-
Posts
426 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Joven
-
śpimy w 3 z naszym małym gremlinem (nie wiem czy to york czy silky czy remix ;) i zawsze BOIMY się, że nas ZAGRYZIE :evil_lol:
-
Bisou - po francusku to znaczy buziak i idealwnie mu pasuje:) a ze mamy francuskojezyczny zwiazek, to i praktycznie ;)
-
dziewczyny tak dzisiaj przypadkiem weszłam na youtubie na filmik o silky terrierze...i kurcze no moj psiak ze schroniska jest identyczny!!! czy to mozliwe, ze to nie mix yorkowaty tylko po prostu silky terrier??? [URL]http://www.youtube.com/watch?v=C9GzVcis_Yk[/URL] jak sie je odroznia???
-
Dwa około 3-letnie samce, na co dzień w 100% uległy jest ten ze sterczącymi uszami. Jednak jeśli chodzi o piłeczkę....cóż....ten uległy to ten z zębami na wierzchu. Fotka z serii creepy :)
-
Schroniskowa suczka i bardzo częste siusianie w domu!
Joven replied to ACzika's topic in Nauka czystosci
Cześć. Problem powoli rozwiązuje się sam, to znaczy z czasem B wytrzymuje coraz bardziej. Wczesniej siusiał w domu 2 razy i było to dwie kałuże. Teraz przez 8 godzin siuśnie raz i to wcalnie nie jakąś wielką kałużę. Czekamy aż w ogóle się odzwyczai ;) -
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
Joven replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
Ja dzisiaj rano dostałam klatkę i po przeczytaniu mnóstwa materiałów o treningu kennelowym w klatce zaczęłam dzisiaj małego do niej przyzwyczajać. Do strasznie uparty pies, ale efekt jest taki, że już dzisiaj pierwszego dnia do niej wchodzi sam (nie za każdym razem), kilka razy się nawet w niej położył (postawiłam mu w niej jego legowisko), jest w stanie w niej posiedzieć kilka minut sam przy otwartych drzwiach i przy zamkniętych (słyszy mnie krzątającą się w salonie). Także chyba nie jest źle. Zeszło na to chyba pół kilo smaków hehe :) -
Cześć. Nie wiem czy nie jest za mały jeszcze, żeby lamentować do suczki. Najlepszym wyjściem na początek jest kastracja. To oszczędzi cierpienia i pieskowi i Wam. Na pewno wtedy piesek stanie się spokojniejszy i odpadnie problem z suczkami. Natomiast jeśli jego zachowanie ma inne podłoże, to kastracja nie gwarantuje 100% rozwiązania problemu. Ale na pewno warto, żeby piesek się nie męczył no i żeby kiedyś przypadkiem nie spłodził bezdomnych piesków, które skończą pewnie w schronisku. Co się zmieniło wczoraj, 2 dni temu? Może jest nowa osoba w domu, zmiana jedzenia, hałas, nowi sąsiedzi?
-
Ok klatka przyszła i Bisou nawet jej się za bardzo nie boi. Postawiłam ją w tym samym miejscu gdzie miał poprzednio posłanie (w przedpokoju przy drzwiach, z widokiem na salon), wstawiłam posłanie do klatki. Na spód dałam matę do siusiania na wszelki wypadek. Zachęcony przysmakami kilka razy od razu wszedł do klatki, ale zaraz wychodził. Dałam mu w niej śniadanie. Zaraz poczytam co dalej, ale jestem dobrej myśli :)
-
Hmmm czy to na pewno dobry pomysł, żeby o 7 rano uczyć psa komend na spacerze? :) Zwłaszcza, że nam to jakość nie idzie....3 dni próbowałam go uczyć SIAD....nie załapał... ;) a próbowałam metodami pozytywnymi czyli smakiem.. Może faktycznie ten spacer rano trzeba przedłużyć jakoś...tylko czasu nie ma...na 8 do pracy, ale postaram się wstawać wcześniej. Może pomoże...a nuż:)
-
Cześć. Przeczytałam wszystkie posty a propos lęku separacyjnego Waszych psiaków i zaczęłam mieć nadzieję.... U mnie sytuacja wygląda tak: 3 miesiące temu przygarnęłam około 2 letniego yorka ze schroniska, jest wykastrowany, spokojny, łagodny i bardzo do mnie przywiązany. Odkryłam, że umie aportować. Załatwia się na zewnątrz, ale jeśli jest w domu dłużej niż 3-4 godziny to siknie w domu (niestety nie jestem w stanie nauczyć go sikać na matę...tam gdzie kładę matę - na której jest kilka kropel jego moczu - on właśnie nie sika...ale o tym gdzie indziej i kiedy indziej napiszę). Problemem jest zostawanie samemu w domu. Niestety oboje z moim chłopakiem pracujemy i pies jest w ciągu tygodnia 5 dni x 8-9 godzin sam w domu. Nie mam możliwości zorganizować tego inaczej. Kilka minut po naszym wyjściu rano pies szczeka, panikuje, rzuca się na drzwi. Biega po całym mieszkaniu, wskakuje na parapet, ściany, drapie drzwi, ostatnio nawet je obgryza....czeka na nas mini remont... Jak ktokolwiek jest w domu (człowiek/pies) nie ma z nim najmniejszego problemu. Rano wychodzę z nim na 15 minutowy spacer połączony z piłeczkowaniem, ale mam wrażenie, że taka zabawa od rana i wybieganie go tylko pogarsza sprawę, bo potem nie może się uspokoić (jak mu zabieram piłeczkę , to potrafi przez godzinę jej desperacko szukać). Dopóki mu jej nie zabiorę, jest megapodekscytowany. Daję mu raz dziennie KalmAid, kupiłam DAP w dyfuzorze (czekam na dostawę) i w akcie desperacji kupiłam klatkę kennelową (taką żeby mógł bez problemu się w niej poruszać, zrobić 2-3 kroki, jest miejsce na miskę, posłanie i w razie gdyby nie wyrobił- na siusiu). Od kilku tygodni (wcześniej był chory) staram się goi przyzwyczajać do mojej nieobecności, np ubieram się i wychodzę kilka razy dziennie na parę minut. Ale to nie działa. Skubany wie, kiedy wychodzę na niby a kiedy naprawdę. I jak wychodzę na niby - nie szczeka i jest spokojny. Szczekanie ustaje po pół godzinie, potem tylko szczeka i wariuje jak usłyszy jakiś głos na klatce. Wiem, bo go zfilmowałam - 6 godzin biegał po mieszkaniu, skakal na drzwi i tylko raz na godzine na kilka minut leżal pod drzwiami. Spróbuję go nauczyć powoli tek klatki, ale nie jestem pewna czy sie przyzwyczai...co jeszcze mogę robić? Niestety w tym czasie i tak będzie musiał zostawać w domu 8 godzin... Pomóżcie...tak mi szkoda strasznie, cały dzień się męczy..no i wszystkie drzwi mam pogryzione...nie wspominając o ścianach...
-
Schroniskowa suczka i bardzo częste siusianie w domu!
Joven replied to ACzika's topic in Nauka czystosci
Cześć. Mój pierwszy post :) Mam ten sam problem. Przygarnęłam 3-4 letniego yorka ze schroniska. Był tam 4 tygodnie. Jest przesympatyczny, łagodny, poddany, wierny, kocha zabawki, kości, inne psy i ludzi. Nie sprawia żadnych problemów oprócz tego, że bardzo przezywa to jak nas nie ma w domu (szczeka, biega po mieszkaniu, skacze po drzwiach) oraz drugi problem: siusia w domu. Niestety musimy go zostawiac na 8 godzin bo pracujemy. Rano jest spacer, po pracy tez od razu, potem jeszcze wieczorem i przed północą. Czasami wytrzymuje bez siusiania 5-6 godzin, czasami max 3. Niestety nawet jak jestesmy w domu, to zdarza sie ze gdzies znajdujemy kałużę, mimo że wychodzimy z nim regularnie na spacer i tam się załatwia. W ogóle załatwia się max 2 razy na spacerze, choćby trwał godzinę. Taki urok. Niestety nie wie co to jest mata i mimo moich usilnych wysiłków nie nauczył się z niej korzystać, a to by rozwiązało całą sprawę. Wcześniej zawsze miałam szczeniaki i one uczyły się szybko, ale ten jest dorosły. Już 3 tygodnie u nas i bez zmian...a podłoga coraz bardziej zniszczona. Nie wiem co mam robić.. moczyłam maty w jego siuśkach, pokazywałam mu je. Nawet wychodząc z domu zostawiam mu ze 4 maty, w każdym miejscu gzie już siknął ze dwa-trzy razy. I za każdym razem je omija i sika gdzie indziej. Przez te 8 godzin zwykle 2 razy. Pomóżcie.