-
Posts
235 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Czaki
-
[quote name='aleshua'] Nie chcę panikować, nie chcę wyciągać pochopnych wniosków ale to już kolejna sytuacja, w której pies mi się poważnie naraził. Po ugryzieniu nie skarciłam jej, wyszła sama a ja ją ignoruję. Nie mam pojęcia w czym rzecz... pies jest najedzony, zadbany, wybiegany, ma towarzystwo, jest głaskany, drapany, opierniczany jest wydaje mi się rozsądnie. Staramy się być konsekwentni i np jeżeli nie ma wstępu na łóżko i kanapy to nie ma (Tajga łamie zakaz i za moimi plecami sobie wskakuje tam gdzie śpię ale za każdym razem ją wyganiam), nie ma wstępu do pokoju syna (miała tylko na moje zaproszenie, teraz ma całkowity zakaz). Jeżeli chodzi o poziom nerwów w domu, zdaje mi się, że jest mniej niż przeciętny, nie ma kłótni, jakich krzyków itp. Faktem jest iż trochę zaniedbuję zabawę z psami wychodząc z założenia, ze doskonale radzą sobie same: bawią się piłkami na sznurkach, sznurami do gryzienia, na dworze się ganiają, rzucamy im patyki czy aportery. Prawdopodobnie wina leży w nas, ale nie potrafię jej zlokalizować. .[/QUOTE] Fakt wina leży po waszej stronie . Jak większość uważa sprawa jest załatwiona jak pies ma pełną michę , wyjdzie się z nim na spacer żeby się załatwił ... to już jest wszystko w porządku. Wcale nie po pierwsze pies potrzebuje ćwiczeń , aby 1. wyładować się psychicznie (jeśli tego nie zrobi sam znajdzie ujście) 2. Żeby zbudować więź z przewodnikiem.:-P po drugie ja proponuje aby na czas posiłku dać jakieś zajęcie psom ( ich jedzonko albo np konga-jeśli macie) albo zamknąć je w innym pokoju (lub wypuścić na dwór jeśli macie ogród) Poza tym pies musi wiedzieć kto tu rządzi :razz: Myślę że jak cię chapnie to możesz ją skarcić w typie Nie wolno ! lub jak to nie zadziała to zapiszcz albo krzyknij ( wyraź swój ból - jak szczeniaki niech pies wie że robi to za mocno) Życzę powodzenia i najlepszym wyjściem byłby szkoleniowiec, który wyprostuje wasze stosunki ;-) Mam pytanie : jak wyglądają wasze spacery z psami ?
-
OK. Może bd trudno może Czaksik załapie szybko, nie ważne, ważne jest to żeby go "przekonać" ;)
-
[quote name='puma08']To ja już się nie wypowiadam... jak na łańcuch[/QUOTE] Chodzi mi o to że jak niema nikogo na dworze jest uwiązany - ruchliwa ulica i brak ogrodzenia :-( po za tym już raz był potrącony przez samochód ( całe szczęście miał tylko załamaną łapę ) Żeby uprzedzić następne pytanie tak pies jest spuszczany, wychodzimy na spacery, bawimy się i nie jestem TROGLODYTĄ żeby nie wiedzieć co jest potrzebne mojemu psu czyli ruch i rozładowanie psychiczne oraz troska i miłość. :loveu: To że dla jego bezpieczeństwa jest na łańcuchu to nie znaczy że się nim opiekuje i go nie kocham !!:angryy:
-
[quote name='karolina_karolowska']Nie masz się z psem siłować, to ma być zwykłe szarpnięcie. Dlaczego niby szarpnięcie spowoduje, że pies zechce tego jeszcze bardziej? 10 dziwacznych zdaniem psa facetów go oleje, a 11 potraktuje go z gazu lub z kopniaka. Nie można pozwalać psu na podbieganie do kogoś i oszczekiwanie go. Jak pies mały bądź ma nieczułą szyję to można się na szelki przerzucić, jak to nie pomoże to kolczatka/łancuszek. Skoro Twój malec ma w 4 literach Twoje wołanie to nie macie wypracowanego odwołania, a Ty jesteś dla niego mało interesująca, nie wiem jak to się ma do tematu. [/QUOTE] Jak już pisałam to ćwiczymy (przyznam się szczerze na początku "zaniedbałam" swojego psa:oops: ) A więc zakupiłam książkę Aria do mnie - Jacek Gałuszka i stosuję się do jego porad. "Przeszliśmy" już przez fazę przywołania w warunkach nie rozpraszających uwagę. Teraz czeka nas przywołanie z linką treningową i nie chciałabym żeby pies skojarzył sobie szarpnięcie z posłuszeństwem , a jak jest spuszczony to "róbta co chceta" [QUOTE]Jak wiesz, że to mu się zdarza to dlaczego puszczasz go luzem w tego typu miejscach?