Jump to content
Dogomania

Marr

Members
  • Posts

    103
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marr

  1. [quote name='Ikusia']I tu mamy wyjaśnienie całego bólu - mniej kaski na taksówki, prywatne potrzeby itp. Bo dla zwierząt to raczej nie były przeznaczone spływające tysiączki.[/QUOTE] Co cię Ikusiutak jeszcze te takóweczki bolą ;-) Pokresl raczej słowa UCIEŁY STERYLIZACJE ZWIERZĄT. To nie wiesz, że sporo suk teraz skradzinych przez KTOZ -tak jak hasiorka - jest sterylizowanych, a KTOZ - otwiera te suki - po raz drugi, żeby wykazać - że nie były sterylizowane ? Tak jak "inspektorzy" KTOZ znowu - tak jak w schronisku w Kłaju po raz drugi zaszczepili szcepione psy ?. Szkoda tylko, że nawet nie potradią zabezpieczyc psów, które bezprawnie zabrali i troszkę do rozliczenia bedzie brakować - prawda? Bo zdaje sie - że kilka sztuk - uciekło - wybrało wolność niz opiekę KTOZ ;-) . A to Heca - na przykład. Szkoda tej Hecy - prawda ? Jak ktoś nie potrafi wejśc do pomieszczenia z psami tak, żeby -połowa nie uciekła - to niech lepiej zajmie się czym innym, moje drogie, komputerowo - biurowe inspektorki. A jak podzielisz -"spływające tysiaczki" na ilość piesków - to zobaczysz ile trzeba było do piesków dopłacić, zwłaszcza jak udzielono poparcia przez pania inspektor................. panu M ze schroniska w R - przejęcia Gminy R, a teraz pani inspektor ..........stara się aby pan M ze schroniska R zawarł umowę z Gminą M.
  2. [quote name='elaja']Marr , dlaczego się nie upominasz o te psy , które tyle szczęścia nie miały i ich zwłoki gniły w workach lub zardzewiałych klatkach . One tez zostały ukradzione . Proponuje abyś upomniał się również o ich zwrot .[/QUOTE] A może te "znaleziska" to psy zabrane przez KTOZ z Kłaja? Jeśli tak - to juz sie o nie upomniano. Chyba, że wszystkie psy zabraneprzez KTOZ ze schroniska w Kłaju są ciągle w krakowskim schronisku - jeśli tak to będę przepraszać.
  3. [quote name='Foksia i Dżekuś']O witaj marr wspólniczko Anny K. ,dawno cie nie było :diabloti: była wysterylizowana przez Fundacje ? ciekaw skąd wiec tyle suk od Anny K w w Harbutowicach nie sterylizowanych albo w Woli Batorskiej . Zresztą nie ma się co dziwić psy były razem z sukami w jednych pomieszczeniach . Po kilka bez bud w starej stodole lub uwięzione bez dostępu świeżego powietrza na strychu nad stodołą .:angryy:nie mówiąc już o warunkach panujących w Harbutowicach :angryy:[/QUOTE] Widzisz Beatko Fundacja właśnie brała z biednych ośrodków suki w ciązy do sterylizacji. Przez kilka miesiacy co tydzieć od paździenika 2012 do lutego 2013 - były wykonywane na zlecenie Fundacji Ludzie Zwierzetom w potrzebie przynajmniej 2 sterylki tygodniowo. To wszystko się skończyło od maraca 2013 po słynnym programie pani redaktor Anny N podpuszczonej przez redaktor Magdalenę H - która tak bardzo nienawidzi AK - że posunie się nawet do pozbawienia psów podstaw utrzymania. Jak panie redaktor doprowadziły do utraty podstaw utrzymania psów - to się skoczyły sterylki - a zabrane do sterylizacji skukii zostały. I Fundacja dalej zlecała sterylki tylko mniej. bo panie redaktor sie o to postarały. A jak doprowadziliście do zatrzymania Prezeski, to zatrzymanej trudno trochę było w czasie zatrzymania pieski do sterylki wozić. A jakbyści nie zniszczyli schroniska w Kłaju - to warunki byłyby lepsze.
  4. [quote name='Aga-ta']to ja pokaze hasiorke, ktora przebywala w Zreczycach. Sunia ma ok. 3 lat. Uwielbia ludzi, bez problemu dogaduje sie z innymi psami. Jest po zabiegu sterylizacji. Kontakt w sprawie adopcji: 887878707 [/QUOTE] Hasiorka - wysterylizowana pod opieką Fundacji Ludzie Zwierzetom w Potrzebie, zanim jeszcze panie redaktor M H i A N emisją programiku oszczerczego w kronice krakowskiej nie ucięły Fundacji finansowania. jednocześnie ślicznie "ucięły" strylizacje zwierząt . gratulacje. A Hasiorka została ukradziona przez inspektorów KTOZ z Osrodka w Zręczycach . Kto ją adoptuje - zostanie wspólnikiem ;-)
  5. [quote name='Ada-jeje']Marr, nie odpuszczasz mimo ze to jest watek bezdomniakow z OL. Zadaje sobie pytanie, jaki Ty masz interes zaciekle bronic nie istniejącej juz mordowni w Klaju. Roznie sie w niektorych kwestiach z KTOZ, ale za likwidacja mordowni w Klaju stoje za nimi murem. Z niereformalnymi osobami do ktorych zaliczam Ciebie, nie bede juz dluzej dyskutowac i zasmiecac tego watku. Przepraszam, mysle ze po raz ostatni za moj wpis, na tym watku.[/QUOTE] Ja też się róznię w wielu kwestiach z KTOZ, szczególnie w kwestii schroniska w Kłaju.( Ty tam nie byłaś ) Ja też nie mam czasu dyskutować z osobami niereformowalnymi, do których jednak Ciebie nie zaliczam, bo myślę, że gdy czas pokaże, co pokaże , wysnujesz trafne wnioski. Natomiast podobnie jak Ty, myślę ( bo pewna jest jedynie śmierć ), że to mój ostatni wpis na tym wątku. Nie zareaguję nawet na posty pewne radości z powodu mojej deklaracji.
  6. [quote name='Panna Marple']Jeśli już o długach mowa...bardzo żałuję, że nie byłeś/byłaś taki wylewny/a w swoich pisemnych wypocinach, kiedy na wątku Kasi z lasu, dziewczyny pisały co chwilę pw z zapytaniem o zaległe deklaracje... Kasia nie miała na hotel, na karmę, a Ty po prostu milczałeś/aś i nie raczyłeś udzielić prostej odpowiedzi np. nie będę dalej płacić, bo mnie nie stać (to normalne, zdarza się, ludzka rzecz), a deklaracja, którą zaoferowałeś/aś i jakiś czas placiłeś/aś była istotna... Przykre... Bardzo długo milczałam, czytając te Twoje enuncjacje, gdyż staram się zachowywać zgodnie z pewnym powiedzeniem: "lepiej milczeć i udawać głupka niż otworzyć usta i rozwiać wszelkie wątpliwości", ale cóż...kobieta zmienną jest...[/QUOTE] Sprawa jest dosyć prosta . Dostałem informację, że w zwiąku z moim stanowiskiem w sparwie Kłaja osoby zajmujące się Kasią nie życza sobie pomocy od takiego potwora;). Podobnie w innej sprawie, gdzie pomogłem, a potem powiedziano mi, że skoro takie mam poglądy w sprawie Kłaja - to pomogłem ( jako jedyny),i trudno, muszą to znieść, bo tylko mnie się pomóc udało, ale potem nawet nie mam prawa zapytać o los psa - bo..............popieram Kłaj. Jeśli sprawa przedstawia sie inaczej natychmiast to naprawiam. ja uważam, że niezależnie od nastawienia pomoc dla zwierząt jest najważniejsza, ale tu spotkałem się z wyjątkową zajadłością. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/76684-majku33krakow"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/customavatars/avatar76684_7.gif[/IMG] [/URL][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/76684-majku33krakow"][B]majku33krakow[/B][/URL] [B][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.png[/IMG][/B][INDENT]Marr ada jeje nie da się nie psuć tego wątku,najlepiej skupić się na psach ,po co bzdury tu gadać,zostawcie dyskusje swoje na pw albo sobie zadzwonić do siebie,nie każdy chce wasze wypociny czytać,nie którzy chcą się zająć i skupić na zwierzętach,jesteśmy tu dla zwierząt,dyskusje nie o majku33krakow - masz rację. Jeśli ktoś nie chce, to ja mu nie udowodnię, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Odezwałem się tylko dlatego, że na tym wątku jak, zresztą na wszystkich jest "biadanie" że nie ma dt, miejsc w hotelikach itd. Myslałem, że macie trochę szersze spojrzenie - zobaczycie, jak ważne jest założenie schroniska - dostepnego dla wolontariuszy : tak jak w kłaju wolontariusze mogli umieszczać zwierzęta, którymi się opiekowali bezpłatnie i mieli potem do nich pełny dostęp, mogli o nie dbać - ale mieli zapewnione za darmo miejsce pod dachem. No ale nie wolicie nie pomagać "generalnie" w większej slkali - tylko dalej biadać i wyciągac po jednej - dwie "bidy", a reszta................... Proponowałem nawet, bo zarzucano mi brak pomysłu, aby to świetne ktoz - założyło i prowadziło takie schronisko. Ale jak widać ani oni się nie "rwą" do tego, a wy...................... biadajcie nad brakami dt i długami w hotelikach dalej. Przyznaję robicie dużo dobrego w swojej małej skali. A więc ratujcie dalej , pojedynczych wybrańców. Bo ten w "typie" Colie" a ten jakby "szorściak" -Przy zgodzie na zniszczenie schroniska w Kłaju , daliście zgodę na brak pomocy dla zwyłych, szarych kundelków " nie w typie". no ale cóż, każda pomoc się liczy I to tyle z mojej strony. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/20681-Ada-jeje"][B]Ada-jeje[/B][/URL] po kolei, dlugi osob ktorzy wolaja o pomoc w ratowaniu zwierzat, jest pelna akceptacja i zrozumienie. prywatne kredyty, jesli ktos chce splacac za pieniadze publiczne, nie dajemy na to przyzwolenia. Sluszna uwaga, jak sie uruchamia schronisko to zajmuje sie psami i praca z tym zwiazana, jak dla mnie to realne zarzucanie jej nieodpowiedzialnosci. [B]A Ty zamiast sie produkowac na dogo i plakac nad gminami z kim maja zawierac umowy, napisz do premiera Tuska, do prezydenta Komorowskiego, do Ministerstwa Rolnictwa i zapytaj ich gdzie gminy maja oddawac bezdomne zwierzeta, bo to nie organizacje sa ustawodawcami ustawy o ochronie zwierzat, a w/w persony. My org. jestesmy od egzekwowania prawa zwierzat. [/B]Jastrzebskie schronisko jest prowadzone poprawnie, a dyrektor po naszej rozmowie, zrozumial ze wyrzadza krzywde zwierzetom i lamie prawo zwierzat, i juz w tym roku z patologia nie podpisal umow. Wspolpraca z tym schroniskiem uklada sie jak najbardziej poprawnie. Ada - jeje Jeśli ktoś pracuje na etacie - na swoje utrzymanie i zobowiązania, A JEDNOCZEŚNIE ZAPEWNIA FINANSOWANIE SCHRONISKA w tym opiekę innych osób, to nie musi przebywać w założonym schronisku 24 godziny na dobę ( czy pani prezes O, jest codziennie w schronisku w KR i np sprząta kojce ? Pani A to robiła także, ale po to aby "odciązyć " finanse schroniska, aby było więcej środków np na leczenie. Oczywiście można i trzeba pisać pisma do władz w sprawie zakładania schronisk. Ja nie kwestionuję, dużej ,dobrej roboty, która Ada - twoja organizacja robi. Tylko sama wiesz najlepiej ile trwa załatwienie czegoś na poziomie całego kraju : a zwierzeta nie mogą czekać. Z tego założenia wychodziła pani A. Miejsce, które miało być wykupione i przebudowane, ale od razu przyjmowanie psów, które na pewno nie dotrwały by do czsu, aż obiekt zostanie zmodernizowany. I Ada, z jednym sie nie zgodzę. "[B]My org. jestesmy od egzekwowania prawa zwierzat" - Nie tylko Ada. Organizacje są przede wszystkim do niesienia zwierzątom pomocy. można egzekwować - Ale konkretna pomoc konkretnemu zwierzęciu - to to co prawdopodobnie przyświeca jako cel większości osób działających w ramach oraganizacji POMAGAJĄCYCH ZWIERZĘTOM. Ada - nie ukrywam, że jestem pełen podziwu dla Twojego umysł ; jestęeś co nieczęte, precyzyjna, wytrwała, ( Ty to nazywasz inaczej, na u. ale ja nie lubię tego określenia. ) Masz świadomość, że to system musi byś zmieniony - Ale, Ada - jaby jeszcze trochę serca? Ja wiem, że kto ma miękkie serce to zazwyczaj obrywa, ale uwierz mi, odrobinka, nie zaszkodzi, a poczujesz się znacznie lepiej. Bo rozum - zazwyczaj wygrywa, ale serce, jeśli bedziesz spoglądać szerzej - wygrywa zawsze. Powodzenia [/B][/INDENT]
