Jump to content
Dogomania

Dioranne

Members
  • Posts

    1390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dioranne

  1. Dużo moich znajomych idzie do technikum właśnie z takim myśleniem, że 'będą mieć zawód', ale mnie osobiście to nie przekonuje. Często po studiach ciężko jest znaleźć pracę, a po samym technikum to jest to jeszcze cięższe zadanie. Takie odnoszę wrażenie i na ten moment, po rozmowach z różnymi osobami wydaje mi się, że podjęłam dobre decyzje. Co będzie dalej to się zobaczy. :) Też to słyszałam. I to był kolejny powód, żeby wybrać LO. ;) Tak się mówi, że 'jeszcze 2 lata'... Strasznie szybko gimnazjum przeleci, uwierz. Do mnie nadal nie dociera, że po wakacjach idę do innej szkoły. Tym bardziej, że moje gimnazjum było około 5 minut drogi od mojego domu... A LO, które dałam na pierwszy wybór jest na drugim końcu miasta. :P Ciężko będzie się przestawić. Wśród moich znajomych jest duży rozstrzał jeśli chodzi o szkoły średnie, więc opinię o kilku na pewno będę mogła Ci przekazać. :D Mimo wszystko ja mam nadzieję, że poznamy się wcześniej! I na koniec mojego gadania, Pan Pinczer:
  2. Najgorsze jest to, że w naszym przypadku w bliższej bądź dalszej okolicy jest dość sporo psiarzy, ale spotkać się ciężko, bo praktycznie zawsze są jakieś problemy z dojazdem. :( Teraz wakacje, niby więcej czasu, ale coś czuję, że i tak mało większych psich spotkań u nas wypali... Pokazuj Fridę! :P
  3. Wow, żyjecie! :wub: Koniecznie musicie kiedyś przyjechać do Leszna no!
  4. Początkowo 'nieco' się stresowałam i była nerwówka, ale później stwierdziłam, że tam gdzie mnie przyjmą będzie OK. ;) Chociaż nie ukrywam, iż mimo wszystko świetnie byłoby się dostać do klasy pierwszego wyboru... My dopiero 8 lipca będziemy wiedzieć... Postępy są, małe bo małe, ale są, a to najważniejsze. Powoli i do przodu. Też życzymy miłego dnia, a fociałki będą, ale no... Nie wiem kiedy. Nie chce mi się ich na tinypic zgrywać. :P Bo Pan Pinczer nie lubi być mokry. Generalnie za wodą nie przepada (jak to pinczer), ale powoli go przekonuję, bo latem to świetna opcja, żeby tego czarnucha schłodzić. A mogę uchylić rąbka tajemnicy, choć to w sumie żadna tajemnica. Na pierwszy wybór mam klasę dwujęzyczną biologiczną-chemiczną w naszym leszczyńskim II LO, później zwykły biol-chem w tej samej szkole, następnie dwa biol-chemy z I LO i na koniec biol-chem w III LO. :D Generalnie 'od zawsze' chciałam być wetem i się tego planu trzymam, stąd takie, a nie inne wybory. Technikum odrzuciłam na samym początku, jakoś nie jestem do tego przekonana... I tak to wygląda... Teraz pozostaje mi czekać. :)
  5. "Piękny gnój"... Moja mama już by stwierdziła, że go nie kochasz, haha. :P Jak ja nazwę Młodego 'kundel', 'idiota' itp. to jestem wyrodną właścicielką, która nie kocha swojego pieseczka. :D
  6. Powyższe zdjęcie daję na dowód, że Pana Pinczera nie utopiłam i że generalnie jest w jednym kawałku. :P U mnie już po zakończeniu roku, papiery zaniesione, teraz tylko czekać gdzie mnie przyjmą. Potem zaniosę jeszcze ostatnie papierzyska i mam święty spokój. :D I uciekamy na wakacje do Niesulic. Młody ostatnio zaskakuje mnie bardzo na plus, chociaż trzeba przyznać, że jakoś mega dużo nie robimy. Ot, od czasu do czasu pobawimy się fri, przypomnimy jakieś stare sztuczki i koniec. Weny na coś nowego jakoś nie mam. Chociaż same plany są i oby udało się je zrealizować. Poza tym Młody ostatnio polubił nowego dwunoga. Początkowo były tylko spacery i Terrorysta owego dwunoga tolerował, potem bez żadnych problemów wpuścił go do domu... Obecnie jest tak, że sam wchodzi dwunogowi na kolana, a nawet pozwala się pogłaskać. Dla świętego spokoju jest w kagańcu, ale generalnie jak na Terrorystę to i tak świetne podejście. ^_^
  7. FredziaFredzia widziałam Was przy ringu wilczaków. :)
  8. TyŚka oj, chwilami jest mega fajny, ale bywają momenty, że mam ochotę go wysłać w kosmos. :P Uszyska Młodego to dla mnie niemal ósmy cud świata - on nie miał ich w żaden sposób klejonych, nie dostawał specjalnie 'galaretek na uszy', a one stanęły i to porządnie. Czasami jak sobie podskakuje to końcówki uszu mu się bardzo delikatnie załamują, ale to nic wielkiego w porównaniu do niektórych psów (nie tylko pinów), które widziałam. Bo bywają psy, które to ucho mają strasznie miękkie, wygina się na wszystkie strony... A u niego uszy stoją na baczność. :) Teoretycznie taką możliwość mam, ale jeszcze to wszystko analizuję, pewnie jeszcze skonsultuję to z Panią Sylwią. Nie chcę go tam zabrać, a potem żałować, że jeszcze bardziej wszystko popsułam. ;) Generalnie jego problem z innymi psami składa się z pojedynczych, mniejszych problemów. I ciężko to wszystko wyjaśnić, tym bardziej jak go ktoś nie widział 'w akcji'. Ale mam jakieś dziwne przeczucie, że teraz idziemy tylko ku lepszemu, więc oby to się sprawdziło. Jeszcze 'kilka' fot z wypadu nad Żwirownię podczas tegorocznej Majówki, bo ich tu nie pokazywałam, a wypadałoby choć trochę z nich wstawić do galerii. W ogóle jak tak teraz patrzę to na Dogo o naszej wyprawie nie pisałam wcale. Więc śmiem nadrobić zaległości zdjęciowo-sprawozdaniowe. :D Trzeciego maja wybraliśmy się nad Żwirownię - jest to sztuczne jezioro, w którym ludzie mają zakaz kąpieli, więc nikt nie może się przyczepić, że pies zamoczył łapy w wodzie, więc miejsce wręcz idealne. Wybraliśmy się z Agatą i Sarą, a oprócz tego Młody poznał dwie nowe dziewczyny - Victorię i 'nową' Agatę, a także 7-miesięcznego psa w typie północniaków, Bazyla. Oczywiście pierwsze 10-15 minut spaceru to było oburzenie na cały świat, bo jakiś nowy pies się z nami panoszy itp., ale później Nico zaczął zaczepiać i zaczęły się zabawy. Chłopaki dobrze się dogadywali, Terrorysta leciał z delikatnym warkotem tylko w sytuacjach kiedy się tego spodziewałam (głównie bronienie zasobów), więc 'niespodzianki' na minus nie było. Poza tym nieco się zamoczył. Wypad musimy kiedyś powtórzyć, może uda się ściągnąć znajomych spoza Leszna i dopiero będzie. :lol:
  9. Cudo! :wub: Mnie zastanawia czy do zamówienia kompletu z 'superbohaterami' nie dołożymy jeszcze czegoś od Kudłatego. Te wisienki świetne, ale raczej mało 'męskie'. :D
  10. Z tego co wiem to 'dla zdrowia' podczas chociażby ciągnięcia (a takie może być przy wycieczkach rowerowych) od norwegów lepsze są guardy, albo szelki w kroju 'y'. Ludki, wiadomo coś konkretniejszego o tym wspólnym zamawianiu z Niemiec? :)
  11. Śliczna sunia. :) Mnie też 'ciągnie' do 'sportowych' ras, ale w moim przypadku są to plany raczej bardzo odległe. ;) Na ten moment tylko się przyglądam, czytam... Po wszelkich doświadczeniach z Młodym jestem wręcz przewrażliwiona na punkcie wyboru właściwej hodowli, więc długi czas oczekiwania i jakby analizowania powinien wyjść na dobre.
