Jump to content
Dogomania

teresaa118

Members
  • Posts

    4973
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by teresaa118

  1. http://www.dogomania.com/forum/topic/123560-niech-przemówią-ludzkim-głosem-moje-zwierzaki/page-60#entry16129866 tu jest ciekawy watek o leczeniu starych psow, pielegnacji i oczywiscie ogromnym sercu opiekunki
  2. Niestety, i u nas przyplatala sie ciezka choroba, ktora wlasciwie jest nie do uleczenia. Rak watroby. Zaczelo sie z przeswietleniem kregoslupa. Wtedy wetka zauwazyla, ze watroba Bobyego jest podejrzanie powiekszona. Wyniki krwi byly idealne. Pol roku pozniej zdecydowalismy sie na USG, no coz, co bylo do przewidzenia. Dosc duze ciemne plamy na watrobie. Propozycje biopsji odrzucilam. To nic nie da, ze bedziemy wiedziec , czy rak jest zlosliwy czy tez neutralny. Od miesiecy Boby dostaje zastrzyk wspomagajacy prace watroby. Wyniki krwi nadal dobre. Sa dni, ze najpierw wymiotuje ciemna zawartoscia a potem troche wiecej spi.. W tym dniu tez nie je. Ale po oczyszeniu sie organizmu, znowu je i wedruje na spacerki. Trzeba przyjac jego chorobe taka jaka jest i nic na sile. Cieszymy sie, ze operacja kieszonek pozwala mu na latwiejsze zycie, a kwote, ktora wydalismy na jego operacje(8.000 zl)daje zysk w postaci zyjacego, zadowolonego psa. Troche smutno, ale jest jeszcze Fifi (4 lata), ktora nie daje sie smucic i zmusza do codziennych spacerow, a Boby czesc spaceru zalicza na raczkach Pani(ciocie, ale mam wyrobione bicepsy!!!). Tak napisalam na watku o starych psach. Wetka dodala(spotykamy sie raz w miesiacu z powodu zastrzyku watrobowego), ze jej pies odszedl z tego samego powodu, a odbylo sie to bardzo szybko. Nie bylo, mowila, duzo czasu na przygotowanie sie do pozegnania psa. Cieszmy sie dniem codziennym.Jesli chodzi o wylnialy ogon i alergie, to moze sa juz problemy z tarczyca. Byloby dobrze zrobic porzadne wyniki badania krwi. Ale przy raku watroby nic nie mozna wycudowac
  3. ....albo problemy z macica. Dobrze by bylo, aby suczka odwiedzila lekarza
  4. Moja suczka tak dlugo skakala na moje powitanie, az nie wzielam na rece. Przytulilam, poglaskalam i postawilam na podlodze. Ceremoni powitania stalo sie zadosc. Moze to u ciebie, ciociu zadziala?
  5. U mojego staruszka jest ta sama sprawa. Musi co 3-4 godz. siusiac. Prostata zmniejszyla sie po kastracji, ale miesnie nie te same, co u mlodego psa. Miedzy 2 a 3 na ranem melduje sie u mnie drapiac w lozko, wiec wstaje, otwieram drzwi na Taras i czekam... Nie moge sie na niego zloscic, bo to jest niezalezne od niego. A pampersy tez sie kiedys przydadza. Tak jak u starych ludzi. Samo zycie. Najfajniejsze, jesli mocno spie, albo nie chce mi sie wstac, to nastepnego dnia odnajduje podlany kwiatek, smietnik w lazience albo kosz, w ktorym trzymamy napoje. Sama rozkosz.
  6. Te zabiegi chyba mozna razem polaczyc, jesli sunia juz jest pod narkoza. Pytalabym sie o cene calej operacji u konkurecji
  7. Takie badania powinna zrobic pielegniarka. Przed wypiciem glukozy pobiera sie krew . Potem pije sie glukoze i 2 godziny siedzi sie bez ruchu! Nastepnie pobiera sie krew do porownania. A nastraszylam meza wlasnie wiadomoscia, ze jak nie podporzadkuje sie mojej diecie, to straci nogi. Byl przerazony, a w krotce jego kumpel z choru mial obcieta stope, a miesiac pozniej odjeto jednak cala noge. Mysle, ze lekarze nie informuja dostatecznie o tragicznych skutkach niedbale leczonej cukrzycy.Mysle, ze trzeba wstrzasnac takowych zdjeciami nawet z internetu. Zaladowalam dwie strony i zmusilam meza do ogladniecia. Trzeba bylo zobaczyc jego mine, byl zobrzydzony!
  8. Co jeszcze powiedzial weterynarz na temat zdrowia suni. Jakie szanse na wyzdrowienie. Ile bedzie kosztowala operacja. Jakie okolice Polski. Czy zasieglala ciocia opini jeszcze innego weterynarza?
