-
Posts
10073 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by Hope2
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Hope2 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Dropsika -
Fiona 1,5 roczna sunia ma DOMEK z marzeń - ZOSTAJE U PINCZERKI :):):)
Hope2 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
zaglądam do Fionki -
Sopelku,mam do Ciebie prośbę... Prośbę związaną z Zośką...bo wiesz...wystraszyła mnie w nocy...bardzo...myślałam,że do Ciebie już odchodzi...ale zdecydowała się jeszcze ze mną zostać-nie wiem na jak długo-ale jeśli będzie musiała odejść...to przyjmijcie ją chłopaki dobrze...Ja będę ją oczywiście namawiała,żeby została ze mną-przecież mam mieć operację, ma chodzić...ale boję się... Teraz panna sobie śpi-niech śpi, niech odpoczywa...nocna przygoda i ją zmęczyła...
-
A może zdradzisz przepis Gusiakowy??? Mnie panna w nocy wystraszyła :( już myślałam,że się wybiera w drogę...do Sopelka... Nie wiem co się stało-przyśniło jej się coś strasznego? bo na pewno się bała... serce huczało-z odległości kilku kroków słyszałam...Później dostała drgawek, leżała tak jakby już nie żyła-z główką pod dziwnym kątem... Przyznam,że nie wiedziałam co robić-siadłam koło niej, głaskałam,mówiłam do niej, uspokajałam, masowałam brzuszek,serduszko...Uspokoiła się,napiła wody, zasnęła spokojnie-a ja już się nie kładłam, bałam się...nie chciałam,żeby gdyby coś...żeby była sama... Teraz wygląda na to,że wszystko wróciło do normy-panna je,pije,koo i sioo robi, nawet memlała zabawkę...a jednak...obserwuję ją cały czas...
-
Fiona 1,5 roczna sunia ma DOMEK z marzeń - ZOSTAJE U PINCZERKI :):):)
Hope2 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Jestem na zaproszenie-będę zaglądać,jak mi się finanse poukładają to coś dorzucę...na razie tylko podnosić wątek mogę:oops: Co ona w schronie jadła? raz,że świetnie wygląda,dwa-niechęć do suchej karmy... kurczę,a może jej smak karmy nie pasuje? moje jak się zbieszą,to za cholerę karmy o danym smaku nie ruszą... przegłodzenie czasem działa, rosołkiem namaczanie, czasem dodanie pasztetu-żeby mięskiem pachniało ;) -
[quote name='Isadora7']Kresia no co tyyy, musimy podziamgać trochę. Rambo dziamgacz No właśnie-marudzić trzeba i już! Może następnym razem nie naskarży? Ja to właśnie wróciłam z ostatniego nocnikowania-no mówię Wam,ta Hope to jakaś czarownica jest-skąd ona wie,że balonik pełny??? i nie da się oszukać jak siknę raz a dużo,bo brzuszek maca i mówi "oj...moja panno,coś tam jeszcze ukrywasz" i nie daje się nabrać jak robię super miękki brzuchol :( wredna małpa jedna-nie lubiem jej jak mnie nocnikuje-jakbym mogła to bym uciekła daleko-o! A ta wredota jakby było mało,to się martwi,bo tabletek na wątrobę mi tylko 9 zostało...
