Jump to content
Dogomania

asco

Members
  • Posts

    133
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asco

  1. [quote name='Lotty']No jasne, zabrakło argumentów to pora na atak ad personam, typowe. Ty pierwsza atakowalas. Gdy podawalem argumenty ogarnela Cie chwilowa slepota. Potrafilas jedynie wypisywac bzdury. Ale pamietaj - jestes fajna bo Twoj psiak ma papier w szufladzie !
  2. [quote name='A&L']Aż się we mnie gotuje, jak czytam takie brednie! :angryy: Bardziej utopijnej wizji dawno nie słyszałam. Pewnie, są super hodowle, które postępują tak, jak piszesz, ale to NIEWIELKI ułamek (mówię o Polskich hodowlach). Z tego, co ja zdążyłam zauważyć, to (poprawiając Twoje punkty) 1. Naprawdę wydaje Ci się, że ludzie się tak na tym skupiają? Moim zdaniem preferencje krycia wyglądają inaczej. Inter, Multi Hiper Champion kryje Inter, Multi, Hiper Championkę i nie ważne czy pasują do siebie pod względem eksterieru czy charakteru. Po prostu nie wypada, żeby pies z licznymi tytułami krył sukę z 3 ocenami bdb (i odwrotnie). Ludzie uwielbiają tytuły i jak potencjalny nabywca wchodzi na stronę hodowli i widzi rodziców z tyyyyyylooooomaaaaa tytułami, to ma pełno w gaciach, mimo że te tytuły często nie odzwierciedlają rzeczywistości, poza tym - jak wiemy - nie zawsze po utytułowanych rodzicach rodzą się wspaniałe dzieci. A ta bajka z badaniami, to już w ogóle śmiechu warte. Są rasy, gdzie badanie są wymagane, ale jest sporo takich, gdzie badań się nie wymaga. Wydaje Ci się, że większość hodowców, którzy nie muszą - nie mają nakazu robienia badań, je robią? Moim zdaniem nie. 2. Dziwne, że nie wspominasz o pseudo pod przykrywką ZKwP, którzy raz sprzedają pieski z rodowodem, a raz bez (zresztą gdzieś w tym wątku przewinęło się trochę takich ogłoszeń). A skąd niby pewność, że suka szczenna i potem odchowująca miot była dobrze karmiona? Sprawdza to ktoś? Kuzynka mojego chłopaka kupiła jakiś rok temu terrierkę szkocką z hodowli z okolic Rudnik. Szczeniaki były karmione Pedigree. No, chyba, że to według Ciebie wartościowa karma i nie szkodzi psom... NIKT nie zagląda do kuchni hodowcą i nie sprawdza czy aby na pewno dają suce dobre żarcie. Pamiętaj o zasadzie ograniczania kosztów ;) Tańsza karma = taniej odchowany miot. 3. Tu się mogę zgodzić, bo raczej większość tak robi, choć słyszałam też o przypadkach kupowania wypełnionych książeczek, ale nie kosztują podobno wiele mniej, niż same szczepienia, więc ludzie raczej szczepią i odrobaczają. 4. Według mnie ocenianie eksterieru kilku tygodniowych szczeniąt, to tak jak orzekanie czy dziecko 3 miesięczne będzie w przyszłości ładne... Każdy wie i dobry hodowca Ci to powie, że żeby mieć pewność, że z psa wyrośnie to, na co liczysz, trzeba kupić dużo starszego niż te 8-12 tygodniowe wychodzące z hodowli. 5. Oj tak, bo ludzie to debile i nawet jak mają złe zamiary, to to pokazują. Przychodzą do hodowcy i mówią "Chciałem kupić psa, ale uprzedzam z góry, że będę go bił, karmił gównianą karmą, trzymał na łańcuchu i rozmnażał na akord. To jak, sprzeda mi pani psa?" NIGDY nie można przewidzieć gdzie trafi pies. Przecież przed hodowcą można zgrywać wspaniałego miłośnika zwierząt, a później psa zaniedbywać. 6. W zasadzie tak, ale według mnie są 2 grupy ludzi kupujących psy z papierem. Do jednej należysz Ty - czyli Ci, którzy wierzą, że rodowód daje gwarancję czegokolwiek, a reszta to tacy, którzy lubią się pochwalić (czymkolwiek). No i jeżdżąc Mercedesem, mając fajny dom, latając ciąglę na zagraniczne wakacje nie można mieć psa bez rodowodu, no bo jak to tak... Powiedzieć znajomym, że kupiło się psa za 400 zł? Nie, kupiłem psa z rodowodem za 3 koła, to brzmi dumnie! I myślę, że Ci drudzy też nie będą tego psa traktować tak, jak się należy. Sama mam koleżankę, które ma yorczkę ważącą niecały kilogram (pies z rodowodem). Yorczka ta załatwia się na matę w domu, nie wychodzi w ogóle na dwór (jedynie na balkon, bo mieszkają w bloku) i właściwie nikt jej czasu nie poświęca. Czasem ją pomiziają, jak wlezie pod nogi. Według Ciebie takie traktowanie jest ok? Jak słyszę, że rodowód daje jakąkolwiek gwarancję czegokolwiek, to mnie skręca i dostaje ataku śmiechu. Kto Ci daje tę gwarancję? Rodowód może dać jedynie przypuszczenie że pies wyrośnie na podobnego do swoich przodków, że jeżeli rodzice przeszli badania nie zachoruje na chorobę pod kątem której badania te były robione (ale może zachorować na szereg innych chorób, poza tym - jak mówiłam- badania nie zawsze są robione). I do mnie najbardziej przemawiająca kwestia - można przypuszczać, że piesek za 3 koła trafi w bardziej odpowiedzialne ręce, niż ten za 500 zł. Dla mnie sprawa wygląda tak, a bełkot o gwarancji to moim zdaniem TYLKO I WYŁĄCZNIE chwyt marketingowy hodowców i gadka ludzi, którym hodowcy wyprali mózg. Ktoś powiedział, że u psów bez rodowodów częściej zdarza się niekontrolowany inbred. Może i tak, ale proszę mi przedstawić na to badania, to uwierzę i przyznam rację. Teraz możemy tylko gdybać. Mam kilka przykładów z życia. Pani od której kupiłam moją sukę ma hodowlę czy hotoffflę, jak wolicie. Pewnie Wam się nie spodoba to, co napiszę, ale piszę to, co widzę. Ma jedną sukę westkę i hoduje też pewną hybrydę. Ma rodowodowego psa, bo chciała mieć gwarancję, że nie będzie za duży do krycia małych suk. Kupiła go w Polsce. W jego rodowodzie inbred goni inbred, pies jest strasznie chorowity i ma wiele innych wad. Jej suki (bez rodowodu) nie mają żadnych problemów. No, może taki przypadek, bo właściwie nie o tym chciałam pisać. W każdym razie chciałabym, żeby wszyscy hodowcy byli chociaż tacy, jak ta pani. Ona nie rozmnaża suk co cieczkę, każdą ciąże konsultuje zawsze z weterynarzem. Poza tym (może pominę hybrydę, bo to po ile ludzie sprzedają, a inni kupują takie psy jest chore) swoje westy sprzedaje o wiele drożej, niż szczeniaki "stoją". I nie wciska ludziom kitu, że są rodowodowe. Zawsze, kiedy ktoś chce kupić od niej szczenie inforumje, że jej hodowla jest stowarzyszona, ale to nie oznacza, że psiaki posiadają rodowód (wiem, że tak robi, bo znajoma do niej pisała w sprawie psiaka. Ta pani oczywiście nie wiedziała, że będzie pisał ktoś z moich znajomych). Ma na tę hybrydę tylu chętnych, że głowa mała i sprzedaje je w cenie szczeniaków rodowodowych. Nie oceniam tworzenia tej hybrydy, bo się na tym nie znam. Nie wiem co może z tego wyniknąć. W każdym razie ona chce, żeby z tego powstała rasa i stara się, żeby wychodziły z jej hodowli fajne psy. Ma malutki suki (które przecież dają mniejsze mioty), a mogłaby kupić wielkie pseudo suki tej rasy i mieć nawet dwa razy tyle szczeniąt w miocie, a co za tym idzie dwa razy tyle kasy. Ludzie rozmnażający psy bez rodowodu nie muszą zawsze być źli i nienawidzę takiego generalizowania. Znam kilka osób, które rozmnażał swoją jedyną sukę, bo nie wiedzieli, jakie są tego konsekwencje. Wiem, że to nie argument, ale to nie znaczy, że są źli i żle traktują sukę i