraz po zabiegu, kiedy nie wie co z kotem dalej, czy doszedł w pełni do siebie (chodzi o załatwianie potrzeb fizjologicznych, itp.) Ogólnie rzecz biorąc to na koty wolnożyjące mało kto wydaje kasę i raczej przyjmuje się że jak kot młody to raczej zdrowy i się ich nie wykonuje (a zwłaszcza jeśli za zabieg płaci UM czy G). No i u nas jest tak że zgłaszasz kota, w sumie bierzesz świstek z UM i idziesz do weta i on ci ciach za darmo (jak kot "bezdomny") plus jeszcze Akcja Sterylizacja w marcu to nawet swoje koty za pół ceny można ciachnąć ;)
  10. [quote name='Yuki_']A i złotoryja to nie jest wrocław czy warszawa. W mieście jest może 20 kotów wolnożyjących. I więcej nie ma, chyba że ktoś wyrzucił kotkę, albo kotka uciekła (niesterylizowana) i urodziła maluchy i one wychowały się na dworze. W ty roku nie mieliśmy ani JEDNEGO bezdomnego miotu. Zapytaj Marudy: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229792-Moje-i-nie-moje-śmietnikowe-biedy-te-nie-moje-to-TOZ-Złotoryja-)[/URL][/QUOTE] :kciuki: Przekonujący argument :klacz: Może 20 , może bo nie wiesz, bo kotów wolnożyjących wszystkich nie policzysz, nawet najlepsze karmicielki, organizacje nie znają rzeczywistej liczby bezdomnych kotów w danym mieście, a o wsiach nie wspomnę
  11. [quote name='Yuki_']Koty czekają u weta, lub u kociarzy. Zależy. O co ci chodzi z kasą?? A i nie jestem skarbie.[/QUOTE] O nic, może o to że mam ograniczone zaufanie do ludzi piszących na forach??? Nie denerwuj się bo Ci żyłka pęknie. Nie wiem o co się tak rzucasz :roll: No i może chodzi mi jeszcze o to że moim zdaniem i tak jest to mało odpowiedzialne ? Przecież nie możecie obserwować kota, jak reaguje, czy zaczął jeść, sikać, qpkać ? Jeśli sądzisz że jesteś znawcą kociej sterylizacji, to ... to się mylisz. I nie wiem jaki jest problem, no bo skoro kasę macie (wnioskuję to z Twojego, retorycznego pytania) to czemu nie załatwić kotu na 2 doby hoteliku (jest to cięcie boczne jak piszesz to jednak rana jest mała), czy żeby został przez ten czas w lecznicy? Chyba jednak lepiej poobserwować, zobaczyć czy wszystko w normie, przecież nie zobaczysz tego przez kilka godzin po kastracji kiedy kot i tak jest raz obolały, dwa po narkozie (kotu jest zimno, ma opóźnione reakcje itp.)
  12. [quote name='Yuki_']Może źle napisałam-chodziło o ten cykl: wybudzenie się częściowe-całkowite-3-4 godziny odczekania ew. noc w klinice -jeśli wszystko jest okej wypuszczamy. Robimy badania.[/QUOTE] Wybacz ale nie chce mi się wierzyć żeby TOZ który i tak pewnie kasy nie ma wydawał jeszcze po ok 40 złoty na badania wszystkich kotów, które czekają na kastrację, no bo przecież na wyniki też trzeba poczekać a wy ponoć nie tymczasujecie, a za miejsce w klinice, hoteliku też raczej się płaci ... Yuki, skarrbie mieszasz się w zeznaniach :wink:
  13. [quote name='Yuki_']Pewnie to ty głupia jesteś (bez urazy) Nie znasz naszych działań to nie pisz bzdur dobra?[/QUOTE] Ale nie rozumiem że jakie bzdury ? To co nie mam racji, robicie każdej kotce badani (morfolofgia, biochemia - żeby sprawdzić pracę nerek), narkoza zawsze jest zagrożeniem ... No i w dodatku 3 godziny po zabiegu to kot jest jeszcze pod wpływem narkozy a wy siup kotecka na ulicę, co tam niech zdezorientowany pod pędzące autko wpadnie lub niech piesek go na śniadanko zje... I że to ja to jestem nienormalna ?! Uwierz jeśli nie rozumiesz o co mi chodzi to jednak czasem ugryź się w język, dobra ?
