U mnie burzowo od rana. Ale byłam z psami 2h nad wodą, spotkałam znajomego z bokserem Nero, Kajka się wyjawiła a Lucek chciał co chwilę po nim skakać (on po nim też :D). Więc ostatecznie Kajka wybawiła się za piłką i pływaniem, a Lucek z Nero obskakiwaniem się :D Potem doszedł znajomy pan z czarnym psiakiem, takim wielkim, ale się z Luckiem nie polubił więc pan poszedł ;)