Jump to content
Dogomania

thor66@op.pl

Members
  • Posts

    157
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by thor66@op.pl

  1. moje 30 i 10 od koleżanki też możesz dopisać dzisiaj rozwiesiłem kolejne ogłoszenia bemowo żoliborz i ursynów, ale na ponad 100 które już poszły nie odezwał się nikt nawet z zapytaniem, przed świętami chyba nikt nie chce robić sobie problemu trzeba wymyslic cos innego
  2. z karmą musisz wyważyć, z jedej strony trzeba karmic żeby nie zamarzł , z 2 strony jak pisałem pies glodny szybciej wejdzie do klatki, ja znam kilka kontaktów z klatkami ale to warszawa=// i wlasnei widziałem prognozę pogody i na szczęscie idzie ocieplenie
  3. a przyjrzałyście się dokladnie jakiej wielkości jest psiak? bo od tego zależy jaka klatka, nie może być za mala bo cały plan spali
  4. ja też uważam że klatka to najlepsze rozwiązanie ale wymagające sporo czasu oraz logistycznie trudne bo trzeba pozyczyc,przewozic, cały czas jej pilnować i moze zając kilka dni zanim pies tam wejdzie, ale jeżeli macie możliwości to jak najbardziej bierzcie klatkę! a żeby pies nie uciekał to napisałem że potrzeba kołek wbić w ziemię skoro kolek potrafi utrzymać krowę lub dzika to psiaka też by się udalo jedyne o co się obawiam to przyduszenie się psa ale w końcu tysiące psów są wiązane sznurkami do budy i jakos żyją, ten miałby wytrzymać kilka minut zanim zdążycie podbiec złapanie takiego uwiazanego faktycznie byłoby trudne ale podobnie będzie w klatce my musieliśmy z klatki wyciagać pętlą, ale jak ktos sie nie czuje na silach to do niczego nie zmuszam tylko rzucam pomysł
  5. sory ale co jest tak głupiego w tym pomysle?? codzienie w schroniskach i u wetow łapie się tak dziesiatki psów tylko tyle że pętle są na chwytaku, a tu mamy norke do której pies na pewno włoży głowę. za to schowanie do norki wielkości piłki kilkumetrowej klatki to szczyt geniuszu, bo psy są tak głupie że nie zauważą różnicy jak się zamaskuje słomą:)
  6. [quote name='karmik']Trochę mnie wystraszył Pan se schroniska z Nowodworu do którego dzwoniłam kiedy jeszcze myśleliśmy ,ze to ich gmina,powiedział ,ze psa trzeba szybko złapać bo na polach jest pełno wnyków..i z ta jego lapka to przez wnyki moze?,jeszcze tak blisko do ulicy..oby tam był jak przyjedziemy w weekend..[/QUOTE] a wiesz że to moze byc najprostsza metoda żeby go złapać? wnyki! trzeba poczytać trochę na ten temat jak to działa ale z tego co kojarze to trzeba wbić w ziemię kołek i przywiązać do niego linkę, zrobić petelkę i ułożyć ją dookola wejścia do norki jak pies będzie wchodził to wlozy tam łeb i petla się zaciągnie i mamy psa na łańcuchu! tylko trzebaby byc cały czas w okolicy żeby od razu podbiec jak się złapie i linka musiałaby byc gruba żeby nie wcinała sie w ciało a ta noga to raczej nie przez wniki, gdyby wpadł to musiałby sobie odgryźc żeby się wydostać=/
  7. [quote name='karmik']Rozumiem ok.Motylegg daj znać ,czy sobota Ci pasuję na łapanie psiaka.thor66-szkoda ze Cie z nami nie będzie ,widzę ,ze znasz się na rzeczy:-)[/QUOTE] mam OGROMNE doświadczenie! złapalem aż 1 psiaka na klatkę:)) ale było to na autostradzie do tego pies był tak najedzony że nie interesowało go żadne jedzenie i musiałem kombinować ale nawet jakbym złapal 100 psów to i tak nie ma znaczenia bo każdy pies to inny przypadek i sami musicie do tego dojsc jak go zlapac:(
  8. [quote name='Aryste']Dziewczyny, a co zrobimy gdy nic do 20 tego sie nie znajdzie? trezba wymyslic jakis plan B...[/QUOTE] jako plan B proponuję zadzwonienie do kogoś komu zaginol piesek, rozwieszałem dzisiaj ogłoszenia w łomiankach i na jednym slupie były 3 ogłoszenia o zaginionych psiakach i z fotek wyglądało na to że mieszkały przy domach jakby do mnie ktoś zadzwonił z czyms takim to bym sie pewnie wkur.. ale jakby mi juz przeszło to pewnie nie mógłbym spac w nocy i możliwe że bym się zgodził, jak się powie że to tylko tymczas na zimę na czas najgorszych mrozów to może ktoś się zlituje