  7. [quote name='Ada-jeje']Tak wlasnie o to chodzi zeby nie powstawaly nowe mordownie, takie jak w [B]Olkuszu, Klaju[/B] pod skrzydlami pseudo Fundacji z prezeska na czele Anna K. ktora powinna sie za ucziwa prace wziasc zeby swoje kredyty splacac a nie za publiczne pieniadze. [B]Szczytach[/B] pod kierownictwem Krystyny K. skazanej prawomocnym wyrokiem za falszowanie dokomentow. W [B]Chrcynnym[/B] rowniez pod skrzydlami pseudofundacji, a przeciwko ktorej rozpoczyna sie proces 18 marca br. Myslisz ze ktos bedzie wozil psy 200 km. Zapomnij !!! los psa bedzie nieznany a kasa do podzialu, kazdemu z wymienionych tylko o kase chodzi a nie o los zwierzat.[/QUOTE] Ada - co do długów, to poczytaj dogo. Co jeden ma długi : A to u weta, a to w hoteliku , całe dogo to jedno wielkie wołanie o pomoc finansową. Z tego co wiem, pani A pracuje na siebie na etacie i w fundacji nie pobiera wynagrodzenia.Własnie to jej zarzucano, że jeśli pracuje zawodowo, to nie ma czasu zajmować się psami. No cóż tylko jednych długi przechodzą"bez szrszego echa" , a innych zobowiazania się nagłośnia - bo tak pasuje. Ale co mnie to wreszcie obchodzi. Mam do ciebie tylko jedno pytanie i to ostatnie, tak jak ostatnie pytanie zadałem iwoniam, bo cytując niejakiego Maćka "nie chce mi się już z wami gadać" : Wy tylko jest żle bo żle : najlepiej wszystkie schroniska zamknąć, a Gminy piętnować, że nie zawierają umów - bo tak po prawdzie - to z kim maja zawierać ? A więc : Które zatem schroniska polecasz ? Jako te dobre. Warto wiedzieć. Pani A podpisaał umowę, aby psy trafiały zgodnie z ustawą do schroniska , po tym jak zlikwidowano schronisko prowadzone przez fundacje w KłajuPoradź Ada, wskaż wzór. Bo tak: Kłaj - źle Nowy Targ - źle Racławice - źle Szczyty - źle [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]W Jastrzębiu - żle[/FONT][/COLOR][/SIZE] To z czego brać wzór? Bardzo Cię proiszę - zasugeruj cokolwiek. z wyrazami szacunku. Marr
  8. [quote name='Foksia i Dżekuś']Sory bo faktycznie nie jest to watek o Kłaju ale nie ma go i z góry przepraszam że jeszcze raz tutaj sie wpiszę . Ada te zdjęcia musiał spreparować telewizja bo to ona robiła program o kłaju:evil_lol: Ada czy znasz schronisko w Szczytach koło Wielunia i słynna fundację Zwierzyniec ,która prowadzi to schronisko? jeżeli tak to wiem oficjalnie od jednej gminy ,że teraz pani A. K. Ma podpisaną umowę z nimi i będzie wywozić psy tam czyli około 200 km od Krakowa . Jeżeli ktoś słyszał coś o tej fundacji to wie że prowadzili schroniska w Wieluniu ,schronisko zamknięto ,a nigdy nie udało sie ustalić co stało sie z około 800 psami tak jak nam nie udało się ustalić co stało się z psami z Podłęża ,przytuliska które prowadziła A. K. No i faktycznie nikt nie będzie sprawdzał co się tam dzieje z psami, ale ma pani Ania głowę na karku .:shake: Pan Pałka to odpada w przedbiegach z pomysłami pani A. Tam przynajmniej każdy może wejść na teren schroniska ,poszukać swojego psa ,zaadoptować , a tutaj wszystko jest tajemnica .:shake:[/QUOTE] I co iwoniam? Gminy nie wiedzą? Jak je przycisnęli to musiały podać. I jak widzisz, już się foksia za to schronisko"zabiera". A gdzyby nie zlikwidowano schroniska w Kłaju to Fundacja nie musiałaby wozić psów tak daleko, a w każdej chwili Ty, czy ktoś z inspektorów KTOZ mógł wejść tam i.... np pomóc.Wiem, że wolontariuszki - zapraszały, np. panią Dorotę D. No cóż doczekały się pomocy. Ale jak widzisz ktoz - dostał informację którą chciał - teraz zabierze się za kolejne schronisko. tylko czy o to chodzi w poimocy dla zwierzat ? I z mojej strony to tyle. Jedna prośba. napisz czy kiedyś rozmawiałaś z panią A, co w schronisku w Kłaju poprawić.
  9. [quote name='iwoniam']no to jak się już przeludniło i zrobiło CISZEJ, to teraz ja. no, jak to mówią w slangu.. "lecisz po całości", ale różnica jest taka: GDY JA BYWAŁAM W KŁAJU, prosiłam!!!!, aby nie dawać psom trocin, bo one nawilgają, nie dają ciepła!!, bo było ich za mało i efekt tego podkładania trocin był przeciwny do zamierzonego. Widać, ze nie byłaś w Kłaju przed interwencją, bo tam, w pewnej chwili, był taki smród, że nie dało się wytrzymać. Kupy i mocz psi, jeśli ich nie posprzątałam ja, Monika lub Beata były z kilku dni, (nie zawsze któraś osoba mogła tam być każdego dnia), bo "opiekunowi" się ich nie chciało sprzątać. Wolał łazić i podjudzać oraz przekazywać kolejne informacje (różne, prawdziwe i nie) innym osobom zamiast wziąć się do pracy, którą miał wykonywać. Czy zwracałyśmy mu uwagę? Tak. Czy innym osobom też (czytaj p. Annie - tak) Tak, póki ja tam bywałam (jeszcze przed porodem), to psy miały szczepienia (na pewno większość z nich, bo to sprawdzałam), ale nie wiem, czy jak się ich nagle zrobiło 80 to wszystkie miały. Gdy niedługo po porodzie byłam w Kłaju, gdy był tak Ktoz - w boksach było czysto, a psy były spokojne. Wszystkie wyspacerowane. I żaden pies nie miał, mimo używanych środków dezynfekujących, odparzeń. (nie byłam tam z zapowiedzią, pojawiałam się gdy mogłam). Przecież na mój przyjazd nikt by się nie musiał przygotowywać. Tymi dwoma podrośniętymi szczeniakami, które rany na łapach miały, także ja się zajmowałam i ja znalazłam im dom - jeden jest w Woli Radziszowskiej, drugi w Skawinie. Nie pisz, że to wina Ktoz, bo to nie jest prawda. Te psy wyjechały z Szarowa, (bo to był Szarów, nie Kłaj w końcu tak naprawdę) jeszcze przed interwencją Ktoz. Proszę Cię - nie pisz, że w boksie była jedna kupa. Ty naprawdę chyba nie widziałaś sytuacji, gdy tych kup było po 10 (i jeden - dwa psy w klatce). Nie uważam, że (nie na moich oczach) w Szarowie działa się jakaś niesamowita gehenna zwierząt. Nie widziałam, aby ktokolwiek je bił, głodził. JA nie byłam tego świadkiem. Nie wmówisz mi jednak, że tam było super. A tłumaczenie, że było biednie - no wybacz, ale Pałka za każdym razem to samo mówi, że nie ma pieniędzy na karmę, a ma na nowy samochód, na luksusowy dom??? Faktem jest, że póki ja tam bywałam to okna były pozamykane, lampy w środku zapalone, choć tego światła i tak było mało. Światło gasło, gdy opiekun chciał mieć spokój = > ciemno = psy idą spać (wg mnie za dużo było tego snu). Tylko, że w tym wszystkim nie o światło chodzi. Od stężenia amoniaku aż bolały oczy. Ja sama wiele razy zwracałam uwagę i zabrałam 2 psy, które miały aż wyciek z oczu (nie nosówka, ale właśnie wyciek na skutek przebywania w śmierdzącym pomieszczeniu). Wdychanie amoniaku szkodzi zdrowiu. Bardzo ! Tym można się zatruć, poważnie. Do tej sytuacji nie można dopuszczać. Mocz po kilku godzinach, nawet w upalny dzień tak nie śmierdzi. Kupa kupą, a mocz jest wręcz żrący i on tam był - non stop. Nie opowiadaj, że non stop tam było sprzątane - NIE BYŁO !! Nikt nie awanturuje się, że klatka była podniszczona. Może i była. Wiesz, mój kennel, po dwóch ostatnich pieskach (pożyczałam go) nadaje się prawie do wyrzucenia. No, może będzie siedzieć w nim kiedyś jakiś szczeniak, bo każdy duży pies z niego wyjdzie, takie ma już "luzy", ale tu nie chodziło o stan klatek. To, jeśli psy są odpowiednio zabezpieczone i mają osobę, która tego dogląda, nie jest problemem. To naprawdę nie był powód interwencji. Ja nie jestem tu od osądzania Kłaja/Szarowa. I Ty według mnie nie jesteś od osądzania nikogo innego. Przypominam, że to jest wątek psów z Olkusza. Grzecznie i cierpliwie czytam Twoje wpisy, ale TY SIĘ W KÓŁKO POWTARZASZ. W kółko, jak tantrę powtarzasz, że red. M.H, Foksia, każda osoba z Ktoz, Ja teraz też, red A.N. jesteśmy "źli", a wszyscy, którzy robili coś dla Kłaja święci (tu w takim razie chyba się powinnam rozdwoić..) Otóż nie. Nigdy nigdzie, gdzie zwierzęta przebywają w dużym skupieniu nie będzie idealnie. Nie ma takiej możliwości, bo to oznaczałoby, że w takim miejscu musi być około 3-4 psy maksymalnie na jednego opiekuna. To nie jest realne. Tu problemem jest to, że nie ma kontaktu, nie ma współpracy, nie ma nic. I nie mów, nie pisz, że gminy podają namiar na aktualny punk adopcyjny, bo nie podają. CZĘŚĆ GMIN NAWET NIE ZNA DOKŁADNEGO ADRESU. Znają jedynie adres fundacji, a ten jest w Krakowie. Proszę Cię - nie pisz takich rzeczy. Wykonujemy setki telefonów i gminy nie mają tych danych. Nie przyjeżdżają, pomimo swojego obowiązku, do miejsca, do którego kierują psy. Cierpliwie czekałam, aż się wy-piszesz o tym, jaki to Kłaj był super, a jacy wszyscy inni są źli. Nie pozwolę jednak, abyś w kółko pisała coś, co nie jest prawdą. Proponowałam Ci spotkanie 2 tygodnie temu, napisałam mój nr tel (oczywistym jest, że nie jestem tu non stop, bo ja zamiast pisać!! działam) i nie skontaktowałaś się ze mną. Chciałam Porozmawiać, na spokojnie przedstawić argumenty i pokazać Ci moje zdjęcia - ze stycznia, z lutego, z marca i kwietnia oraz maja 2012r. Nie, nie jako dowody przeciw. Chciałam Ci pokazać, że zaniedbania były non stop. I nie mam zamiaru czegokolwiek wywlekać. Mnie jest OGROMNIE ŻAL, że na takich niedociągnięciach cierpią zwierzęta. Ty też, zamiast się wziąć do pracy i iść na spacer z 5 psami z któregokolwiek !! schroniska/przytuliska/punktu adopcyjnego - OBOJĘTNE SKĄD!! - siedzisz tu i w kółko piszesz, piszeszzzzzz, piszesz. Tylko nikt tu już tego nie czyta i nie słucha. Nadal występujesz w imieniu osoby, która nie zabiera głosu i z tego co wiem, nie ma zamiaru go TU zabierać. Czemu więc to w kółko robisz? To naprawdę nie przynosi żadnego pozytywnego efektu dla zwierząt. Chcesz, by każdy zaangażowany w walkę z Pałką już tak do końca się tym zniechęcił? To wątek, na którym W KAŻDY MOŻLIWY SPOSÓB pomaga się zwierzętom. POMAGA!! Oświadczam, że to jest mój ostatni wpis nt Kłaja/Szarowa na TYM wątku. W przypadku jakiegokolwiek kolejnego komentarza będę prosić moderatora o usunięcie postów. Jeśli chcesz rozmawiać nt Kłaja to się spotkaj lub załóż wątek o Kłaju/Szarowie. Będziemy sobie tam robić przepychanki w stylu "kto ma rację", "kto jest zły, a kto dobry". Możemy też spróbować WSZYSCY RAZEM poszukać wyjścia z tej patowej, polskiej, psiej, schroniskowej rzeczywistości.. Tylko, z tego co wiem, nie temu służy [B]ten [/B]portal (nie kłótniom). Mam tylko jedno , Ostatnie pytanie : Mogłaś bywać w schronisku w Kłaju, kiedy tylko chciałać. Czy z ręką na sercu potwierdzisz, że kiedykolwiek zgłsiłaś pani A, że pan Mirosław źle się zajmuje psami ? Ona wtedy miała z tego co wiem ciężką chorobę ojca i jego śmierć, zufała, że pan Mirosław zajmie się DOBRZE psami. Kiedy stwierdziła, że tak nie jest - usunęła go z Kłaja, a on natychmiast poleciał na skargę do pani redaktod H., która włączyła się w sprawe i od marca - po usunięciu pana mirosława zaczęło się dzwonienie i chodzenie po Gminach - aby zrywały umowy, mimo, że schronisko było legalne i raczej warto było pomóc. ale nie, nie było już "świetnego "pana Mirka to trzeba było rozwalić. Jeśli bywałaś w schronisku po wyrzuceniu pana Mirosława, to znaczy, zę wpuszczała Cię pani Monika, albo Asia, Beata,- bo wszyscy wolontariusze miele wstęp wolny i klucze. Odpowiedz Iwoniam, czy kiedykolwiek rozmawiałaś z panią A co poprawić w schronisku. I jeszcze jedno : czy jak zaraz zacytuję Ci foksię, dalej będziesz twierdzić, że gminy nie maja namiaru na schronisko, gdzie aktualnie trafiaja psy od pani A? mają, ale będą iść w "zaparte" bo najbardziej boją się, ze KTOZ i zaprzyjaźniona pani redaktor znowu "rozrobią " i to schronisko, i znowu gminy nie będa miały gdzie umieszczać psów. Nie twierdzę, że w Kłaju było super. to była średnia Krajowa. Ale furia ataku - to było coś BARDZO OSOBISTEGO.
