Najwazniejsze, ze na stare lata Polcia ma pelna miske i lekarza do dyspozycji. Oczywiscie, przydaliby sie nowi darczyncy, ale tych ostatnio jak na lekarstwo na dogomani. A za to coraz wiecej krytykujacych i macacych. Polcia nie jest mlodym psem, a wiec ma prawie zerowe szanse na adopcje. Dobrze jest jak jest. Od czasu do czasu dostaniemy nowe zdjecie psiaka potwierdzajace, ze jeszcze zyje i ma sie dobrze. I o to sie rozchodzi. Aby do jutra.