  9. tak jeszcze teraz pomyslałem że jak te psy znikneły to może myśliwi je zastrzelili=/
  10. psiak troche głodny będzie łatwiejszy do złapania do klatki
  11. jakbyscie się decydowały na akcję z klatką to musicie wiedzieć co psu najbardziej smakuje, dlatego teraz eksperymentujcie i patrzcie co najszybciej znika, i zanim założycie klatke to najpierw zróbcie kilka prób w domu żeby tak ułożyć zapadkę żeby z jednej strony nie uruchomiła sie jak pies dotknie klatkę z zewnątrz a z 2 strony musi być na tyle czyła żeby się uruchomiła przy lekkim dotyku z dwojga złego lepiej żeby uruchamiała się trudniej niż łatwiej bo jak nic się nie stanie to pies sie naje i wyjdzie i z większym zaufaniem wejdzie następnym razem ale jak klatka walnie zanim pies wejdzie to się przestraszy i już drugi raz do niej nie podejdzie a przynetę musicie ukladać w malutkich kawałeczkach co 1-2 cm od wejścia coraz dalej i dalej aż do samego końca i ostatni kawałek wcisnąc między druciki żeby zbyt latwo nie wyszedł, musi byc taka ścieżka że jak zjada jeden kawałek to nosem już czuje następny i nie ma czasu na zastanowienie i wchodzi dalej nie wiem jak dokladnie wygląda tam układ przestrzenny ale klatke najlepiej ustawcie za stogiem i tyłem do drogi tak żeby psiaka nic nie denerwowało podczas wchodzenia z moim ostatnim udało sie dopiero 2 dnia za 5 podejsciem, stopniowo wchodził coraz dalej i dalej czuł się bezpiecznie, aż się złapał, najbardzej smakowala mu surowa wołowina Cierpliwości i powodzenia!!!
  12. karmy nie zauwazylem jak robilem pierwszy obchod, a granulki takie same to pomyslalem ze ktos przerzucił, w takim razie ktos wyjadl tylko parówki a suchej z kartonika nie ruszył, z ogłoszeniami w warszawie jest podobnie w większości miejsc są zrywane zaraz po powieszeniu ale kilka psów udało mi sie juz tak adoptować, a skoro u was nie ma już mozliwości to trzeba psiaki eksportować do warszawy, jak tylko uda sie złapać=/ zadnego psa z tych fotek nie widzialem, jakiegoś czarego ale bardziej w typie wilczura widziałem po prawej stronie drogi przy lesie przed samym sadkiem gdzie leżą takie serty gruzu ale jak tylko wysiadlem to poszedł sobie w kierunku zakladu kamieniarskiego i zniknol ehhh trzeba wam jakoś pomoc=/ tylko jak=/ moje możliwości i pomysly też już są na wyczerpaniu=/ a z plakatami zawsze warto spróbować, roboty nie jest dużo a czegoś się może dowiemy
  13. ludzi to tam jest od cholery, kilka zakładów pracy, kilka domow, jeden przy samym dworcu, i wioska w której domy zaczynaja sie dosłownie 100 m od dworca, do tego codziennie setki ludzi wsiada i wysiada z pociągów problem w tym że jak pisalem wyżej Ci ludzie nie dbają o wlasne psy to raczej przybłęde jeszcze kijem pogonią albo postrzela z wiatrówki=// w calej okolicy przez te kilka godzin widziałem kilkanascie psów bez zadnych oznak że maja właścicieli wałęsających się po drogach polach itd
  14. byłem tam dzisiaj ale psiaka nie widziałem=/ nawet nie wiem czy w dobrym miejscu szukałem bo teren jest spory, rano objechałem całą okolicę i pochodziłem trochę po dworcu, były swieże ślady psich łap w śniegu na peronie koło tego żółtego nieczynnego budynku, pod skrzynka pocztową zostawiłem kartonik z suchą karmą i wrzucilem kilka parowek, pojeździłem od Sadek do gąsin rządowych ale zero ruchu, po kilku godzinach w drodze powrotnej znowu objechalem okolice i jak poszedlem na peron to zobaczylem więcej psich sladów przy kartoniku z karmą i parówki znikneły, ale suchej karmy to nie ubyło albo tylko trochę, później