  12. No i na koniec Młody w wieku 26 miesięcy. Ostatnio mu się schudło (wiem, nie widać) i generalnie jego obecna figura bardzo mi się podoba - w porównaniu z tym co było jeszcze nie tak dawno. Ogólnie mam zamiar jeszcze nieco go odchudzić i zacząć jakoś porządnie pracować nad mięśniami, ale zobaczymy co nam z tego wyjdzie. ;) Już jakiś czas temu miałam się wziąć za świadomość tylnych łap, zadka, ale nam to nie wyszło. Przy 'cofaj' Nico idzie jakoś krzywo, zygzakiem, jakby był po procentach. Coś wykombinuję i może w końcu się za to zabierzemy.
  13. Mnie już generalnie z każdym dniem mniej obchodzi gdzie mnie ostatecznie przyjmą. Każda klasa, która znalazła się na tej mojej liście jest OK, więc tam gdzie mnie przyjmą tam będzie dobrze i koniec. :P Stwierdziłam, że jakbym się tak miała bardzo przejmować to kiepsko bym skończyła. Będzie co ma być, o! Jego oczka to w ogóle jakaś magia... Raz widać w nich diabełka, a raz aniołka proszącego o dodatkową porcję żarełka. :D Dziękuję w imieniu Terrorysty! A mnie tak naszło, żeby znowu pochwalić mojego pieseczka. :huh: Daleko mi do mówienia, że jest super dobrze, ale wczoraj mnie zadziwił. Byliśmy na spacerze razem z Agatą i Sarą, ale oprócz tego był z nami kolega, którego Nico widział do tej pory raz. I właściwie był super. Jedyne burknięcia na kolegę były tylko wtedy, kiedy śmiał się odezwać do Pana Pinczera. No bo jak to tak, jak on śmie itp. :P Poza tym, świetnie się szarpał. Jak powtarzaliśmy sztuczki to mimo rozproszeń był nawet nieźle skupiony i zaangażowany. Później w trójkę ćwiczyliśmy rzuty fri, a tu ni stąd ni zowąd mój piesek nakręcił się na dysk. No szok po prostu. Nigdy z takim zaangażowaniem nie szarpał się dyskiem, ścięło mnie z nóg. I zaczęłam myśleć czy nie zacząć nad tym jakoś bardziej pracować, bo do tej pory od czasu do czasu rzuciłam mu 'od czapy' rollera i koniec. ;) Tylko musielibyśmy się zaopatrzyć w jakiś dysk, który pasowałby i jemu i mi - mamy w sumie dwa fri, ale żadne z nich nie pasuje obydwu stronom w stu procentach. Poza tym zaczęłam zastanawiać się czy nie wziąć Młodego na jakieś psie imprezy (typu DCDC). Oczywiście w celach czysto socjalizacyjnych. Ale to mam jeszcze czas, żeby to dokładnie przemyśleć. Tańce wygibańce, bo zła pańcia nie rzuca piłki!
  14. Według mnie wyglądają OK. Sama się nad nimi zastanawiam, ale dużo zależy od tego czy to zamówienie Hurtty z Niemiec będzie czy nie. ;) Plus jeszcze muszę sobie obejrzeć zdjęcia różnych psów w tych szelach, bo jakoś nie mogę sobie Pana Pinczera w nich wyobrazić.
  15. Do poprawki mam głównie tzw. zerówki. Nie było mnie dość długo w marcu, narobiło mi się strasznie dużo zaległości i ciągnie się to do teraz. Pozostały mi pojedyncze kartkówki, więc 'pół biedy'. ;) Pff, Tyśka... Pan Pinczer jest uroczy w każdej wersji swojej pinczerowatości. :D Tak jakoś wyszło. Ale nadrabiamy. Zdjęć jest cała masa, więc powoli będę zmuszona je tu wstawiać. :P Papiery już złożyłam, nie wiem czy coś jeszcze będę musiała donosić czy nie. Ósmego lipca jest ogłoszenie listy przyjętych. Także praktycznie pozostaje mi tylko czekać. Jeśli chodzi o Młodego to wypadałoby się w końcu wybrać na jakiś dłuższy spacer. Albo na pola, albo na Żwirownię. Bo ostatnio to jakoś nie było kiedy. Co nie znaczy, że piesek był zaniedbywany. W ostatni weekend byłam na wystawie, bez Młodego wprawdzie, ale prezenty dostał... Żarełko i pierwszy w życiu szarpak polarowy, więc był zadowolony. :D Obecnie, jeśli chodzi o szarpanko, tragedii nie ma, ale musimy się oboje postarać, żeby było lepiej.
  16. Mnie te hurtty (limitowane) kuszą strasznie, kolory świetne, a przede wszystkim - jest 'nasz' rozmiar. Nawet te z różem mi się podobają, a to w moim przypadku coś bardzo dziwnego. :P Jeszcze nie mogę stwierdzić, że piszę się na ewentualne, wspólne zamówienie na sto procent, ale jakby takie było organizowane to z pewnością postarałabym się przyłączyć. Skoro w temacie hurtty... Ma ktoś obrożę zaciskową tej firmy? Obojętnie z jakiej serii (czy pro czy lifeguard), bo przede wszystkim interesuje mnie jak się ten zacisk 'spisuje'. Czy 'łatwo' chodzi i ogólnie jak wygląda obroża (szczególnie ten pasek od zacisku) po dłuższym czasie użytkowania. Z góry dzięki. ;)
  17. Podejrzewam, że jakby zrobić zbiorowe zamówienie z dogo to uzbierałoby się to 300 euro i wysyłka byłaby za free. ;) Ja indywidualnie zamawiać na pewno nie będę, ale jakby szło zamówienie zbiorowe to kto wie...
  18. My również się przywitamy! :) Psiska przepiękne, ale widoki to mnie powaliły na kolana... A i same zdjęcia bardzo ładne! Dzięki Hiro sobie przypomniałam jak wyglądał mój Młody na zdjęciach - przypominał nieco szczenię rottka, chyba że było widać jaki jest wysoki (np. w porównaniu z basenji) i już podobieństwo znikało. :P Z Hiro bardzo ładny malec, tak jak już ktoś wspomniał, kufa wręcz idealna. Ciekawe co z łobuziaka wyrośnie.
  19. KudłatyArt, Mysmo, Sowinka Design - tyle ja znam :)
  20. Dziękuję za wszystkie komplementy. :) Jednak do takich fotografów jak chociażby Zmysłowska to mi daleko i to bardzo, jeszcze wiele pracy oraz zdobywania wiedzy, umiejętności, przede mną. Obecnie Pan Pinczer nic ciekawego nie robi. Mnie czekają poprawki, a oprócz tego załatwianie wszystkich 'papierowych' spraw - rozpoczął się nabór do szkół średnich. Obserwuję ile jest kandydatów w poszczególnych LO i na razie nie wygląda to nienajgorzej. Ale pewnie i tak się nie dostanę tam, gdzie najbardziej bym chciała, bo zawaliłam... :(
  21. Pięknie wyglądasz tatuś! :D A tereny świetne, zazdroszczę... Na 'nasze' pola coraz więcej ludzi chodzi z psami, a te często bez smyczy i mające pańcia bądź pańcię głęboko w d*pie. Jest jeszcze 'Żwirka', ale tam też ludzie są. Istna bida pod względem fajnych terenów bez ludzi i innych psów. Podzielcie się! :P
  22. Dziękuję Batonie! :D Mam nadzieję, że w tym roku zawiozę w końcu laptopa do naprawy i sprawię sobie Lightrooma, dzięki czemu efekty będą jeszcze lepsze. Kilka fotek z dziś. Jest ich więcej, ale na razie nie chce mi się ich obrabiać, przebierać i wybierać te, które są godne pokazania. :P Jedno z nich ma iść na konkurs 'Przyjaciela Psa', jeszcze jeden czy dwaj kandydaci czekają na obróbkę. Temat to 'Portret w ogrodzie' - na naszym ogrodzie najciekawsze są tulipany, ewentualnie stokrotki i mlecze, więc je wykorzystałam. A psisko o dziwo uprawiało pseudo pozowanie. :lol:
  23. Uroczo! My tą samą tasiemkę zamówimy chyba na czarnej taśmie bazowej i żółtej siateczce. :) Tylko mam pewne 'obawy', bo Kudłaty zacisk łańcuszkowy robi dopiero od 2.5cm szerokości, nasza z podszyciem będzie mieć pewnie nieco mniej... Z kolei 2.5cm to może być za dużo na szyję Młodego.
×
×
  • Create New...