Jump to content
Dogomania

Leokadia

Members
  • Posts

    1428
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Leokadia

  1. [quote name='marta.k9080'][B]leónowa[/B] nie miałam zamiaru gazować ani kopać tego psa bo agresywny nie był,ale sam fakt ,że biega sobie bez smyczy i obroży mając w doopie odwołanie ,po prostu powala.I co,niby nauczy się bo oberwała trochę od Luny..wątpię.To właściciel ma nauczyć psa się zachowywać jak należy, nie cudzy pies.Ale weź tłumacz pańci kretynce.[/QUOTE] Chodziło mi o taką darmową szkołę życia, pobiegnie za sarną, zgubi się , to więcej tego nie zrobi, dostanie wp***ol od jakiegos psa to nie będzie do żadnego więcej podlaził, a i tacy właściciele się znajdują. Ostatnio znalazłyśmy z panią z którą spaceruję ok. półroczną labradorkę, jak sie dowiedziałyśmy czyja ona jest to po zapytaniu dzieciaków dostałyśmy odpowiedź ''ciocia często ją tak puszcza, żeby się wybiegała i poznała inne psy''. No chore.
  2. Też zależy do jakich ludzi trafi dany pies, czy mu się na takie zachowanie pozwoli czy nie. Nie rozumiem jak niektórzy ludzie mogą dopuszczć do tego by ich pies wciąż atakował inne, jak pisałaś o tym uśpionym. Kurcze, przecież wiem w co się wpakowuję i jeśli trzeba to dokładam wszelkich starań by czegoś psa nauczyć. Czasami zdarzają się ekstremalne osobniki, no ale żeby doprowadzić do takiego stanu, żeby pies musiał zostać uśpiony to dla mnie trochę przerażające.
  3. U większości panuje takie przekonanie, że jak pies poleci dostanie nauczkę to nie popełni drugi raz tego samego błędu, i nikomu do cholery nie przyjdzie na myśl by wychować swojego psa. Żenada.
  4. A ja zaś uwielbiam wszelkiego rodzaju bull (ehh gdyby tylko większe były) i molosy. Haha a jaki byłby spokój na spacerach, gdyby każdy w popłochu zabierał swoje puszki.
  5. [quote name='marta.k9080']hipokryzją było by nie-ratowanie swojego psa... Tak ja kocham zwierzęta,bardzo szczególnie psy,ale moja miłość kończy się tam gdzie zaczyna się agresja wymierzona w MOJE zwierze. Nie obchodzi mnie ,że agresora zaboli itp..ma go zaboleć żeby obrzydzić mu atak na wieki wieków. [URL]http://img688.imageshack.us/img688/765/93200715.jpg[/URL] słodki:loveu:[/QUOTE] Tez jest problem, że nawet jak się uda zaatakować innemu psu, choć wielkich szkód w jego zdrowiu nie narobi, to w zachowaniu i owszem. Ja po prostu zawału dostaję, jak widzę samowolnie latającego psa, bo od razu przypominają mi sie te czasy jak się z Leonem użerałam, bo wszystko chciał mordować. Pamiętam też jak w ciągu pierwszych dwóch tygodni u mnie pogryzł się 5-6 razy, wygłodzony,chudy leciał, wyskakiwał przez balkon na parterze by dopaść psa, nikomu tego nie życzę.
  6. [quote name='Bobryna']Tak jest niestety. Blusia bawiła się kiedyś z hovawartem, miał chyba już 1,5 roku, ale po kilku miesiącach pytamy się tych ludzi, co z tym psem, że go nie widujemy, a oni, że zrobił się agresywny i tylko po podwórku biega (w sensie, że nie wychodzi na dalsze spacery) :shake:[/QUOTE] I to jest dla mnie chyba najgorsze co w takim wypadku można zrobić(no chyba gorsze byłoby oddanie psa), ale izolowanie go od świata będzie raczej ten stan pogłębiało, a ludzie chyba wiedzieli w co się wpakowują, jaką rasę wybrali?
  7. [url]http://img560.imageshack.us/img560/4969/pacoh.jpg[/url] Gdybyście nie pisały że to pitbull, ciągle bym myślała, że to staffik, jakiś taki mały na tym zdjęciu wyszedł.
  8. [quote name='YxNinaxY']dobrze znam specyfikę DC ;) i wiem, że nie jest to najłatwiejszy piec. Charakterny to on już jest :) dlatego staram się go socjalizować, pozwalam mu obwąchiwać i witać się z jak największą ilością obcych psów. Nie każdy mu pasuje, zazwyczaj w takich sytuacjach się kuli ale kiedy ja widzę, że z strony drugiego psa nic mu nie grozi nie odchodzę dopóki młody się nie przekona, że ten drugi psiak jest ok. Ostatnio stałam tak chyba z 10 minut zanim młody zluzował i po chwili psy zaczęły się bawić. Wiem, że może przyjść moment w którym Hunter zda sobie sprawę ze swej siły i zacznie być dominujący. ale teraz staram się robić wszystko by temu zapobiec, mam tylko nadzieję, że jeśli nawet mu się we łbie poprzewraca to będę w stanie go opanować :P Ale sporo robię w tym kierunku więc myślę że będzie dobrze ;) co do obrony swoich psów.. kilka kundli dostało ode mnie kopniaka kiedy musiałam bronić Chrusta:roll: Czasami nie ma innego wyjścia. Zazwyczaj jednak stosowałam metodę zastraszania - kucałam że niby po kamienia i psy zazwyczaj wiały a jak nie to brałam kija lub patyka i rzucałam koło nich ;)[/QUOTE] W to, że znasz rasę nie wątpię. Tylko mnie czasem rozśmieszają ludzie (nie mówie tu o tobie), którzy idą ze swoim roczym, bądź 1,5 rocznym psem i zachwycają się jaki to pies wyrósł grzeczny, nie ma w nim cienia agresji czy dominacji. Czasem się wdam w rozmowę, że ich pies jeszcze nie dojrzał i zajmie mu to w przypadku tak dużego psa kilka lat, to albo znawcy się załamują, albo twierdzą, że ich pies jest już w 100% unormowany i się nie zmieni, wręcz na siłe udowadniają mi, że absolutnie racji nie mam.
  9. Wstał sobie, bo stwierdził, że czas na dwór, to trzeba było mu to z głowy wybić.
  10. Leokadia

    LaPsy 2

    Gdzieś już opisywałam jak raz wzięłam miśka na dwór, nakręciłam go to sie troche pobawił, no może nie trochę, bo rozwalił mi tego miśka na pół osiedla. W środku zamiast waty były kwadratowe małe gąbeczki (misiek jeszcze z czasów mojego dzieciństwa). Klęczałam chyba pół godziny i zbierałam, wtedy powiedziałam never ever!
  11. Mamy fotki! Podładowałam wczoraj trochę aparat, odżył na kilka minut udało mi się zrobić kilka zdjęć, ale żeby uprzedzić dalsze pytania mówię od razu, że dzisiaj juz nie działa. Wstawiam więc to co udało mi się uchwycić wczoraj. [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/9343/66956890.jpg[/IMG] [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/765/93200715.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/4821/65540009.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/2695/85842122.jpg[/IMG] I ostatnie pt: ''Tu se puknij'' [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/2604/79993664.jpg[/IMG]
  12. Leokadia

    Miastowy Lis

    Na dogocioteczki zawsze można liczyć! Wezmę po dwie sztuki tos i mastino, im więcej słodyczy tym lepiej:loveu:
  13. Leokadia

    Miastowy Lis

    Ty ale nie gadaj, że ja tym molosa agresji nie oducze?
  14. Leokadia

    Miastowy Lis

    OOO tego ja tez używałam...(przy czym złamałam pewnie milion zasad na temat traktowania małych bezbronnych piesecków)
  15. Leokadia

    Miastowy Lis

    Myślisz? W sumie agresja juz za nami, ale z następnym, wymarzonym molosem pewnie klikerek zda egzamin, bo skoro to działa magicznie na wszystkie psy...:evil_lol:
  16. Leokadia

    LaPsy 2

    U nas jest problem nie tyle z aportem. Młody nie widzi potrzeby żeby nosić w pysku kija czy piłkę, miśki nosi, ale tylko po to by je rozedrzeć i rozwalić po całym domu.
  17. Leokadia

    Miastowy Lis

    U mnie nic nie działało oprócz kolców i do tego mojego ryknięcia, trafiła mi się twarda sztuka i trzeba było na ostro, żadne smaki czy cokolwiek innego nie robiło na nim wrażenia.
  18. Dokładnie, ja jestem miłośniczką psów czy ogólnie zwierząt, ale żadnego oporu bym nie miała gdyby podleciało coś z chęcią mordu mojego małego, ja się gotuje momentalnie i byłabym gotowa w najlepszym wypadku kopa sprzedać, nie zamierzam cierpieć porzez nieodpowiedzialność innych, nie jestem jakąś Matką Teresą, żeby myśleć w takiej chwili czy pieska to zaboli. Cóż taka prawda, niektórym to nie pasuje, ale takie jest moje zdanie.
  19. No właśnie o to chodzi. Gaz tez czasem nie zadziała, pozostaje rozdarcie ryja a ktoś pomoże.
  20. Dogi ogólnie nie są jakos strasznie dominującymi psami, ale sam fakt, że taki olbrzym bez kontroli do mnie leci jest przerażający. Tym bardziej jeśli miałabym agresywnego psa, który mógłby sprowokować doga, to juz w ogóle masakra.
  21. Leokadia

    LaPsy 2

    Może spróbuje pójść na jakiś plac zabaw czy coś. W domu sie niby ładnie miśkami się bawi, ale tylko w ramach szarpania się ze mną, żadnego aportu nie będzie, bo go to kompletnie nie kręci.
  22. No z takim podbiegaczem to mało kto by sobie poradził, no chyba że ma właśnie tosę na smyczy.
  23. Wybacz ale nie chce mi się cofać, jaki wzięłaś w końcu aparat i jaki do niego obiektyw? Ładne foty robi, też się nad czymś lepszym zastanawiam w końcu, więc tak wszystkich na około wypytuję:lol:
  24. No wiadomo, że nie każdy pies musi wszystkie psy w mieście kochać, ja nie jestem znów jakąś strasznie towarzyską osobą, lubie sama spędzać czas, więc i ja nie wymagam żeby uwielbiał wszystkie psy i się z nimi bawił, byleby mi nikogo nie atakował i jest ok.
  25. Leokadia

    LaPsy 2

    Jak te jamnicze małpy nakręcić na kija? Mój to tylko albo kopie albo ciągle z głową w trawie siedzi, niemożliwy jest, a ja chodzę w kółko i się nudzę, żadnej współpracy z jego strony.
×
×
  • Create New...