  10. [quote name='Maciek6778']Marr - Maksy (bo to ta sama osoba) powiedz mi, czemu porównujesz p. Annę K. do Iwony..? Bo tego cały czas nie rozumiem. Różnica polega na tym, że do Iwony zawsze można przyjść, zobaczyć psiaki, ocenić ich stan, a do p. Anny K. nie. Iwona w przeciwieństwie do tej pani odbiera telefony itp. Ładnie pięknie, napisz tylko, gdzie przebywają obecnie te psy z umów zawartych z gminami, GDZIE ZNAJDUJE SIĘ TO "LEGALNE SCHRONISKO" ?? Chcę je zobaczyć na własne oczy, więc proszę o ADRES, o nic więcej.. Napisz tylko to.[/QUOTE] I co Maciek? Zaczęło się "obrabianie "schroniska? Szkoda, że się nie założyłeś. Tu nie chodzi o informacje gdzie jest schronisko, gdzie sa psy itd. Tu chodzi tylko aby przykopać konkretnej osobie. Cokolwiek by nie było i co by nie robiła.
  11. [quote name='Ada-jeje']Nie jest to watek o Klaju i KTOZ wiec pozwole sobie ostatni raz na offa, Nie zabieram glosu na temat spraw ktorych nie widzialam dokumentacji, nie bylam swiadkiem, a tylko przeczytalam na dogo. Nigdy tez nie podejrzewalam KTOZ o wstawianie zdjec spreparowanych.[/QUOTE] Ja też nie podejrzewałem, aż zobaczyłem : wiesz można psa chudego pokazać z wyjaśnieniem, że jest w leczeniu( psy w leczeniu sa w każdym schronisku ) a można pokazać z komentarzem, że jest zagłodzony . Tu nie trzeba sie dużo wysilać wpreparowaniu i manipulacji. jeśli jest 35 kojców - gdzie są psy pojedynczo , to mozna pokazać jeden kojec gdzie jest kilka małych piesków - i mówić o "zagęszczeniu ", tylko już nie wyjaśniając, że te pieski zostały przyjete z jednego domu, z prosba, aby ich nie rozdzielać. Mnie wystarczy Twoja opinia, że nie byłaś w Kłaju za pani A. To mnie uspokaja, bo na podstawie "odpowiednio upozowanych " zdjęć, z odpowiednim komentarzem - wiele osób można wprowadzić w błąd. cieszę się, że Ty miałaś odwagę przyznać, że swój osąd opierasz wyłącznie o materiał przygotowany przez ktoz. I to tyle. działajcie na tym wątku. Pomagajcie. W tym ograniczonym zakresie( bo schroniska dla zwierzat z okolicznych gmin jeszcze długo nie bedzie, oczywiście z wyjątkiem O i R ) - ale chęci macie dobre. pomagajcie do czasu, aż ktoś z Was "podpadnie", pani red.........., albo inkwizycji ktoz, która twierdzi, że ma prawo nadzoru nad innymi organizacjami. A radziłbym ktoz nie zamiatać "własnych smieci" pod dywan, bo jeśli ktoś kiedyś weżmie dywan do trzepania i wszystko się wysypie................................ [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/285679_127474087390386_1245718056_n.jpg[/IMG] A to Ada - specjalnie dla Ciebie. Zdjecie z Kłaja za czasów pani A. Na planie pierwszym "zagłodzony i nigdy nie wyprowadzany na spacer" pies Bolo, który podobnie jak czarna suczka - nie wiedziały, wg. ktoz " co to chodzenie na smyczy" - takie były "nie zsocjalizowane, dzikie i zestresowane" oraz "nigdy nie wyprowadzane , trzymane bez kontaktu z człowiekiem szceniaki", na spacerze w wolontariuszka z Kłaja Jaoanną ( której ktoz po nieprawnym przejęciu psów nigdy na teren Kłaja nie wpuscił mimo jej oferty pracy z psami, które ją znały ). W ramach dokuczania psom wolontariuszka Joanna , ma w ręce woreczek z przysmakami i psy - o zgrozo - dokarmia. I to by było na tyle.
  12. [quote name='Ada-jeje']Marr, czy u Ciebie wszystko w porzadku z glowa? przeczysz sam sobie, raz przyrownujac Klaj do nazistowskich obozow smierci, a teraz uwazasz ze w Klaju byla dobra opieka itp. Zdjecia pokazaly fakty, a tym zaprzeczyc sie nie da.[/QUOTE] Przepraszam, nieudolnie wkleiłem cytat z kerii. To ona porównywała Kłaj do obozu zagłady. ja tam byłem, jeszcze za pani A i wiem, że było biednie, ale wszystkie psy były zaszczepione, chore - leczone. Ada - zdjęcia można zrobić, tak żeby wyszło to o co chodzi. W Kłaju boksy były po umyciu wysypane trocinami, żeby psy nie odparzały łap od środków dezynfekcyjnych i nie chodziły po betonie. jeśli zrobisz zdjęcie trocin po nocy, "namierzysz" obiektywem kupkę , powiększysz i powiesz, że trociny to odchody to masz, że psy "stoją w odchodach" To, że klatka jest podrutowana, bo nie stać było ich na piękna i nowa to nie znaczy, że w schronie w Kra.. tez psy nie sa w takich samych , co do wielkości. klatkach, tylko mniej zniszczonych. Powiedz mi dlaczego, mimo zaświadczeń z 5 różnych lecznić o szczepieniach psów ( wszystkich ) ktoz - dalej lansuje twierdzenie, że psy nie były szczepione?