-
A swoją drogą, to TZ Hope też kręci głową "żeby psa jak gąbkę wyciskać?" powiedział co wiedział-ja to może odsikiwania nie lubiem i uciekam i krzykam i brzuchola napinam i zaciskam co sie da-ale przecież wiem,że tak trzeba, później jest mi dużo lepiej-i Tolo mi tłumaczy,że Hope mnie odsikuje nie ze złośliwości,ale,żebym mogła żyć,a jak już będę mogła chodzić,to i sioo sama zrobiem-bo to jakoś tak działa,że jak łapki pracują to i mięśnie tyż. Ćwiczeń łapów też nie lubiem-ale jak poćwiczem,to i sioo łatwiej wyłazi i koo też-więc może ta Hope wie co robi? Ostatnio się zachwyca jak widzi,że moje łapencje się lekko trzęsą i czasem się ruszą-same... A,właśnie ,Rambo-Ty nie szczaj Dorocie na kanapę,bo jeszcze i Ciebie będą wyciskać :(
-
Oj,Ovka, Ovka-koteczki trzeba spacyfikować,bo gdzie dzikusy domek znajdą? Dzisiaj Hope wygoniła dzieciaki,bo koniecznie chciały kiciusia-ale to nie byłby dobry domek-tamci ludzie to kochają jak pieseczek/koteczek malusi i śliczniusi i najlepiej,żeby jeść nie chciał, sioo i koo nie robił-a robił za żywą zabawkę :( Czyżby Gusiaczek bazarek ciasteczkowy szykowała???? Rambo-ty to chyba lubisz wszystkie lasencje :D Zośka pacyfikująca nadal-bo trzeba
-
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
Hope2 replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale fajne pieluszkowe Dziadeczki :) W końcu Nestorek ma kolegę-emeryta,a nie jakiegoś szczawia :D -
Masz rację Kreseczko-u mnie słonko od rana (z małym wyjątkiem burzy-akurat zaraz przed Hope zachciało sie mnie na dwór wynosić,bo uznała,że czas na sioo-hmm...z burzą nie wygram,więc nawet specjalnie nie wojowałam,dałam się ładnie odsikać i pędzikiem do domciu) Małe koty są mało przyjazne-syczą,parskają,gryzą i drapią-Hope udało się jednego lekko spacyfikować, ale ręce ma całe w kreseczkach :( z jedzenia to one preferują dojenie swojej mamy,więc niech tak na razie zostanie ;) Rambo-widziałam, Hades mi pokazał i też tak podejrzewam,że to ten cały Sławek narobił-bo skąd by od razu wiedział kiedy i gdzie dokładnie? pewnie mu się dywan nie podobał-bo jak go nie było,to Nutusia musiała ciągle zamiatać i mopować podłogę-więc zadbał,żeby jej się nie nudziło-phi-wredny facet Zośka pacyfikująca małe koteczki
-
[quote name='babi2'], Jak Tolo umie pisać, to moją Tolę też nauczę (chociaż nie wiem czy nie wygarnęła by mi to, że wzięłam Czibę a dziewczyny nie bardzo się lubią)[/QUOTE] Moje piszą wszystkie-i uwierz,nie raz mi się obrywa ;) hm...Tola i Tolek piszący...to całkiem fajnie brzmi ;) A panny może się zaprzyjaźnią-albo przynajmniej nauczą nie wchodzić sobie w drogę? Ja bałam się,że mi Tolek zażre Zośkę-a okazuje się,że to najmniejsze futerko rządzi w domu-w stylu co jest twoje to jest moje-a co moje to nie ruszaj,bo moja reszta ząbków wyląduje na twoim zadku :D
-
Miniaturowy MAX nie ma już czasu!!! PILNIE DT LUB DS!!!NA WCZORAJ!!!
Hope2 replied to Songo82's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kamila Proc']szybki watek, nie ma co![/QUOTE] oby takich szczęśliwych wątków było jak najwięcej :) -
jestem Elfiki kochane... Książę...zobaczysz, jeszcze pobiegniesz jak na jamniorka przystało...
-
[quote name='b-b']Niestety tak często bywa. przez telefon wszystko ładnie, pięknie...a później cisza. Zawsze tu mówimy, że widocznie to nie TEN DOM , i że czeka na nią lepszy :)[/QUOTE][COLOR=#8b4513]Zgadzam się w całej rozciągłości-sam czekałem długo,dużo lat spędziłem za kratami, później w hotelikach,nawet byłem parę razy adoptowany-i zawsze mnie oddawali (a mówię Wam-to sto razy gorsze od życia w schronie,bo już się cieszyłem,że mam ludzia,już go kochałem-a on mnie oddawał jakby nie wiedział,że będę cierpiał :( ) A w końcu trafiłem do Hope-na tymczas [/COLOR][COLOR=#8b4513]i zawojowałem ją, Sebę i już tu zostanę na moją emeryturkę. I powiem Wam jeszcze,że czasem lepiej poczekać na ten jeden,jedyny DOM, niż być gdzieś nie chcianym, nie przemyślanym psem... Tolo już szczęśliwy,bo skończyła się moja tułaczka[/COLOR]
-
długo nie u chłopaka nie było-kochana mordeczka! A co to za ludzie co to się boją,że pies będzie koo i sioo robił??? takim to pluszaka dać,nie Rinusia! Gapię się na fotki i wyjść z zachwytu nie mogę:loveu:
-
Zaglądam do Śnieżki :) Więc mała ma własne M-i zero współlokatorów? :D :D :D