-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
[quote name='Panna Marple']Oj, Figuniu, kochana, niepoprawna optymistko...:lol: To tylko kropelka w morzu potrzeb...[/QUOTE] Wiem, ale jakoś tak zawsze się cieszę, jak tylko gdzieś Cię widzę ;)
-
no i nie wiem, co napisać. Widok porażający. Ale jest zdecydowanie lepiej. Niech się goją te łapiny dobrze i szybko. I żeby Go nie bolało...
-
[quote name='Panna Marple']Stawiam się na wezwanie:lol:. Nie przeczytałam całego wątku, ale jakoś pomogę finansowo. Jedno z moich dwóch futer od szczeniaczka żyło w rowie i w polu:mad:. Wiem jak to jest i ile trzeba potem pracy włożyć, żeby takie biedactwo do życia w świecie przywrócić a i tak nie wszystko się da, bo niektóra traumy i lęki zostają. Będę zaglądała na wątek, ale dajcie znać jak ustalicie jakie koszty...[/QUOTE] Kochana Dziewczyno :buzi:!!! Już wiem, będzie OK...
-
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
Figunia replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Przykre to wszystko. Pies trafił do domu niewłaściwego dla niego. Dom będzie dobry dla innego psa. Ale i tak na początku lepiej jak każdy pies nie jest od razu rzucony na głęboką wodę , szczególnie z łańcucha. Dlatego wiele osób na początku bierze urlop, by poświęcić nowemu członkowi rodziny czas. Przecież jak, w rodzinie pojawia się dziecko , to też mama czy kto inny jest z nim i wychowuje go . Myślę,że mimo chęci obecnej właścicielki Łatka lepiej , by w obecnej sytuacji nie brała psa.Bo ok.10 godzin w samotności dla psa to mordęga, a jak jest młody i energiczny to tragedia. Może lepszy byłby kot, który sobie sam w domu poradzi.[/QUOTE] Też uważam, że kot by się tu sprawdził. A najlepiej dwa... :lol: -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
Figunia replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jara']Weź Figunia nie dramatyzuj, wiesz że większość ludzi pracuje? Wiesz, że większość psów od szczeniaka zostaje te 8h w domu? Pani Olga chciała psa, który bez szkody dla siebie i dla domu zostanie sam w domu. Wzięła tydzień urlopu, by łatek obył się trochę z domem i z nią. Liczyła się z tym, że pies będzie sikał. A z tego co opisuje to on tylko sika, chodzi w kółko, nie potrafi się wyluzować, usnąć, nie chce wejść nawet na kryte legowisko.[/QUOTE] Ale Jara powiedz, jak pies, który od małego był na łańcuchu, w każdej chwili mógł podnieść nogę, załatwić się i dla niego to było normalne, teraz nagle ma wiedzieć, że tego robić nie wolno...i czy tydzień wystarczy, by młodego psa, nie znającego domu, nauczyć tych wszystkich spraw? 8 godzin zgoda, ale 9, 10 to już męka. Wolałabym nie mieć psa, niż go na to skazywać. Niech każdy, kto wymaga tego od psa, sam na sobie sprawdzi, jak to jest fajnie tyle czasu "wytrzymać"... -
Jak by to było, żebym nie zjawiła się u suńki... Pewnie już śpi i pochrapuje, więc głaski będą jutro...
-
[quote name='ewu']Rozsyłaj, a wydarzenie na FB umiałabyś zrobić?[/QUOTE] Kompletnie nie. Jestem komputerowo upośledzona emerytka. Przykro mi...
-
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
Figunia replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#222222]Pomijając wszystkie inne sprawy, pozwolę sobie zauważyć, że zostawianie psa na 9-10 godzin samego w domu (nawet a zwłaszcza gdy nauczony jest czystości) to dla niego MĘKA! Wg mnie to okrucieństwo... Biorąc niespełna rocznego, nienauczonego NICZEGO psa z łańcucha, Pani oczekiwała, że: wytrzyma 9-10 godz. bez sikania, nie będzie protestował, płakał, nic nie zniszczy, świetnie sam zajmie się sobą i jeszcze ugotuje obiad... W takiej sytuacji raczej pasowalby tu pies staruszek, bez żadnych już oczekiwań, naturalnej chęci wybiegania się i kontaktu z innymi psami tudzież ludźmi, w dodatku w PAMPERSIE. To jest moje zdanie. Coś tu było mocno nieprzemyślane, A kto ucierpi: wiadomo: PIES...! [/COLOR] -
też, niestety nie mogę pomóc finansowo, ale będę czytać...wspierać ...
