Jump to content
Dogomania

Marr

Members
  • Posts

    103
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marr

  1. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Zamieszczone przez [B]Frotka[/B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=11491664#post11491664"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL]Nie jestem przekonana do akcji za pośrednictwem tego forum więc nie będe się wypowiadać na tym wątku ani w sprawie Olkusza ani w sprawie Pani Wandy Jerzyk. W obu przypadkach robienie szumu jest, moim zdaniem, szkodliwe. Nie trzeba zamykać schroniska. Wystarczy znaleźć kogoś, kto stanie do przetargu na wyłapywanie i przechowywanie zwierząt w 2009r. O szczegóły przetargu trzeba pytać w urzędzie gminy. Wymogi nie są wygórowane tylko brak kandydatów.
  2. No cóż, drzwi panu P. do całej małopolski ktoś otwarł szeroko. Nalot na schronisko w Kłaju w asyście od razu telewizji,( a jak ktoś wie jak trudno redaktorowi dostać kamerę, to dla niego jest jasne , że taką rzecz musi się wcześniej "nagrać") czyli przyjazd był z intencją, że musi być źle i od razu trzeba to nagłośnić, żeby schronisko zniszczyć, [B]został przeprowadzony dokładnie w 4 dni po kolizji między będącym na interwencji inspektorem ze schroniska w Kłaju, który zabrał psa z przed nosa pracownika pana P.[/B] Padły wówczas znamienne słowa wypowiedziane przez pracownika pana P. który dzwonił do niego przez komówrkę " [B]Psa niema . zabrali go znowu ci z Kłaja. Z tym trzeba coś zrobić." - No sytuacja : mówisz - masz - W 4 dni póżniej KTOZ wtargnęło [/B]- bez powiadomienia powiatowego lekarza weterynarii. Bez powiadamiania Powiatowego lekarza Weterynarii ale za to z telewizją. PIW wezwano po kilkugodzinnym przebywaniu KTOZ na terenie schroniska. Troche to dziwne biorąc po uwagę, że do schroniska w Kłaju wolontariusze Kłaja sami zapraszali niektórych inspektorów KTOZ, aby przyszli, zobaczyli coś doradzili - bo schronisko dopiro powstawało i potrzebowało dorady i pomocy. No i KTOZ przybyło - ale nie jako organizacja, która wspiera i chce pomóc- przyjechali zniszczyć. Teraz pan P. - ma monopol. Słynna wypowiedź pani Doroty D inspektora KTOZ - w odniesieniu do schroniska w Olkuszu - że lepiej poprawiać niż niszczyć. W Kłaju pani DD juz tak nie twierdziła. No cóz dobry prezent dostał pan P.
  3. Marr

    Maks za TM

    Może Maksio zrozumie, że nie trzeba wyć bo Tamara wróci. Trzeba cierpliwości
  4. Niech się szczęści w adopcjach
  5. Sebek w górę
  6. No to hop do kupowania !
  7. [URL="http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=dbfNlMmJ8qc&feature=endscreen"]http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=...ture=endscreen[/URL]
  8. Warto zauważyć
  9. Basia Z ma rację. Cżęste kąpiele tylko jeśli wet zaleci i powie w czym kąpać.
  10. A skąd ta pewność, że w Kłaju psy nie były leczone tak jak są psy leczone w innych schroniskach gdzie mimo leczenia też bywa, że niektóre umierają? Umierają także w schronisku krakowskim, a także w DT i w hotelikach, Tylko w jednych przypadkach się sprawę nagłaśnia, jeśli ktos ma w tym interes, a w innych nie co najwyżej umieszcza na dogo świeczkę. ( Czy mam wymienić w którym z polecanych obecnie hoteli parwo zbierało żniwo nie tak dawno temu, czy mam podać w którym hoteliku miało miejsce niczym nie uzasadnione "zejscie" powierzonego psa ? Nie zrobię tego, bo to nie służy dobru zwierząt ).Niestety i w schroniskach i w hotelach i wszędzie gdzie są duże skupiska zwierząt, mimo całej profilaktyki psy bywa, że chorują i umierają mimo ogromnych czasem wysiłków w leczeniu, o czym wie każdy kto pomaga praktycznie np w schroniskach a nie teoretycznie, przy komputerze. I co znaczy wpis "widziałaś i nic nie robiłaś" to znaczy kto " widział i nic nie zrobił ", bo to przekonanie że się zna wszystkich i wie wszystko np. kto jest kim i gdzie bywał , jest raczej błędne. A poza tym jeśli się widzi chorujące i umierające psy to jedni je leczą i próbują ratować a inni w ramach "robienia czegoś" starają się głównie wykazać , że ci co ratują robią wszystko źle albo za mało , czym tragicznie zazwyczaj przeszkadzaja w ratowaniu chorujących psów, bo ci którzy ratują zamiast skupić się na pomocy dla zwierzat muszą jeszcze odpierać ataki. I nie mówię tu specjalnie o Kłaju ale o pewnej zaobserwowanej praktyce,która jak zresztą przypuszczam właśnie miała miejsce w Kłaju także.
×
×
  • Create New...