  13. [[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/97369-keria"][B]keria[/B][/URL] Wyjątkowo zdarzają się organizacje typu Kłaj, które przynoszą psom więcej szkody niż pożytku i nie stosują się nawet do podstawowych wytycznych tzn pomagać a nie szkodzić!!! Niestety trzeba mierzyć siły na zamiary, a "składowanie" psów w koszmarnych warunkach nie można nazwać pomaganiem. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Byłam w Kłaju i widziałam warunki na własne oczy i jak ktoś to nazywa pomaganiem, to równie dobrze może nazistowskie obozy śmierci nazwać sanatorium. Przepraszam za porównanie ale nie mogę już czytać jak to Kłaj pomagał psom![/QUOTE] keria byłaś w Kłaju już pod "rządami" ktoz . Masz rację wtedy, to prawda : podali karmę, która spowodowała rozwolnienie, zmywali domestosem co powodowało odparzenia łap, a wszystko to polewali wodą - co dało straszny zapach. Nie wysypywali tak jak poprzedni opiekunowiedla osuszenia i zapewnienia sympatyczniejszych odczuć psom, kojców trocinami po zmyciu podłogi więc doładali "wilgoć" do "wilgoci". tak czy owak w planach ( był projekt, był wykup i przebudowa kurnika - w tym powiększenie okien". Tylko psy przyjmowano wcześniej , bo wiadomo, że modernizcja trwa, a bezdomne psy nie mogą czekać aż pozyska się środki na modernizację. Ale ktoz wolał zniszczyć ............i co ? Gdzie są teraz te psy? A gdzie trafiają teraz psy kiedy nie ma Kłaja. zazwyczaj do O, czasem do R ( jak bardzo dobrze zapłacą ). Bo ktoz - nie ma konstruktywnej propozycji , co robić tylko zniszcyć - tak najłatwiej pokazać się w mediach, zwłaszca zaprzyjaźnionych. A wiesz keria - ile psów ze schroniska w Kłaju zwrócono właścicielom, oczywiście za zarządu pani A ? A wiesz - ile było adopcji, przed "najściem"ktoz A wiesz - że do Kłaja trafiło kilka psów - którym ODMÓWIŁY pomocy inne organizacje ( obiecywały pomoc za 2-3 miesiące ( jak sie im zwolni dt ) a pies miał przed soba 3 dni życia - i miał być uśpiony ? Pies przeżył "Kłaj" i przeżył wogóle - tylko dlatego, że przyjął go Kłaj . Tylko Kłaj nie odmówił pomocy. Bezpłatnie, natychmiast. Sami pojechali zabrać psa, zanim go uśpią .Ale nic nie ma znaczenia jak ktoz powie, że psy były nie szczepione - to na nic dowqody szczepienia z pięciu gabinetów weterynaryjnych ( wszystkie psy były zaszczepione) . No cóż.jak jeśli fakty przeczą naszej teorii tym gorzej dla faktów.I wszystkie psy - dla zasady zaszczepili drugi raz. A co im tam zdrowie zwierzat i koszty. Trzeba zrobić pokaz. Marr - Maksy (bo to ta sama osoba) powiedz mi, czemu porównujesz p. Annę K. do Iwony..? Bo tego cały czas nie rozumiem. Różnica polega na tym, że do Iwony zawsze można przyjść, zobaczyć psiaki, ocenić ich stan, a do p. Anny K. nie. Iwona w przeciwieństwie do tej pani odbiera telefony itp. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Zamieszczone przez [B]Maksy[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=20552101#post20552101"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] A teraz zobaczcie : To z ostatniej chwili : Fundacja której schronisko zniszczono w Kła...........dalej pomaga zwierzętom. UWAGA : PSY KTÓRYMNI SIĘ OPIKUJE NA PODSTAWIE ZAWARTYCH UMÓW Z GMINAMI TRAFIAJĄ DO LEGALNEGO SCHRONISKA. ZOBACZCIE - kto DALEJ STARA SIĘ ZNISZCZYĆ MOŻLIWOŚĆ POMOCY PSOM . [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/60666-MIELEC-–-zbiór-linków-wątków-na-dogo-psów-ze-Schroniska-w-Mielcu/page475"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/forum/threads/60666-MIELEC-–-zbiór-linków-wątków-na-dogo-psów-ze-Schroniska-w-Mielcu/page475[/COLOR][/URL] I co ? znowu tandem foksi & pani red...................... czy tym razem ktoz się przyłączy ? Ładnie pięknie, napisz tylko, gdzie przebywają obecnie te psy z umów zawartych z gminami, GDZIE ZNAJDUJE SIĘ TO "LEGALNE SCHRONISKO" ?? Chcę je zobaczyć na własne oczy, więc proszę o ADRES, o nic więcej.. Napisz tylko to. Maciek - wszystko w swoim czasie. Dziwisz się, że pani A nie ogłasza - gdzie są psy ? Skoro ktoz dokonał bezprawnego WŁAMANIA NA TEREN SCHRONISKA W KŁAJU - LEGALNEGO SCHRONISKA Z NADANYM NUMEREM WETERYNARYJNYM,bez , POD NIEOBECNOŚĆ PRZEDSTAWICIELA WŁAŚCICIELA SCHRONISKA, bez obecności "na wejście" POWIATOWEGO LEKARZA WETERYNARII ( któregoktoz ściągnął już po dokonaniu włamania) ale za to z telewizją, która emitowała materiał natychmiast bez weryfikowania faktów ( np. wyników kontroli lekarza Powiatowego), a potem ktoz doprowadził do zamknięcia schroniska WYŁĄCZNIE PRZEZ ZADZIWIAJĄCE "OBCHODZENIE" stanowiska Powiatowego Lekarza Weterynbarii - co udało sie trylko dlatego , że ktoz jest organizacją bogata i zaprzyjaźnioną z mediami - to pani A słusznie może się spodziewać, że kolejne LEGALNE SCHRONISKO - też bedzie niszczone przez panią red................. i ktoz środkami ...................nazwijmy to ładnie WSZELKIMI A SZCZEGÓLNIE PRZY POMOCY MEDIÓW gdzie działa pani red..............( na razie zasłaniając się panią red 2. Po słynnym zadziałniu mediów w wykonaniu pani red 1 i red 2 i foksi w kronice 6.03. - myślę że adres schroniska Gminy, będą zmuszone ujawnić. Z tego co wiem, gminy adres schroniska znają tylko unikają odpowiedzi - bo nie chcą stracić kolejnej LEGALNEJ MOŻLIWOŚCI pomocy dla zwierząt. I Maciek - założe się, że jak tylko uda się paniom red....wydusić z gmin nazwę tego LEGALNEGO schroniska - zaraz zacznie się atak w mediach i w wykonaniu ktoz - na to schronisko. Zakład ? O co zechcesz. Kolejny atak pani red 1........i red2.................i ktoz ( a może nie tylko ) bedzie na to LEGALNE SCHRONISKO.
  14. [quote name='Agata Balu']Alem się uśmiała:evil_lol:[/QUOTE] Ja też. I to praktycznie jedyny możliwy komentarz. Dobrze, że są jeszcze osoby zdolne do własnej oceny. Miło spotkać przedstawiciela ginącego gatunku serdecznie pozdrawiam
  15. [quote name='iwoniam']wyślij mnie na email te skany to Ci je dołączę - skopiujesz i wkleisz na watek bazarkowy. Co racja to racja. a ja mam jeszcze jedno, ostatnie pytanie Co Ty zrobiłaś? Z tego co wiem, to nie jesteś panią Anną K. więc dlaczego piszesz w jej imieniu? Nie pojmuję tego. Ja nie życzyłabym sobie, abyś np. pisała w moim. Tak jak Ci napisałam i piszę to po raz ostatni. Proponuję spotkanie. NIE pogadankę TUTAJ. Jak widzisz nikt Tu nic nie odpisuje i nie odpisze, bo każdy zajęty jest pomocą, a nie rozpisywaniem się na wątku o wadach i zaletach tego, czy tamtego schroniska. Nie ma zapewne schroniska, do którego NIKT nie będzie mieć zastrzeżeń. Trzeba jednak skupić się nad takimi miejscami, gdzie psom pomaga się naprawdę. A teraz, jako że TY widzisz mój nr po prawej (515192985), a ja Twojego nie znam - czekam na telefon z propozycją spotkania. Niedziela pasuje? [COLOR=#222222][FONT=Verdana] Tak niedziela mi pasuje. Z chęcią odwiedzę Twoje małe Wielkie Zoo czynne 24/7 Dziękuje za zaproszenie. Bedę po 17 jeśli Tobie to pasuje. Pytasz mnie co ja zrobiłem ? I tu mnie masz. Przyznaję iwoniam, NIE ZROBIŁEM NIC NIE ZROBIŁEM NIC KIEDY KTOZ NISZCZYŁO SCHRONISKO - bo NIE MIEŚCIŁO MI SIĘ W GŁOWIE, ZE TAKIE DRAŃSTWO MOŻE SIĘ UDAĆ. Widzisz ja pojechałem do K już po pierwszym najeździe ktoz, żeby zrobić materiał o "strasznym miejscu". I to co zobaczyłem, zdumiało mnie. To nie było straszne miejsce to "straszni ludzie" chcieli zniszczyć schronisko założone przez wolontariuszy i dla pomocy psom, pod opieka wolontariuszy. Nie każdy tak jak Ty iwoniam może mieć małe wielkie ZOO w domu. Wiele osób chce pomagać, ale podstawowy problem, to MIEJSCE, gdzie zwierzę może przebywać. Do K psy od wolontariuszy przyjmowano bez opłat ( takie darmowe DT ), tak żeby wolontariusze swoje pieniądze mogli użyć na leczenie i karmę dla zwierząt, a nie opłacać kolejne hoteliki. . Natomiast zawarto umowy z gminami, aby dać psom podstawę utrzymania. Widziałem dokumenty iwoniam : psy były leczone, wszystkie były zaszczepione. Widziałem tam wielką pracę. Oczywiście tak jak piszesz w każdym schronisku - coś można poprawić. Ale widziałem też przygotowany projekt wykupu i modernizacji obiektu. To była ogromna praca i udałoby się gdyby nie ktoz, A SCHRONISKO BYŁO BARDZO POTRZEBNE. TO SCHRONISKO - BYŁO PRZECIWWAGA O i dlatego s.......mnie trafia, kiedy widzę taką zajadłość z jaką ktoz niszczy czyjąś ciężką pracę . A także s.....mnie trafia, kiedy teraz słyszę na wszystkich wątkach (także na TYM , DLATEGO POZWOLIŁEM SOBIE NAPISAĆ), że długi w hotelikach ( hoteliki zresztą dzięki likwidacji schroniska w K mają się bardzo dobrze ), że brak dt ..........a tyle bid dookoła. I s…………mnie trafia.............kiedy mimo że minęło tyle czasu pani red..........w gazecie .ciągle stara się , podobnie jak ktoz na swych stronach - jeszcze "wbić jaką szpilę." Przy żadnej interwencji ktoz nie było takiego zapału , nawet przy głośnym przypadku, gdy psu urwano głowę. I to właśnie zwróciło moją uwagę, żeto nie była zwykła interwencja, że to musi być "coś osobistego" - i miałem rację. Widzisz iwoniam ja tego nie rozumiałem, dlaczego ktoz to zrobił , np. dlaczego mimo że psy były szczepione - zaszczepili je po raz drugi, aby udowodnić, że tak było beee. I widzisz kiedy ktoz niszczył schronisko - JA NIE ZROBIŁEM NIC. Bo nie sądziłem, że taki skandal się uda w państwie prawa. A kiedy, robiąc małe prywatne śledztwo DOWIEDZIAŁEM SIĘ DLACZEGO TO ZROBILI - zdumiałem się jak to było możliwe w Państwie Prawa A kiedy i tego się do wiedziałem TO TERAZ BARDZ ŻAŁUJĘ, ŻE NIE ZROBIŁEM NIC, ABY POMÓC PANI A UTRZYMAĆ TO SCHRONISKO. MYŚLAŁEM, ZE WYSTARCZY ŻE PRAWO BYŁO PO JEJ STRONIE. MYLIŁEM SIĘ. KIEDY NIE UDAŁO SIĘ ZNISZCZYĆ SCHRONISKA ŚRODKAMI PRAWNYMI - SIEGNIĘTO PO INNE. Ja nie piszę w imieniu pani A. Chce, niech sobie milczy, zresztą pewnie zajęta jest pomaganiem zwierzętom, bo ona to akurat robi bardzo konkretnie , i nie jest to podejście pańci klepiącej w klawiaturę "o bidach" i biadolenie "niech ktoś coś zrobi" . Ona wkłada konkretną pracę : widziałem jak sprzątała kojce , woziła psy do lekarza i jakie podejście miała do każdego psa. Ale że miała szerszą koncepcję zorganizowanej pomocy w skali odpowiadającej potrzebom – no to się doigrała. To tez sie pewnie nie podobało, lepiej byłoby dla niej gdyby dołączyła do grona biadających na watkach jak to brak dt, a tyle bid dookoła. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Ja nie potrzebuję upoważnienia pani A, żeby pisać. Ja piszę jako ktoś kto widział DRAŃSTWO, jakim było zniszczenie schroniska i nie może się z tym pogodzić. A tak jak pisałem iwoniam, z każdym kto chce założyć schronisko - bardzo potrzebne, będące prawdziwą przeciwwagą O - będę rozmawiał, ale konkretnie, nie tak jak ktoz i różne organy "rozmawiają" już naście ? a może "dziesiąt' lat ?[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Moja propozycja jest konkretna i prosta ;[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]1.Niech ktoz założy schronisko i wzorowo je poprowadzi ( ma pieniadze i wykwalifikowaną kadrę:cool3: oraz świetne przygotowanie prawne:cool3: )[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]2. Niech ktoz wystąpi do burmistrza Olkusza o wydanie decyzji o zabranie panu P wszystkich psów.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Przecież to takie proste i skuteczne. Wówczas nie musiałabyś Ty i inni na tym wątku „wyciągać bid” z O z którymi potem nie wiadomo co zrobić, bo dt zapchane, a hoteliki drogie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Który burmistrz czy wójt oprze się argumentacji ktoz? No, chyba że ktoz twierdzi że w O jest dobrze i psów nie trzeba odbierać – ale wtedy – po co Ty to iwoniam robisz ?[/FONT][/COLOR]
  16. [quote name='elaja']"Dobrymi chęciami" nie nakarmi się psów , nie zapewni leczenia i odpowiednich warunków . Więc dobre chęci nie wystarczą , potrzebne są na to środki . Czysta ekonomia . Psu wszystko jedno czy przyjdzie mu żyć w koszmarnych warunkach a często i zdychać ( bo odchodzenie w takich warunkach nie można nazwać umieraniem) pod opieką miłosnika zwierzat czy tylko biznesmena. Jeśli ma się zaplecze aby pomóc 10 , może 20 psom a upcha się 100 - to nie pomoże się żadnemu .[/QUOTE] PaniA miała i dobre checi i zapewniła schronisku finansowanie ( umowy z gminami ) Niestety ktoz - jeszcze przed słynnym nalotem obdzwaniało gminy i namawiało do zerwania umów z e schroniskiem w K. I co teraz . Acha pewnie R.Przynajmniej Ty eleja nie powinnaś lansować tego ośrodka.[url]http://proanimals.org/images/GMINY-I-ZWIERZETA/Raclawice/12-09-10-w-sko.odt[/url] Masz rację elaja, psu wszystko jedno, czy go zagryzą na Ryb, całą dobę, czy w R .... po 16 godzinie. Dobre chęci tez są potrzebne. Bo ktoz - ma środki i pieniądze i KADRĘ ( profesjonalną ):cool3: Tylko jeszcze, aby dobre chęci ....... i będzie Super schronisko. iwoniam, ja zawsze mogę się spotkać w sprawie założenia schroniska, tylko że już tych spotkań ktoz - u z władzami róznego szczeble w sprawie schronisk było............... to elaja chyba wie najlepiej. I co . I NIC. Cóż kontrolować, likwidować jest łatwiej jak ZROBIĆ. a więc KTOZ - do DZIEŁA !