  9. Mozna zastosowac aborcje rowniez przy wysokiej ciazy. Skad wiesz, ze te szczeniaki w przyszlosci nie trafia do schroniska? Albo jeszcze gorzej, beda poniewieraly sie po ulicy niechciane i niekochane. Nie produkujmy szczeniakow! Nie masz zadnych gwarancji, ze nie wyladuja tak jak twoja sunia na ulicy. Pogadaj z weterynarzem i daj sobie spokoj ze szczeniakami. I sunia bedzie miala lepiej, nie tylko ciaza jest trudna, ale tez porod i wychowywanie. Jesli chodzi o zachowanie, to ona potrzebuje czasu na zrozumienie, ze to jej dom na zawsze. Moja sunia dopiero po roku pobytu u nas zrozumiala, ze ma juz swoj dom. Wszystko potrzebuje czasu.
  10. U mojego brata jest malenka sunia w typie York, a u jego sasiada byl samczyk. Dopadli sie no i wiadomo... Oczywiscie pieski znalazly odbiorcow w najblizszej rodzinie, a sunia przeplacila ten porod zdrowiem i o malo co zyciem. Po porodzie miala dlugo krwawienia i jak brat wybral sie w koncu do weterynarza, okazalo sie, ze jeszcze tego samego dnia trzeba bylo wysterylizowac sunie.
  11. Dla Rufiego poszlo pare groszy ze skarbonki rencistki
  12. Wiem cos na ten temat, bo moj maz jest diabetykiem. Ale niereformowalnym. Nie mierzy cukru(raz w miesiacu), podjada ciasteczka i szprycuje sie na "oko". U niego cukier tez skacze w zaleznosci jak dlugo spacerowal, czy nie dostal srodkow przeciwbolowych itp. Po tych wszystkich doswiadczeniach, wyposrodkowal sobie dawki i wszystko gra. Nie dajmy sie zwariowac chorobie, tak powtarza! I co ja mam zrobic?
  13. A najgorsze, ze ci "lepiejwiedzacy" nie pomagaja ani finansowo, ani tez rzeczowo przy psach. Na jakiego czorta wogole dzialaja na dogo? Tylko psuc krew?
  14. Na miesiac marzec juz pieniazki przelane. Mam propozycj, aby w tytule watku wstawic imie Tyczuni, bedzie latwiej wyszukiwac
  15. Fundacja, jestes do raportu wezwana. Potrzebujemy informacje, czy Next jest oglaszany i gdzie. Co sie robi dla niego. Stala za marzec tez poszla
  16. I juz marzec na progu, stala poszla. Czy byly jakies sensowne telefony o pieknotke?
  17. I ja tez zagladam do Kami z wielka nadzieja, ze nareszcie znalazla swojego "ludzia". Stala za marzec poszla
  18. Na moje slicznosci poszla stala na marzec, moze male zdjeciatko?
  19. Zaciskajac kciuki za Misiaczka nowy domek wplacilam stala za marzec(nie wiem jak tego dokonalam, ale przelew przeszedl)
  20. Nie ma potwierdzenia mojej wplaty, a tu juz koniec lutego
  21. Ciociu doda, jesli masz jakies podejrzenia wzgledem hoteliku slicznej Maszenki, prosze o opublikowanie konkretnych zdjec, opisow konkretnych zajsc albo swiadkow, ktorzy sa w stanie swoim nazwiskiem i imieniem potwierdzic to, co same zobaczyly. Inaczej, takie intrygi nie powinny miec miejsca na dogo. Niesluszne podejrzenia zniechecaja ciocie do otwierania kabzy na chore, potrzebujace stworzenia. To jest bardzo nieprzyjemne nawet dla mnie, osoby sponsorujace wiele zwierzat na dogo. Jeszcze jedna taka afera i trzeba bedzie sie pozegnac z dogomania. W wiec, jak na slubie, albo mowisz teraz, albo milczysz na wieki. Mam dosyc takich podjazdow jak za czasow szlachty zasciankowej!!!!
  22. Kiedy Zabka(po zmarlym synu) do nas przybyla, nie byla wysterylizowana. Kiedy dostala cieczki, bylo pieklo w domu. Boby, nie wykastrowany samczyk,jeczal, molestowal Zabcie, bez niej nie chcial wyjsc z domu. Na spacerze musialysmy byc na przodzie, a maz z Nim z tylu, bo zapieral sie i nie chcial wedrowac. Zabcia wogole nie byla nim zainteresowana. Chciala miec spokoj. Mamy teraz inna sunie(patrz watar), w schronisku zostala zaraz wysterylizowana(poprzednia zmarla na stole operacyjnym w obecnosci dwoch lekarzy w czasie trwania sterylizacji) i teraz nie mam zadnym klopotow. Wacha to, co wacha Boby, Sika tam, gdzie Boby posikiwal. Lubi sobie zjesc(sama gotuje to i smakuje).
  23. Poprosze o numer konta, cos sie wyslupie ze skarpety rencistki.
×
×
  • Create New...