U mnie szał na przeciąganie, ale za sznurek. Piłka jak piłka, ot według mojej trzody sobie dynda niepotrzebnie na tym super hiper sznurku :D
U mnie karma jako smaczki więc mam łatwiej ;) Ale np Lucek Purizona nie zje-on woli Lukullusa, a nawet Boscha ;)