thor66@op.pl
Members-
Posts
157 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by thor66@op.pl
-
[quote name='Elza22']Super wieści;-) Imię jednak radzę dać małej inne bo już jedna psinka miała takie imię i ludzie bardzo źle reagowali.[/QUOTE] szczerze to nie chciałbym oddać psa komuś dla kogo problemem jest tymczasowe imię, zresztą jak ktoś będzie drukowac ogłoszenia to może wpisać dowolne imie przeciez to nie ma znaczenia, w moim ogłoszeniu jest że śliczna sunia szuka domu i tyle, bez imienia
-
[quote name='obraczus87']Ziutka oferowala pomoc w ogłoszeniach. :loveu: ale musimy poczekać na nowe fotki :) i imię do ogłoszeń jest potrzebne ;) Fajnie by Ją było wysterylizować jeszcze przed adopcją :)[/QUOTE] imie na razie jest tirówka, do ogłoszenia nie jest niezbędne:) a już nowy wlaściciel sobie wymyśli:) fotek na razie nowych nie będzie bo nie mam czasu :) teraz musze nadrobić robotę :) od tygodnia zamiast pracować zajmuje się tylko tym:) a ze sterylizacją to zobaczymy co powiedzą lekarze kiedy można i kiedy znajdzie się ktoś chętny
-
[quote name='Ewa Marta']No pięknie:-) I tak oficjalnie przyznajesz, że kilka godzin trzymałeś tirówkę w bagażniku;-) Co na to Twoja partnerka powie;-) A tak poważnie, to ogromne gratulacje i wielkie podziękowania za serce i determinację:-)[/QUOTE] a teraz jeszcze będę chodzić na randki :)) a kto wie może nawet będę z nią spać;) zrobiłem ulotkę w wordzie do wieszania jakby ktos chciał mogę przesłać na maila to podawać:) i przy okazji nie wiem do kogo sie z tym zwrócic ale może ktoś zna moderatorów żeby zrobić przyklejony wątek jak złapać dzikiego/porzuconego psa z takimi poradami jak tutaj bo ja straciłem kilka dni zanim ustaliłem podstawowe kontakty i sposoby
-
Suczka i to młoda 1,5 roku z czego pół roku na autostradzie czyli typowa historia śliczny szczeniaczek dla dzieci jak podrosła albo wyjezdzali na wakacje to trzeba bylo sie pozbyc i sru na autostradę jak na razie zdrowa i nie ma mleka:) na ciążę też nie wygląda:) trochę była na mnei obrazona za to złapanie w klatkę i trzaskanei bagażnikiem i wozenie kilka godzin:)) i trochę warczała ale jak juz u weta wyprosiliśmy z klatki to dużo lepiej, nadal nie jest przytulaskiem ale dała sobie spokojnie ząłozyc szelki i kaganiec do badania nadal jest lekliwa ale nad tym się popracuje:) udało mi sie zalatwić w lecznicy ze przetrzymaja ją do poniedziałku jak pokryje wszystkie koszty także w poniedziałek będzie odrobaczona odpchlona wyprana pachnąca i czyściutka i gotowa do adopcji:) waga około 10 kg max 15 matka labradorka ojciec powiedzmy jamnik szorstko włosy:) chociaż to może się jeszcze zmienić po kapieli:) wielkość powiedzmy jak beagle z lekką nadwagą po diecie parkingowej:) na razie nazywa się tirówka:) także jak ktoś może to wklejać fotki opis, drukować i wieszać na sklepie:) można dopisać że suka musi być wysterylizowana i mogę pokryć koszt zabiegu z DT tez może mi się uda bo koleżanka chce ale mąż marudzi ze nie przebadany a on się zgadzał na takiego z fundacji ale w poniedziałek jak już będzie czysta i pachnąca to powinien odpuścić, dlatego nie ma jakiegoś wielkiego pośpiechu i nie wybierzeby bylejakiego domu muszą być ludzie którzy naprawdę kochaja zwierzaki i wynagrodzą jej krzywdy ewentualnie może byc dom z ogrodem i basenem:) to działajcie może sie komus będziemy wdzięczni razem z tirówką:)
-
pies juz nie na autostradzie!!!!!! ledwo ledwo ale sie udało !!! później opowiem dokładnei na razie mam psa w bagazniku i jade do weta!! teraz 2 czesc zadania trzeba znaleźć dobry domek!!! u mnie nie ma zadnych szans zeby został a ten dom tymczasowy co miałem to mąż jest bardzo niechetny =// na pilnie potrzebny dom!!!!! kontakt 518 335 450 chociaz tymczasowy bo mam mało czasu w piatek rano wyjezdzam na targi na kilka dni !!! i jak nei znajde bede zmuszony oddac do schronu chociaz na ten czas targów!