szczeniaki. Nie każdy siedzi na dogo czy innych forach i wie, że legenda o jednym miocie dla zdrowia suki to mit. Tak się kiedyś utarło i tak dalej myślą. Weci mogliby ich poinformować, że tak nie jest, ale często tego nie robią. Pzreglądając galerie na dogo czy innych forach widzę wiele psów z papierkiem, które cierpią na jakąś chorobę, alergię, tak jak psy bez rodowodu. To gdzie ta Wasza gwarancja? Mówienie o gwarancji jest chore. Ja sama nie kupię już psa bez rodowodu, ale nigdy nie będę gadać takich bzdur, jak co niektórzy tutaj wypisują. Pies z papierami jest po prostu "pewniejszy", ale to tylko dlatego, że znamy przodków i możemy mniej więcej określić co nam z psa wyrośnie. Szkoda, że hodowcy nierzetelnie określają wartość rodowodu, przez co w zasadzie oszukują nas tak samo jak pseudo, którzy twierdzą, że z ich szczeniaka wyrośnie godny przedstawiciel danej rasy. I dla mnie hodowca krzyczący w taki sposób o r=r, jak osoba, którą wyżej zacytowałam jest nierzetelny i zwyczajnie wciska nam kit. A przede wszystkim, to nie rodowód daje przypuszczenie tego o czym wcześniej pisałam, a hodowla jaką wybierzemy! Rodowód to tylko papier, szczenięta z papierem może sprzedać każdy idąc 3 razy na wystawę i uzyskując prawa hodowlane. Nie musi przechodzić żadnych testów na znajomość genetyki czy czegokolwiek. Może tak samo zaniedbywać swoje psy, jak Ci pseudo o których tak krzyczycie. 3 oceny bdb nie dają według mnie żadnego obrazu. Przypuszczenie o tym, że będziemy zadowoleni z zakupu psa z rodowodem może nam dać tylko i wyłącznie sprawdzony, dobry hodowca. Mysle, ze wszystko w temacie i zostalo pozamiatane. Dodam tylko tyle, ze warto wspomniec o podkladaniu szczeniakow do suki ktora w tym roku ,,moze miec"
  3. [quote name='LadyS']asco, obserwuję Cię na wielu wątkach i zastanawiam się, czy czasem nie potrzebujesz pomocy - bo człowiek, któremu jest wszystko jedno, jakiego psa kto bierze, po prostu się tak nie unosi. Mnie kundlem nazwac możesz, bo to nie jest żadna obraza - możesz nawet powiedzieć, że jestem mieszańcem, też żadna ujma ;) Po prostu czas się pogodzić z pewnymi rzeczami, m.in. z tym, że pies z rodowodem to o wiele bardziej pewna inwestycja, niż pies w typie z pseudo - szczególnie, że na rasę nawet drogą można wydać mniej, niż 1000 zł, a czasem i tyle, co na wyprawkę - tylko trzeba chcieć. Może tutaj leży powód - że Tobie się nie udało, a inni prawie za darmo mają psa rasowego? Nie wiem, i nie chcę dociekać, bo Twoje argumenty są po prostu żałosne, szczególnie w zestawieniu z przekonaniem, z jakim je wyrażasz ;) m.in. z tym, że pies z rodowodem to o wiele bardziej pewna inwestycja, - nie wiem jak to rozumiec :) Nie udalo mi sie - nie szukalem. Nie potrzebuje swistka aby lezal w szufladzie. I nie rozumiem zmuszania ludzi do zakupu rasowych psow przez glupi przepis.
  4. [quote name='Lotty']A ja nie cierpię takich domorosłych "ekspertów" od psów oraz pseuduchów, którzy się tu zlecieli i mam na myśli między innymi ciebie. Wziąłeś kundle w typie dobermanów, bo tak łatwiej ( po co ryzykować, że rzetelny Hodowca odprawi cię z kwitkiem, po co wydawać pieniądze na badania, testy psychiczne obowiązkowe u dobermanów no i 3 wystawy. To co prawda absolutne minimum, ale po co ryzykować, że coś pójdzie nie tak, prawda)?[/QUOTE] Dokladnie tak ;) Twoi rodzice mieli zrobione testy psychiczne zanim sie urodzilas? Bywali na wystawach ? :) Nie? To jakim prawem zyjesz? Kurcze nie chcialbym nazwac Cie kundlem...
  5. [quote name='Lotty']No to masz poważny problem asco, bo nie wiesz podstawowych rzeczy. Myślisz, że po szczeniakach nie widać, że one ich ich matka były zaniedbane przecież to wszystko wyjdzie na przeglądzie miotu ( no ale przecież pseudo przegląd nie obowiązuje). O jakim oszukiwaniu natury mówisz? Ten przepis został wprowadzony po to, żeby chronić sukę przed zbyt częstym rozrodem, czyli eksploatacją. Tak tobie się wydawało że wystarczy, aby oboje rodzice mieli rodowody, bo w Hodowli chodzi o to, aby kolejne pokolenia były lepsze od przednich. Ale tego handlarze i rozmnażacze nie zrozumieją nigdy.[/QUOTE] Po prostu wiem jakie walki robia ,,hodowcy" A o podkladaniu szczeniakow do innej suki to slyszalas ? Rozumiem, ze nie chcesz o tym mowic bo to niewygodne. Kilka suk. Omijanie przepisu i podkladanie wszystkich szczeniakow tej suce, ktora w tym roku moze :D Ukrywanie, maskowanie niedoskonalosci wszelkimi mozliwymi sposobami aby tylko suka dostala status hodowlanej a pies reproduktora ;) Ogolnie nie mam zadnej hodowli, kupilem bez papierow. Nie lubie po prostu zbigowiska donosicieli jakie sie tu zebralo, ktore co chwile sie szczyci na kogo donioslo. Zakladanie z gory, ze pies bez papierow mial ciezkie czasy itp. Widzisz jak bralem szczeniaka widzialemw jakich warunkach zyl, poznalem czlowieka od ktorego go ,,dostalem" . Tyle w temacie. Caly przyglupi przepis obchodzi sie w prosty sposob : Szczeniak oczywiscie za darmo, 1kg karmy za 300/400/800 zl. NIe ma zakazu sprzedawania drozej karmy - i caly ten przepis ktorym sie donosiciele podniecali padl. Co nie jest zakazane = jest dozwolone. A donosiciele wyrosna na piekne mohery :P
  6. Komu ja wpajam, ze mam psa rasowego ? Psiaki sa w typie rasy. eksploatowana ? :D Jak mozna cos takiego napisac? bo regulamin nakazuje oszukiwanie natury ? Skad wniosek, ze byla odpowiednio karmiona ? Kto to sprawdza? o odrobaczeniu i zaszczepieniu swiadczy ksiazeczka zdrowia psa a nie rodowod. rodzice psa zostali dobrani ? Mi sie zawsze wydawalo, ze wystarczy to, ze jeden i drugi ma rodowod ( chociaz i to mozna oszukac bez problemu )
  7. [quote name='Lotty']1.Rodowód nie jest potrzebny tobie tylko psu. 2. W schroniskach też są szczeniaki, zwłaszcza w okresie świąteczno-noworocznym, kiedy jest wysyp niechcianych prezentów gwiazdkowych. Większość psów[/QUOTE] A do czego on psu potrzebny ? :D:D:D Lepiej mu sie bedzie zylo jak wlasciciel bedzi trzymal papierek w szufladzie ?