  14. [quote name='Czaki']Z tego co mi się wydaje to szew =rana (głęboka). Szew + kocie ząbki i języczki = znowu rana + środowisko zewnętrzne kotów [nie sterylne przecież] = zakażenie rany = (bez pomocy antybiotyków, czy innych lekarstw) zakażenie całego organizmu = śmierć kota w męczarniach.... Wiem, co mogą zrobić kocie mordki szwom - jedna z moich dzikusów po sterylce, już rozlizała dwa szwy, całe szczęście moja kochana sister zrobiła mi kaftaniki <3[/QUOTE] No plus zawsze mogą pojawić się jakieś "komplikacje" może nie od razu po zabiegu ale, zwłaszcza że sterylki pewnie wykonywane bez badań, plus nie znajomość kota a to w końcu inwazyjny zabieg plus narkoza :roll:
  15. Yuki wywaliłaś z tą kradzieżą ... Po pierwsze pies jest w dobrej formie fizycznej, ładny, powiedziałabym nawet że zadbany, jednak pan chyba nie ma na kim wyładowywać złości, nie wiem może wkurzył się bo Anglia z Mundialu odpadła :eviltong: ? Nie ukradnę mu psa bo po pierwsze jak się dowie że to ja to na pewno zrobi coś moim zwierzom, po drugie jestem jeszcze nie pełnoletnia (nie chce robić zadymy rodzicom), no i po trzecie to niezgodne z prawem, no i po czwarte to pies jest przy drzwiach wejściowych przypięty (chyba jako ochrona) No następnym razem to już na pewno coś nagram (znalazłam miejscówę gdzie drzewa nie zasłaniają ;))
  16. Matko, nie wiem gdzie to napisać ... :placz: Przed chwilą zbierałam pranie i słyszę jakiś głośny (prawie krzyki) głos. To mój sąsiad krzyczy na psa i mówi : "No gdzie latasz" i to powtarzając słyszę pisk psa i stuknięcia :lying: .Tak parnaście razy, złapałam za telefon i chciałam to nagrać ale stał w takim miejscu że zasłaniały go drzewa, w dodatku zakończył już swój "występ" , na nagraniu słychać już tylko jak ciągnie łańcuch i zapina psa. Nie wiem komu to zgłosić, może Straż Ochrony Zwierząt ? Ale nikt nic nie zrobi jak nie mam dowodów, słowo przeciw słowu... :roll: Nie wiem czy dobrze zrobiłam, może trzeba było od razu na policję zadzwonić? Ale przecież zanim by przyjechali ... :motz: Pierwszy raz słyszałam jak coś takiego robił, w dodatku ten typ jest trochę niezrównoważony i ja się go boję, jest znany na osiedlu, to taki 'pijaczyna'.
  17. Nie jesteś pierwszą osobą, która tak myśli:razz:
  18. To i ja się zapytam, jaką rasę przypomina Wam mój Czaks ? http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f80173ce679de100.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/85c26410d4833397.html
  19. Hej :lol: Dawno mnie nie było na Dogo i piszę do Was z pytaniem. A więc, jakoś tak wyszło że "zalataliśmy" się i szczepienie na wściekliznę Wasyla (pies mojej babci, 9l w typie ON) było w ostatni dzień przed przedawnieniem . I teraz uświadomiliśmy sobie że to też czas go odrobaczyć. Czy jest jakieś "zalecenie" aby ileś odczekać od szczepienia? Szczepiliśmy w czwartek (12.06) a dziś jak kupowałam tabletki to zapomniałam zapytać o to weta :oops: Z góry dzięki za odpowiedzi :loveu:
  20. Patryk i pekińczyk to po prostu bliźniaki :grins: 1. Czarne "obwódki" oczu (wyglądają jak pomalowane kredką) 2. Czarne końcówki uszu. 3. Zęby i język w pysku . Zbyt łatwa zagadka :megagrin: EDIT: Dopiero się zczaiłam ze to miały być różnice :roll:
  21. Zbliża się noc :nerwy:, Vailet trzymaj się :bigcry:
  22. Może nie komentarz ale W zoologu kupowałam miskę dla kota i pani do nas : Ale ta miseczka to chyba za mała będzie dla tego pieska :lol: Ja : Tak ale to dla kotka P: Ach dla kotka? Mina pani bezcenna :loveu:
  23. [quote name='evel']Na nas ostatnio nakrzyczała jakaś pani, że "ojojoj pan trzyma tego psa, bo ja się boję!". Straszny straszliwy pies Zuzanka, szalone 40cm wzrostu w różowych szelkach, stał w tym momencie w krzakach i coś wąchał stojąc tyłem do nas wszystkich, mając panią daleko i głęboko, ale OK - psa zawołałam, więc przeszedł koło babki dwa razy, bo za pierwszym razem postanowiła jednak ją obejść z drugiej strony, przeszliśmy z Zu przy nodze kawałek i puściłam ją znowu. Na co babka zaczęła się tłumaczyć, że ostatnio ją ugryzł jakiś mały kundel, a właściciel mówił, że on nic nie zrobi... Także nie, fobie nie biorą się znikąd.[/QUOTE] A no nie biorą się znikąd. Mam kuzynkę, która panicznie boi się psów (obcych), bo kiedyś mały podbiegacz jak była dzickiem "ją pogonił" . tak więc teraz kiedy tylko przechodzi koło jakiegoś wolnobiegającego psa spina się i zaczyna jak najszybciej iść, kiedyś sama doszła do wniosku że może to prowokować inne psy ale nie panuje nad tym .... taki odruch bezwarunkowy. :roll: Najbardziej uwielbiam chodzić z nią na spacery :loveu: jak tylko podbiega jakiś piesek albo tylko patrzy na naszego to od razu jest gadka żebyśmy stamtąd uciekały bo się pogryzą :loveu: najmniejszy warkocik i panika kuzyneczki :loveu: I Love it :iloveyou:
  24. Niedzielnym popołudniem idę sobie z siostrą i piesełem. Idziemy przez bloki a tu dziewuszka 7/8 lat wybiega z wydeptanej ścieżeczki odchodzącej od placu zabaw, biegnie widzi psa zwalnia, wgapia się w piesa po czym będąc przed nami ze 4 metry zaczyna z piskiem i wymachiwaniem łapkami biec w naszą stronę :roll:. Okazało się że dziwuszka biegła tak do kumpli, bo chciała "się kajtnąć" na rowerze .... Następnie przechodząc koło cmentarza (ja weszłam na cmentarz siostra stała koło bramy) z naprzeciwka idzie pani z joreczkiem z daleka bierze pieseczka na rączki i ocha : -Nie nie możesz się przywitać z t a k i m pieskiem .... Ja wychodzę z bramy mijam się z paniusią ona stawia jorasia na ziemi ,a pieseczek hop i już do mojego piesa .... Pani krzyczy : -Franek , chodź tu. Franek. Franek co ja mówię (itp,itd) . Kiedy pieseczek postanowił ,po uprzednim przewąchaniu całego chodnika i mojego psa , wrócić do Pańci, ona kontynuując inteligentną rozmowę ze swym pieskiem , umoralnia go i próbuje wzbudzić w nim wyrzuty sumienia , mówiąc: -Franek jak ty się zachowujesz. Co ja mam za tobą przez pół miasta biegać. Franek, co to się z tobą dzieje ? A co by było jakby ten piesek cię zjadł ?! O nie ,proszę panią mój pies jorki zjada na śniadanie a jest już wieczór :diabloti: a zwłaszcza takie, których smycze niosą Pańcie w rączce, zapominając na karabińczyk przypiąć piesia :grin: Co się dzisiaj okazało że ten jorasek wolałby zjeść mojego piesa ... Dzisiaj siostra z nim była i mówi ,że pani wołała kogoś i stanęła w bocznej uliczce, wyszła akurat na nią , a jorasek oczywiście od razu do mojego psa, ale żeby tylko , jako że paniusia ściąga podekscytowanego pieska , to pieseczek zatapia ząbki w moim futrze :angryy: (jak to dobrze że on ma długie kłaki)... Ale jakby mój mu oddał (mimo że nie jest duży , mógłby mu zrobić krzywdę) to by była rozpacz ...:nonono2: I żeby nie było że może jorczik nie może się witać, bo jest coś tam, itp... Tak on nie może się witać ale z "kundlim plebsem" :puppydog:
  25. Czaksoniasty mija się z większymi od niego psami idącymi po tej samej stronie ulicy bez darcia japy :cool1: i... ostatnio minął się z ONkiem biegnącym przy rowerze po naszej stronie ulicy :multi:
×
×
  • Create New...