  17. [quote name='elaja']"Dobrymi chęciami" nie nakarmi się psów , nie zapewni leczenia i odpowiednich warunków . Więc dobre chęci nie wystarczą , potrzebne są na to środki . Czysta ekonomia . Psu wszystko jedno czy przyjdzie mu żyć w koszmarnych warunkach a często i zdychać ( bo odchodzenie w takich warunkach nie można nazwać umieraniem) pod opieką miłosnika zwierzat czy tylko biznesmena. Jeśli ma się zaplecze aby pomóc 10 , może 20 psom a upcha się 100 - to nie pomoże się żadnemu .[/QUOTE] [quote name='elaja']"Dobrymi chęciami" nie nakarmi się psów , nie zapewni leczenia i odpowiednich warunków . Więc dobre chęci nie wystarczą , potrzebne są na to środki . Czysta ekonomia . Psu wszystko jedno czy przyjdzie mu żyć w koszmarnych warunkach a często i zdychać ( bo odchodzenie w takich warunkach nie można nazwać umieraniem) pod opieką miłosnika zwierzat czy tylko biznesmena. Jeśli ma się zaplecze aby pomóc 10 , może 20 psom a upcha się 100 - to nie pomoże się żadnemu .[/QUOTE] Dokładnie tak.Same dobre chęci nie wystarczą. Dlatego pani A stworzyła schronisku zaplecze - przez umowy z gminami, bo wiedziała, że bazarki i skarpety to jest pomoc dla góra 20 psów. I to finansowanie - zaczynało działać. Początki zawsze są trudne. Natomiast jeszcze przed "nalotem' na K pracownicy ktoz i obdzwaniali te gminy, żeby zerwały umowy z panią A. Chociaż ośrodek był schroniskiem, a umowy z gminami miały zapewnic psom utrzymanie. A sami ? Sama wiesz najlepiej ile było zebrań, ( ktoz, władze samorządowe itp )na których tylko powtarzano do znudzenia, że schroniska są potrzebne i że jest potrzebne .....i że jest potrzebne. Tylko pani A postarała się coś zrobić, łącznie z darmowym przymowaniem bid od wolontariuszy. No cóż zniszczono Trudno. Dosyć już o schronisku w K, było i minęło Ale schronisko jest potrzebne. ktoz - tylko oklina kolejne gminy, ze nie podpisuja umów ze schroniskami - a z jakimi to nibyschroniskami mają coś podpisa, skoro schronisk NIE MA Acha , zapewne z Racławicami. Elaja - ty przynajmniej nie powinnaś lansować tego osrodka. Pisze o R - bo jest lansowane jako przeciwwaga do O , a jak ktoś lepiej popatrzy - to zobaczy. Chyba, że nie chce widzieć. Piszę na tym wątku, bo tyz przed interwencją ktoz udało się do K zacząć przejmować psy, które miały iść do O. Teraz idą do R czyli ........do O Masz elahja rację tekże w tym, że psu wszystko jedno czy go zagryzą ( po 16 ) w R, czy przez całą dobę w na Ry. Ale, tak czy owak, ktoz - ma większe środki niż pani A i co najważniejsz - nikt nie zrobi "nalotu" na jegp schronisko, więc, czy nie jest konstruktywnym pomysł ? jeśli iwoniam chce się spotkać w sprawie schroniska, czemu nie, ja pomogę każdemu, kto chce pomagać zwierzętom. A tu rozmiar problemu wymaga schroniska. I ktoz - które ma środki i ludzi, prawników może to zrobić - tylko, aby były jaszcze DOBRE CHĘCI, nie same bobre chęci, ale aby były też, bo one czasem pomagają coś stworzyć. ja wiem, że kontrolować i zalecac , ewentualnie rozwalić jest łatwiej. Ale może czas na dobre chęci ? bo środki są. A więc ktoz - do dzieła.
  18. [quote name='iwoniam']A ja mam takie skromne pytanie - kiedy ostatnio byłaś w Racławicach?? Ja kilka dni temu. Niezapowiedzianie. Uważam, że w tym wszystkim najistotniejsza jest SZCZEROŚĆ INTENCJI. Proszę Cię po raz kolejny. Chcesz porozmawiać = spotkajmy się i porozmawiajmy. Pisanie tu o Olkuszu/Racławiacach jako o miejscu złym, a Kłaju jako o miejscu dobrym niczego nie zmieni. Chcesz pomóc? Masz plan działania? To może czas się spotkać? BARDZO, BARDZO DZIĘKUJEMY. I ... MUSZĘ się pochwalić, że dziś poznałam Sz.P. Szelosławę Niewielką ! Jest PIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘKNAAAAAAAAAAAA! Dobre wiadomości U Jeżynki też dobrze :) Nauka przynosi efekty. ze złych wiadomości...... wczoraj do mnie wróciła Fetinka (a może to wcale nie taka zła wiadomość??) Tak czy inaczej jest + (plus) jeden. Jaki smutny piesek... A ktoś tu ŻADNEGO połączenia ode mnie w tej sprawie nie odbiera.... MAŁGOŚKA: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/216999-Kraków-Nasz-zwierzyniec-małe-wielkie-ZOO-Czynne-24-7?p=17909303#post17909303[/URL] COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE ZAPRASZAM WSZYSTKICH NA NOWĄ STRONĘ (zmodernizowaną) mojego domowego wątku :) Jeszcze nie wszystkie zdjęcia uzupełnione, ale te bieżące fotografie "moich" podopiecznych są na 1ej stronie. i brakuje tylko Reksia.[/QUOTE] To mam pytania : Czy w R jest doprowadzona bieżąca woda, energia elektryczna, zrobiona kanalizacja. Kto po godzinach pracy ( po godz 16 ) interweniuje, jeśli psy się pogryzą. bo jeszcze do niedawna - nikt. Dlaczego pewne psy pojawiaja się raz w O, a raz w R ? W K, też były dobre, szczere intencje, ale podobno wg wszystkich to ZA MAŁO. Ja proponuję, żeby ktoz, które ma środki finansowe ( dwa miliony rocznie na samo schronisko to juz coś, a do tego 1% - duże wpływy, bo dobre dojścia do mediów, darowizny, nawiązki ) Ma doświadczenie - bo wzorcowo prowadzi schron w Krakowie Ma doświadczonych inspektorów - którzy maja ogromną wiedzę ( czasem nawet kwestionuja stanowisko lekarzy, oczywiście, jeśli stanowisko lekarza jest inne niż pasuje ktoz ) więc ma wszystkie dane aby założyć schronisko - które będzie stanowić realna alternatywę dla O. A wszyscy wolontariusze - którzy czasem naprawde rozpaczliwe szukają dt dla psów, którym chcą pomóć - zapewne włączą się w takie działanie, bo ktoz będzie od nich przyjmować bezpłatnie te bezdomne psy ( tak jak pA robiła to w K - tylko tam dobre chęci nie wystarczyły ). Wydaje mi się, że propozycja aby ktoz założyło schronisko, mając środki, wiedzę, ludzi - jest konstruktywnym pomysłem. No i ktoz nie będzie się musiało ze swoim schroniskiem ukrywać - bo na schronisko prowadzone przez ktoz, ktoz raczej nie zronbi "nalotu" więc jest szansa, że będzie w nim można spokojnie pracować dla dobra zwierząt.
  19. [quote name='Justyna Lipicka']Rozmawiałam z dziewczyną z fundacji huskych, mówiła, że dostali już informacje o tych biedakach, na razie dt nie mają:( ale poinformowała Panią prezes fundacji i jakby jakies sięzwolniło to bedzie się odzywać Czyli brak dt jak wszędzie:([/QUOTE] I tylko brak dt jak wszędzie. I właśnie dlatego się odezwałem, bo brak dt, brak schronisk, a te które są ktoz likwiduje zamiast pomagać i nawet kontrolować działanie, ale nie niszczyć. I teraz co : nawet gdyby ktoś chciał założyć schronisko jako alternatywą do O, ale nie miał na "wejście milionów" to ma jak w banku interwencję ktoz. Moje zabranie głosu miało na celu, aby się zastanowić czy raczej nie zorganizować sie dla stworzenia nowego schroniska jako alternatywy dla O, także przy pomocy ktoz, jeśli byłoby zainteresowane zrobieniem czegoś konkretnego, a nie tylko "interweniowaniem" ktoz akurat ma środki.( 1%, darowizny ) a na prowadzenie krakowskiego schroniska mają niezależnie od wszystkiego dwa milony złotych rocznie od miasta, więc tu chyba nie muszą dokładać. Nowe schronisko dla zwierząt spoza Krakowa jest bardzo potrzebne jako alternatywa dla O ( dt niczego nie załatwią, nie ta skala problemu ). Ale nie chodzi tu o alternatywę pozorną taką jak R, tylko o prawdziwą alternatywą.
  20. [quote name='psina']czy jakaś organizacja zajmująca się Olkuszem może pilnie napisać do gmin ( urzędów i Rad Gmin), które za posrednictwem jedlickiej komunalki, wysyłają psy do Olkusza - adresy udostepnimy - pisma informujące co to jest Olkusz, jakie zarzuty na nim ciążą, jakie przepisy zlamał i że wysyłanie tam psów jest nielegalne. Jak nie chcecie tego zrobic, to napiszcie, choćby tutaj, fragment takiego pisma - dotyczący formalno - prawnej sytuacji olkusza, bo my nie znamy szczegółow, a my dopizemy resztę i wyślemy, tylko nie wiem pod jakim szldem, bo jesteśmy grupą prywatnych osób, ale może pomoże Rzeszów, mozże Dębica, może Krosno. Ale jednak najlepiej byłoby , żeby to zrobiła organizacja bezpośrednio zajmująca się Olkuszem, wyślę pieniądze na listy[/QUOTE] Fakt, byłoby dobrze, gdyby ta organizacja to zrobiła. Jak chce, jest bardzo skuteczna i ma wprawę w pisaniu do Urzędów Gmin.
  21. [quote name='iwoniam']oddzwon jutro, ok? Dziękuję, ale sama wiesz jak to jest... WYĆ MI SIĘ CHCE JAK TO WSZYSTKO CZYTAM. Marr - ja już nie wiem kim TY jesteś - który Ty to jesteś TY powiem krótko - JAK SIĘ KAŻDY BĘDZIE KŁÓCIŁ TAK JAK SIĘ ŻRE !!!! NA TYCH WSZYSTKICH WĄTKACH (niektórych już pozamykanych) TO NIGDY PSY NIE ZWYCIĘŻĄ. Ja się nie kłócę tylko dzień i noc pomagam psom i kotom. WSZYSTKIM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! BEZ WYJĄTKU. Każde zwierzę zasługuje na dobre warunki i szczerze mówiąc "GUZIK" mnie obchodzą czyjeś personalne porachunki. Dziwi mnie, że macie czas to wciąż drążyć. Byłam w Kłaju minimum 10 razy i widziałam opiekuna, który się psami nie opiekował. Widziałam także 3 osoby poza mną, które co drugi dzień, dzielnie przyjeżdżały wyprowadzać psy, sprzątać ściółkę i boksy, podczas, gdy opiekun kopcił papierochy.. Ja sama wyadoptowałam z Kłaja [B]Białą Damę - obecnie Tatrę [/B](wiecie gdzie ona teraz jest???????????????????) Mikę (Małgosię), Milo(Gabrysia) i kilka innych onkowatych piesków. Dlaczego nie byłam świadkiem zamykania/interwencji i nie mogłam zabrać w tym głosu? Bo byłam po 3-dniowym, ciężkim !!!!!! porodzie mojego dziecka i byłam w takim stanie, że musiałam leżeć. Wiem jak wyglądały warunki w Kłaju, Nie będę pisać, że było tak, czy siak. Było jak było. Ja nikogo za rękę na żadnym przestępstwie nie złapałam, więc się nie wypowiadam. Uważam natomiast, że TRZEBA MIEĆ ODWAGĘ, szczególnie, jak się coś robi nie mając na to środków finansowych, poprosić WSZYSTKICH, KTÓRYCH SIĘ DA !! o pomoc, bo bez niej nie zapanuje się nad kilkudziesięcioma psami w pojedynkę. NIE MA SZANS !!!!! Czas według mnie poprosić o wsparcie. Od tego TU NA OLKUSKIM WĄTKU JEST NASZA GRUPA, która trzyma się razem i zwarcie, systematycznie ratuje i adoptuje psy. Stąd nasz sukces pomimo, że żadne z nas nie ma z tego zysku (pieniądze z gmin... itp), a jedynie własne fundusze i bazarki z własnych rzeczy. Jak ktoś nas chce "wykończyć".... non cóż. Ucierpią na tym TYLKO I WYŁĄCZNIE PSY. Ja od kilku lat działam przeciw panu P. Dotychczas zebrane dowody mają przygotowane prawnicy. Myślę, że czas zakończyć walkę Trzeba się zebrać, POROZMAWIAĆ, przeprosić się wzajemnie i zacząć działać wspólnie, dla dobra tych biedusiów........ [COLOR=#222222][FONT=Verdana][FONT=Verdana] [COLOR=#222222][FONT=Verdana][FONT=Verdana]iwoniam napisałem to wszystko bo sama mnie do tego zaprosiłaś. [B][FONT=Verdana]„Czy możesz pisać z nazwami? Kto, kiedy? Co zrobił?[/FONT][/B] [B][FONT=Verdana]Nie ma co omijać szczegółów. I tak każdy wie kim jest "organizacja pozarządowa" i kim jest "biedne schronisko" jeśli mogę je tak nazwać.[/FONT][/B][B] [B][FONT=Verdana]Uważam, że można ten temat rozwinąć.”[/FONT][/B][/B] To twoje słowa, prawda ? Więc rozwinąłem temat i podałem FAKTY. Jeśli mówisz o opiekunie który tylko kopcił papierochy, to zapewne wiesz że został przez panią A usunięty ze schroniska i wtedy "ruszył do ataku" uzyskując pomoc " silnej grupy wsparcia" , medialno - ktoz - owskiej Ale mniejsza z tym. Widzisz - do tamtego schroniska mogłaś wchodzić kiedy chciałaś i pomagać. Dlaczego nie przekazałaś swoich uwag pani A ? Wszyscy szeptali po kątach ,Pani Iza K –też mogła wejść i co ? pomogła np. sprząta?. Powiedziała pani A , ze ma jakieś uwagi ? Nie. Uumieściła od razu, szybciutko, zdjęcia zaczerwienionych opuszków łapek szczeniaków na forum. Tylko nie dodała, że właśnie były leczone ( są karty leczenia tych psów) , ale zapewne nie przyznał się, że są leczone „opiekun „ kopcący papierochy, bo już wtedy zwierzał się niektórym wolontariuszkom, o kontaktach ktozowsko ,medialnych, że jest źle ( bo A nie panuje nad sytuacją ) , ale on rozważa przejęcie tego Ośrodka i wtedy będzie super . Ty też nie przyszłaś i nie powiedziałaś : pani Anno – może jakoś to inaczej zorganizować bo ten opiekun jak Pani nie ma to tylko „kopci” ? Piszesz iwoniam " Ja się nie kłócę tylko dzień i noc pomagam psom i kotom. WSZYSTKIM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! BEZ WYJĄTKU. Każde zwierzę zasługuje na dobre warunki i szczerze mówiąc "GUZIK" mnie obchodzą czyjeś personalne porachunki. [B]Dziwi mnie, że macie czas to wciąż drążyć[/B] " My nie drążymy iwoniam. Mnie tylko czasem poruszy jak najwięcej nad brakiem schronisk biadają ci, którzy Kłaj rozwalili. A nie przyszło Ci do głowy ża pani A , tez dzień i noc pomagała psom i kotom, starała się pozyskać umowy, z gminami, aby było finansowanie,ale także czego nikt nie przyzna nawet obecna do samej" zagłady Kłaja" MS, że sprzatał kojce, wyprowadzał psy woziła do leczenia i td i może też nie miała czasu aby"klepać" codziennie nowe informacje dla forumowiczów, w nadziei, że jak wszystkim, wszysko będzie opowiadać, to jeśli nie pomogą to przynajmniej nie będa przeszkadzać w pomaganiu ? Myślała, że jak wolontariusze mają dostęp - to jest "transparentnie". Tu informacja dla Ciebie iwoniam. Pani A po usunięciu ze schroniska "kopcącego opiekuna " bywała w schronisku codziennie, sprzatała i woziła karmę i woziła psy do lekarzy. Kiedy ty jeździłaś do Kłaja pani A nie byawał tak często bo w założeniu ona miała zdobywać finansowanie , a "kopcący" miał się zajmować psami. Kiedy zajmował się źle - musiał odejść i wtedy pani A przyjęła dodatkowe obowiązki.Cóż, Ciebie nie obchodzi kto kogo chce wykończyć, jak piszesz "cierpia na tym psy" Ttak, cierpią na tym psy, że ktoś stara się "wykończyć" panią A, , ale Ty nie widzisz nic złego w "wykańczaniu" tylko w upublicznianiu tego faktu.I wtedy to jest drążenie. Szkoda , bo tu nie chodzi o AK, tylko o rozwalenie schroniska. I zauważ bezstronnie, że AK, nawet się nie broni. To mnie, czy jak widzę jeszce ze dwie osoby na wątkach czsem nawet denerwuje,że pani A nie reaguje. ( BO MA CZYM SIĘ BRONIĆ ). Ale ona kiedyś powiedziała, że na walkach między organizacjami prozwierzęcymi, tracą zwierzęta i ona jak długo może, nie użyje argumentów, które ma, ale które zaszkodzą wizerunkowi ktoz, bo ceniła tą organizacje, a że weszli do niej obecnie tacy, a nie inni ludzie to przykre, ale może kiedyś ci ludzie odejdą, a ktoz znowu zajmie się pomaganiem zwierzętom, a nie niszceniem ich opiekunów. Więc stara się nie używać takiej broni jak obecnie ktoz. I zobacz iwoniam : czy to pani A drąży temat ? Czy to opani A przy pomocy pani red H ci sobota dje nieustającą przypomnienia Kłaja ( nie da się, aby pani red.H napisała zwyczajnie , że jest pies do adopcji . Nie, ona musi wypisać całą epistołe, o :małych oknach, odchodac hzalegających miesiące- i tu ciekawostka : to jak sprzątali ci bohaterscy wolontariusze o których Ty pisałaś? Bo jeśli było nie sprzątane miesiącami, a oni jeżdzili co drugi dzień -aby sprzątać ? no to jak? Co z tym sprzataniem. Pani H wypisuje o psach zupełnie nie wyprowadzanych, a ty piszesz, że wolontariusze - dzialnie je wyprowadzal, przynajmnie co drugi dzień - no to co z tym wyprowadzaniem ? Ja się nie kłócę. Powiedziałaś, aby temat rozwinąć więc podałem tylko fakty i zadałem konkretne pytania, Ty natomiast podsumowałaś mnie że się kłócę. Nie kłócę się . Sama powiedziałaś, [B][FONT=Verdana]Nie ma co omijać szczegółów[/FONT][/B] co , kiedy, kto robił . A więc: [/FONT] [B][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Było schronisko - było Miało nr weterynaryjny - miało[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=#222222][FONT=Verdana] To dlaczego teraz przedstawiciele KTOZ twierdzą. że NIE MOGĄ SAMI WEJŚĆ NA TEREN SCHRONISKA ( także do pana P, który już podobno schroniska nie ma ) i odsyłają do Powiatowego lekarza Weterynarii ? [/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Teraz , gdzie indziej - NIE MOGĄ, bo jak twierdzą TO BYŁOBY KARALNE.. [B][FONT=Verdana]A do KŁAJA TTO MOGLI ?[/FONT][/B]Dlaczego, jeśli po tym najściu Powiatowy Lekarz Weterynarii zrobił dokładną kontrolę, wszystkie zalecenia zostały wykonane, ktoz dalej zależało tylko na zamknięciu schroniska, nie na kwestii poprawy warunków ? Lekarz Powiatowy nie znalazł przyczyny do odebrania zwierząt [B]( Wszystkie psy były zaszczepione, a chore - leczone, BYŁA PRZEDSTAWIONA DOKUMENTACJA[/B] ) - KTOZ chwytało się wszystkich , wymyślnych środków, żeby to schronisko zamknąć.? Może wystarczyło uzgodnić z Powiatowym monitorowanie poprawy warunków, jak ktoś już tak bardzo chciał ? Sama pani Dorota D ( ktoz ) mówiła kiedyś, że lepiej poprawiać niż zamykać. Dlaczego wiedząc, że to było legalne schronisko - ktoz do dzisiaj pisze o nim jako o "hotelu pani A" [/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Mówisz, że prawnicy ktoz przygotowują się formalnie i prawnie do sprawy z panem P ( długo i starannie )[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]To dlaczego do zniszczenia schroniska w Kłaju ktoz sięgnęło po środki……………………jak by to ładnie powiedzieć, aby nie urazić …. Powiedzmy INNE.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Dlaczego pani Dorota D – w momencie CZASOWEGO PRZEJMOWANIA PSÓW W DEPOZYT KTOZ – zapewnia panią A , że Zgodnie z PRAWEM, O KAŻDĄ ADOPCJĄ, UŚPIENIE CZY JAKIKOLWIEK ZABIEG MEDYCZNY NA KTÓRYM KOLWIEK PSIE ODEBRANYM FUNDACJI CZSOWO, – KTOZ BĘDZIE PYTAŁ PANIA A ZGODĘ, bo TEGO WYMAGA PRAWO.[/FONT][/COLOR] [B][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Więc co ? :[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Należy rozumieć, że żaden pies ze schroniska w Kłaju nie został przez KTOZ do dnia dzisiejszego [/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Wyadoptowany[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=#222222][FONT=Verdana] ( bo bez zgody pani A – to nielegalne ) , a rozmawiałem z jej pełnomocnikiem w zeszłym tygodniu i do zeszłego tygodnia takich wystąpień nie było ) [/FONT][/COLOR] [B][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Uśpiony[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=#222222][FONT=Verdana] – bo – jak wyżej[/FONT][/COLOR] [B][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Wysterylizowany[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=#222222][FONT=Verdana] – bo jak wyżej[/FONT][/COLOR] [B][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Chyba, że KTOZ stosuje działania poza prawne – TYLKO DLACZEGO ?[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Skoro zawsze tak podkreśla że należy działać zgodnie z prawem ?[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Tu na marginesie Pani Dorota D zapewniła o powyższym panią AK – przy świadkach i Pani AK zapewniła panią DD, także w obecności świadków, że jeśli będzie do niej wystąpienie ktoz o zgodę na adopcję, czy zabieg medyczny któregoś z psów to jeśli będzie to dla dobra psa to każdorazowo pani A taką zgodę wyda.[/FONT][/COLOR][/B] [COLOR=#222222][FONT=Verdana] Po okresie najcięższym bo inwestycyjnym - schronisko zaczyna mieć w miarę płynne finansowanie z Gmin. PISZESZ IWONIA, ZE WASZA GRUPA NIE MA ZYSKU Z DZIŁALNOŚCI ( NP PIENIADZE Z GMIN ) W przypadku schroniska w Kłaju TPIENIĄDZE Z GMIN TO NIE BYŁ ZYSK, TYLKO FINANSOWANIE POBYTU ZWIERZĄT ( a wszyscy zarzucali właśnie pani A, że nie zapewnia finansowania psom, NO TO WŁAŚNIE STARAŁA SIĘ ZAPEWNIĆ ). PRzyjęła takie stawki, że pozwalały utrzymać psy , ale nikt nie był w stanie jej zarzucię, że na tym zarabia ( no to jej zarzucono, ze tylko ktoś niepopważny mógł dać tak niskie stawki ) Jak widzisz iwoniam co by nie zrobić - ZAWSZW BĘdzie żle Następnie , kiedy pani A udało sie zapewnić zwierzetom podstawy egzystencji ( właśnie umoy z gminami ) owstaje projekt aspirowania do funduszy unijnych na wykup i rozbudowę kurnika [B]( była już dokumentacja )..................[/B] i wkracza KTOZ ( pod nieobecność prowadzącej schronisko, bez obecności - powiadomionego po fakcie Lekarza Powiatowego ) Myślałem iwoniam, że też rozumiesz, że bazarki i prywatne środki, nie wystarcza , aby pomagać dużej ilości zwierząt. Rozumiała to pan A . Ale wiedziała, że aby gminy mogły pomagać ( a niektóre na prawdę chcą ) trzeba pomóc stworzyć warunki, ZAŁOŻYĆ SCHRONISKO. Ale nie za 5 lat, tylko już. Bo zwierzęta potrzebują pomocy JUŻ. Chodziło o danie zwierzętom schronienia natychmiast i potem to miejsce by się poprawiało i rozbudowywało. [B]I jeszcze pomyśl iwoniam, tak uczciwie : Czy nie było tak, że ile razy pani A poprosiła o pomoc to zamiast pomocy dostawała po głowie? Np. :[/B] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]- Prośba o pomoc w leczeniu - krzyk na forum , że TAM psy chorują ( Tak jakby w innych schroniskach i DT - nigdy nie chorowały ) Prośba o pomoc w transporcie - krytyka, że nie miała samochodu – to jak chce pomagać ! Podobno - jednym z najpoważniejszych zarzutów było, że wozi psy taksówką DO LEKARZA. ( a są materiały, że takie zarzuty jej robiono )[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana] - Kiedyś prosiła kilka osób o DT , nie mogli przyjąć, zabrała więc w zimie stare słabe psy do siebie do mieszkania - AKCJA na Forum – pani A GDZIEś WYWOZI PSY[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]- Prośba o pomoc w zakupie karmy _ krzyk na forum : Trzeba tam jechać, zobaczyć skoro jest aż tak źle, że prosi o pomoc, trzeba zawiadomić ktoz i zabrać psy [/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]- Pani A GODZI PRACĘ ZAWODOWĄ Z OPIEKĄ NAD STARYMI RODZICAMI I OPIEKĄ NAD PSAMI – oczywiście znowu [B]krytyka - to niewykonalne[/B] !( to Tobie iwoniam pod rozwagę ) bo jednym z najpoważniejszych zarzutów do pani A było jak wyżej Ale nikt nie chciał PRAWDY : np. Zobaczyć książeczki że psy były szczepione , zobaczyć ile był adopcji - przed ingerencją ktoz.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]A teraz na wątku wołanie...... schronisk brak No cóż może można było poprawić, a nie zniszczyć.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana] i to tyle iwoniam. Zauważ, jeśli jesteś bezstronna : Ja nie uzywam brzydkich słów, nie stram się obrazić. Podałem fakty, bo widziałem książeczki szczepień i karty psów. Widzialem projekt adaptacji kurnika. Ale jeśli tylko przywołam fakty, to natychmiast powoduje atak na mnie. ale bez podania argumentów : Ja, że były książeczi i wszystkie psy były szczepine - wy, w odpowiedzi, że tragedia. Ja piszę, że jest dokumentacja, że były leczone - wy w odpowiedzi merytorycznie , że w Kłaju była tragedia. Ja,że ktoz weszło na teren działalności nadzorowanej bez nakazu i bez wiedzy Lekarza Powiatowego i pytam, dlaczego tak nie weszli do O - a wy w odpowiedzi merytorycznie , że w Kłaju była tragedia. Piszę, że w Kłaju był praktycznie 1 przypadek nosówki i to w izolatce ( dokładnie tak jak na Rybnej - a w merytorycznie y, ze w Kłaju była tragedia ) Pytam, dlaczego ktoz nie wystąpi do Burmistrza O z wnioskiem o zabranie psów panu P A wy, niewątpliwie merytorycznie i dyplomatycznie - CISZA Bardzo się wiec nam merytorycznie i konstruktywnie dobrze poirozmawiało i to tyle iwoniam życzę powodzenia Jak każdemu kto naprawdę zwierzętom pomaga[/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/FONT][/COLOR]
  22. [quote name='iwoniam']ślicznie dziękujemy !!! Dzięki... :) :) :) Czy możesz pisać z nazwami? Kto, kiedy? Co zrobił? Nie ma co omijać szczegółów. I tak każdy wie kim jest "organizacja pozarządowa" i kim jest "biedne schronisko" jeśli mogę je tak nazwać. Uważam, że można ten temat rozwinąć. Tak się składa, że teraz i ja jestem pracownikiem tej organizacji pozarządowej... Nie zgodzę się z opinią, że nic KTOZ w tej sprawie nie robi. Ten temat mogę kontynuować, ale tylko w bezpośredniej, [B]szczerej rozmowie. [/B]Olkusz ma przeciwwagę. I my tu także wszyscy mocno staramy się, aby tak było nadal. I nawet jeśli to jeszcze trochę potrwa to zwyciężymy, bo działamy z sercem, z zapałem i z pomocą dla zwierząt. Gdybyś np pojechała tam w pt... to gdyby coś.... jest taki dobry duszek, który mógłby Cię "podrzucić" w drodze powrotnej do Krk. :) na Ciebie ZAWSZE !! można liczyć ps. Mam dla Ciebie plakacik Aniu ! :)[/QUOTE] [COLOR=#3e3e3e][FONT=Tahoma] Olkusz ma przeciwwagę ? Pewnie R ?. To ja gratuluję. A skoro nie omijać szczegółów : A to" biedne schronisko" co to obydwoje wiemy, które, przyjmowało psy od gmin bez jekiejkolwiek opłaty jeśli gmina wysyłała równoległe zgłoszenie do O, tak , aby pies nie trafił do O. Było biednie, ale o psy się starano ( praktycznie brak psów niezsocjalizowanych ) poza Bezikiem , którego przyjęto , po kilkumiesięcznym błąkaniu się w wielkim szoku i stresie, więc oswajono go powoli, juz nauczono jeść z ręki a "uczesać " go miano, kiedy się przestanie tak panicznie bać, bo chciano mu zaoszczędzić stresu i Gryzakiem przyjętym z interwencji - zgłoszony jako pies atakujący - 4 dni przed wkroczeniem do schroniska KTOZ " KTOZ opublikował zdjęcia chorych - będących w leczeniu psów, przed wyjaśnieniem sprawy przez PowiatowegoLlekarza Weterynarii. Wtargnął pod nieobecność właścicieli na teren schroniska , a Powiatowego powiadomił PO fakcie. A kiedy Powiatowy zaczął dokładną kontrolę KTOZ - już zaczęło nagonkę medialną. Widzisz, gdyby ktoś np. opublikował zdjęcia Harfy, z tekstem, że to jest ofiara znęcania - to pół Polski domagałoby się głowy jej opiekunów. Ale ty je publikujesz ,że to wypadek, jest leczona i prosicie o pomoc. Te same zdjęcia - mogą być opisane prośbą o pomoc dla ubogiego schroniska, albo jeśli ktoś chciał zniszczyć, z innym komentarzem. Można zrobić zdjęcia przed sprzątaniem kojców w trakcie wyciągania z nich kocy do prania - już ma się odpowiednie kadry dramatyczne. ( biednego schroniska nie stać było na codziennie nowe koce, ale codziennie były prane i wymieniane ) Pole do manipulacji - bardzo, bardzo szerokie, obyś się Ty nigdy o tym nie przekonała na własnej skórze. I co ? Czy ktoś teraz sprostuje, że WSZYSTKIE PSY W TYM BIEDNYM SCHRONISKU MIAŁY SZCZEPIENIA ,i to także przeciw wirusowe. I PSY CHORE - BYŁY LECZONE. Na co BYŁA DOKUMENTACJA. Nie, bo to ktoz nie pasuje, że zaszczepili WSZYSTKIE PSY PO RAZ DRUGI. W "biednym schronisku" stwierdzono faktycznie tylko 1 przypadek nosówki - u szczeniaka z izolatki i u 1 psa - słaby wynik dodatni testu ( czyli tylko kontakt z wirusem ) . To jest taki wynik jak w schronisku w Krakowie ( też 1 nosówka w izolatce. ).Tylko była taróznica, że w "bidnym schronisku" nie było śladu parwo, ani zagryzień. A jak proszono o iktoz o interwencję w O ( w miesiąc po rozwaleniu " biednego schroniska" - to 3 osoby z ktoz powiedziały, że nie mogą tam interweniować - bo UWAGA : NIE MOGĄ WEJŚĆ NA TEREN SCHRONISKA . MOGA TYLKO ZWRÓCIĆ SIĘ DO POWIATOWEGO LEKARZA WETERYNARII Z PROŚBĄ O KONTROLĘ. MOGA EWENTUALNIE PROSIĆ POWIATOWEGO BY IM POZWOLIŁ UCZESTNICZYĆ W KONTROLI, ale jak POWIATOWY SIE NIE ZGODZI TO NIC NIE MOGĄ. A JUZ SAMI NA PEWNO NIE. A w przypadku "bidnego schroniska? WESZLI POD NIEOBECNOŚĆ WŁAŚCICIELA SCHRONISKA , POTEM DOPIERO ŚCIĄGALI POWIATOWEGO, ABY MIEĆ .....CHRON. TAKIE WEJSCIE, POD NIEOBECNOŚĆ WŁAŚCICIELA JAKOŚ SIE W JĘZYKU PRAWNICZYM NAZYWA..... PRAWDA ? A KIEDY POWIUATOWY LEKARZ WETERYNARII PO DOKŁADNEJ KONTROLI - PRZYWRÓCIŁ " biednemu schronisku " ZGODE NA PRZYJMOWANIE PSÓW, BO NIE BYŁO ZARZUTÓW ODNOSNIE SPOSOBU LECZENIA I OPIEKI to ktoz - na forum stwierdziło, że coś wymyśli "załatwi to inaczej" i ZAŁATWIŁO. TYLKO DLACZEDO w TYM PRZYPADKU TAK KOMUŚ NA TYM ZALEŻAŁO ? A BARDZO ZALEŻAŁO, WIĘC KTOZ NISZCZYŁO DALEJ. NIE UDAŁO SIĘ TAK , TO TRZEBA INACZEJ. TO BYŁO SCHRONISKO PROWADZONE PRZEZ WOLONTARIUSZY. WOLONTARIUSZE ( PRZYNAJMNIE DWIE OSOBY - ZAPRASZALI DO TEGO SCHRONISKA PEWNYCH INSPEKTORÓW KTOZ - Z PROŚBĄ O DORADZANIE I POMAGANIE. NO TO DOCZEKALI SIĘ POMOCY. Warunki były ciężkie , ale były plany ( łącznie z ich finansowanie wykupu i rozbudowy kurnika ). Ale tu - trzeba było zniszczyć. A w sprawie pana P - inspektorzy KTOZ - no cóż, GRZECZNIE UMAWIAJĄ SIĘ na ewentualną adopcję psów. I nie robią "nalotów" bo w O , bo tu "od kontroli