zobaczyłem że ktoś zabral trochę suchej karmy i rzucił na dole przy parkingu (fotka) wyglada to tak jakby chcial nakarmić psa.. ale karma tam została, może nie lubi suchej, ale taki szkielet powinien jeść wszystko ale to mógl byc dowolny inny pies bo ślady byly bardzo różne od małych po bardzo duże, a z tego co widzę to w okolicy ludzi wogole nie dbaja o psy, większośc biega luzem po ulicach i polach=/ obszedlem cala okolicę od jednego przejazdu do drugiego, w tym tunelu pod torami bylo dużo psich sladów i jakaś stara miska widać że ktoś dokarmiał psiaka, pojeździłem od żwirowni do sadek i od szydłowca do rzadowych i po lasach ale wszędzie dupa=// albo psinka zamarzła:( albo przyczepiła się do jakiegoś psiaka i może zamieszkala u niego , albo to jest normalnei czyjś pies tylko tak karmiony że musi przychodzić na żebry na dworzec=/ może dobrym pomysłem byłoby wydrukowanie ogłoszenia : "jeżeli znasz lub zobaczysz tego psa zadzwoń 34354364" i powiesić to na dworcu i rządowych na sklepie i kościele i w sadkach [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/v/64039_4361088623131_2045623354_n.jpg?oh=bd35052bac563e9604548f333786da32&oe=50C91AA1&__gda__=1355404444_12f38b303bb29dc31bf5b211bf89c0eb[/IMG]
  15. a udało Ci się go nakarmić? znaczy pewnie nie podszedł tam jak bylaś ale widzialaś żeby znikneła karma? i dlatego o tym łapaniu w norze można myśleć tylko w naprawdę brzydką pogodę jak będzie wolał siedzieć
  16. [quote name='Javena']Kiedyś mogła być ufna i spokojna.ŻYCIE MOGŁO JĄ DOŚWIADCZYC.[/QUOTE] to samo chcialem napisac tlyko zapomniałem, mój pies jest największym pieszczochem i przytulasem na świecie a jak go łapałem to musiałem się zdrowo nabiegac i pokombinować, pies jest ranny i zdezorientowany i nie ma sie co dziwic że nieufny nie ma sie co łudzić to raczej nie pies kaliny, takie rzeczy się tylko w bajkach dzieja , ale gdybym mial chciaż cień nadzieji że to moze byc mój kundel to bym poleciał
  17. nie martw się on nie marznie w stogu slomy! jeżeli tylko będzie miał pelny brzuszek to da radę, a z nogą to fakt wycierpi się ale tez da radę, raz złapałem sunię potrącona przez samochod miala połamane obie tylne nogi miednicę biodra itd przez 3-4 miesiace żyła na środku trasy ekspresowej pod mostem i nauczyla się chodzić tlyko na przednich łapkach :)) poźnej trzeba było trochę pogmerać w kościach ale teraz byś nawet nie powiedziała że miala wypadek:) a pies na 3 nogach zawsze da radę:) jest jeszcze jeden sposób złapania psiaka, tylko musicie dobrze obejrzeć tą norę czy nie ma z niej 2 wyjścia, wtedy wystarczy poczekac na brzydką pogodę, najlepiej wietrzną i wtedy pocichu skradacie się od zawietrznej czyli pod wiatr tak żeby was nei poczul, a wiatr zagluszy wasze kroki, a jak sie uda podejść blisko to szybko zakaldacie siatke z 2 stron nory i pies wyskakuje i wpada w siatkę. tylko że to jest jednorazowy numer jak sie raz nei uda to koniec, dlatego napierw bym sprobował z klatką
  18. to wlaśnie nie doczytałem:( szkoda:( i ja naprawdę polecam klatkę, jeżeli pies jest wygłodzony to na bank wejdzie do klatki, trzeba tylko dobrze zastawić zapadnię przymocować jedzenie i oddalić sie żeby psaik mógł w spokoju wejśc, i to odjechać daleko tak żeby nie mógł widzieć ani nawet słyszeć silnika i wrócić no po godzinie, bo psy są bardzo cwane, na pewno tym nie zaszkodzicie a moze się udać
  19. ja teraz rozwieszam w centrach handlowych, noszę przy sobie zawsze kilka kartek i rozwieszam przy wejściach i wyjściach teraz jest taki przemiał ludzi że nawet jak ochrona zerwie po kilku godzinach to i tak kilkaset osób miało szansę rzucić okiem.. to samo proponuję pozostałym forumowiczom może ktoś w szale przedświątecznych zakupów zatrzyma sie i przeczyta..
