[SIZE=3][/SIZE][SIZE=3]Wielkie dzięki :loveu: Czyli ogólnie nie jest źle, zwiększę tylko ilość mięsa w stosunku do kości. U mnie wygląda to teraz tak:
Poniedziałek-[COLOR=#000000] rano podroby 500g z warzywami (ile dam radę im wcisnąć, na razie daję radę 200g), wieczór porcje rosołowe 300g[/COLOR]
[COLOR=#000000]Wtorek- rano porcje rosołowe z kury/kaczki/indyka 500g, wieczór skrzydełka z kury/kaczki/indyka lub ratki kurze 300g [/COLOR]
[COLOR=#000000]Środa- rano udka bez kości 500g (wymiennie ze skrawkami wieprzowymi/wołowymi, ale nie mogę na razie ich dostać. Najwyżej kupię jakieś zwykłe mięso wieprzowe), wieczór szyje z indyka 300g[/COLOR]
[COLOR=#000000]Czwartek-rano podroby 500g plus warzywa, wieczór skrzydełka z kury/kaczki/indyka 300g (wymiennie ogony wieprzowe)[/COLOR]
[COLOR=#000000]Piątek- rano udka (wieprzowina- o podrobach że nie wolno wiem) 500g, wieczór porcje z kursy/kaczki/indyka 300g[/COLOR]
[COLOR=#000000]Sobota- rano żeberka wieprzowe 500g, wieczór szyje z indyka 300g[/COLOR]
[COLOR=#000000]Niedziela- rano korpusy/skrzydełka 500g, wieczór porcje rosołowe 300g[/COLOR]
[COLOR=#000000]Z udek wyciągam kości, więc zostaje samo mięso. Skrawków szukam, najwyżej będzie jakieś zwykłe mięso. Wołowiny i innego typu mięs brak. Dodaje też jajko, tran, olej z pestek winogron, jogurtu.[/COLOR][/SIZE]