jest powiatowy Lekarz Weterynarii" A DLACZEGO , PODOBNO TO JUŻ NIE JEST SCHRONISKO? .Pan P - raczej nie będzie wpuszczał wolontariuszy, chyba, że będą adoptować psy, aby on miał miejsce na następne. U niego są chore psy w dużych ilościach. Czemu KTOZ nie robi obdukcji chorych psów wyciąganych przez wolontariuszy, nie zwraca się do burmistrza O - o zabranie tych psów panu P ? A dlaczego nagle inspektorzy ktoz - zeznaja , tak jak zeznaja w sprawie pana P ? [FONT=Verdana]Zainteresowanych do przeczytania protokolu z rozprawy z dnia 13 wrzesnia, zapraszam do dzialu o Olkuszu [/FONT]( tam sa także ciekawostki na temat R ) [URL="http://proanimals.org/olkusz"][FONT=Verdana][COLOR=#4444ff]http://proanimals.org/olkusz[/COLOR][/FONT][/URL][FONT=Verdana] [/FONT]DUZO TYCH : DLACZEGO. A co do R, życzę powodzenia. Już wiadomo, że psy krążą pomiędzy R a O, i ich niby konflikt to pic. Po południu psy w R zostają same i np. pewna suczka rasy tzw. groźnej zrobiła sobie wycieczkę po innych boksach, odwiedziła zamknięte w nich pieski. no i cóż. nie była to dla nich miła wizyta. Ale mogły sobie wyć , jęczeć i błagać o ratunek. Tylko nie było do kogo. Pracownicy przyszli rano ....................................... I już mogli tylko posprzątać. W "bidnym schronisku" nie było ANI JEDNEGO ZAGRYZIENIA. Ale to schronisko było bee, bo nie miało kasy tak jak pan O i łatwo było ktoz - odnieść sdukces zwłaszcza medialny. Pytanie : w" bidnym schronisku" - wolontariusze mieli klucze. można było w każdej umówić się z nimi, wejść pomóc. Trzeba było rozwalić ? A O - nie można - bo to schronisko i kontrolować może "Tylko Lekarz Powiatowy" jak twierdzi teraz KTOZ ? Troche to przyznasz dziwne, chyba, że wie się KTO zapowiedział pani A jeszcze w październiku 2011 , przed założeniem schroniska, że zniszczy schronisko ,( i nie tylko schronisko ) które ona chce założyc - bo ma " do niej zemstę" za coś zupełnie nie związanego z psami i schroniskiem. A że ten ktoś znał odpowiednich ludzi.......... dziwne tylko, że ci ludzie na to poszli. Ale to jest tak jak piszesz- na szczerą rozmowę. Może " pręzna organizacja dała się podpuścić ?" Ale, żeby wejść na teren schroniska , bez powiadomienia Powiatowego ( przed, nie po ) to trzeba mieć dużo zajadłości. Widzisz, trochę pogadałem z ludźmi, trochę widziałem dokumentów i TROCHĘ się dziwię. [/FONT][/COLOR]
  23. [quote name='Malgoska']gminy powinny przygotować programy bezdomności, w którym podają schronisko, do którego zostaje przewożone zwierze; [B]schronisko[/B], które jest pod nadzorem powiatowego lekarza weterynarii; O schroniskiem nadzorowanym nie jest, więc żadna gmina nie ma prawa podawać go w programie a jeśli poda to plw powinien taki program odrzucić. Jeśli gmina pomimo to zawozi zwierzęta do O to taka sprawa nadaje się do kontroli NIK.[/QUOTE] [COLOR=#3e3e3e][FONT=Tahoma]Święta prawda, Powiatowy Lekarz Weterynarii powinien taki program odrzucić, a jeśli psy trafiają do przytulisk nie mających statusu schroniska to jest naruszenie przepisów i nadaje się do NIK, tylko że SCHRONISK od takiego doniesienia do NIK nie przybędzie, a SCHRONISK NIE MA A TE KTÓRE SĄ MAJĄ OGRANICZONĄ ILOŚĆ MIEJSC.( te ograniczenia wymusiły zresztą pewne organizacje pozarządowe ) Wyobraźcie sobie sytuację : Urzędnik "obdzwania" wszystkie schroniska , już nawet nie w rejonie, ale w Polsce. I wszędzie słyszy, że miejsc nie ma i że schronisko nie może z gminą podpisać umowy. Znam gminę która chce zbudować schronisko, ale nie ma pieniędzy , starają sie o kasę, może będzie za 5 lat. Więc zdesperowany urzędnik zawiera umowę z przytuliskiem. Wtedy Organizacje pozarządowe nasyłają mu NIK. Więc umowę Gmina wypowiada. I wtedy ta sama organizacja pozarządowa , która wymusiła zamknięcie zerwanie umowy z przytuliskiem ( a także zlikwidowała najbliższe schronisko ) dzwoni do tegoż urzędnika, że oto siedzi bezdomny pies przy drodze i z mocy ustawy Urząd ma mu zapewnić........................tylko jak ? I ten urzędnik nie może : Psa NIE ODŁOWIĆ - bo mu NAKAZUJE USTAWA zapewnić psu opiekę i NIE MOŻ PSA ODŁOWIĆ bo mu ZABRANIA USTAWA jeśli nie ZAPEWNI , że zwierzę trafi do SCGRONISKAS. A SCHRONISK NIE MA. Więc jeśli nie ma schroniska, które by chciało lub mogło podpisać umowę, z gmina, a z przytuliskiem i hotelem nie wolno, punkt przetrzymań jest nielegalny, to CO ROBIĆ? Nawet jeśli zabrałby tego psa do własnego domu ( a ile można - zaraz organizacje pozarządowe przypną mu łatkę ZBIERACZA [/FONT][/COLOR][COLOR=#3e3e3e][FONT=Tahoma]- ) to też łamie ustawę, jak zresztą praktycznie WSZYSCY, KTÓRZY POMAGAJĄ ZWIERZĘTOM, BO PEWNE ORGANIZACJE POZARZĄDOWE JUZ STRASZA GMINY, ZE JEŚLI KTOŚ NIUPOWAŻNIONY ODŁOWI PSA LUB KOTA ( a tak robi KAŻDY, KTO ZŁAPIE np. BIEGNĄCEGO W STRESIE PO JEZDNI PSIAKA, lub ZŁAPIE i WYSTERYLIZUJE BEZDOMNEGO KOTA - czyli praktycznie WSZYSCY NA DOGO [/FONT][/COLOR][COLOR=#3e3e3e][FONT=Tahoma]) to oskarżą Gminę i tego kogoś o łamanie ustawy. Warto by ZASTANOWIĆ SIĘ, czy silne organizacje pozarządowe wkładające masę energii w np. likwidację schronisk ( i nie mówię tu o O, bo akurat O, to jakoś dziwnie te organizacje nie chcą zlikwidować[/FONT][/COLOR][COLOR=#3e3e3e][FONT=Tahoma], a nawet inspektorzy tej organizacji są w sprawie O światkami obrony ........ pana P ) mogłyby zacząć tym biedniejszym i słabszym schroniskom pomagać, czy tez popierać inicjatywy zakładania schronisk i nawet sprawować nad nimi kontrolę, a nie tropić kto, co gdzie stara się otworzyć i natychmiast za wszelka cenę starać sie takie powstające schronisko zlikwidować, bo na "wejście" nie spełnia wymogów luksusowego hotelu. Łatwo i medialnie jest wymagać, żądać , egzekwować i burzyć. Budować i tworzyć jest znacznie trudniej. Dlatego pan P kwitnie - bo pewna prężna organizacja pozarządowa nie dopuściła do powstania dla jego ośrodka przeciwwagi. Zniszczyła jego jedyną "konkurencję" i przeciwwagę. Tylko tak dalej. teraz pan P ma wyłączność. Nota bene inspektorzy tej prężnej organizacji pozarządowej zrobili nalot na schronisko z nr weterynaryjnym w 4 dni po kolizji inspektorów tego schroniska z ludźmi pana P, kiedy udało się nie dopuścić inspektorom schroniska do zabrania psa do O. Wtedy człowiek pana P powiedział " to znowu ci ze schroniska w .......z tym cos trzeba będzie zrobić". Za 4 dni był pierwszy nalot na to schronisko w wykonaniu organizacji pozarządowej, a następnie konsekwentnie doprowadzono do jego likwidacji. [/FONT][/COLOR]
  24. [quote name='JaMnIŚ_Jogi']I znowu jedlicka "przechowalnia", a w niej dwa psy, które już jedną nogą w Olkuszu :shake: Dzwoniliśmy do gmin i uświadomiliśmy, ze postępują wbrew prawu wywożąc psy do nielegalnego pseudo schronu, ale rozkładają ręce, bo tylko Pałka wszystko przyjmie, a oni gdzieś te psy muszą umieścić :angryy: [URL]http://www.jpgkim.pl/zwierzaki,0.html[/URL] [IMG]http://img1.aukcjoner.pl/gallery/012354782/3_f.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.aukcjoner.pl/gallery/012354782/1_f.jpg[/IMG][/QUOTE] Bo schronisk - brak. Te które są - są przepełnione.A niektóre organizacje pozarządowe robią wszystko, żeby zamykać kolejne schroniska, może niedoskonałe, ale wpuszczające ( czasem na własną zgubę ) wolontariuszy, tak że można było starać się je poprawiać , monitorować.Znam przypadek, kiedy ekipa ze zlikwidowanego niedawno , staraniem pręznej organizacji pozarządowej schroniska, wysłała samochód po agresywnego psa, który został zgłoszony przez jedną gminę. ten sam pies został zgłoszony równolegle( bo przejawiał znaczny stopień agresji i gmina chciała, aby zabrał go ktokolwiek byle szybko przyjechał ) do O......, . To zlikwidowane juz dzisiaj schronisko zobowiązało się w urzędzie gminy, że przejmie psa od gminy bez jakiegokolwiek wynagrodzenia , samo pokryje transport zwierzaka, byle nie trafił do O. Udało się pies nie trafił do O. Ale za 4 dni inspektorzy prężnej organizacji pozarządowej - zrobili nalot na schronisko i rozpoczęli zakończona pełnym sukcesem jego likwidację. Psu się udało. Zyje. teraz jego niezrónoważony charakter jest problemem "pręznej organizacji" która rozwaliła schronisko, które uratowało psu życie. Przynajmniej niech tyle dla tego psa zrobią. Ale następne psy z tego terenu już podą do O. Tylko tak dalej. Schroniska oparte na pracy wolontariuszy, czy gminne, łatwo rozwalić, zwłaszcza silnej oraganizacji, z dojściem do mediów. I tym sposobem , zostanie na polu walki tylko pan P w O, który nie wpuszcza wolontariuszy i dobrze sobie radzi ....................... A urzędnicy, ......gdzieś psy musza umieścić.
  25. [quote name='Ada-jeje']A dlaczego robilas to na watku olkuskim i atakowalas nas za rozliczanie wplywajacych pieniedzy? Na jakiej podstawie prawnej chcialas wiedziec o wszystkich naszych wplatach nawet tych ktore nie byly zbierane na dogomani? W przeciwienistwie do KTOZ nikt nigdy nie byl na etacie w naszej Fundacji, natomiast wszystkie sprawozdania sa na naszej stronie, i na ngo, jak rowniez pieniadze zbierane poprzez dogomanie zostaly rozliczone. To tak dla przypomnienia. Sprawozdania KTOZ za rok 2011 nie mozna sie doszukac na stronie KTOZ.[/QUOTE] To ja jeszcze uzupełnię : Ada -jeje zwraca uwagę, że nikt nie jest ponad prawem. A ja , może mniej fachowo niż Ada-jeje podkreślę : wszystkie organizacje pozarządowe mają takie same prawa i obowiązki. także obowiązek udzialania odpowiedzi na pytania - w sposób konkretny i nie obraźliwy. Nie jest uprawnionym działanie, kiedy jedna organizacji w tym wypadku ktoz uzurpuje sobie prawo "kontroli i nadzoru" nad innymi organizacjami pomagającymi zwierzetom, a także nad wszystkimi obywatelami, którzy niebacznie przyjęli pod opiekę jakieś zwierzę. Ktoz bowiem, fakt posiadania przez kogos zwierzęcia utożsamia z uzyskaniem przez ktoz prawa pełnej kontroli nad całym zyciem tej osoby, ze swej strony odmawiając tak organizacjom jak obywatelom, prawa do zadawania pytań na temat działania ktoz.
×
×
  • Create New...