  8. [quote name='rowdy']Tak ta ustawa jest chora zgadzam się, bo to ustawa dla zdrowego kraju a nie takiego jak tu. Kraje o wysokiej kulturze nie potrzebują ustaw zabraniających hodowli, tam zabrania się posiadania zwierząt, jeśli ktoś nie robi tego właściwie. U nas po wejściu ustawy sprzedaje się obroże. To dokładnie świadczy o tym, jaki stosunek do zwierząt mają sprzedający, ok mają prawo, ale żaden, powtarzam żaden człowiek kochający zwierzęta, już z tego powodu nigdy nie powinien skusić się na taki interes. A my ....szkoda słów. Bronimy prawa do biznesu na krzywdzie zwierząt i ludzi. Ludzi mi nie żal, sami chcieli, to mają, żal mi tych zwierząt, które nie opłaci się oddać do hoteliku, bo na jesień kupi się tańszego i znowu szczeniaczka. W kraju szanującym zwierzęta nie byłoby tej dyskusji a u nas atakujemy psy z papierami, ze gorsze, bo częściej chorują, bo są drogie. A przepraszam,bo hodowcy oszukują. Przepraszam za porównanie, ale to tak jak w sklepie narzekam na to, że produkt ma w składzie takie dodatki, więc idę na giełdę i kupuję tańszy od pasera bez etykiety i jestem zadowolony bo mi powiedział, że ten jest lepszy. A tak nie jest. Ale trzeba znać się choć trochę na biologii. Mieszańce cierpią w na te same choroby co ich przodkowie. Jeśli chodzi o psy w typie przypadłości typowe dla ras zdarzają się częściej niż w liniach wystawowych. Dlaczego, bo tu inbred jest dużo większy niż nawet w liniach bazujących na inbredowaniu, jako że w psach w typie psy kryje się praktycznie tylko na własnym podwórku. Bo są to często psy, które nie dostałyby hodowlanki. Ale tego polscy miłośnicy psów nie przyjmują do wiadomości, bo ta prawda nie pasuje do ich postępowania. Cz w ZKwP jest wszystko wspaniałe. Na pewno można wprowadzić zmiany na lepsze, ale zajmijmy się tym, jak w tym kraju będzie nie 8 mln psów bez udokumentowanego pochodzenia, ale 4 mln i rocznie będzie się rodzić tyle ile teraz jest tzw.rasowych. Ale my odwracamy uwagę na nieistotne problemy, by odwrócić uwagę ludzi od sedna sprawy. A sednem są setki niepotrzebnych psów usypiane w polskich schroniskach. I nawet gdyby wszyscy hodowcy zrzeszeni przestali rozmnażać to na rynku nadprodukcji psów w typie efekt byłby niezauważalny. Brawo prawdziwi miłośnicy psów, brawo! A wy widzicie kurz w kątach pokoju, zamiast posprzątać najpierw gówno które zalega w jego środku. Mnie to nie dziwi, bo taka właśnie jest Polska.[/QUOTE] Zobacz przez kogo zostala wprowadzona ustawa - wszystko jasne ? WLASNIE ZROBILI TO DLA BIZNESU BO SZCZENIAKI RODOWODOWE NIE SZLY JAK POWINNY ;] i NIE WYGADUJ GLUPOT, ZE JAK SPRZEDAJE SIE OBROZE TO SIE ZWIERZAT NIE KOCHA - NA JEKIEJ PODSTAWIE TO OCENIASZ? bo ktos nie zgadza sie z glupim prawem i je po prostu obchodzi ? dlatego zwierzat nie kocha ? a co do biologii - prosze przedstaw badania na podstawie ktorych wypisujesz to wszystko. chetnie poczytam. Nie ma badan ? Nie ma niczego na potwierdzenie tych slow oprocz legendy puszczonej przez hodowcow ktorzy kasuja po kilka tysiecy za szczeniaka? Tu sie biznes kreci ;) Ja absolutnie nie naskakuje na rodowody itp. Jezeli kogos stac - super. Pies bedzie blizej wzorca niz taki bez papieru (mozliwe) Ale jak to w polsce - papier jest w cenie ;) Chcialem kupic psiaka a nie papier . Mam przyjaciela, psa w typie rasy. Jest wspaniala i jestem szczesliwy, ze jest ze mna. Nie ma papieru - tragedia chociaz naprawde nie wiem do czego bylby mi potrzebny. Czytajac caly watek zauwazylem, ze sporo osob w ten sposob leczy swoje kompleksy ( nie mowie, ze wszyscy). Podejscie w stylu : mam papier w szufladzie, jestem lepsza i moj psiak jest lepszy ... to wlasnie takie typowo polskie.
