Jump to content
Dogomania

obiezyswiat75

Members
  • Posts

    8011
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by obiezyswiat75

  1. Czekam na info dotyczące przelewu na pokrycie kosztów transportu.
  2. Żuczku, poczekaj jeszcze chwilkę, ciotki Cie wyciągną
  3. Mam 276 km do samego Grudziądza. Nie obrócę w ciągu jednego dnia, nie ma sily.
  4. Ja juz w desperacji tez o tym myślałam :) tylko daleko mam jak cholera. Żeby to było ok 200 km w jedną stronę, to bym pojechała....
  5. Dlatego chcę zapłacić te 380 zł za Inkę i Żuczka JUŻ. I zeby pojechały do Ciebie JUż. Żeby nie było jak z Węgielkiem......
  6. No dwa juz mamy :) Nie wiem czy może zabrać wiecej, ale jeszcze jest do zabrania szczeniak do Toski? Ten z 6 rodzeństwa.
  7. A ja widzę fotki :) To z pysiem w śniegu jest słodkie :)
  8. Bo nie jedzie za zwrot kosztów, tylko zarobić chce zapewne.
  9. Co z transportem? Dlaczego ten droższy nie może być?
  10. A ja mam propozycję dla komentujacych- niech dadzą dom. To takie proste przecież. toyota- jak nie ma transportu? A ten Marcin?
  11. Zaglądam niedzielnie. Jeszcze mam nadzieję, że pani go może weźmie
  12. Taaaaak, ja się szybko nauczyłam że koty są inne. I że jak kot macha ogonem to nie znaczy to, że się cieszy. Pogryzienie kota bardzo boli. I kiepsko się goi.
  13. To ja jestem idealna rodzina adopcyjna :) Każdy nowy psiak ma pełną wyprawkę na nowe życie. Jaki jest plan? Kiedy Inka z Żuczkiem mogą wyjść i jechać do Hałabajówki? Zdzierca to zdzierca, ale psie życie nie ma ceny.....
  14. A dziś od rana Maksio niezadowolony, bo śnieg spadł. Przez te kilka ciepłych dni zdążył się powygrzewać na tarasie a tu znowu zimno, mokro i fuj! I szczeka na mnie jakby to moja wina była. Ja też mam Maksiu dosyć zimy i śniegu. Dzisiaj bawiliśmy się w piknik. Rozłożyliśmy kocyk na dywanie, pojawiła sie zastawa stołowa dla lalek, lalki a także misie. Zabawa trwała 5 minut, ponieważ później pojawił się Maksio, wszedł w sam środek, położył się na zastawie i zażyczył sobie, żeby go głaskać. Żałowałam, że nie mam pod ręką niczego do robienia zdjęć, bo ślicznie się komponował z tymi różowymi filiżankami.... Co prawda potem próbował się po cichu wymknąć z plastikowym talerzykiem w paszczy, ale ja byłam czujna i szybsza. A potem się bawiliśmy w weterynarza. Opukałam i osłuchałam wszystkie zwierzątka. Świnka się schowała w domku, koty zaszyły na szafie, psy wyszły do ogrodu i tylko Maksio został na placu boju. I chyba mu się podobało, bo jak przestawałam go "badać", to pchał mi się na kolana i szczekał. Na koniec moje dzieci postawiły Maksiowi diagnozę - "wygryzione uszka". Zalecenie - dużo spać i jeść. Hm...nie jestem pewna, czy to leczenie zadziała, ale zobaczymy :)
  15. Oj chyba nie :) - dwóch takich mogłabym nie przeżyć...Jedyny pies, z którym nie mogłam sobie przez długi czas poradzić.
  16. Takiego Daktyla to ja mam w domu. Teraz już się zestarzał i mu się nie chce, ale walka o dominację trwała kilka lat. Chociaż teraz też zdarzają mu się odpały.
  17. I szczeniory podrośnięte...:roll:
  18. Posłałam Ci własnie 50 zł dla Puszka
  19. [quote name='Gabi79']Melduję się na wątku:lol:[/QUOTE] A Ty cos taka szybka? Jeszcze nawet nie napisałam do Ciebie :)
  20. [quote name='bakusiowa']Z bazarku puzzlowego który zorganizowała cioteczka kolejna kobietka uzbierało się 335 zł. Czekam na wiadomość jak rozdysponować te pieniądze.[/QUOTE] Wydaje mi się, że wszystko na szczeniaki powinno się przelać Budryskowi
  21. Ale można już zapraszać na wątek prawda? Wieczorem porozsylam
×
×
  • Create New...