Jump to content
Dogomania

Hope2

Members
  • Posts

    10073
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Hope2

  1. i wiadomość z 11października "[FONT=lucida grande]Lusia ciągle potrzebuje Waszego wsparcia, mamy za mało pieniędzy...." Biedna mała...już tak blisko było wyjścia z długów :( Wydarzenie na fb jest nieaktualne :( nie wiem-nie dało się go przedłużyć? ktoś sie zagapił? Efekt jest taki,że nie można Lusi udostępniać :( Dla przypomnienia wklejam link jej fb-nawet jak ktoś nie ma tam konta, może wejść, poczytać [/FONT]https://www.facebook.com/events/215307131941326/
  2. [quote name='Martika@Aischa']zaglądam do Lusieńki niestety finansowo w tej chwili nie mam jak pomóc :([/QUOTE] Witam :) ważne,że jesteś :)
  3. [quote name='agusiazet']Witaj śliczna, co słychać?[/QUOTE] Ehh... Nowych wiadomości z Lusiowego hoteliku nie ma, od nescci wiem,że panna ma sie całkiem dobrze :) Też już tęsknię za fotkami Lusi-może jakieś sie pojawią? Obiecuję od razu je tu przekleić, bo chyba nie tylko ja się stęskniłam ;)
  4. Nutusiu- dla mnie Zośka jest ciągle zagadką-to moja pierwsza w życiu psia panienka...Miałam kiedyś kotkę-walniętą z lekka...miała młode 2 razy-raz okociła się "cholera wie gdzie", przyniosła kociaka jak już był martwy (niestety powódź była, myślę,że kocię się utopiło), drugi raz przedwczesny poród zakończył sie pożarciem młodych-sztuk 2 :( Nigdy później młodych nie miała (nie była sterylizowana), kocury wiały na jej widok-prała je bez skrupułów (psy z resztą też)-ale najzwyczajniej w świecie kradła dzieci swojej siostrze-i je karmiła piersią... Swoją drogą-jeśli kiedykolwiek będę miała normalne zwierzę, to chyba na pielgrzymkę polezę...
  5. Zaglądam do kociastych :) Marudko-chciałabyś może 5 kocich szczylków-dzikusków co to je ich mamunia przytargała bezczelnie jak już na ślepia widza i syczą, prychają i ludzia nie lubią? ;)
  6. Zaglądam do Szamanka :)
  7. Kocia mama wróciła i nie jest zadowolona z zaglądania do małych-drapie, gryzie, syczy, prycha...No cóż-od tego mamą jest co by dzieci bronić ;) Zocha ma dzisiaj dzień jojczenia-pogoda się zmienia czy co? Dogodzić jej trudno-marudzi i już... Za to trochę starsze kociaki chyba...ssą Kluchę (ale dlaczego? czy psica może mieć mleko nie mając młodych? a może ssą i nic nie leci? można jakoś sprawdzić???) No więc jakby nie patrzeć-Zośka adoptowała sobie 3 kociaki-myje je, "karmi" i pierze nie miłosiernie (nie mam pojęcia za co)...a jak chcą zwiać, to rzuca się na nie tzw szczupakiem i przygważdża (przygwożdża? ) do podłoża...
  8. i ten jęzorek :loveu:
  9. Jaaaki piękny cielaczek :loveu:
  10. [quote name='Isadora7']o jak ja dawno u was nie byłem. Ale jestem - Rambo[/QUOTE Wcale się nie dziwię-masz chopie pełne łapy roboty...my podczytujemy cichaczem i Linkę i niskopodwoziowe i tu i na fb...cichaczem siedzim,bo jakoś nic mądrego wymyślić nie umimy-wstyd! Trzy psie głowy-i nic! To znaczy...Tolo wymyślił-i go wydam-a co! Dziadecki chyba przestaje nad pęcherzem panować...juz parę razy se popuścił jak spał (no-niech mu będzie-nie mocno, tak trochę tylko). I bez smyczy już nie chodzi-bo raz,że głuchawy jest (moge mu wrzeszczeć nad głowa, a cham nawet nie spojrzy), dwa-biegnie przed siebie jak goopi jakiś-a Hades oczywiście za nim-pilnować oszołoma musi...a Hopiak z dzikim wrzaskiem za nimi-niebezpieczna zabawa :( ​Rambo-tulimy Ciebie i Gangunię i Dorotkę Waszą
  11. Dzisiaj dziwny dzień-najpierw kotka przyniosła swoje młode-aż 5! Hopiak myślała,że wariatka je zadusiła, bo jakoś dziwnie leżały i nie ruchawe były...palcem tyka-a tam wrzask, pisk, syczenie...Znaczy się-żyją, widzą i ludziów nie lubieją... A kotka przyniosła i polazła w cholerę-ale może jeszcze wróci? Później ktoś dryndolił-i Hopiak smutna jest-bo pies szuka DT choćby, a ona odmówiła... Pies to starszy gość, york czy cuś...najpierw ktoś go wyrzucił, ktoś inny przygarnął-ale musi wyjechać...a dziadzio znów jakby-bezdomny :( ehhh