  20. tyle to zrozumialem:)) tylko jeżeli to prawda to nie powinnismy sie zastanawiać jak złapać albo usypiać psa tylko zawiezc tam kamile i psiak powinien rzucic się jej na szyje:)) dlatego się zastanawiam czy czegoś źle nie zrozumiałem=/
  21. ehhhh mi radzili dokładnie cos odwrotnego!!! żeby bron boze nie podawać środka usypiającego bo nie wiadomo jak pies zareaguje może jeszce biegac przez 20-30 minut otumaniony wybiec na drogę a pozniej gdzies się może zaszyć i zaśnie a jak zaśnie na kilka godzin to spada mu temperatura ciała i juz się wiecej nie obudzi w takie mrozy =// a klatka w moim przypadku sprawdziła się idealnie stawiałem klatkę kilka razy i za kazdym razem pies wchodził coraz dalej i dalej az wkoncu się złapał, a jak pies wybiera jedzenie łapą to trzeba kawałek mieska drucikiem przymocowac do zapadki i wkoncu ja uruchomi .. jak pies ucieka na 300 m to ciezko go bedzie oswoic. i nie wiem czy dobrze przeczytalem ale co oznacza że to jest pies kaliny?? znaczy uciekl? czy też próbowała go zlapać?
  22. Kalina ale nawet jak okaze sie ze to nie Twoj psiak to i tak postaraj sie mu pomoc:( a z jedzeniem to najlepiej suchą karme bo nie zamarznie tlyko w jakiś karton przewalony na boku żeby miał daszek i snieg nie przysypał wtedy będzie miał cały czas dostep do żarcia, a mokre to nawet jak podgrzejecie to ma sens tylko jeżeli zje przy was, bo jak akurat psinki nie bedzie to po godzinie zamarznie i nie da się zjesc albo zaszkodzi na brzuszek=/
  23. jedyna szansa zeby zlapac takiego psa to pozyczyc klatke pułapkę wyłozyć ją jedzeniem i czekać aż psiak sie da złpać, jedyne co dobre w całej tej sytuacji że nie musisz myslec o zadnym styropiania itd bo taka norka jak ma w stogu siana to lepiej niż 5* hotel !! jedynie trzeba mu dawac jedoznko i go zlapać!! i prosze napiszcie ze to jest zaginiony piesek kaliny bo potrzebuje jakiejsc pozytywnej informacji=// ciezko mi cos wiecej doradzić bo nawet nie wiem jak duży ten psiak jest =/ czy jest glodny i jak blisko pozwala podejśc=/ poprosze wiecej info ale sprawa jak zwykle nie bedzie łatwa.. jak chcesz go zlapać to musiesz sobei zarezerwoaac duzó czasu auto cierpliwośc=/ jak podasz wiecej szczegówłow to moe ci podać kontakty do osob ktore moga pozyczyc klatke puapke
  24. super pati :))) zapros te osoby tutaj bo ja tez bede sie starał pomagac, będę tam zadko ale może powymieniamy doświadczenia !! i cos w koncu sie uda:)
  25. myślę że z takimi fotkami będzi emu łatwiej znaleźcć domek:)
×
×
  • Create New...