[/QUOTE] A no, są to łąki mało uczęszczane (rzeka stąd rybacy), a poza tym pies jest niestety na łańcuch dlatego chcę aby miał możliwość pobiegania - czego na smyczy nie zrobi :lol: A o korektach mógł by ktoś podać jakiś odpowiedni link :cool3:
-
Dziękuję baaardzo :lol: Na pewno się zastosuje
-
Od kilku miesięcy ćwiczę ze swoim psem, umie podstawowe komendy, przychodzi na zawołanie :lol:... Problem jest w tym ,że wykazuje agresję ( leci do nóg szczekając - nie chce ugryźć ) do ludzi dziwnie wyglądających , w szczególności do jadących na rowerach rybaków. Innymi ludźmi ( na rowerach ) , idącymi itp. nie wykazuje zainteresowania. Nie wiem co mam robić , te sytuacje są strasznie stresujące w szczególności gdy ktoś zwraca mi uwagę jak wychowałam psa ! Zauważyłam ,że te zachowania nasilają się kiedy chce odciągnąć jego uwagę ( wykonanie komendy, gdy widzę kogoś na rowerze ) wtedy biegnie do takiej osoby i szczeka ! Na smyczy jest to samo , nawet gorzej :shake:. Pomocy ! ( i nie "bijcie":mad: to mój pierwszy pies ) Zależy mi na szybkiej odpowiedzi i przepraszam jeśli to "głupie" :oops:
-
Schroniskowa suczka i bardzo częste siusianie w domu!
Czaki replied to ACzika's topic in Nauka czystosci
Przeczytaj powyższy wątek " nauka czystości " ;) -
Pies wyrzucony na skrzyżowanie z olbrzymim lękiem
Czaki replied to tequilla33's topic in Wszystko o psach
Moim zdaniem to musisz zacząć od przyzwyczajenia go do smyczy. Najpierw np połóż smycz na ziemi i chwal go w jej obecności. Jeśli nie wywoła żadnej reakcji przejdż dalej - spróbuj trzymając smycz w ręku (nie przypinając mu jej ) przejść się z nim kawałek i nagradzaj go obficie :lol:. Jeśli się to uda to next - powoli przypnij psu smycz i nagradzaj go za to , niech z nią pobiega itp. musi się przyzwyczaić tak jak do obroży. Powtarzaj to kilka razy. Jeśli pies nie będzie już reagował na smycz spróbuj ja wziąć i zrobić kilka kroków przy czym nagradzaj go cały czas. Jeśli jakiś etap nie bd wychodził to cofnij się do tyłu. Co do weta to jeśli pies szybko załapie ze smyczą i bd pozwalał sie wyprowadzać to umów się z wetem na kilka wizyt - tak aby pies zrozumiał żę to nic złego , zapoznał się z nowym człowiekiem , zapachami podstawowymi czynnościami itp. Jeśli pies nie załapie szybko to umów się z wetem na kilka wizyt domowych na których psiak pozna panią doktor ( choć to penie bd większy koszt) Co najważniejsze socjalizuj pomału psa i nic na siłe , jeśli coś nie wychodzi to nie wina psa ;-) -
Moim skromnym zdaniem kundle dłużej .Przykładem może być kundel mojej babci żyje już 16,5 lat i nigdy nie chorował ( z wyjątkiem pcheł :oops:). Uważam ,że rasowce są bardziej narażone na różne choroby co może skrócić ich żywot :-(
-
Czy twój pies jest dorosły ?? Może w dzieciństwie został zaatakowany przez kota (pies mojej babci miał taki przypadek, ale kiedy dorósł , a jest dużym psem, żyje z kociakami w pokoju ). Może spróbuj przekonać go że kot to nic złego, nagradzaj go i chwal w obecności kota :)