  9. A mi bylo szkoda wywalic 2k na papier, ktory jest mi niepotrzebny. Chcialem psa w typie I SZCZENIAKA a nie psa ze schroniska. Rozumiem, ze rodowod zapewnia brak chorob danej rasy i okreslona psychike :D Czy moze to jedyny sposob na wytlumaczenie sobie wydania tylu pieniedzy? No ale psa z rodowodem bardziej sie kocha przeciez :P A co jezeli kogos nie stac zeby wywalic 2/3/4 k na papier toaletowy ? Pies ma byc przyjacielem a rodowod nie ma na celu dowartosciowania wlasciciela ? Co z takimi ludzmi ? :)
  10. [quote name='jambos']mam gips wiec z psem wychodzi mama lub pani która go szkoliła około 3 msc temu nie chciał wejsc po schodach 1 pietro blok. dzis rano było to samo stal godzine z mama rano dałem mu 2 razy w pysk i wszedł około 13 to samo co zrobic?[/QUOTE] Przywiaz go do samochodu i dawaj ile fabryka dala. Aha - zycze zeby Cie upi*****il ;)
  11. Wystarczylo poczekac aby zrobiono obejscie. Ustawa - chora. Wpadl mi jeszcze go glowy jeden pomysl - moze bedziemy organizowac walki ,,gorszych" szczeniat ? ;] Jezeli kogos nie stac na szczeniaka za 2k i chce miec psa w typie danej rasy to co ? Nie moze? :) Dla mnie osobiscie swistek rodowodowy moglby sie nadac do lazienki w zastepstwie papieru t. Nie mam zamiaru psow nigdzie wystawiac.
  12. [quote name='a_niusia']OK...a co zrobilas jak juz ja zdjelas?[/QUOTE] Trzymalem bo chciala kontynuowac. Probowalem uspokoic ale dopiero po ok 30 sek sie udalo.
  13. Ustawa majaca na celu wzrost cen zwierzat = wieksze wplywy z podatkow ;) Ale rozumcie to sobie jak chcecie. Czyli od dzisiaj wszystlkie urodzone psy bez rodowodu przywiazujemy do samochodu i ciagniemy czy zakopujemy zywcem ? Moze inne pomysly ? A powaznie - to donosiciele powinni odwiedzic psychologa. Jak mozna robic taka nagonke ?
  14. [quote name='gryf80']ja stosuje canvital moge polecić śmialo.stosuję z lecytyna obecnie a w okresie zimy z tranem[/QUOTE] Kupilem dzisiaj 150 tabletek : zwykly canvital ( zolty) . Myslalem, ze bede musial sie meczyc a psiaki bardzo chetnie jedza. Dalem 2 tabletki szczeniakowi i 4 suczce. Widzialem jeszcze canvit w proszku ( 400g). Wszystko to samo tylko inna nalepka?
  15. [quote name='GAJOS']Sorry, sorry SAM :) Nie czekaj na kolejną sytuację. Bo kolejna może być ostatnia... Nie spuszczaj jej ze smyczy gdzieś gdzie może być pies/ psy... Bo bedzie kolejna spina. Zacznij od nauki przywołania - kup linkę 10 metrową która ma służyć jako asekuracja - rzucasz ją na ziemie, i ciagnie się za psem, czekasz aż pies się "rozbryka" i wołasz - przychodzi = nagradzasz. Nie przychodzi - nadepnij na linke, i przyciągnij psa. Mozesz też "wynająć" psy znajomych. Aby zacząć pracę w rozproszeniach.[/QUOTE] Z przychodzeniem nie ma problemow. Zawsze jest na zawolanie. Wczoraj pierwszy raz mnie nie posluchala. Z psami znajomych sprobuje. Czestsze spacery...
  16. [quote name='GAJOS']No i to podstawowy błąd, który teraz zaczyna "zbierać żniwa". Pies w wieku szczenięcym powinien mieć jak najwięcej kontaktu z ludzmi, zwierzętami, odgłosami, sytuacjami... W takiej sytuacji , radziłbym zgłosić się do Szkoły Tresury Psów... Bo sama raczej nie poradzisz sobie z tym wszystkim. Aktualnie Twój pies ma dopiero rok, a już masz mase problemów, i szczerze - amok i atak na tego psa to jest najmniejszy z nich...[/QUOTE] Sam * :) Jezeli jeszcze raz zdarzy sie cos takiego i moje komendy nic nie zdzialaja udam sie na szkolenie. Co Waszym zdaniem powinienem zrobic w kolejnej takiej sytuacji ?
  17. [quote name='dorka1403']asco jesli jestes takim wielkim znawca w zywieniu i nie umiesz przekonac nikogo do swoich glupich pogladow to po co sie udzielasz,?wszyscy zle karmimy swoich podopiecznych tylko ty jeden idealnie.. wiec daj nam wypowiadac swoje zdanie a nie tylko kazdego tutaj wysmiewasz. Moja sunia czasami dostanie chleba,plasterek szynki czy pol kostki czekolady ale to nie znaczy ze trzeba go tym pasc to moze byc okazjonalna nagroda lub poprostu zaspokojenie "pypcia" raz na jakies czas. Pies musi otrzymac witaminy zbilansowane, w niektorych karmach jest mieso ktore trudno byloby zdobyc np strus kangur czy dziczyzna. A dawanie psu samych pocji ogonow czy szyji to akorat czesci ktorenie maja prawie miesa. A mieszanie ich ze sucha to juz w ogole porazka..rozumiem ze ty jesz tlusty sos popijaszsmietana a to wszystko zapijasz kawa z mlekiemchyba by ci zoladek rozsadzilo. Sa rzeczy ktorych nienalezy mieszac zarowno u zwierzat jak i u ludzi bo jest to poprostunie zdrowe.jesli dajesz psu karme to miechi daj dopiero nadrugi dzien.. i skoncz wkoncu wszystkichkrytykowac a pomysl nad soba[/QUOTE] Ale ja nikogo nie krytykuje. Kazdy karmi jak uwaza za sluszne. ZWROCILEM TYLKO I WYLACZNIE UWAGE na to, ze nie wszystko co pisza na opakowaniu to prawda. Nie wiem po co zaraz te nerwy. Pedigree tez jest reklamowane jako super, na opakowaniu pisze, ze jest to super kompletna dieta dla psa. Co do dawania miesa i suchej karmy w roznych dniach mam zamiar sprobowac bo juz 3 osoba o tym pisze. Moze odbiegne troche od tematu ale chcialbym zapytac przy okazji : Witaminy Canvital dla psiakow - polecacie/nie polecacie ? Aha - chodzilo mi tutaj o wyliczenie kosztu dziennego karmy dla psa. I mierzenia waga ile gram pies dzisiaj zje. Totalna glupota... bo te super informacje z worka nie uwzgledniaja niczego oprocz wagi zwierzecia.
  18. [quote name='GAJOS']Czyli nie socjalizowałaś suki ?[/QUOTE] Miala blizszy kontakt jedynie z rodzina, znajomymi i ich zwierzetami.
  19. [quote name='GAJOS']No właśnie w życiu są różne sytuacje... Musisz z psem popracować w rozproszeniach, bo żadną sztuczką nie jest to, że pies przychodzi na komende, ,siada, waruje gdy nic go nie rozprasza. Odp. na pytanie jak się zachowuje na obcym terenie ?[/QUOTE] Na obcym terenie raczej obojetna. Wykazuje jedynie zainteresowanie gdy ktos przechodzi blisko nas. Sama nigdy nie podchodzi do innych ludzi/zwierzat. Gdy inne psy ja obszczekuja zza bram tylko spojrzy i idzie dalej przy nodze.
  20. [quote name='GAJOS']Oj uwierz, że nie chcesz tego - na dłuższą mete, im sunia będzie starsza będzie coraz gorzej... Pies ma sygnalizować wejście kogoś obcego czy też znajomego...Sygnalizować znaczy, szczeknąć 2-3-4 razy i tyle. A, nie atakować.[/QUOTE] Do tej pory nie bylo problemu - nikt nie wchodzil. Osoba, ktora ma dobre intencje raczej uzywa dzwonka a nie laduje sie na podworko. Obawiam sie tylko sytuacji w ktorej dzieciaki wejda po pilke czy cos w ten desen... Chcialbym zrobic cos z tym amokiem. Jezeli kiedys zdarzyloby sie cos podobnego musze nadal miec wladze nad psem. Tylko totalnie nie mam pojecia jak sie do tego zabrac ...
