czi_czi
Members-
Posts
747 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by czi_czi
-
akurat owczarek niemiecki nawet w nieduzym mieszkaniu nie powinien stanowic problemu o ile bedzie wybiegany (malego psa mozesz od biedy wybiegac tez w mieszkaniu rzucajac mu pileczke :p owczarka tak nie wybiegasz) problem sie pojawia gdy ktos sobie do malego mieszkanka bierze psa typu kaukaz albo CAO, te psy sie do mieszkania nie nadaja i nikt mi nie wmowi ze kaukaz w centrum miasta to doskonaly wybor bo "metraz nie gra roli". no chyba ze ktos ma tez dzialke za miastem na ktorej ow kaukaz moze sie realizowac :P natomiast co do relacji z drugim psem to musisz sam sobie odpowiedziec- jaki jest york? czy lubi inne psy? mlody owczarek niemiecki bedzie sie nim na pewno interesowal a taki maluch wcale nie bedzie zadowolony jak kilkanascie razy wiekszy od niego mlokos przylozy mu dla zabawy lapa
-
podejrzewam ze pies wcale nie jest trudny do wyprowadzenia tylko po prostu ktos musi ci pokazac jak reagowac :) mozesz probowac z odwracaniem uwagi, smakolykami itd ale bierz poprawke na to ze podanie smakolyka w zlym momencie moze doprowadzic do nagrodzenia niewlasciwego zachowania i poglebienia przez to problemu no i czasami, co wydaje sie ludziom absurdalne i kompletnie nie do przyjecia, lepiej jest na psa sie wydrzec czy go ostro skarcic zamiast trzasc sie nad nim ze smakolykami, odwracaniem uwagi i cudami na kiju. zwlaszcza gdy pies jest duzy i silny, jak ktos chce yorka wyprowadzac na prosta pozytywnymi metodami to niech tak robi, z psem duzych rozmiarow czasami lepiej postapic inaczej. gdyby to bylo dziecko- pozwalalbys mu na histerie na srodku chodnika, rzucanie sie na ziemie itd? stalabys nad nim i spokojnym glosem powtarzala "jasiu nie wolno, jasiu spokojnie"? ja nie, mysle ze wielu ludzi by w przypadku dziecka zareagowalo agresywniej niz w przypadku ich wlasnego psa. dlatego smakolyki, nagradzanie poprawnego zachowania itd- jak najbardziej, ale przy jednoczesnym karceniu i tepieniu w zarodku zachowania ktorego nie tolerujesz. pies lekliwy, strachliwy potrzebuje silnego, narzucajacego zasady przewodnika a nie ciapciaka, ktory bedzie mowil do niego spokojnym monotonnym glosem :) no i z innej beczki: czy on lubi zabawki? ja niestety nie znam nikogo z tarnowskich gor ale moze na facebooku macie jakas grupe spacerowa? natomiast co do twojego nastawienia- przede wszystkim wyluzuj, co takiego sie do tej pory stalo? pogryzl kogos? co najwyzej sie wstydu najesz ze pies szopke odwala
-
bardzo mozliwe ze praktyki w schroniskach w innych panstwach sa inne. dlatego w niektorych np. psy sie usypia gdy w ciagu ilus tam tygodni nie znajdzie sie dla nich opiekun, nikt tez nie zajmuje sie wyprowadzaniem na prosta psow agresywnych czy ostro poschizowanych- od razu sie je usypia ja niestety nie objechalam wszystkich schronisk w polsce, nie wiem jak to wyglada.....w schronisku pod warszawa, w ktorym bywalam (teraz nie mam czasu) pozwalano grupie wolontariuszy wychodzic z psami i nikt nie sprawdzal kwalifikacji wiem ze w niektorych miastach zeby zostac wolontariuszem trzeba przejsc jakies podstawowe szkolenie, ale badzmy szczerzy- to niewiele da, bo psy sa rozne i czesto maja zryte berety. u nas byl przypadek psa ktory realnie cieszyl sie do ludzi- serio, sama widzialam a potrafie rozpoznac radosc u psa- i zachecal do glaskania, a jak ktos tylko go dotknal (nawet nic nie mowiac, nie patrzac itd) to rzucal sie do twarzy. dziewczyne jedna niezle poharatal, po tym wydarzeniu zreszta go uspiono jako nieadopcyjnego. moim zdaniem slusznie, ale byla grupa ktora troszke zamieszania zrobila i probowala przeforosowac wersje o zlej dziewczynie, ktora probowala psa przytulic i poza tym nie wiadomo czy go nie kopnela itd. wiadomo jak ploty sie rozchodza i wez tu miej dziecko ktore z pobudek sercowych postanowi zostac wolontariuszem i pomagac w schronisku... za bardzo jest wsrod osoby kochajacych psy zakorzeniony poglad o tym ze pies ze schroniska kocha mocniej, ze jest wdzieczny itd, a jak ugryzie to dlatego ze na pewno wczesniej ktos go maltretowal albo wolontariusz to idiota bo smial psa poglaskac
-
ja bym radzila poszukac jednak kogos kto wam pomoze- z agresja lekowa trzeba umiec sobie radzic. ja tez myslalam ze bez problemu dam sobie rade jak trafil do mnie maly kundel ktory atakowal inne psy i prawde mowiac to sie niezle przejechalam na tej mojej pewnosci siebie moge ci napisac jak u nas wygladalo wyprowadzanie psa na prosta, ale zaznaczam ze nie daje gwarancji ze to podziala na twojego bo kazdy przypadek na ogol jest inny, kazdy pies ma tez zwykle inny poziom reagowania na okreslone metody i trzeba dostosowac je do psa ;) no wiec, w punktach: 1. Bardzo dbalam o wyrobienie zaufania psa do mnie 2. Urzadzilam mu musztre, czyli musial wykonywac jakakolwiek komende przed jakakolwiek czynnoscia (np. zainteresowal go jakis przedmiot na spacerze, wiec kazalam mu siasc, jak usiadl i na mnie spojrzal to w ramach nagrody pozwalalam mu podejsc i obwachac to cos; musial siadac i wytrzymywac w tej komendzie przed wyjsciem na spacer, potem na progu, przed furtka, za furtka itd) 3. Z bezpiecznej odleglosci, gdy jeszcze sie nie nakrecal na innego psa, dawalam mu smakolyki; poczytaj o metodzie baru (bar open-bar closed) 4. Gdy zaczynal drzec jape odwracalam sie na piecie i szlam w druga strone ciagnac go za soba az sie przestal zapierac i drzec jape i ogladac czy drugi pies tez idzie 5. Zabieralam go na spacery z moja druga suka ktora jest bardzo socjalna i lubi inne psy; to duzo nam dalo bo uczyl sie przez nasladownictwo 6. Fundowalam mu duzo spacerow rownoleglych z ludzmi z okolicy (czasami swiadomie-prosilam o pomoc; a czasami wykorzystywalam jakiegos nieswiadomego czlowieczka i sobie dookola niego krazylam robiac za wariatke :D) To co wyzej pomoglo na darcie japy na odleglosc, natomiast nie rozwiazalo problemu bezposredniej konfrontacji Oszoloma z innymi psami. Wpadal w histerie i agresje jak tylko inny pies do niego podchodzil, nie dal sie pod zadnym pozorem obwachac, zreszta jak jestes ciekawa jak to wygladalo to tu masz nasz watek: http://www.dogomania.com/forum/topic/129669-jak-budowa%C4%87-relacj%C4%99-z-l%C4%99kliwym-psem/ Wtedy zafundowalam mu spotkania ze szkoleniowcem ktory pokazal mi jak szybko psa skarcic za zle zachowanie jednoczesnie nie rujnujac jego zaufania. generalnie polegalo to na korekcie na lancuszku plus uspokajaniu glosem w momencie bezposredniego kontaktu z innym psem. Do tych bezposrednich kontaktow wykorzystywalismy tylko psy dobrze czytajace znaki swojego gatunku, spokojnie, nie naciskajace i nie narzucajace sie z kontaktem. oczywscie rownoczesnie na spacerach miewal starcia z mniej delikatnymi psami, ale nie karcilam go w sytuacji gdy wydarl sie bo inny pies za bardzo przekraczal jego "sfere intymnosci". udalo sie go nauczyc ze jesli nie chce kontaktu to ma po prostu szczeknac/warknac i odejsc, bez rzucania sie i targania innego psa generalnie po tych dwoch latach pracy moge napisac ze pies jest przystosowany do zycia w spoleczenstwie ale na pewno nie jest to zwierzak z ktorym bym sie wybrala na zlot milosnikow psow albo do psiego parku :) nie lubi kontaktu z innymi psami, funkcjonuje w stadzie (mam jeszcze 2 inne psy) ale zawsze na samym poczatku znajomosci z nowym psem jasno okresla granice- nie chce byc zaczepiany, sam nie zaczepia i chce miec generalnie swiety spokoj. z moimi psami w ogole sie nie bawi, przez te 2 lata moze raz poganial sie z moja suka, ale ogolnie zawsze reagowal agresja gdy ona go zaczepiala wiec w koncu wyluzowala i przestala sie narzucac
-
nie napisze ze cie podziwiam, ale musisz miec niezle naryte ze podjelas sie zycia i pracy z takim psem :D nie odbierz tego jako obelgi przypadkiem, to taki specyficzny komplement mam nadzieje ze pies nie stanowi zagrozenia dla innych ludzi (lazi w kagancu a ty jakos nad nim panujesz)? bo prawde mowiac nie chcialabym was spotkac na spacerze
- 66 replies
-
- pogryzienie
- gryzienie właściciela
- (and 3 more)
-
musisz psa nauczyc sie wyciszac :) niestety ale nie wszystkie przychodza na swiat z ta umiejetnoscia, sa takie ktorym trzeba to pokazac i nauczyc je panowania nad emocjami macie w domu klatke albo jakis duzy transporter czy cos w ten desen? poczytaj o treningu klatkowym, doggie zen i takich tam roznych cwiczeniach na kontrolowanie emocji no i przygotuj sie na duza ilosc pracy bo masz psa takiej a nie innej rasy, one uwielbiaja ciagle cos robic, sa bardzo zywiolowe, a wiadomo- im bardziej zywiolowy i nie radzacy sobie z emocjami pies tym glupsze ma pomysly na spedzanie wolnego czasu :p
-
zwykle ze schroniskiem jest podpisywana umowa na mocy ktorej pies przechodzi na wlasnosc adoptujacego dlaczego mialoby odpowiadac za pogryzienia? co innego jak pies rzuci sie na kogos podczas spaceru z wolontariuszem albo jesli schronisko "sprzeda" psa wciskajac kit ze jest lagodny itd, ale wykazanie potem winy jest jak dla mnie niewykonalne
-
Konrad01998 dlaczego się tak spinasz? przyjmij krytyke jak facet i zastanow sie czy Berek nie ma przypadkiem racji, zwlaszcza ze-wierz mi- ma wieksze doswiadczenie w pracy z psami niz ty. wiadomo ze kierujesz sie dobrym sercem, chcesz dobrze, ale musisz pamietac o tym, ze psy ze schronisk to nie sa wdzieczne Burki ktore beda z rozami w pyskach witac swoich wyprowadzaczy. pies ci nie ufa- gdyby ci ufal to by nie pokazywal zebow i probowal ugryzc. moze jest bardziej przyzwyczajona do twojej obecnosci, ale to nie oznacza ze ci ufa. najlepszym rozwiazaniem byloby poszukanie jej domu tymczasowego- w schronisku jest w paskudnych warunkach dla jej psychy, a to wracanie z adopcji swiadczy o tym, ze wcale nie jest to po prostu nieufny pies
-
to jest w zasadzie mozliwe przy rzeczach oznaczonych do gatunku, tu jest rzecz oznaczona co do tozsamosci, wiec moim zdaniem hodowca nie moze dac innego psa (wymienic towaru na inny) havanese- miejsce zamieszkania ma znaczenie ze wzgledu na wlasciwosc sadu. dlatego pytam o panstwo. nie wiem co ci ten prawnik naopowiadal i na ile to jest prawda, wielu prawnikow nie ma pojecia o procedurze w sprawach z elementem obcym ciekawe jest to ze nie zrobilas praktycznie nic poza powiadomieniem hodowcy zaraz po otrzymaniu psa. to dziala bardzo na twoja niekorzysc, takze tu w oczach uzytkownikow wydajesz sie byc osoba ktora bije piane a tak naprawde nie ma racji
-
no bo tak sie wlasnie powinien zachowywac pies strozujacy, a to co uskutecznia wiekszosc psow to jakas kpina a nie strozowanie :p
-
napisz skad jestes, to ma znaczenie pod wzgledem prawnym prawnicy tez sa rozni, podobnie jak hodowcy ;) sorry ale jesli ta sprawa tyle sie ciagnie to w sadzie bedzie to wygladalo tak jakbys sama nie wiedziala czego chcesz. pamietaj ze czas dziala na twoja niekorzysc, podobnie jak pisanie na forum lakonicznych wypowiedzi zamiast ruszenie tylka i szukanie rozwiazania. moja znajoma tez kupila wadliwego psa z przeznaczeniem na wystawy i hodowca zwrocil jej pol ceny, ale ruszyla tylek od razu a nie zwlekala i zwlekala...szukajac pomocy na forach ale nie raczac nawet napisac skad jest itd.
-
Ranking psów pod kątem inteligencji użytkowej i posłuszeństwa (Coren)
czi_czi replied to Julia.'s topic in Wszystko o psach
ten ranking to zwykla sciema, chociaz pierwsze trzy miejsca jak dla mnie zasluzone -
gdzie mieszkasz? od tego duzo zalezy, ta sprawa jesli trafi do sądu z państwa UE to będzie rozpatrywana (jesli zechcesz) w sądzie twojego miejsca zamieszkania (jeśli uznać cie za konsumenta, a hodowce za przedsiebiorce). czyli będzie orzekał np. sąd niemiecki, ale stosujac prawo polskie. szukaj szybko prawnika ktory zna polskie prawo (moze macie tam jakies filie polskich kancelarii?) bo minie ci termin i hodowca powie ci ze teraz to juz w ogole go mozesz pocalowac w D bo przedawnione. no i pamietaj ze czesto wszystko mozna zalatwic polubownie, jesli do tej pory sie nie udawalo to moze hodowce troche ruszy sumienie (i strach o portfel) jesli dostanie pismo od prawnika. mam nadzieje ze masz jakies dowody na nierzetelne postepowanie hodowcy, bo inaczej bedzie slowo przeciwko slowu a to na tobie spoczywa obowiazek udowodnienia ze hodowca to kretacz
-
to dlaczego sie nie kopsniesz do prawnika i nie postarasz sie o to zeby scignac hodowce o kase? co da opisanie tego wszystkiego na forum? kazdy z nas wie ze wsrod hodowcow sa kretacze, podobnie zreszta jak wsrod naywcow szczeniat. ty tutaj obsmarowujesz hodowle bez podawania jej nazwy, a byc moze sytuacja wygladala zupelnie inaczej. byly juzprzypadki, gdy ktos w necie pisal jakies dyrdymaly o zlym hodowcy,a potem sie okazywalo ze owszem, szczenie bylo chore, lekliwe czy jakies tam, ale hodowca jak najbardziej chcial pomoc, oferowal dolozenie sie do leczenia itd. natomiast co do przepisow o rekojmi to zwroccie uwage na to, ze wg kodeksu cywilnego przepisy o rzeczach stosuje sie do zwierzat odpowiednio, czyli z uwzglednieniem odrebnej natury. nie ma wiec mowy o takim prostym stosowaniu tych przepisow jak przy zakupie pralki czy samochodu
-
swietnie ze wrocila wam wiara w psa i w wasze sily :) to podstawa sukcesu
- 65 replies
-
- agresja
- mieszaniec
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
zalezy od rasy. Zreszta w dziale wychowanie mozna znalezc watki ludzi zaskoczonych tym ze im wszedl na glowe pies typu owczarek podhalanski czy juzak ktorego postanowili sobie trzymac w centrum miasta. Sa rasy stworzone do strozowania i obrony terenu i wciskanie ich na sile do bloku czy domku w centrum miasta jest zwyklym znecaniem sie moim zdaniem. w swiadomosci wiekszosci ludzi pies strozujacy to taki ktory zasuwa od slupka do slupka i drze jadaczke bo akurat przejezdza rowerzysta albo babcia wraca z kosciola. jak ktos sie bardziej interesuje psami to wie, ze to nie jest pozadane zachowanie, tylko takie przesadzone strozowanie. Pies nie ogarnia ze ludzie by i tak przeszli, jest przekonany ze ich przegonil i to dziala nagradzajaco. ja dlugi czas myslalam, ze po prostu znudzone psy tak robia, ale mam w domu agenta ktory ma wlasnie takie tendencje do bycia typowym dracym ryja przy plocie kundlem i chocbym nie wiem jak zajechala go na spacerze i zajmowala mu glowe cwiczeniami to i tak po powrocie do domu gdy mnie nie bedzie w ogrodku on wystrzeli do plotu drzec sie bo akurat sobie dziecko przejezdza na hulajnodze albo jakas parka idzie na spacer. opieprzanie za takie zachowanie, odwracanie uwagi itp nie dzialaja, natomiast pies ogranicza sie tylko do szczekniecia gdy jestem w ogrodzie. jak mnie nie ma to rusza "przeganiac intruza". przerywa tez "pogon" jak otworze okno i sie na niego wydre. nie udal sie jednak wyeliminowac tego zachowania w tym sensie, ze nauczyc psa ze sam z siebie ma zignorowac przechodzacych ludzi. ciekawa jestem czy komus z was sie udalo? jak to zrobiliscie? moze OE i obserwowanie psa przez okno te kilka(nascie) razy? pozostale dwa psy w ogole nie dra ryja przy plocie, tylko ten maly wszarz musi
-
daj znac jak tam pies:)
- 65 replies
-
- agresja
- mieszaniec
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
no to juz wiesz dlaczego ją wyrzucili, pewnie dała im popalić nikt ci przez internet nie powie co masz robic, bo nie widzimy psa i jego atakow, nie widzimy czy sa one spowodowane agresja czy kompletnym brakiem swiadomosci twojego psa, ze sprawia ci bol czy jeszcze czyms innym napisz kiedy cie gryzie najmocniej, jak co probujesz zrobic? pies sam z siebie nie bedzie cie sluchal, co robisz zeby byc w jego oczach "kims" a nie tylko czlowiekiem do dziabniecia? ile ma ruchu zapewnione w ciagu dnia? czy lubi jedzenie albo zabawki? czym ją karmisz?
-
oprocz wzgledow medycznych trzeba zwrocic uwage na dwie inne rzeczy: macie mlodego samca (a mlody pies lubi sprawdzac reguly) ktory jest mieszancem podhalana (poczytaj do czego zostala stworzona rasa) ktorego trzymacie w centrum wielkiego miasta. to az proszenie sie o problemy. podhalany to nie sa slodkie misie nadajace sie do zycia w miejskiej dzungli, ten pies zwykle potrzebuje terenu do pilnowania i jest w tym swietny. wchodzi wam na glowe bo sam dostaje fizia i nie wystarczy tu zwykle wybieganie- ten pies musi po prostu pracowac. ja akurat jestem prawie ze pewna ze to nie kwestia guza mozgu tylko tego, ze osoby nie majace ku temu warunkow trzymaja na chacie wielkiego psa w ktorym plynie krew prawdziwych strozow i obroncow, ktory w dodatku jest w takim wieku w ktorym buzuja hormony i mózg splywa w te rejony ciala w ktorych nie powinien sie znajdowac. wasz pies was nie szanuje, do tego zapewne nie ma zagwarantowanej odpowiedniej ilosci ruchu i pracy umyslowej, stad te problemy. Zapewne mieliscie tez pecha ze trafil wam sie bardziej wymagajacy samiec.. nie kastrowalabym psa w tym wieku, w przypadku duzych ras zaleca sie czekanie z kastracja do czasu zakonczenia wzrostu
- 65 replies
-
- 1
-
-
- agresja
- mieszaniec
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
nie, nie chodzi o to zeby sie wybiegal czy poaportowal patyki. poczytaj o tym do czego zostala wyhodowana rasa. te psy w wiekszosci znajduja sie w rekach pasjonatow ktorzy robia z nimi cos wiecej od joggingu czy wycieczek rowerowych ;) i nie wszystko zalezy od tego jak wychowamy psa, to jedna z najbardziej rozpowszechnionych bzdur. gdyby od tego zalezalo to hodowla w ogole nie mialaby sensu i mozna by tez rozmnazac skrajnie agresywne i niezrownowazone psychicznie zwierzeta, bo w koncu szczeniaki bylyby lagodne "bo tak zostaly wychowne"
-
znam kilka wegrow (sama mam wyzla) i ciezko mi w sumie stwierdzic jakie sa. przede wszystkim zanim kupisz sobie wyzla poczytaj o nich jak najwiecej i nie mowie tu o internetowych opisach grupy, ale o ksiazkach (np. Dembinioka); zwroc uwage na to do czego wyzel zostal wyhodowany. szczesliwy wyzel to nie ten ktory sobie z wlascicielem pojdzie na jogging albo wycieczke rowerowa ale ten ktory ma mozliwosc pracy w polu wyzly wegierskie sa ladne, nieskomplikowane jesli chodzi o pielegnacje, wiekszosc hodowli w Polsce jest prowadzona przez osoby znajace sie na rasie, pasjonatow- najlepiej sie do nich odezwij to odpowiedza na wszystkie twoje pytania i rozwieja watpliwosci ja poznalam kilka naprawe fajnych wegrow, ale mialam tez okazje spotkac takie ktore mialy mordercze zamiary wobec innych psow, a nawet takiego ktory pogryzl dziecko z ktorym sie wychowywal i ktore nic mu nie zrobilo
-
nie zabraniac kontaktu z innymi psami tylko zdavc sobie sprawe z tego ze masz psa dominujacego, ktory najprawdopodobniej zaczal sprawdzac na ile sobie moze pozwolic w stosunku do innych psow. Jesli te zachowania rzeczywiscie sa agresywne to musisz je tepic w zarodku. Duza czesc psow ma zapedy do gnebienia slabszych, zwlaszcza te mlode psy ktore dopiero dorastaja i ktore naleza do tych ciagle sprawdzajacych zasady. plus pamietaj o tym ze on nie musi lubic wszystkich psow, nie musi sie z kazdym witac i bawic
-
klasyk ;p ja tlumaczylam ojcu ze nie ma kupowac buldoga francuskiego z niepewnego zrodla, pomagalam znalezc hodowle, ale gdzie tam i tak kupil jakiegos za 500 zl. Pies wyrosl idealny do tego stopnia, ze znajoma mi hodowczyni buldogow jak raz go zobaczyla na spacerze (a nie wiedziala ze to pies z pseudo) zaczela sie zachwycac ze ma piekna budowe, chod, a przy tym nie ma wkleslomordzia jak niektore utytulowane reproduktory :P z charakteru swietny, ma 3 lata i poki co zero chorob czy problemow z oddychaniem itd. I wez tu tlumacz, ojciec dalej mi wyrzuca ze chcialam go naciagnac na duza kase a takiego samego, a nawet lepszego psa mozna miec za mniejsza cene :P moja bulterierka jest z FCI i jest dramat z jej zdrowiem, serio, juz nie licze ile kasy wlozylam w nia. A hodowla jedna z bardziej polecanych za granica
-
jak ogarnąć te hodowle skoro jest ich tyle
czi_czi replied to papaja87's topic in Zakup psa rasowego
poczytaj o ttym jak sie dziedziczy dysplazja. -
skoro ludzie mogą chorować psychicznie to czemu psy by nie mogły ;) ciekawe jest to co piszesz o tym bernardynie, bo identycznie zachowywał sie pies mojego eks (bernardyn) i też skończył w piachu
- 66 replies
-
- pogryzienie
- gryzienie właściciela
- (and 3 more)