-
Posts
320 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tessi&Tola
-
[quote name='a_niusia']a to juz ci nakreslam sytuacje: pies z poteznym instynktem mysliwskim robi stojke do kotka. jeszcze chwila i go pogoni. albo nie pogoni, bo jest na smyczy, ale za to wyciagnie ci reke tak, ze bedziesz tydzien ja czula lub tez przeorasz kolanami po drodze. pies mysliwski stojacy w twardej stojce to jest tak jakby pies w innym swiecie-nie wezmie od ciebie smaczka, nie bedzie zainteresowany twoim dobrym slowem, nie bedzie chcial twojego szarpaka, pilki ani niczego, co mu bedziesz chciala zaoferowac w zamian. taki pies po prostu stoi nieruchomo i drzy. ewentualnie moze sie dodatkowo slinic z emocji (nie dlatego, ze chce zezrec kotka). [/QUOTE] moja Tessi tak reaguje na kota, potwierdzam - smaczkiem jej nie odciągnę, działa tylko kantar i odwrócenie psa tyłem do kota... musi jej zejść z oczu... potem jest powrót do świata żywych...
-
kantar zadziała jeśli pies pociągnie, w przeciwnym wypadku nie ma jak... moje psy idą tuż przy nodze, smycz wisi luźno, więc jej przypięcie do kantara w niczym psu nie przeszkadza... ja jestem zadowolona z tego narzędzia i psy chyba też... na polach kantary ściągam, jednego psa przypinam na flexi do obroży a drugi jest luzem... te 10 minut, które zajmuje nam dojście na wybieg mają iść przy nodze i tak też jest... zgadzam się z jednym - kantar plus flexi (długa smycz) to pomyłka, tak samo jak kolczatka plus flexi (długa smycz)... nie mam nic przeciwko rozsądnie użytej kolczatce, ale osobiście bałabym się zranienia psa, bo nie mam żadnego doświadczenia w jej używaniu... nie mówie jednak, że jest złym narzędziem...
-
zdaje mi się, że moje psy nie mają w zwyczaju robić nadinterpretacji komend - zresztą ja nie stosuję ich zbyt wielu, więc nie mają problemu z rozróżnianiem... na przywołanie psa jest imię po prostu... na odwołanie imię plus do mnie i tyle... więcej komend w tej opcji nie mam...
-
właśnie tak, dlatego ja preferuję kantary:p choć znam opinie, że właściwie zastosowana kolczatka nie zadaje psu dużego bólu a tak zwany celny ból, punktowy i przez to jest bardziej skuteczna... nie wiem, sądzę że pies nauczy się na każdym narzędziu, kwestia właściciela - co woli zastosować...
-
[quote name='kkasia12345'] Czy każdy pies tak jak mój "ciągle je"? Czy dobrze go żywię? Jak oduczyc psa żebrania przy stole?[/QUOTE] nie każdy pies ciągle je, niektóre są wybredne, ale większość - jeśli tylko damy im do tego okazję, będzie zjadała wszystko co im się uda znaleźć co do żywienia - oczywiście, że niedobrze, ale o tym zapewne wiesz... sucha karma, kości (gotowane czy surowe?), zupa i schabowy? niezły misz masz... pies jest wszystkożerny, więc zeżre, ale po co go tym faszerować? przy tak skomponowanym żywieniu nie wiadomo ile i jakich wartości dostarczasz w pożywieniu... za kilka lat odbije się to na zdrowiu psa... oduczyć psa żebrania jest bardzo prosto - pies, który nic nie dostaje, gdy ludzie jedzą, wie że nic nie wskóra i odpuszcza... przy psie, który już się nauczył, że dostaje trzeba wprowadzić komendę wyprowadzającą go od stołu, a najlepiej w ogóle wyprowadzić psa z kuchni i jadalni... niech się nauczy, że rewiry z ludzkim jedzeniem są dla niego niedostepne...
-
a ja nadal mam wątpliwości z tymi kolcami... chyba jednak ten kantar bardziej mi się podoba, moje są nauczone w nim łazić (bo nie zakładam im nigdy kagańców na wiosce, tylko kantar - nie muszę potem na polach dźwigać kagańców) i nie zauważyłam, by kiedykolwiek korekta je bolała a jest bardzo skuteczna... pewnie kwestia przyzwyczajenia, ale mnie nie przekonują kolce... zanim nie odkryłam kantara wszystkie psy łaziły na zwykłych obrożach, ale zawsze na krótkiej smyczy... moim zdaniem jednak przy nauce spacerów najwazniejsza jest ta krótka smycz - reszta to tylko dodatki... moje już tak są nauczone łazić na krótko, że po każdym spacerze spodnie w okolicy kolan mam zawsze czarne od ich ocierania się, ale to mi pasuje... tak właśnie powinien iść pies na spacerze - od biegania ma pole...
-
[quote name='a_niusia']a ja jakos nie przypominam sobie, zebym do ciebie wolala "wroc":)))))[/QUOTE] hmm... gdybyś zawołała to bym się nie obraziła, ale nie jestem pewna czy zareagowałabym właściwie:diabloti: zdawało mi się, że rozmawiamy o komendach wydawanych psom, ale gdzieś się chyba pogubiłam...:confused:
-
[quote name='a_niusia'] "wroc" tez uzywam, ale jest to bardzo chamska w odbiorze komenda. [/QUOTE] :crazyeye: jakoś mi się tak do tej pory nie kojarzyło... za to znam wiele bardziej chamskich i niektórych nawet używam:evil_lol:
-
Menda włochata włazi na blat kuchenny. Pomocyyy
Tessi&Tola replied to WiedźmOla's topic in Wychowanie
nawet jak się nie wystraszy, to przynajmniej zrozumie, że teraz to już cichaczem niczego z blatu nie ściągnie:evil_lol: powodzenia!- 46 replies
-
- blat
- blat kuchenny
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Tessi&Tola replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='magdabroy'] Myślę, że Opole tego nie wprowadzi ;)[/QUOTE] ja bym nie była taka pewna - w Opolu "ordnung muss sein" więc trzeba dmuchać na zimne:diabloti: [quote name='Amber'] To samo tyczy się zresztą domów jednorodzinnych. Ujadające całe dni i noce, zostawione same sobie psy w ogródkach są OK? Albo uciekające z posesji? Zabrońmy też trzymania psów tam, bo też przeszkadzają. Czemu tylko blokersi mają być poszkodowani, skoro mentalność siedzi w głowie, a nie w 4 ścianach.[/QUOTE] widzisz - Amber już kombinuje jak tu się do moich kundli dobrać :evil_lol: -
Menda włochata włazi na blat kuchenny. Pomocyyy
Tessi&Tola replied to WiedźmOla's topic in Wychowanie
są takie alarmy dźwiękowe, które się zakłada na drzwi albo okna - jak obieg zostaje przerwany to zaczyna to strsznie wyć... można by spróbować założyć taki na blat, tylko trzeba pokombinować jak zrobić obwód, żeby pies wskakując go naruszył...:razz: można położyć np czujnik na talerzu z jedzeniem - ruszenie talerza zagwarantuje uruchomienie alarmu - tak myślę:eviltong: kilka takich wyjców powinno załatwić sprawę, no chyba że jest psem wychowanym w remizie strażackiej:evil_lol: [URL="http://www.conrad.pl/websale7/?Ctx=%7bver%2f7%2fver%7d%7bst%2f3ec%2fst%7d%7bcmd%2f0%2fcmd%7d%7bm%2fwebsale%2fm%7d%7bs%2fconrad%2fs%7d%7bl%2f01%2daa%2fl%7d%7bp1%2fb70612607367c20fd6cb375a7cf8a520%2fp1%7d%7bmd5%2fe84a6b5e249835ba51a56422b86a1e34%2fmd5%7d&act=product&prod_index=750622&cat_index=SHOP_AREA_25674_0801045&otp1=tablink2"]http://www.conrad.pl/websale7/?Ctx=%7bver%2f7%2fver%7d%7bst%2f3ec%2fst%7d%7bcmd%2f0%2fcmd%7d%7bm%2fwebsale%2fm%7d%7bs%2fconrad%2fs%7d%7bl%2f01%2daa%2fl%7d%7bp1%2fb70612607367c20fd6cb375a7cf8a520%2fp1%7d%7bmd5%2fe84a6b5e249835ba51a56422b86a1e34%2fmd5%7d&act=product&prod_index=750622&cat_index=SHOP_AREA_25674_0801045&otp1=tablink2[/URL]- 46 replies
-
- blat
- blat kuchenny
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
no chyba, że z avka... co miałam tam psy sąsiada wkleić?:eviltong:
-
do a_niusi bo mnie wkurza:evil_lol:
-
[quote name='Filox']Aha. Jak pisałem, wygląda na zadbanego, jeżeli któraś jest ciekawa :p To ten na łóżku. http://allegro.pl/york-terier-szczeniaki-i3045067383.html?source=oo ładny szczurek - byłby w sam raz na sniadanko dla mojej dziczy:evil_lol: żartuję! (dodam, bo jesteś nowy:eviltong:)
-
a jest coś takiego jak "konkretna odpowiedź na zadane pytanie"? pies karmiony raz dziennie, nie jest przegłodzony - to raz a dwa - skoro próbujesz podważyć konkretną metodą to zrób to konkretnym argumentem a nie takim: "dużo psów spotkałam" ile psów wyszkoliłaś, jakich i jakimi metodami? to nas interesuje, bo chcielibysmy się czegoś nauczyć... po to tu jesteśmy... niektórzy przynajmniej...
-
przyzwyczajaj się - możesz nadać wątkowi tytuł, ale jego dalsze losy już od Ciebie nie należą:evil_lol: prawdziwe hodowle, uznawane przez szanujących się ludzi, to te zarejestrowane w zkwp... proponuję poczytać trochę forum, wiele przydatnych informacji już tu jest - nie trzeba o nie pytać...:eviltong:
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Tessi&Tola replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
a to by miało być 2 czworonogi na głowę, czy 2 na mieszkanie? zaczynam szukać luk prawnych, choć w bloku nie mieszkam... ale absurdy mają tendencję do szybkiego rozmnażania się:shake: a moje plany wykraczają poza limit:diabloti: -
skoro jest na smyczy, to nie ma żadnego róbta co chceta - jak nie chce po dobroci, to trzeba go na tej smyczy przyciągnąć... ja wiem, że zaraz odezwą się adepci pozytywnego szkolenia i powiedzą, że nie można... ale można można i czasem nawet trzeba:p generalnie, skoro to jest tak młody pies to powinien się najpierw nauczyć chodzić przy nodze a dopiero potem może sobie chodzić na długiej smyczy... niech skojarzy, że to Ty decydujesz kiedy i co może powąchać... nic mu nie będzie jak ominie kilka latarni w okolicy...
-
[quote name='Beatrx']nie "bo są tanie", tylko że są tanie i z pewnością na początek wystarczą trzy w miarę krótkie książki. a treści zawarte w tych "porządnych" książkach zawarte są i w tych, tylko nie trzeba na nie wydawać nie wiadomo ile.[/QUOTE] popieram - lepiej mieć broszurkę z krótką instrukcją obsługi niż knigę ze studium wszystkich trudnych przypadków, która namiesza w głowie... proponuję jednak wyjść z założenia, że pies jest zwierzęciem skorym do współpracy z człowiekiem i nie należy mu imputować od razu wszelkich możliwych wyczytanych problemów...
-
No cóż, skoro nie może chodzić na krótkiej smyczy to kantar odpada, ale przy tak dużym psie nie zdecydowałabym się też na szelki. Nie masz szans, gdy pociągnie Cię na śliskim podłożu i może się to dla Ciebie źle skończyć. Moim zdaniem pozostaje szeroka obroża i dyscyplina. Każde szarpnięcie skutkuje przywołaniem psa (może być przyciągnięciem, jeśli nie słucha) i i usadzeniem go na zadku na kilkanaście sekund. Potem komenda ruszamy i wybór przeciwnego kierunku niż go zainteresował. W końcu zajarzy, że takie akcje nie kończą się dla niego atrakcyjnie.:p
-
moje ważą po 30 kg i też jak wyrywają to zazwyczaj w przeciwnym kierunku niż idziemy... nie wiem jak kantar przekręca głowę? wg mnie raczej utrzymuje w miejscu, którym ja chcę ją widzieć - przy moim kolanie... kantar powinien być używany na krótkiej smyczy, w przeciwnym wypadku jest nieskuteczny - może w tym problem?
-
kolczatka nie jest fajna, u mnie sprawdza się kantar/obroża uzdowa - nie ma możliwości, żeby pies na niej pociągnął i najlepsze jest to, że on o tym wie już po kilku próbach... jak dobrze dobierzesz rozmiar, nie będzie nawet znaku na pysku, że tam była...
-
[quote name='Diana S']Smycz zwykla skorzana przepinana placze mi sie kolo nog, psa oplata. Zreszta nie czuje tej stabilnosci, jaka mam przy smyczy flexi, nie odczuwam tak sily psa, a prowadze dwaa borzoje wiec sile to one maja, jak szarpna..... Smycz flexi idealnie mi przypasowala.[/QUOTE] mi się nic nie plącze, bo mam smycz 60 cm dla jednej a dla drugiej flexi na krótko, nie odpuszczam blokady zanim nie wejdą na pola - mają przy nodze łazić a nie:angryy: podsikiwać płoty sąsiadom [quote name='passa']A możesz powiedzieć który to konkretnie Giant,jak się sprawuje i ile masz zapasu wagowego? Ja się przymierzam do kupna Gianta L,8 metrów do 50 kg i mam nadzieję,że dla psów typu goldeny,on-ki czy dobermany wystarczy. XL mnie trochę zniechęca swoją wagą... QUOTE] Giant XL do 75 kg - planowałam wcześniej możliwość prowadzenia dwóch psów na jednej flexi (za pomocą rozdzielacza), ale życie zweryfikowało moje plany. Psy są za silne na jedną rękę dla mnie, nawet na kantarach mogą mnie przeciągnąć a do tego się nakręcają bardziej jak idą łeb w łeb. Ciągle mam problem z kotami i musze je brać pod uwagę na każdym spacerze. Niestety mieszkam na obrzeżach miasta i wszędzie jest pełno luzem biegających kotów. Faktycznie jest ciężka, ale po dwóch latach się przyzwyczaiłam;) Ręka po spacerze mnie nigdy od smyczy nie bolała. Gdybym miała wybierać raz jeszcze też kupiłabym Gianta. Aha, moje psy ważą po 30 kg każda, ale nie czuję, że mam dla nich za mocną smycz... [quote name='Ewa&Duffel']Ja dla goldena używam flexi maxi i również bez problemu daje radę, a jest zdecydowanie lżejsza i bardziej poręczna od wersji giant ;)[/QUOTE] też myślę, że da radę... dla goldena:evil_lol: dla mastifa o tej wadze już nie byłabym taka pewna (nawet takiego mieszanego jak moje:eviltong:)
-
a tak z ciekawości pytam, bo próbuję się nie denerować na wyrost, bo może jest jakiś powód - dlaczego macie go od 3 tygodnia życia?
-
też wolę pracować z facetami - teraz mam 3/3, ale i tak nie jest źle... trudno znaleźć chłopaka za kasę, którą moja firma chce im płacić ale kilku fajnych studenciaków mi się przewinęło...:p za to na imprezy firmowe przychodzą również byli pracownicy, co oznacza, że udaje mi się wybierać fajnych ludzi i kontakt się potem nie urywa... z poprzedniej pracy utrzymuje kontakt z jedną osobą (na 10), z jeszcze poprzedniej z dwoma (na 12)... z tej zostanie mi conajmniej 5/6 osób - jest postęp i to cieszy:multi: