Jump to content
Dogomania

Kama681

Members
  • Posts

    150
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kama681

  1. Czasem jak przeglądam zdjęcia to nie mogę się nadziwić jak zmieniło się to moje kochane stworzonko. Poniżej małe porównanie. [IMG]http://i45.tinypic.com/sphyt4.jpg[/IMG]
  2. A pod poniższym linkiem cała sesja Nuci po kąpieli :) [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5839613599300974321[/url]
  3. W dniu wczorajszym Nucia zażyła kolejnej kąpieli. Znów jest małym białym (a nie szarym) pieskiem. Chyba zaczyna się powoli do tego zabiegu przyzwyczajać bo grzecznie stała podczas kąpieli. Nawet suszarkę dzielnie zniosła i czesanie też. Zajęło nam wszystko prawie 2 godziny bo jej kędziory bardzo ciężko rozczesać. Niestety bardzo szybko się plączą i kosmacą- mimo niemalże codziennego czesania. Ale teraz mogę pochwalić się ślicznotką w pełnej krasie:) [IMG]http://i50.tinypic.com/2ighs0p.jpg[/IMG]
  4. Hej, hej :) Własnie od "mamy Bezika" braciszka albo przyjaciela Nuci z warszawskich czasów, dowiedziałam się ze mały Bezik ma podobne upodobania jak Nucia. Tez zakochany jest w wszelkiego rodzaju drobnej garderobie i chusteczkach, ręczniczkach czy dywanikach :) Widać wspólne "chowanie" pozostawiło po sobie ślad. Bezik podobnie jak Nucia uwielbia spacerki bez względu na pogodę czy temperaturę, i jak ona nie cierpi soli i piasku na chodnikach. I tu łączę się z Anetką (mamą Bezika),bo podobnie jak ona ja nie przepadam za mega długimi spacerami na mrozie:) Ale czego się nie robi dla dzieciaczków ;p
  5. Tak przemywamy co 2 dzień ciepłą przegotowana wodą. To ropka, ale wg weterynarza to typowe u małych włochatych piesków. Mozna też stosować "przymoczki" ze świetlika tylko ze on moze bawić włoski.
  6. Poniżej jeszcze 2 zdjęcia już z domowego zacisza:) Wczorajsza, przed wczorajsza i niemalże każda nocka wygląda dla mojej Nuci dokładnie tak samo. Usadawia się na podusi, pupę wciska pod kołdrę i zasypia. Szkoda ze nie ma nam kto zrobić zdjęcia z góry jak czasem wyglądamy spiąć obok siebie na łóżku. Ja na lewym a Nucia na prawym boczku skierowane do siebie "pyszczkami" :)
  7. [IMG]http://i45.tinypic.com/2vhyyoj.jpg[/IMG][IMG]http://i47.tinypic.com/2v1ai4n.jpg[/IMG]
  8. [quote name='soboz4']NO papierem toaletowym to przebiła moją Roksię i Viki! Osobiście nie znoszę odkurzania, sprzątania, gotowania, lubię pracować i to jedyne chyba co lubię robić z obowiązków domowych...[/QUOTE] Noim niestety przebiła przebiła, ale nawet nie miałam siły się na nią złościć bo jak zobaczyłam cały ten "armagedon" to ręce mi opadły. Miałam wtedy parszywy dzień w pracy wiec jak weszłam do domku to juz tylko zaczęłam się śmiać :) A co do obowiązków domowych to mogłybyśmy się uzupełniać, ja nie cierpię prasować za to rewelacyjnie odnajduję się w sprzątaniu i gotowaniu mogłabym się tym zawodowo zajmować:)
  9. A poniżej 2 nowe focie z porannego spacerku :) Staram się nie zapominać o dokumentacji foto - choć sąsiedzi dziwnie na mnie zaczynają zerkać jak widzę mnie biegającą z aparatem i wołającą Nucia, Nucia no daj sobie strzelić zdjęcie :) [IMG]http://i48.tinypic.com/2ivy4qo.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2ag9mco.jpg[/IMG]
  10. No tak tak p. Bozenko ma Pani racje co tak będziemy siedzieć i odpoczywać. Psinki dbają w sumie o nasze sylwetki bo podczas odkażania spalamy co nie co :) Spryciule wzięły się na sposób. A co do zasłanego kłaczkami dywanu to już jakiś czas temu wychodząc do pracy nie domknęłam drzwi od łazienki. No i nie trzeba było długo czekać na efekty. Podczas mojej nieobecności Nutka zajęła się mieleniem na wiórki całej jumbo rolki papieru toaletowego. Hmmmmm miałam prywatny śnieg w domku. Ale jakoś bałwana nie udało nam się ulepić. Za to zadowolona z siebie Nucia była niesamowita:)
  11. 21.00 to dla mojej Nuci idealna wręcz pora by zacząć zajadać popołudniową porcję "chrupek" na dywanie w salonie. Nadmienię tylko że dywan typu shaggy ciężko się odkurza:)
  12. Właśnie wróciłyśmy z wieczornego spacerku. Jak zwykle Nucia biegała bez smyczki co` u mnie owocuje zdzieraniem gardełka. Ale jakoś i tak wolę je nadwyrężać niż zapinać małą. Widzę jaka jest`radosna kiedy biega "wolno". Dziś znów zaczepiała naszego kolegę Owczarka Colie:) Zawsze kiedy tylko widzi tego starszego pieska nie może sobie odmówić zaczepek i skakania na niego. Dobrze że psiak kompletnie nie reaguje na "małą białą kulkę" które doskakuje mu do puszczka i go zaczepia:) Komicznie to wygląda, różnica gabarytów jest MEEEEGA! Podczas jednego spaceru miałyśmy jeszcze okazję spotkać małą Zuzię z 10tego, suczka Yorczka przypominająca budową ciałka bardziej Fretkę niż pieska, pogoniła tak nucię ze ho ho ho. Ale fajnie było. Naprawdę serce mi rośnie jak widzę w niej taką szczeniacką radość. Teraz Łobuziarka po kolejnej porcji zabaw w domku, leży sobie i obgryza sobie swoją kosteczke z presowanej skóry:) Przynajmniej mam czas i możliwość popisania na tej stronce. Pozdrawiam i czekam na pomoc w temacie podgryzania wszystkiego. Dziś po powrocie do domu po pracy po raz kolejny znalazłam Nutkę w towarzystwie moich kapci :) Pozdrawiam i dobranoc.
  13. Dziś rano Nucia przypomniała sobie o swoim znajomym z lustra. Szalała dobre kilka minut zachęcając "przyjaciela" do wspólnej zabawy :) Cudnie przy tym powarkiwała i biegała po całym Naszym mieszkaniu. Rozkoszny widok, ale jednocześnie uświadamiający Zdaje sobie sprawę ze Ona chyba tęskni za towarzystwem. Co prawda bawi się ze mną , z innymi psiakami na spacerkach ale top chyba dla niej za mało. Wydaje mi się ze chciała by mieć towarzystwo na co dzień, a zwłaszcza w chwilach kiedy ja wychodzę do pracy a ona zostaje sama w pustym mieszkaniu. Nie mogę na chwilę obecną nie mogę pozwolić sobie na kolejnego psiaka. Nie wiem za bardzo jak mogłabym małej nieco polepszyć codzienność. Może ktoś ma jakieś pomysły jak sprawić by Nucia nie czuła się samotna.
  14. [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5836739637110703809[/url] Pod powyższym Linkiem, zgodnie z obietnicą kilka fotek z dzisiejszego popołudniowego spacerku. Niestety z uwagi na mega wielkie ADHD mojego łobuza zdjecia są jakie są, ale troszkę udało mi się je obrobić i mam nadzieję że troszkę widać jakie śliczne stworzonko z mojej Nuci wyrasta. A jaka jest piękna taka zadziorna, oczywiście w domku, bo na dworze to już tylko bieganie i szaleństwa na białym śnieżku. Dobrze że mamy kubraczki bo tak to z moim wzrokiem mogłabym jej w śniegu nie znaleźć. Hi hi hi
  15. A pewnie że dobrze:) Moi przyjaciele twierdzą że Nutka dlatego teraz zachowuje się jak szczeniaczek, bo nigdy tak naprawdę tego okresu w życiu nie przeżyła. Coś chyba w tym jest. Zarówno Nucia jak i Viki są słodziakami którym więcej się wybacza z uwagi na ich słodka minkę i ładny wygląd.
  16. Mój mały brykacz - udaje kota :) Nutka ostatnimi czasy zaczęła spacerować oparciu naszego narożnika, niczym mały kot. Generalnie wykazuje coraz to śmieszniejsze zachowania. Dzisiaj o 5 nad ranem stwierdziła ze to idealna pora na bieganie za misiem i gryzienie gryzaka - nie wspomnę już ze towarzyszyła tej zabawie cała gama dźwięków, pomruków i warkań. Do tego że mała śpi na poduszce już jakiś czas temu się przyzwyczaiłam, zresztą ja z niej i tak nie korzystam wiec tak naprawdę to nie robi mi to różnicy, ale do jej zabaw w środku nocy albo nad ranem chyba się nie przyzwyczaję:) Dziś po pracy chcemy się wybrać (jeśli mróz troszkę odpuści) na dłuższy spacer i mam ambitny plan zarania aparatu - wiec może jutro pojawią się nowe zdjęcia w albumie mojej Nuci :)
  17. Generalnie mała zaczepia wszystko i wszystkich z zasiegu ręki do zabawy. Niestety ok 8 godzin dziennie jest sama i wtedy zaczyna psocić. Nie mam już kapci, rękawiczki i okulary (zostawione na stole w salonie) są też lekko nadszarpnięte zębem Nuci. Nie wiem za bardzo jak Nutki tego oduczyć, bo raczej nie uśmiecha mi się chować wszystkiego przed małym gryzoniem. Ja się śmieję ze ona teraz ma spóźnione "dzieciństwo" którego nie miała wcześniej. Teraz kiedy juz na całego poczuła się bezpieczna zaczyna pokazywać swój charakterek i zadziorność Generalnie mała z niej cwaniara. Kiedyś robiła prawie wszystko a teraz pannica pokazuje pazurki, jak ma na coś ochotę to i owszem, ale jak tylko coś jej się nie spodoba to udaje że mnie nie widzi i nie słyszy. Dobrym przykładem są spacerki. Puszczam ja bez smyczy kiedy jesteśmy oddalone od wszelkich zagorzeń ze strony ludzi, piesków czy samochodów. Nucia uwielbia śnieg i mróz (niestety w przeciwieństwie do mnie), bega cieszy się jak szalona każdym spacerkiem i nie dziwne ze chce aby trwał jak najdłużej Biega sobie tak długo jak chce i nie raczy załatwić swoich potrzeb, kiedy ja już zamarznięta na kość kieruję się w stronę domku to mała albo idzie w przeciwnym kierunku ochoczo merdając ogonkiem nie zwracając w ogóle na mnie uwagi, albo zaczyna mnie zaczepiać do wspólnej zabawy. Dopiero kiedy stanowczo ja zawołam to biegnie pod pierwsze lepsze drzewko i w 3 sekundy załatwia "twarde dowody" swojej diety :) Jest niesamowitą agentka. Daje maga dużo radochy ale czasem to taki psotnik z niej wychodzi ze szok. Poniżej link do porannych zabaw Nuci:) [url]http://www.youtube.com/watch?v=aom2fcZcuYE[/url]
  18. A wiec powiem tak. Nutka jest szczeniaczkiem. A przynajmniej tak zaczęła się zachowywać!!! OD dobrych 2-3 tygodni wszystko co znajduje się w zasięgu jej pyszczka i należy do mnie z automatu staje się jej zabawką i gryzakiem. Oczywiście pomijam fakt ze zabawek i pieskowych gryzaczków ma co niemiara! Ale nie oczywiscie moja czapka, rękawiczki, okulary, skarpetka, kapcie, buty itd czy cokolwiek co należy do mnie jest znacznie bardziej atrakcyjne i ciekawe.
  19. [IMG]http://i49.tinypic.com/1p9v9u.jpg[/IMG]
  20. [quote name='deangell']ale ona się zmieniła dzieki tobie, naprawde maiła szczęście że trafiła na ciebie <3[/QUOTE] Dziękuję Anetko, Widzę jak się zmienia z dnia na dzień ale dopiero po tych zdjęciach widzę różnicę jaka się dokonała wizualnie na przestrzeni tych 4 miesięcy.
  21. [quote name='soboz4']Waga to bardzo niebezpieczny temat, o zrzucaniu nawet nie będę pisać i to zarówno moim jak i moich psiaków. Ale ze zdjęć, na których jesteś absolutnie muszę stwierdzić, że Ty zrzucać nie musisz!!!! Świetnie, że Nuteczka jest taka dzielna, Viki boi się bardzo obcinania i czesania, trzęsie się bardzo ale nie ucieka... Z niecierpliwością czekam na zdjęcia Twojej Miss!!!! Gorąco pozdrawiam i przesyłam życzenia wszelkiej pomyślności w Nowym Roku! No i spotkania się naszych pociech i nas![/QUOTE] p.Bozenko również życzę wszystkiego naj naj naj w nowym roku. Nawet Pani nie wie jak przyjemnie było by poznać Nasze psinki łobuzerki:) 3mam kciuki za finalizację tego spotkania.
  22. [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829595207755708225[/url] i jeszcze kilka bez dat:)
  23. Jak obiecałam tak działam, na początek fotki: 2012-12-31 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829591608738811329[/url] 2012-12-23 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829589917092082833[/url] 2012-12-13 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829589547296254177[/url] 2012-12-09 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829589234160267281[/url] 2012-11-19 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829588200628459217[/url] 2012-11-10 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829586633835061137[/url] 2012-11-05 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829585245575063361[/url] 2012-10-17 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829584149177941617[/url] 2012-09-25 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829583745884395377[/url] 2012-09-24 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829583068023762529[/url] 2012-09-19 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829582659838747921[/url] 2012-09-18 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829582330096216881[/url] 2012-09-14 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829581645797194209[/url] 2012-09-09 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829581106098593921[/url] 2012-09-06 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829580696252063137[/url] 2012-09-04 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829579939637007681[/url] 2012-09-03 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829578855120348945[/url] 2012-08-08 [url]https://plus.google.com/photos/113845071432288534879/albums/5829578223300272897[/url] Zapraszam do obejrzenia jak zmieniała się moja Nucia na przestrzeni 4 miesięcy.
  24. Właśnie zakładam na Picassa katalogi z uporządkowanymi chronologicznie zdjęciami Nutki. Zajęło mi to troszkę czasu, ale myślę zę to najfajniejsza forma pokazywania zdjęć małej, tu na Dogo nie mam siły wklejać tych fotek :) Leniuch jestem i tyle a tak umieszczę wszystkie poukładane datami i będa dawać jedynie linki :) hihihi Taki szybszy sposób i przede wszystkim ogólnodostępny z każdego miejsca na ziemi.
  25. Wszystkiego Dobrego z Nowym Roku:) Moi drodzy wczoraj minęło dokładnie 4 miesiące od kiedy Nucia zagościła w naszym już mieszkanku:) i moim sercu. Psinka jak już wielokrotnie pisałam zmieniła się nie do poznania i teraz jest małą cwaniarą a nie przestraszoną sunią ze schroniska. Panoszy mi się po całym domku i nic sobie nie robi z zakazów czy wprowadzanych przeze mnie zasad. Ale nie narzekam bo wiadomo kocha się bezgranicznie i mimo wszystko a nie za coś. Chociaż ja kocham Nucie jednak za coś- [B]ZA TO ŻE JEST!!!!! [/B]Święta i wyjazd na wieś minęły nam bardzo miło i o wiele za szybko. 5 dni poza domkiem jednak dało Nuci w kość i jak zawitała do Opola to miałam wrażenie że doceniła spokój swojej kanapy i posłania :) Nie będę tu opisywać każdego z dni, pochwalę ;p sie tylko tymi najistotniejszymi rzeczami a skoncentruje się na wstawieniu większej ilości fotek i kilku filmików które pokazują wszystko. Święta, wigilia wyjazd- bardzo dużo nowych ludzi dla Nuci ale doskonale sobie z tym natłokiem poradziła i odnalazła swoje miejsce w domku mamy i siostry. Poznała i nawet całkiem fajnie zaprzyjaźniła się z Borysem (szczeniakiem owczarka niemieckiego ) jaki jest rezydentem w domu mojej sis. Na kolacji wigilijnej spróbowała każdej potrawy nie wykluczając śledzika i o dziwo niczym nie wybrzydzała zatem zaliczamy kolację do udanych:) Opłatkiem też, jak co roku zresztą, w naszej rodzinie łamiemy się ze zwierzaczkami - taką mamy już tradycję. Wszak Nuta i Wisienka (suczka mamy) są członkami rodziny a nie zabawkami! Po świętach wróciłyśmy do Opola, a 31.12 Nucia miała I wizytę u groomera (pani Dorotki). W całej swojej naiwności myślałam że nie zajmie Nam to więcej niż 60 min, ale niestety baardzo się pomyliłam :( U p.Dorotki spędziłyśmy prawie 5 godzin. Okazało się ze pojęcia nie miałam jak właściwie czesać i rozczesywać kędzierzawe włoski nutki. I niestety kawałek po kawałku robiłyśmy to przez ok 3 godzinki. W między czasie przepuszczając innych terminowych klientów. Po rozczesaniu, Nucia została pięknie przycięta i "ufryzowana" w typie rasy. Najśmieszniejsze było to kiedy przestałyśmy ja "męczyć" czesaniem i zaczeło się ciecie, Nucia była tak zmęczona że zasnęła na stojąco i ujechały jej nóżki. Wyglądało to groteskowo ale świadczyło tylko o tym ze Nutka ma już dość i jaka jest zmęczona Niemniej jednak wszystkie zabiegi zniosła bardzo dzielnie i wytrwale. Wieczorkiem jak małą była już taaaaka śliczna i wypielęgnowana byliśmy na sylwestrowym spotkaniu u Naszych przyjaciół. I tu WIEEEELKIE zaskoczenie Nutka nie reaguje absolutnie w żaden sposób na wystrzały petard. Mogły strzelać pod samym oknem a na niej nie robiło to najmniejszego wrażenia, nie miała ochoty nawet podnosić główki kiedy rozlegał się hałas. Bardziej interesowało ja miejsce i jedzonko na stole:) Mały żebraczek z niej przecież. Także Nucia balowała z Nami do prawie 2 w nocy i zrobiła piorunujące wrażenie na taksówkarzu który odwoził Nas do domku. Podczas strzyżenia up.Doroty jak zawsze dowiedziałam się wiele ciekawych i interesujących rzeczy na temat charakteru i pielęgnacji Bichonka. Przeszłam też mały kurs czesania i pielęgnacji włoska Nuci :) Za co baardzo dziękuję. Już zamówiłam odpowiednie grzebienie i szczotki "pudlówki" do czesania. Niestety podczas czyszczenia uszek okazało się ze Nucia ma początki zapalenia uszu. Z uwagi na fakt ze jak przyjechała miała świerzbowca od razu po Nowym Roku (3-01) udałam się do Naszego Weta. Po badaniu pod mikroskopem wydzieliny, diagnoza to na całe szczęście nie świerzbowiec a tylko początki bakteryjnego zapalenia. Skończyło się na czyszczeniu uszu i antybiotyku. Dicrotineff-Vet 2 x dziennie kilka kropelek do każdego uszka i kontrola za tydzień. Nutka jest już dużo spokojniejsza u Weta i grzecznie dala sobie wykonać cały zabieg z uszkami. Miałyśmy też ważenie i ładnie przybieramy (ja niestety też :( ) na wadze- Nucia już ma 4.10 kg, a ja nie będę się chwalić bo mam do zrzucenia akurat ;p. I tak właśnie Nam upłynął też świateczno nowo roczny okres. TO tyle pisania , za chwilkę poniżej dokumentacja zdjęciowa :) i kilka filmików.
×
×
  • Create New...