Cudowne wiesci i cudowne zdjecia...
Tak sobie mysle, ze ten guz primy, ktory okazal sie niegrozny w rezultacie uratowal suniom zycie...
bez tego i bez zainteresowania dobrych serc, obie sunie spedzily by zycie dogorywajac w ciemnym schroniskowym boksie...
a teraz leza sobie na trawce...