Jump to content
Dogomania

marta1624

Members
  • Posts

    11561
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by marta1624

  1. Ja chyba wiem :D
  2. No doberman chciał oddać, ale szkoda nam się zrobiło żeby Lucek go pogryzł (tsaaa, on myśli że jest lepszy i wygra! :lol:) Właśnie liczę że zrobi się bardziej, hmmm, "normalna". Bo ona jest w pewnych momentach strasznie niestabilna i humorzasta, sama nie wie czego chce (o mamo, jak ja! :lol:)
  3. Z wątku poradnikowego dla kobiet w ciąży, aż tak na USG się nie znam :D Ohh myślę że będzie dziewczynka :)
  4. Hejka Madzia :) Wizyta ok (oczywiście Kajka została w domu i przyszła burza, ale wszystko żyje ;)). Lucek miał stan zapalny ale już przechodzi, dzisiaj antybiotyk w zastrzyku i na 3 kolejne dni w tabletkach, a wizyta za 2 tygodnie :) Ogólnie wszytko już w porządku (nooo Lucek rozwala system, chciał zjeść owczarka i dobermana :D)
  5. To tym bardziej kciukuję i czekam na info! :)
  6. My tu gadu gadu o deszczu i do mnie właśnie zawitał :)
  7. Wystraszyła się, kiedy wędkarz zarzucał wędką do tyłu. A to było jak miała, ja wiem, z pół roku może. I od tamtej pory jak widzi wędkarza to ucieka gdzie pieprz rośnie, nic wtedy nie dociera. Kiedyś miałam ją na dławiku to się zaczęła tak dusić i dalej ciągnąć, że ostatecznie się wystraszyłam że sobie prawdziwą krzywdę zrobi i puściłam smycz. Żadna korekta, tyrpnięcie, nic- ona wtedy jest w swoim świecie, nie ogarnia rzeczywistości. O tyle dobrze że daje radę iść nad zalew- co prawda po drodze kilka razy się zapiera, ale idzie po korekcie. O tyle jak na miejscu są wędkarze to strasznie ciągnie jak najdalej od nich, wtedy jest w swoim świecie, gdzie nie dociera co mówię/robię. Jak byliśmy przedwczoraj to tak się szarpała, że jak przeszliśmy "strefę zła" to miałam całą rękę siną, bez czucia w 2 palcach. O tyle dobrze że przeszło bo myślałam że czeka mnie wizyta na dyżurze :/
  8. Oj zazdroszczę zawszę ;) U mnie jamnik to olewa wszystko, ale Kajka boi się strasznie po tym, jak strzelili jej fajerwerką koło łap :/ I najbardziej, z czym walczę, ale chyba wylądujemy u jakiegoś tresera bo mam dojść, boi się......wędkarzy :-O
  9. Dla mnie najlepiej jak pada w nocy- bo i chłodniej, a i bez przeszkód z psem idę wieczorem i rano ;) Najgorzej jak leje cały dzień, na szczęście rzadko :)
  10. U mnie wieje trochę, ale bezchmurne niebo, więc jeszcze nie to ;) Ale na noc by mi się przydała, to spać nie idzie.
  11. Nie za dobrze, bardzo źle :p Zwłaszcza że po południu do weta, i mam dylemat czy brać obydwa psy czy jednego (bo Lucek ma zapalenie gruczołu i wizytę, ale jakby burza była to Kajka będzie przerażona sama w domu).
  12. No u mnie do południa miały być burze, to zapewne po południu będą :)
  13. Teraz uprawiam leżing i smażing, bo popływałam w basenie :) A takie o: http://www.lidl.pl/pl/oferta.htm?id=750
  14. Hejka w upalny dzionek :)
  15. Hejka :) U nas wszystko po staremu, wczoraj pojechališmy pokąpać się nad wodę (wypływałam się trochę :)), z 3 psami- nasze plus suczka babci. A dzisiaj rano nad zalew żeby Kajka popływała, bo skwar :) No i rano o 7 polowanie na bluzę w lidlu :D
  16. Ja nienawidzę kąpać, ale ktośtam ostatnio pisał że lubi (Aga?) :D Chyba że w jeziorze :D Off: Clio akurat mi się podoba, takie akuratnie na moje warunki miastowe :) Najlepiej to chyba mieć w domu małą popierdółkę na miasto i krowę na większe wypady :)
  17. (Nie mogę edytować!) Tak już off topem- współczuję mojemu samochodzikowi :p
  18. Wiesz pod moją szkołą nie zaparkowałabyś :D W dużych miastach z dużym autem są problemy, już taka linea bardzo dużą nie jest a tam gdzie fordem staję tak ona nie ma szans ;) Zgadzam się, że na dalsze drogi tylko duży samochód. Ale jako typowo miejski- niekoniecznie ;) A co do palenia- mam porównanie do seicento, linei, ka i vw w kombi- seicento było starsze, paliło ok 8l, linea nie lepiej- koło 8. Ford pali mi 6l (a ją jeżdżę bardzo nie ekonomicznie! Piłuję go 80km/h na czwórce), więc podejrzewam że ktoś umiący dobrze jeździć zejdzie trochę. Vw niestety najgorzej, bo 10l ;) Fakt że auta w różnym wieku, to też ma znaczenie :)
  19. A ja właśnie dużych nienawidzę- do miasta strasznie nieporęczne :) U mnie sprawdza się tylko coś małego, co się wszędzie mieści, gdzie nie szukam 2h miejsca do parkowania. Ubolewam tylko że ma taki mały silniczek, więc kolejny samochód za xxx lat jak zacznę jakoś zarabiać musi być małe, ale z silnikiem większej mocy ;) A no i kwestie finansowe- nie oszukujmy się, duże pali duuuużo więcej ;)
×
×
  • Create New...