-
Na pewno nigdy nie zostawiaj samych zwierzaków razem -:mad: Spróbuj zapoznawać po mału psa z kotem / np przez szybę i chwal psa za każde pozytywne odebranie kota ( ja tak zaczęłam i zwierzaki akceptują już siebie choć pies jest czasem natrętny ale nie dochodzi do bójek ) Jak pies zaakceptuje kota na dworze próbuj pomału zapraszać go do domu - najpierw do wiatrołapu potem dalej ... tylko pamiętaj aby pies nie był przytłoczony tym że jest kot i żeby nie odbierał tego że zwierzak zabierze mu jego przestrzeń - legowisko, miskę no i ciebie ;) Napisz jak postępy :cool3:
-
Może czuje się zagrożona ? Co się z nią działo nim trafiła do schroniska - może została pogryziona w ten obszar albo jest typem dominatora i nie lubi gdy ktoś ją wącha . Mój pies tak czasem robi gdy właściciel odciąga swojego psa od niego - wtedy nie może odczytać sygnałów które wysyła mu tamten. Najważniejsze to pracuj nad nią i spotykaj się z innymi spokojnymi psami , niech zobaczy że to nic złego ;)
-
ludzie beda miec psy na lancuchach,w starych dziurawych budach czesto bez jedzenia i wody,czesto chore ktore albo same padna albo dostana w leb beda umierac w cierpieniau bo wciaz dla duzej wiekszosci pies powinien pilnowac posesji i szczekac,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,i watpie czy cos sie zmieni to to już przesada fakt niektórzy tak robią ale nie posądzajmy ludzi że są takimi troglodytami !
-
"Pies jest głuchy, mam wrażenie że ślepy, nie ma większości zębów no i widać po jej chodzie, że do młodzików już nie należy..." Z tego co rozumiem to suczka jest pozbawiona większości zmysłów. Ciekawe czy ty nie denerwował byś się gdy ni stąd ni zowąd, nagle dotyka cię jakaś ręka lub unieruchamia i podnosi. Czy pies jest z tobą od początku czy została adoptowana? Jeśli jest do cb przywiązana to może najpierw daj jej się powąchać ( poznać że to ty ). Ja na wszelki wypadek poszłabym z nią do weta - żeby się upewnić że nic jej nie jest ;) I jeszcze jedno podchodząc do niej bądź spokojny i myśl pozytywnie ;)
-
Gdy będzie spuszczony a ty chcesz żeby przyszedł do cb zawołaj go jeśli nie przyjdzie ponów próbę i odwróć się w przeciwnym kierunku ( zacznij np biec ) gdy pies nie przyjdzie zawołaj go jeszcze raz i schowaj się gdzieś np za drzewem. Niech się trochę przestraszy i cię poszuka. Bo przecież pies ma się pilnować cb a nie ty psa. Jeśli ta metoda nie poskutkuje to mając go na lince trzymanej luźno zawołaj go i pochwal , rób tak kilka razy na każdym spacerze. Po jakimś czasie niby przypadkiem wypada ci linka z rąk i wtedy go wołasz ( powinien przyjść bo nie zorientuje się że go "puściłaś" ) później spróbuj go spuścić jeśli nie przyjdzie wróć do II etapu :) Życzę powodzenia, napisz jak idą postępy :) I pamiętaj żeby nie ganiać za psem bo wtedy on czuje się pewnie że jego pan jest z nim najlepiej się wrócić lub zaczekać chwilę ;)
-
Mam 4 letniego psa - kundelek. Jego wadą jest to że nie zawsze wraca na zawołanie . Jeśli go spuszczę na łąkach to zanim przyjdzie na moje zawołanie musi załatwić wszystkie swoje potrzeby - obsiusia krzaczki , zapozna się z obcymi zapachami i wtedy od niechcenia wróci do mnie . Nie pomaga energiczne wołanie i "uciekanie" . Koło domu jest jeszcze gorzej pies niestety jest na łańcuchu i jeśli zostanie spuszczony to pierwsze co robi to przywita się z domownikami i daje noge - nie pomaga zamykanie bramy zawsze znajdzie miejsce aby się przecisnąć .