Jump to content
Dogomania

Marta72

Members
  • Posts

    3194
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Marta72

  1. [B]Iwonko [/B]nie mogę odszukac kabelka z komórki a takie zdjecia wysłałam Iwonie z Amoka, spokonie poczekamy:) o Szczęściarze popisze na jej watku u Wojtka, zapraszam tam [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230114-Szczęściara-i-Trufla-z-Olkusza-czekają-na-własne-domki-proszą-o-ogłoszenia!/page4[/URL]:)
  2. piszac ze nie jest Rabinek zdiagnozowany własnie to ze nie miał zdjecia robionego miałam na mysli, bo o ile niczego nie pomiesząłam to tak sie dowiedziłam od lekarza schroniskowego pozdrawiam i trzymam kciuki
  3. dobrych wiesci ciag dalszy:) ta łapa nie była chyba diagnozowana....długo juz sprawia mu kłopoty mocno trzymam kciuki!!!:)
  4. to nie problem, ciesze się ze Szczęsciara utrzymuje ładnie czystość:) to było tylko wyjscie za potrzebą, bez potrzeby, hi,hi:)
  5. No to dobre wieści od Szczęsciary :) dzis odbyło się pierwsze wyczesywanie, mam wrazenie ze sprawiało suni mniejszy dyskonfort niz dotyk reki a moze nawet przyjemność, jakaż ona jest cierpliwa jak sie do niej podchodzi łagodnie a przed chwilką wróciłysmy z drugiego spaceru, goraco strasznie wiec sunia sapała do mnie;"He,he,he..no i po co to wyjscie, przeciez spokojnie wytrzymam te 8 godziń w dzień jak w nocy daje radę 11,he,he" No i sie rzeczywiście nie wysiusiała, rano był komplet;)
  6. Dziekuje Iwonie za zamieszczenie zdjęcia;) to pierwsza chwila w domu:)
  7. Iwonka z hoteliku ma jeszcze spacerowe:) pewno tez wrzuci:)
  8. Wspaniałe wieści rabinkowe!!! Jak sie cieszę!!! A niech pańcio uwaza bo rabinek tez znienacka całuje:):):)
  9. ech...bo my kobitki takie emocjonalne jesteśmy:) trzymajcie kciuki dalej:) wrociłysmy z 4 dzis juz mini spacerku, pokazałam suni ze na osiedlu mieszka :) bo do tej pory chodziłysmy w druga stronę na łaki:) Szczęściara zadowolona:) Po powrocie siada na dywaniku na buty i czeka na zdjęcie smyczy:) BARDZO SZYBKO ŁAPIE O CO CHODZI
  10. wysłałam Iwonkom zdjecia z komórki, moze one zamieszczą bo ja oferma jestem w ustawieniach tu... nie zapeszajmy!!!!!!!!! :):):)
  11. [quote name='barb']Chyba, że Marta jest tak zabsobowana sunią... Może spacerują :lol:[/QUOTE] dokładnie tak jest zajmujemy się naprzemiennie -patrzeniem sobie w oczy w stosownej odległosci -odbywają się też próby pochodzenia z mojej strony do suni, i sa one uwieńczone sukcesem:) jak na pierwsza dobę uwazam wielkim:) -były juz 4 spacerki od wczoraj -udało się przekonać sunię ze moze zabrac łakocia a mojej dłoni i nic jej się nie stanie złego na olkuskim tez zostawiałm wpis co do uciekania....bede bardzo uważąc, ma Szczęściara wizytówki z moimi danymi,ale oby nie były NIGDY potrzebne!!!
  12. Witamy, my dwie Szczęściary:) jest dobrze, jest bardzo dobrze, o szczegółach pisałam do Iwonek:) wspaniała suczka, słowa nie oddadza tego co czuję:loveu: wczoraj po jej zobaczeniu moja przyjaciółka, która ze mna po Szczęściarę pojechała rozpałakała sie jak dziecko, bo wiedziła, co ten pies przeszedł, ale płakała ze szczęścia, że teraz los się suni odmieni....:) Noc minęła nam spokojnie, spałysmy obie jak zabite Dzien podobnie, były juz 3 wyjścia uwienczone sukcesami wucecikowymi, apetyt jej dopisuje i wykorzystuję te okoliczność do przekonania jej, ze ludzka ręka obca-nowa nie musi słuzyć do obcinania czegokolwiek ani do bicia-malutkimi kroczkami idziemy do przodu,a ja cały dzięń jestem nie spuszczana z oka, chyba ze przymknięte jest w blogiej drzemce:) suni:) Bardzo dziękuję wszystkim, dzieki którym dziś Szcześciara jest u mnie, wierze,że podołam zadaniu jakiego się podjęłam choc nie ukrywam deboutuję w takiej roli.. Podziwiam wszystkich, którzy podejmują decyzję o adopcji doświadczonych piesków i życzę im aby ich wysiłki przyniosły rezultaty, by te bezbronne wobec złej ludzkiej dłoni psiaki uwierzyły,ze moze byc inaczej:) Szczęsciara juz raz uwierzyła, jak wczoraj odjezdzałyśmy odwracała sie w samochodzie i całą sobą mówiła"chce zostać z moją panią" wtedy juz beczałyśmy wszystki trzy Szczęściara, ja i koleżanka....
  13. uffffffffffffffffffffffffffffffffff :) trzymamy kciuki i za nich;):)
  14. czyli cos poszło nie tak...??
  15. Z całych sił trzymam kciuki za Rabinka i życzę obu panom powodzenia we wzajemnym docieraniu się!:):):)
  16. Kciuki dobrze trzymane:) wyprawka kupiona, prawdopodobnie w sobotę Szczęściara z Krakowianki stanie sie Opolanką:) Nie mogę sie juz doczekać:loveu:suni:loveu:!!! ale nie zapeszam !!!
  17. Piekny:) Rodzicom gratulacje:) Trzymajcie kciuki za domek Szczęściary;)
  18. Uprasza sie o wielkie trzymanie kciuków za Szczęściarę;)
  19. super!!! niech się uda tym razem na zawsze:)!!!!
  20. [quote name='piechcia15']. Bo wychodzę w tym wszystkim na wyrodną babę co nie chce szczęścia dla psa![/QUOTE] popieram w stu procentach i dalej pytam kto jest właścicielem psa? z kim rozmawiałaś i jakie są powody odmowy adopcji? kto podejmuje taka decyzję, na podstawie czego? TWojej opinii?? wpuściłam do swojego domu i rozmawiałam z osobą wyznaczoną do wizyty P/A której pracę ty podwazylaś na podstawie własnych odczuć i interpretacji a nie faktów Pretensje i problemy to ty robisz z byle powodu,(a dokłądniej sprawa adocji nie szła po twojej mysli, bo według ciebie powinnam psa brać i o nic nie pytać,poniewaz było inaczej, załozyłaś fałszywą teze, ze osoba, która dopytuje się o psa i chce sie do adopcji przygotować jest złym domem) i z byle powodu(własnych uprzedzeń )odebrałaś Dosi szansę na dom. Bedzie wiec pies dalej siedział w hoteliku, choć byłoby miejsce dla innego psiska...ale nie...duma i uprzedzenia tu decydują....nie fakty!!! Z przesłanek wyciągane sa nielogiczne wnioski, słowem lipa twoja opinia o adopcji zmieniła sie z dnia na dzień, nawet nie zadałaś sobie trudu podjęcia rozmowy A czy temat sie skończy czy nie ....nie do Ciebie należy decyzja, wiele osób płaciło na hotelik Dosi i one też mają pełne prawo głosu w tej sprawie, powinna tez być wiążąca wizyta P/A
  21. Barb wakacje, ludzie w rozjazdach, ciezki czas na adopcje , taki chwilowy zastoj!! Ruszy za jakiś czas!! Nie poddawaj się z Dosi chyba nic wiec moze ja kogo od Was zabiore
  22. Kobietki wspieram duchowo wasza robote!!! Pozdrawiam !
  23. Witam Miałam nadziję, że sytuacja tu się zmieni. Jednak nadal z uporem Dosia jest pozbawiana mozliwości adopcji. Wysuwanie irracjonalnych argumentów przeciwko mnie i mojej zdolności zaopiekowania się Dosią z równoczensnym przemilczeniem oferty transportu, który oferuje AnaB moze tylko zadziwiać. Dziękuję AniuB w imieniu Dosi....i moim
  24. Serce zostało przy Dosi, ale nie bede juz o niej mysleć, bo wydaje mi się, że pies jest w takiej sytuacji,ze decyzja nalezy do Piechci,(chyba,że się mylę, bo nie wiem na 100%kto jest obecnie opiekunem psa władnym wydac decyzję o jego adopcji) która po raz wtóry wyraziła brak zaufania do mojej osoby.I ja nie wyobrazam sobie w takiej atmosferza adopcji. Ludzie powinni wspóldziłac dla dobra psa a nie toczyc miedzy soba boje. Dziwi procedura w której wizyta P/A i jej ocena nie ma wpływu ostatecznego na adopcję, ale widac takie zasday tu panuja, nie podwazam ich, ale się im jeszcze raz powiem dziwę. Jeszcze raz mówię, skoro Piechcia stoi na stnowisku,że byłam epizodem niegodnym zaufania ostatecznie się wycofuję i życze Dosi, którą juz pokochałam,bo bardzo mocno przygotowywałam się na jej przyjęcie, równie dobrego człowieka i domu, jaki mogła u mnie znależć. Tego jestem pewna. Przepraszam, za okropna atmosferę, jaka powstała na watku także za moim udziłem. Nie chciałam nikogo obrazić, chciałam wyjasniać , moze nieporadnie,ze nie mam złych interncji. Za słowa, jakimi obraziłam Piechcię tez przepraszam, puściły mi nerwy, bo miałam wrążenie, tak czułam ,że Piechcia nie che mnie wspomóc a przez to bałam się,ze adopcja się nie uda. Piechciu szczerze Cię przepraszam.
  25. To prawda, dziekuje Barb nie wszyscy ale niektórzy nie uwierzyli
×
×
  • Create New...