Strasznie zaluje, ze nie jestem w Polsce,
strasznie zaluje, ze nie moge mu dac domu.
Gdybym mogla go zabrac do siebie, dac mu dom, ublagalabym ludzi, ktorzy wzieli Jego sunie i choc raz w miesiacu wozilabym Go do Niej w odwiedziny. Zeby mogli sie spotkac. Zeby nie bylo tak, ze taka milosc, takie oddanie, przywiazanie i juz nigdy sie w tym zyciu nie spotkaja...
Wyjatkowa Istota z tego Pimpusia.
Mam nadzieje, ze ktos Go pokocha, doceni...