-
widzisz.. zobacz sam ten wątek ile jest fundacji i organizacji w samej oklicy warszawy w kazdej po kilkadziesiąt kilkaset zwierząt, do tego tysiące osób które zajmuja się zwierzętami prywatnie i pomnóż to przez całą polskę a mimo wszystko codziennie jak jadę w trasę to widzę dziesiątki zabitych zwierząt na drogach .. to pomyśl jak wielkim problemem są bezpańskie zwierzęta a teraz namów chociaż połowę tych osób które daja 1% żeby zrobiły coś więcej niż przekazanie pieniędzy które i tak państwo im zabiera to myślę że los wszystkich zwierząt sie poprawi a problem i tak pozostanie problemem tak długo jak nie wysterylizuje sie 99% suk i szczeniak nie będzie kosztował 10000
-
ja jeszcze tylko w środę będę próbował później jadę na targi i dopiero po weekendzie bedę mógł spróbować, tylko że jak jutro sie nie uda z klatka to juz raczej się nie uda kupiłem pół kilo wołowiny extra premium:) i pół kilo filetów z udzca kurczaka:) oby rano miał apetyt:) i jeszcze zaczynaja się problemy z domem tymczasowym;/ dziewczyna niby chce ale mąż się rzuca i mówi że nie:( ale oto bede sie martwić jak sie uda złapać=/
-
dobra na razie niczego jej nie podaje:))) lepiej doradzajcie jak ją zwabić do klatki jak pojadę w środę rano na spacerku właśnie wpadłem na pomysł, ugotuję obiadek mięsko trochę makaronu, ryżu i marchewka i zawine pojemnik w ręcznik żeby był jeszcze cieply jak dojadę po pierwsze takiej potrawce mało który piesek sie oprze:) (chociaż ta mnie zaskoczyła nie ruszając oscypka kaszanki wątróbki a po drugie z tego co słyszalem to ciepła potrawa bardziej rozsiewa aromat
-
taki mam wlasnie plan zeby w srode rano jechac i moze bedzie bardziej glodna, a 2 czy 3 osoby niczego nie zmienią bo jak sama sie nei zdecyduje wejsc to wiecej osob najwyzej moze ja wystraszyc wieksza grupa miala by sens jakby było 50 osób i można by ją okrązyc i moze komus udaloby sie zlapac ale pewnie taki osaczony pies by jeszce kogos pogryzł i tak uciekl a z sedalinem też się obawiam ale ale jak czytam to tez jest duzo opisów jak skutecznei udało sie złapac psa
-
[quote name='obraczus87']A Mru i Jej Tz (Paweł) nie zgodzili sie pomóc w łapaniu?? Qrcze Oni mają w tym doświadczenie...[/QUOTE] jak dzwoniłem to powiedział że najlepiej będzie jak pożyczą mi klatkę, ale jak nie uda mi sie w środe to pewnie trzeba będzie jeszcze raz sie odezwac bo mi sie już konczą pomysly=//
-
[quote name='Vicky62']Wielka szkoda,że nie udało się no ale bywa i tak. Jeśli ona lubi wołowinę to może nie kładź jej przed klatką tylko głębiej, żeby weszła za tą zapadkę. No to fakt na koty działa waleriana,ale co na psy nie mam pojęcia,może inne ciotki wiedzą coś na ten temat. Szkoda,że akurat była nakarmiona, pies wygłodzony tak jak i kot na bank wszedł by do tej klatki za żarełkiem,a jeszcze za wołowinką... Dlatego jak łapane były u nas na osiedlu kotki to przekazano karmicielom o nie dokarmianie je już dnia wcześniejszego przed łapaniem. A może napisać kartkę i pozostawić tam gdzie ma legowisko i poprosić o nie karmienie ponieważ suka bedzie łapana. Najlepiej na jakims kartonie, aby wiatr nie poniósł.[/QUOTE] niestety to nie takie proste bo jak nie kłade wolowiny przed klatka to tylko chodzi do okoła i wącha, dlatego musiałem male kawaleczki klaść co kilka cm i tak powoli wchodzila dalej i dalej ale ze nie wiedzialem ze akurat lubi wolowine to mialem tylko 2 kawałki jeżeli bede mogl jechac w srode to kupie duzo wolowiny i porozkladam co 1 cm malutkie kawaleczki i moze sie uda jak akurat nic jej nie przestraszy jakis tir albo osobowy ktory zawsze zatrzymuje si eprzy klatce akurat jak ona podchodzi:( i tez myslalem o kartce ale nie miałem nic przy sobie=/ może ktoś z okolicy mogłby podjechac i zostawić dokładnie to jest jakby z brwinowa jechać na koszajec i przed sama autostradą jest taka mała droga w lewo i tą drogą jedzie się wzdloz siatki, mija się ten parking i zaraz za bramą są 3 tunele na 2 stronę, 2 niskie i jeden wysoki że można przejść na stojąco i tam zaraz przy wejściu jest kocyk i miska ale to i tak pomoze tylko troche bo tam jest ogromna ilosc jedzenia w innych miejscach, jajka kotlety serki smietany itd widac ze ludzie dokarmiaja a jak ona jest tam ponad pół roku to nie wiadomo ile już było takich prób złapania jej i jak bardzo sie wycfaniła=//
-
[quote name='mamakasi']Też wpadam za banerkiem Ziutki. To na wysokości Brwinowa, niedaleko ode mnie, chyba ze 2 km, ale my zjeżdżamy zawsze z autostrady w Pruszkowie bo koło nas nie ma zjazdu. Trzymam kciuki...[/QUOTE] tak to jest dokładnei na wysokości brwinowa, jak chcecie to możecie dojechac nie autostradą tylko tą małą drogą która jest zaraz za płotem od brwinowa, w tygodniu są tam robotnicy i brama jest otwarta i można wjechać
-
niestety nie udalo się:( jest poprostu bardzo najedzona:( teraz już na 99,9% to suczka, ze wszystkich smakołyków jakie miałem to tylko surowa wołowina była zjadana i nawet weszła do połowy klatki za nia ale o 10 cm za blisko i kawałka który był na zapadce nie ruszyła:( poza tym przeszkadzał jej chyba tez zapach klatki znaczy innych psów ze schroniska bo chodziła do okoła i wąchala ale z wejściem średnio odkryłem za to jedno z jej legowisk tak jak pisałem w tunelu pod autostradą, ktoś przyniósł jej kocyk z iekei:) miske z wodą i miskę jakiegoś jedzenia z ryżem bo tylko trochę ryżu zostało, oprócz tego na parkingu były jeszcze conajmniej dwa pojemniki z karmą specjalnie dla niej=// wiadomo że ludzie chcą dobrze ale też przyczyniają się tego że najedzonego trudniej zlapać i ten kocyk i karma musiały być wczoraj bo w sobote chodziłem tym tunelem i nic nie było rozmawiałem też z robotnikami i powiedzieli że jest tu od jakiegos pół roku i też mówili że wyrzucona., ale jak powiedziałem że przez to ze nie jest głodna to nie chce sie dać złapać to powiedział że jak koledzy polozyli na chwile sniadanie na krawezniku to po chwili juz nie mieli kiełbasy:)) pojechałem do brwinowa po kiełbasę i nawet smakowała ale na tyle tylko żeby podejsc do auta jak rzucałem z okna ale nie na tyle żeby wejsc do klatki =// wiem już też którędy wydostaje się poza ogrodzenie, pod bramą jest plastikowa zielona siatka która ma niby uniemozliwiać przechodzenie ale tirówce zajmuje to 2 sekundy:) nie za bardzo wiem co dalej robic .. zadzwonię do anioła i jeżeli pozwola mi jeszcze zatrzymać klatkę to w środe pojadę tam z rana może jeszcze będzie głodna i kupię dużo wołowiny moze wejdzie ciut głębiej do klatki=// myślałem jeszcze może o jakiejś siatce jak na filmach mają wystrzeliwanej jak widac na poprzedniej fotce jak wyrzucałem kiełbasę przez okno to siedziała bardzo blisko =/ tylko skąd wziąć taką siatkę? a jak to nie wypali to trzeba będzie spróbować tego sedolinu i uspić=// ma ktos jeszcze jakies pomysły?? albo jest moze jakis środek który działa jak narkotyk na psy?? w sensie jak waleriana na koty ze nie mogą się oprzeć? albo cos innego co mogłoby ją zwabic do klatki??
-
[quote name='Awit']Myślę, że jakby miała szczeniaki to może krócej by tam była. Raczej by się najadała i wracała do małych. Dobrze, że skontaktowałeś się z mru. Z taką klatką można nieraz długie godziny czekać. Postawić i czekać, tak żeby pies ciebie nie widział. I oczywiście musi być głodny, czyli nie powinien być karmiony tego dnia. Do klatki chyba rybka, pachnąca jest. Thor pamietaj, jakby się udało bardzo uważaj, żeby nie zwiał, bo wtedy już możesz go nie złapać. Podwójna smycz i na obroży i na szelkach, w aucie zawsze smycz zapięta, u weta pozamykane drzwi. Psu wystarczy ułamek sekundy i po psie.[/QUOTE] tez mam nadzieje ze szczeniaków nie ma, a jak się okarze ze są to trzeba bedzie chodzić i szukać na smyczy, ale to sie zobaczy i z tym głodem to bedzie cięzko bo jak pisałem jedzenie jest wszędzie, ale licze na smakołyki moje psiaki jak by nie było najedzone zawsze się skuszą na ser wędzony i pasztet:) i wiem jak juz ją złapię to nie wypuszczę:) chociaż z mojego doświadczenia to takie psiaki są trudne do złapania ale jak już sie uda i okaze troche milosci to tak się przyczepiaja do nogi że do kibelka nawet nie można iść:) ale każdy przypadek jest inny
-
[quote name='Ziutka']Marcinek - wielkie dzięki :loveu: thor - czyli myslisz, że ten psiak to sunia jednak jest, tak ?[/QUOTE] nie mam pojecia, przeważnie widuję jego/ją z kilkudziesięciu metrów i to przewaznie tyłem:) ale tak mi się zdaje ze siusiaka nie widziałem a moja dziewczyna twierdzi że widziała wyciągnięte sutki
-
[quote name='mestudio']Czy mogę na PW dokładne miejsce gdzie to jest? Jutro pojadę tam przed pracą to może mi się uda (nadzieja naiwniaka). W razie czego spotkamy się na miejscu koło 13:00. Na 14:00 niestety muszę być w pracy w Warszawie. TZmestudio[/QUOTE] dokładnie to jest na autostradzie poznań-warszawa w kierunku warszawy przy budowanym punkcie poboru opłat, pomiedzy węzłami w pruszkowie i grodzisku mazowieckim, zaraz za bramkami jest taka zatoczka z parkingiem dla tirów busów ale bez klatki to i tak nic nie zrobisz :(
-
[quote name='Gosiapk']Nie rozumiem, to zmaczy że służby miejskie odmówiły zajęcia się psiakiem? (straż miejska, schronisko)[/QUOTE] do straży miejskiej to nie dzwoniłem bo to juz jest poza miastem .. do schroniska tez nie dzwonilem oni raczej sie nie zajmują łapaniem tak trdnych przypadków.. a fundacje od razu mówią że nikogo nie przyjmuja a dopiero później można rozmawiać na początku mnie to trochę podkurwiło ale po wizycie pod aniołem jak widziełem co tam maja to już mniej się dziwię a jak rozmawiałem z mru czyli chyba z pawłem to odradził mi strzelanie i usypianie i bez problemu zaoferował pozyczenie klatki a to czy oni to zrobią czy ja to juz chyba nie wpłynie bardzo na skutecznośc gorzej jak ten sposób nie wypali
-
[quote name='mysza 1']Matko kochana :( Skoro Thor już rozmawiał z Mru i nie pomogą no to interwencje Vivy odpadają, bo interwencje to właśnie Magda mru i Paweł. Zapytam Bekę o jednego człowieka, może podjedzie jak się zapłaci.[/QUOTE] jutro tam jade jeszcze raz powinno mi się udac wyrobić koło 13, to jeszcze bdzie jasno i jesszcze raz spóbuję z klatką
-
