-
Posts
1428 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Leokadia
-
Wysiadam :P A jak wiosna, to co? Cieczki! Kilka dni tygodni temu poczwar tak dawał czadu, że nie szło wysiedzieć w domu, ciągle darł paszczę, wył, aż pod koniec szczekał głosem eunucha. Mówię wam, ubaw po pachy haha :D No i ciągnięcie jeszcze mocniejsze, wylizywanie sików, koszmar :P
-
Wiadomo, zdjęcia nie obecne, bo sprzed 4 lat. Teraz mógłby trochę zrzucić :D
-
Trzeba było wezwać Batona :P
-
Ej a to na pewno akita była ? Bo u mnie same krwiożercze są :D :D :D
-
E tam kilka razy nawet próbowałam psią karmę, musiałam sprawdzić czemu faktycznie tak psom smakuje :D :D :D
-
Tyś, nawet nie wiesz, jak mi to poprawiło humor :D
-
Dogo Canario i Amstaff - Hunter i Sanhez zapraszają
Leokadia replied to YxNinaxY's topic in Foto Blogi
Zaciskamy kciuki :P Jak ogólne samopoczucie piesów?- 852 replies
-
- dog
- dogo canario
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
Dziadek i ja vel Pulpet :D :D :D O i królika tez miałam :P Ehhhh wzięło mnie na wspominki, chociaż nie mogę patrzeć na tego szkieletorka....
-
Murzynek miałby u mnie 2 wyjścia. Stałby się: a) baaaaardzo grzeczny b) martwy :D :D :D Grzebiąc w starych zdjęciach, natknęłam się na foty psa mojego dziadka. Niby owczarek, ale wyglądem brdzo odbiega od tych obecnych, na myśl bardziej przywozi wilczaka z pyskiem collie, niż ONka, ale wolę 100 razy bardziej poczwary w takim wydaniu niż te obecne. Pies był mega aktywny, zrównoważony i tak wpatrzony w dziadka, że niejeden dzisiejszy psiarz mógłby pozazdrościć takiej więzi z psem. Kurczę, no fajny był, szkoda, że już go z nami nie ma, dożył 16 lat, smuci mnie to, że już na takiego nie trafię :(
-
I nie wiesz, czy faceci się oglądają za tobą czy za maszyną :D
-
Nie wiem o co chodzi z tą jego łapą, kilka dni chodzi normalnie, potem znowu kilkanaście kroków kuleje. Sypie się już po prostu staruszek :P Jestem tak już wypalona tymi kundlami, że z chęcią komuś oddam. Jak na złość, wszystkie brzydkie jak noc, pewnie chętnych nie będzie :(
-
Tyśka, co znajdę, to wyślę i ja na bazarek. Trzymajcie się kochane :)
-
Co to za tabletki? Jak to działa? Pierwsze słyszę.
-
Foresto wiele osób właśnie poleca, ale u mnie póki co równie skuteczne są kropelki, więc zostaję przy nich, ale obrożę też mam nadzieję kiedyś wypróbuję :)
-
ZEUS - moje beaglove i SONIA - księżniczka prawie z północy
Leokadia replied to Chesti's topic in Foto Blogi
Te szelki to eko-skórka? -
Dziękujemy bardzo, Taks! Mamy już nasze nowe komplety :P Chabrowy: Moro:
-
Zdążyłam sobie ponarzekać, a właśnie przyszły taksówki :wub: :wub: :wub:
-
Mój na szczęście nie symuluje (to znaczy nigdy tego nie robił), i dobrze, bo wtedy bym osiwiała, nie wiedząc, kiedy go bardziej boli, a kiedy nie, no i więcej wydała na wetów oczywiście :D W ogóle zawsze się dziwię, że psy symulują, przecież to tak nie po psiemu, być hipochondrykiem, albo go coś boli albo nie, ale słyszę, że coraz więcej jest takich psów :P Obawiam się, że mały by nie przeżył uwieszenia się na owczarze :D :D :D No to z ta pocztą mnie trochę uspokoiłaś, bo czekam i czekam, a tu ani widu ani słychu po mojej paczce :(
-
Ehhh zachciało nam się psów :P P.S. Ile czekałaś na taksówki, tzn. od momentu wysłania?
-
Patrząc na stan kundla, też by się przydało go od A do Z przebadać. Już się boję, bo jestem pewna, że coś 'ciekawego' wyjdzie :/ Leon miał kontuzje łap, ale tylko tylnych, dlatego się dziwię, że kuleje, bo nigdy nic mu z tą łapą nie było. Ale to jest czub, ciągle się włóczy po krzakach, polach, pewnie gdzieś źle stanął. Ja tam wolę mu trochę ograniczyć ruch, niż bym potem miała latać z pogłębioną kontuzją po wetach. On nigdy nie był jakiś specjalnie aktywny, ale ma codziennie spacery, min. 1,5 godziny, w zależności od pogody i trudno mu się trochę z tym pogodzić, że inni idą a on nie. Jak wychodzimy wtedy na siku to nawet smyczy nie biorę, idę od razu na pole za dom, bo nie mam siły, żeby się z nim użerać. Ogólnie zawsze ciągnął na smyczy, ale niewybiegany staje się takim koszmarem, że mam ochotę wziąć smycz tylko po to, żeby go uwiązać gdzieś w parku :D Jak uwielbiam duże psy, tak każdego dnia dziękuję bozi, że ten mały idiota zostanie już karłem :D
-
Może i naciągnął, dlatego teraz spacery mu odpuszczam, chociaż widzę, że go roznosi :P
-
Nie mówię o tu o typowym psim brudzie, a on oblepieniu błotem, a to różnica ;)
-
Małe też się da podtuczyć. Mój jest chyba mniejszy od Comy, waży 13 kilo, więc jak by się postarać, do 2 dyszek by na pewno podbił :D Dla chcącego nic trudnego :P
-
W zeszłym roku kleszcze znajdowałam już w połowie lutego, ale wtedy to zima już w ogóle była marna, pamiętam tylko większe mrozy w okolicach końcówki stycznia i tyle. Teraz mrozów było więcej, więc trochę mnie dziwią już te kleszcze. Cóż, trzeba lecieć po kropelki :(
-
Nie mów, że już się kleszcze pojawiają :o