Ty$ka- jestem kiepska :D Znaczy w teorii wiem co i jak, ale słaba psychicznie jestem i odpuszczam dużo, więc alfą w naszej dwójce jest zdecydowanie Kaja ;) Wiem, że jakbym poprawiła siebie to jest ideałem (z moim tatą jest zupełnie inna), ale jak tu siebie zmienić? Ehh, na razie ćwiczymy omijanie psów (w miejscu mniej uczęszczanym jest super, ale u siebie kozaczy i się stawia lub wita- zależy czy pies czy suka, i czy suka uległa czy dominująca). Najgorzej robotę paprają podbiegacze i dzieci/panie z pieskami "co się tylko przywitać chcą" :shake: