oglądałam stronę, nie odbierałabym Soni szansy na ten dom; mnie niepokoi, zawsze oprócz tego nieogrodzonego terenu, w kontakcie psa z koniem, że pies podejdzie od tyłu i koń Go kopnie, ale z drugiej strony zawsze tam gdzie są konie, są i psy, ale co do takich wypadków nie znam statystyk;
myślę, że Sonia powinna pojechać do Pani Ani, jeśli Pani zgłosi kłopoty to wtedy będziemy w punkcie wyjścia, ale może okazać się, że to cud, który się zdarzył:)