Dziękuję <3
O tak, słońce dopisuje :)
Oj wypas :p
Hej :)
Kajce przeszło, dlatego nie jechałam już nigdzie ;) Nie wiem czy to dzięki żurawinie, czy jakoś samo ustało. W poniedziałek robię znowu badanie moczu, i zapytam o te wyniki krwi (już tyle czekam...)
Dziękuję podwójnie :)
Oj dopisała :)
No jej to był drugi raz, ale pierwszy niemile wspomina- na siłę do pociągu, i 3 minuty drogi w strasznym stresie- do weta.
A z drogi powrotnej jestem z niej dumna :lol: