Fajnie sie zartuje, ale...trzymam kciuki by Keksio byl zdrowy! I zeby w koncu znalazl domek, ktory spelni Jego oczekiwania...
Caluje przeuroczy pycholek Keksia!
Biedny taki, ze tylko wyc jak sie pomysli, przez jakie pieklo przeszedl, ile sie nacierpial.
Jedyna pociecha to fakt, ze juz bedzie tylko dobrze, coraz lepiej...Choc On jeszcze o tym nie wie.
Boze, gdyby Ci ludzie od Jego Suni zechcieli Go wziac...Modle sie o to, choc to prawie nierealne...
Moja corcia daje Pimpusiowi 100zl - jednorazowo (niestety).Dane do przelewu zatem poprosze.
A kciuki trzymamy nieustannie!!!!
Ilez ona ma wdzieku ta mala srajdka...
Czy to w ogole jest TA Kredka??? Przeciez to juz calkiem inny psiak...
Wielkie uklony dla Twojej pracy i serca, Poker :lol:!!!
Mysle, ze w ten wymowny sposob, Keksio ostatecznie pozegnal swoja smutna przeszlosc.
Olal ja po prostu, no i cos tam jeszcze :evil_lol: - dla pewnosci, ze zlo juz nie wroci..!!!