hehe to jak zadzwoniłem na numer mru to rozmawiałem z facetem:))) i udało mi się pożyczyć do wtorku klatke pod Aniolem ale zanim dojechałem do pruszkowa a w zasadzie do grodziska bo trzeba jechac do nastepnego zjazdu zeby zawrócić to na parkingu było już ciemnawo i psiaka zobaczyłem jak siedział za płotem a jak mnie zobaczył to pobiegł dalej:( rozstawiłem klatke włozyłem whiscasa oscypka wątrobke wołowine surową, ser żółty, i pasztet:)) siedziałem 3 godziny ale dupa nie pojawił się już, karma znikneła z 2 miejsc ale w 50 innych jest pełno żarcia od chleba przez makaron kasze w pojemnikach po lodach (co wskazuje że ktos go specjalnie dokarmia) po resztki z mcdonalda i też mam wątpliwości co do tego czy pies został wywalony w tym miejscu (fakt że ma obroże o niczym nie swiadczy bo jak nie ma zadnej zawieszki to wlasciciela i tak nie uda sie znaleźć) bardziej zastanawiam się czy to nie jest wioskowy cwaniaczek który przychodzi na darmową wyżerkę.. ale tutaj jedno zastrzezenie gdyby tak było to pies by sie najadł i wracał do domu a tu za każdym razem jak jestem to psiaka widze, w dzien siedzi na parkingu a po zmroku wychodzi poza ogrodzenie ale zawsze go widze, może ma legowisko w którymś z tuneli pod autostradą a jest ich dużo życie jak w madrycie pelno jedzenia i sucha norka gdyby tylko nie nadchodząca zima i tysiące pedzących samochodów ale nawet jeżeli to jest psiak który przychodzi z któregoś z okolicznych gospodarstw to i tak nie zasługuje na taki dom u mojej babci na wsi psy nawet jak biegały sobie po okolicy to 90% czasu spedzaly na podwórku, a ten ciagle siedzi na parkingu albo zaraz obok a najbliższe domy są za jakis kilometr a o to co sie stanie z psiakem jak go złapę to będę się martwić jeżeli go zlapię.. na pewno nie oddam go do schrona .. byłem dzisiaj pod Aniołem i powiem że jest chujowo .. a schron zapewne wygląda 100 razy gorzej =/ ale również nie może zostać u mnie bo mam juz 2 psy i 3 koty z czego 2 inwalidy po spotkaniach z samochodami a jedno ślepe a ostatnio jeszcze 2 miesięczne dziecko znalazłem;) trzeba będzie wydrukować ogłoszenia i rozwiesić po okolicy, z 3 psiakami już mi się tak udało, tylko teraz bedzie konieczny DT bo w moim 33 metrowym apartamencie nie ma juz miejsca:) i super banery:))) i psinka jest śliczna:) jeszcze jedna rzecz mnie martwi .. z tego co widziałem to raczej to jest suka=// a co jak ja zlapię i zawioze do weta i okaze sie że jest mleko?? i dziękuję wszystkim za pomoc
-
rozmawiałem z mru i bedę miał klatkę ale dopiero w środę, zdecydowanie też odradził strzelanie i podawanie sedalinu no zobaczymy mam nadzieję ze psiak da radę do środy, ale jak juz tyle wytrzymał to mam nadzieję ze da radę pewnym tylko problemem może byc zwabienie do klatki bo jak pisałem pies gardzi kaszanką, karmą suchą i mokrą, jajkiem, parówkami jedyne na co się skusił to kanapka z pasztetem i kawałek sera jakies propozycje czemu zaden pies nie będzie się w stanie oprzeć? nawet najedzony?
-
jak widac na ostatniej fotce psiak tak siedzi i gapi sie na samochody =// raczej wywalony i biedny czeka=/ co do fundacji to na razie jedna wogóle nie odpowiedziała a pod psim aniołem od razu powiedzieli że nie przyjmą a jak zapytałem o strzelbę ze srodkiem usypiającym to sami nie mają ale mają mi przesląć kontakt do kogoś kto ma tylko że to może kosztować kilkaset zł i nie wiem czy mnie będzie stac na to =/ proponują tez tabletkę sedalin która podobno otumania, ale po pierwsze psiak jest bardzo wybredny z jedzeniem(ale może na swieze miesko by sie skusił) a dwa ze troche sie boje reakcji czy taki otumaniony nie wyjdzie na srodek autostrady albo ucieknie i zaszyje się w jakiejsc norce i może się wychłodzic=// ale tego dopiero będę mógł sprobować w srodę rano pojadę podam ten srodek i będę obserwoać=//