-
właśnie, właśnie, też o tym myślę i mam nadzieję, że Maniek ma złote serce (w końcu to widać po tym poczciwym pysiu), nie jest sobkiem i podzieli się z kolegą. A i Natalka zapewne nie będzie miała nic naprzeciwko (czy też przeciwpołożnie, że powtórzę za Keakeą) ;) - bo te złote serduszka już takie są - dzielą się tym, co mają...:lol:
-
wciąż zaglądam z nadzieją, że ktoś da Jej dom i dobre życie!
-
Vikunia, co tak cichutko u Ciebie... Choć podrzucę suńkę kochaną i domek przywołuję!
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Figunia replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Witam, Podczytuję i ten wątek, no i już nie wytrzymam...takie cudne wieści!!! Tyle ślicznot idzie do domków... i to jakich domków...(Wieso!!!) Cieszę się bardzo i gratuluję obecnym i przyszłym opiekunom. Powodzenia Psiaczki!!!! Ta radość przyćmiona jest niespodziewanym odejściem małego Pedra, ale takie jest to życie i radość i ból miesza się, przeplata. -
Boję się, że Justyna jest sama z tym, co na Nią spadło. Wiem, że nikt Jej teraz nie jest w stanie pocieszyć ale martwię się o Nią bardzo. Może wiecie, czy jest obok Niej ktoś, kto Ją wesprze, bo skoro nie miała komu zostawić na parę dni swych zwierząt, to raczej nie ma nikogo takiego. Biedna, tak walczyła. Pedro, mały bidulku, dlaczego...:-(
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Iwonko, Krakowianko - jeszcze raz z całego serca dziękuję za chęć pomocy Terierkowi. Za uwagę, poświęcony czas i dobre intencje. Może to właśnie Wasze dobre myśli zadziałały i szczęście się do niego uśmiechnęło. Plakat choć tak piękny, dobrze, że nie musi nigdzie wisieć... Niech to dobro, które dajecie pieskom (i nie tylko...) wróci do Was zwielokrotnione! -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='krakowianka.fr']petycje, rowniez te on-line da sie zorganizowac mozna tez poprosic organizacje typu PETA, Internationala Humane Society albo np Change.org o pomoc... Co wy na to?[/QUOTE] O czymś takim własnie myślałam. W końcu trochę nas jest, myślę że sporo osób petycję w obronie zwierząt by poparło. A na ewent. odpowiedź, że wszystko jest ok, pisać: NIE, NIE JEST!!!!, załączać dowody i dalej protestować, apelować. Do skutku!!! -
Piękny gest!!!Dziękuję w imieniu Justy i Pedra!!!:lol:
-
Tuptus,jestem w psim niebie ,pamietajcie o mnie[*]
Figunia replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja też zamarłam... Tuptusia stale odwiedzam, choć nie zawsze piszę. I pamiętam... Trzymam kciuki za dobre zdrowie, dobry humorek, dobry apetyt Tuptolka przez wiele jeszcze pięknych lat! -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
Figunia replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
oby taki najlepszy i na całe życie!!!:multi: -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zgadzam się na Franka, pasuje jak ulał ;) Franciszku przyciągaj do siebie dobrych ludzi!!! I jego patron św Franciszek też powinien zadziałać w tym względzie...!!!! -
odwiedzam kochanego pieska, głaszczę śliczny łebek... No i wołam domek!!!
-
zaglądam do Suzi, cudownej piaskowej damy!!! Wierzę, że niebawem przeczytam radosną, wprost powalającą wiadomość, że ma już dom!!! - tak jak wczoraj o terierku, wcześniej o Diabełku, że o Kapslu, Stefciu i innych już nie wspomnę...