Moja wetka na szczęście nie boi się Kajki, nawet sama mówi żeby ściągnąć kaganiec, głaska ją ;) Za to kol też do niej chodzi z kundelkiem do kolana, to mimo że pies spokojny, ułożony, to MUSI chodzić w kagańcu bo wet powiedziała, że mu źle z oczu patrzy (!);)