  21. roczna suczka w typie dobermana(brak rodowodu). Wlasnie o ten amok chodzi. Dobrze, ze broni swojego i chce aby tak pozostalo. A wczoraj dokladnie wpadla w amok. Nawet chwile po tym jak ja sciagnalem z suki sasiada wyrywala sie i nie reagowala na zadne komendy. Dopiero po uplywie okolo 30 sekund powrocila do swiata i zaczela reagowac na moje komendy.
  22. [quote name='FRODKA']No tak ,z tego wynika że jest to suczka silnie stróżująca i atakuje tylko " u siebie" dlatego dała się odwołać jak pies uciekał.W drugim przypadku dopadła sukę pod swoją bramą ,za późno zareagowałeś a wtedy w ataku pies nie reagował na komendy . W takim przypadku gdy suka jest " u siebie" lub w pobliżu musisz mieć oczy dookoła głowy i bardzo ją pilnować . Na pewno szkolenie tu pomoże ,ja rad przez internet na pewno nie udzielę ,ale w sumie podoba mi się taki charakter psa, silnie stróżujący ,chociaż wymaga od właściciela dużej odpowiedzialności i szybkiej reakcji w pewnych sytuacjach.[/QUOTE] Myslisz, ze jestem sobie w stanie poradzic z tym sam ? Czy niezbedna bedzie pomoc kogos kto sie tym zajmuje i ma sporo wieksze doswiadczenie niz ja ?
  23. [quote name='FRODKA']Co to znaczy zbytnio ,albo jest czasem agresywna albo wcale .Absolutnie nie powinno się takiego psa puszczać wolno, niby jest grzeczna ale rzuca się na psy to bardzo niebezpieczne. Do czasu aż będzie naprawdę w pełni odwoływalna ,w każdej sytuacji ,nie wolno jej spuszczać ze smyczy .Pozostaje zabrać się za szkolenie suczki.[/QUOTE] Nie pozwala obcym wejsc na posesje. Nie pozwala obcym zblizyc sie do miski. Wpuszcza jedynie osoby, ktore wchodza razem ze mna. Dotykac pozwala sie jedynie 4/5 osobom ktore dobrze zna. Jest nieufna, nie wezmie jedzenia od nieznajomego. Nie rzucila sie nigdy na czlowieka. Na komende : ,,grzecznie" przestaje szczekac lub warczec. Pisze, ze zdarzylo sie cos takiego pierwszy raz. Poprzednio odpuscila gdy ja zawolalem. Suka sasiada przybiegla pod nasza brame. Chodzi mi glownie o to, ze nie sluchala mnie gdy ja dopadla. Zlapala za gardlo i zagryzlaby gdybym jej nie zdjal. Chce to naprawic/nauczyc ja w jakis sposob aby nawet w takich sytuacjach jak wczoraj mnie sluchala. Wiem, ze trzeba zabrac sie za szkolenie - tylko licze na konkretne porady.
  24. Witam. Wczoraj miala miejsce opisana w temacie sytuacja. Wracalismy ze spaceru i jak zawsze zdjalem smycz 100 metrow przed brama. Suczka pobiegla pod brame jak zawsze i wtedy podleciala suka sasiada(sasiad nie zamknal swojej bramy). Moja rzucila sie na nia, przewrocila i dopadla do gardla. Wolalem i stosowalem komendy, ktorych zawsze slucha. Nic... totalnie - jakby mnie nie slyszala. Musialem ja zdjac wlasnorecznie z suki sasiada bo by ja zagryzla. Suczka na codzien slucha w kazdej sytuacji. Nie jest zbytnio agresywna wobec ludzi. Wczoraj pierwszy raz nie zareagowala na moje wolanie. Wczesniej byla podobna sytuacja - rzucila sie na labradora z tym, ze on zaczal uciekac i wtedy wrocila po mojesj komendzie. Nie doszlo wtedy do szarpaniny miedzy nimi. Suczka nie byla szkolona, jak pisalem - w zyciu codziennym zawsze slucha moich polecen, jest grzeczna. Co jest nie tak ? Co mozna zrobic ? Rozumiem, ze wczoraj bronila swojej posesji ale dlaczego mnie nie sluchala ? Prosze o madre wypowiedzi. pozdrawiam
  25. Wszyscy swiecie wierza w to co napisane na opakowaniu :D
×
×
  • Create New...