  12. [quote name='waldi481']Twój watek Zosieńko to jak krynica zdrowia..Tak mówi moja duża..A ja Ciebie podziwiam!Jesteś wyjątkowa!!! Będę do Ciebie zaglądał. Rufusik-fan Zosieńki Cześć Rufusik :loveu: Fajnie,że jesteś :) Hopiak mówi,że trzeba się cieszyć z każdego dnia i ja jej słucham. No i jestem zwykłą-niezwykłą panienka z kółkami :D
  13. Zaglądam do kantarkowego Rinusia ;)
  14. Klucha chyba dała sobie spokój z włażeniem na łóżko (od kilku nocy nie budzi mnie nieustannymi próbami). Teraz próbuje wtarabanić się na kanapę-bez skutku, co doprowadza ją do szewskiej pasji :evil_lol: ileż ona się na mamrze, na wyzywa...a uparte toto jest-normalny osiołek mały... Pokochała w końcu marchewki i jabłuszka...jak ma kółka trzeba diablicy pilnować-bo poczuła miłośc do kosza ze śmiecikami (a zwłaszcza do obierków od ziemniaków...) Aktualnie śpi chrapiąc-zmachała się przy kanapie i goniąc Hadesa po pokoju (bez kółek ją natchnęło). Jak się obudzi pójdziemy podziwiać cudnie kolorowe liście :)
  15. Dzień dobry Szamanku :) oby cały weekend był taki cudny jak piąteczek:loveu:
  16. To zasługa Zochy-ona chce żyć, czerpać z tego życia pełnymi garściami... Przyjechała wystraszona-ale czy można się dziwić? Pan skrzywdził-ale na pewno go kochała. Później zabrali od jedynej osoby, która kochała do schronu, obce miejsce, obcy ludzie,obce psy...Później znów w drodze, znów nie znane miejsce, ludzie, psy... Pamiętam jak kuliła się na widok wyciągnietej ręki, jak trzęsła się ze strachu kiedy ktoś bardzo blisko przechodził, na podniesiony głos...jak się wczepiała we mnie łapkami jak miałam ja na rękach i chciałam postawić na chodniku...I była ciągle głodna...chowała jedzenie-czasem pełną miskę wciskała pod kocyk...i piła, piła, piła... Teraz już nie chowa jedzenia, pije ile potrzebuje (gdzieś wyczytałam,że wzmożone pragnienie mogło być wywołane chorą wątrobą, albo sercem), sama wciska główkę pod rękę, uwielbia sie tulić, jak na nią wrzasnę (z reguły jest to-ciiisza!)-odpowiada mi dziki jazgot i...mordka ucieszona od ucha do ucha... Nie boi się już chodnika-na chodniku robi sie sioo, można przy niej chodzić i tupać-jak śpi, to nawet nie raczy otworzyć ślepek...I chyba w jakiś sposób polubiła sie z futrami-Tolek może robić co chce,Zoś nawet nie spojrzy, na Hadesa wściekle wrzeszczy-ale jak mój brat chciał dziada sprowokować-to Zocha pędziła z jazgotem bronić szczyla... A-i jak na prawdziwą dame przystało-Zoś boi sie... myszki:razz:
  17. Hmm...zamykam oczy i wyobrażam sobie Igorka podstępnie czołgającego sie za teściową... Ciekawe,czy nadal by uważała,że ma doskonały kontakt ze zwierzętami...Moje-zganiaja ją z fotela, kanapy-czasem potrafią bezczelnie wsadzić pysk do talerza-moje wrzaski "NIE WOLNO!!!" są kwitowane słodkim "hihi przecież nic się nie stało"...Planuję zostawić ją na weekend z futrami (chciałabym odwiedzić babcię...)-i kurna boję się,że jej uciekną...nie wiem,czy da radę utrzymać ich na smyczy...nie wyobrażam sobie,żeby wyszła z dwoma na raz-pojedynczo przeczołgują ją po wszystkich krzakach-pani w szpileczkach i cielak na drugim końcu smyczy... Zośki jej nie zostawię-nie da rady-ani jej nie odsika, ani nie przypnie do wózka...nie rozumie,że pies jest na ścisłej diecie...Gdybym mogła zabrałabym wszystkie futra-ale u babci sa już 3 psy-łagodny owczarek i 2 wściekłe jamniki-mogłaby wyniknąc wojna :(
  18. [quote name='Nutusia']Szkodniki znamy - wkurzona Nutusia nasze wyczyny tam czasem zamieszcza ;) Twoja K. A my się nie mamy tam czym pochwalić :( przecież śmieciki porozwalane przez chłopaków się nie liczą :( Hades to grzeczny lizusek-prymusek, Tolkowi się nie chce (wyjątek-coś ciekawego w koszu)...a ja? ja nie chcę być od nich gorsza-i tylko śpiewam...a tego nie da się na zdjęciu uchwycić:diabloti:
  19. Igorku, a może w ramach treningu w polowaniach dałbyś sie namówic na polowanie na teściową? Za każdą udaną akcję-nagroda:cool3:
  20. [quote name='Nutusia']No coś Ty, nie wiesz co to Metamorfozy?... To taki wątek, że jak już się ma dość całego zła, psiego cierpienia i dogomani, to się wchodzi, popatrzy, poczyta i znów rusza "do boju"! Jeśli nigdy tam Hopiak nie była, to ma straaaaaaaaaaszne zaległości i może się zdarzyć, że i na kilka dni przepadnie ;) Tu jest link: http://www.dogomania.pl/forum/threads/21924-Metamorfozy No, nie wiem-ale się dowiem :) Hopiak ostatnio znalazła Szkodniki-czasem się śmieje, czasem oczy jej wyłażą z orbit, a czasem mówi wow ;) Znikać jej nie zezwalam-ma być i miziać i tulić:mad: Nawet tablety może dawać-i już nie musi ich chować w czymś, już jej wierzę,że mnie nie otruje i łykam ładnie-tak bez niczego jak chłopaki :) Słonko świeci-może wystękam spacer dodatkowy? :cool3:A! miałam zapytać-może jest ktoś z okolicy chętny na spacerek z psem? się to chyba nazywa dogtreking-organizuje toto Stajnia Godziemba, 20 października, szczegóły som w dograniu-Hopiak chce jechać-z Hadesem szczylem-ja nawet z kółkami jeszcze nie mogę (muszę kondycji nabrać), Tolek za Hopiakiem do piekła by polazł bez mrugnięcia okiem, ale ona go nie weźmie-mówi,że dziadzio albo od razu by umarł, albo by go wszystko tydzień bolało...
  21. [quote name='yumanji']Dzien dobry wszystkim,wrzuce zdjecia Szamana dzis,musze sie tylko udac w rejony,gdzie szanowni operatorzy uracza mnie dostepem do netu,bo w domu mi sie nie udalo.A jesli chodzi o telefon....hmmm..tu jakby jeszcze gorzej.Syn stoi w oknie z tel w reku,a ja na podworku,widzimy sie wzajemnie,ale "abonent czasowo niedostepny".[/QUOTE] :D kurcze...czyżbyś mieszkała w tym samym cudownym zaciszu co ja? :D Aż monitor zaplułam :) swoją droga...pamiętam, jak kiedyś jeszcze w mieście nie chcąco byłam świadkiem rozmowy tel 2 sasiadek-tel stacjonarny,żeby nie było :) Panie mieszkały jedna pod drugą-chyba chciały sobie poplotkować-ale wiecie...tak...światowo:evil_lol: jeeeju-te dzikie wrzaski "HALO! słyszałaś? tak...ona to...." Koniec końców stanęło na tym,że obie panie stały przy otwartych oknach-obie z telefonami-a jakże-i wrzeczczały ku uciesze gawiedzi:evil_lol:
  22. [quote name='Gusiaczek']może ma dobry węch ? :evil_lol: :diabloti:Katar ma...my to podejrzewamy ją,że ona działa jak nietoperz-bo po ciemku się o ścianę/drzwi nie rozbije...ale w dzień-to już co innego :eviltong: [quote name='Nutusia']Zocha - melduj się na Metamorfozach - koniecznie! ;) Yyyy...Kreśka, no co Ty? szyfrem nadajesz? melduj się gdzie?:crazyeye: Dooobra...idem Hopiaka pilnować-zarządziła mycie okien i jakoś dziwnie wisi na oparciu fotela-takie cuś z jakiegoś badyla nad oknem ściąga-jak nie spadnie to cud będzie...chłpoaki już asekurują-a ja muszę im dyrygować, bo bęcwały zasypiaja na stojąco:mad:
  23. Wiecie co...tak czasem przegladam galerię Zośki na fb...i czasem trudno mi uwierzyć,że to ten sam pies...nie umiem robić pięknych sklejek fotkowych...ale może tak? 2 marzec...smutne oczka... 13 kwiecień-powaga...i jakby pytanie w oczkach... 18 maj... wrzesień-tu "grzywka" ślepka zasłania-ale wierzcie mi na słowo-widać w nich radość, chęć życia...szaleństwo?
  24. [quote name='yumanji']Pstryknelam mu dzis kilka zdjec,co prawda srednie,bo sie boi i szaro,a teraz walcze z netem na wsi ,powinnam moze ,kurcze,wyjsc na srodek pola...po co ja sie wyprowadzalam z wwy?[/QUOTE] hihihi-skąd ja to znam? no, może nie z internetem...ale rozmowa przez tel komórkowy bywa czasem...interesująca "halo? halo? HALOOO? CO MÓWISZ???"-i te nagłe zerwanie połączenia (zasięg) i zrozumiałe co 3-4 słowo...ehhh Za to z internetem mam czasem problem-jak pierworodny gra w jakąś grę w swoim pokoju, TZ jedzie na telefonie-bo MUSI-a mój lapek, to prawdziwy dżentelmen jest-przepuszcza w dostępie dosłownie WSZYSTKO :mad:
×
×
  • Create New...