Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Zosiu, czy byłoby możliwe, żebyś jadąc jutro do schronu wzięła 3 książki, które kupiłam siostrze na Twoim bazarku?
  2. Jeszcze muszę napisać, że dzisiaj przyszła do mnie paczka. Byłam zdumiona i nawet pytałam kuriera, czy to nie pomyłka, wszak na nic nie czekałam. A to Ciocia Isadora i Fundacja Jamnicza zrobiły Loni prezent-niespodziankę. Lonia dostała piękne, nowiutkie, mięciutkie legowisko!!! Jak tylko skończy cieczkę, zrobimy królewnie przeprowadzkę! Isadora - tutaj również składam serdeczne podziękowania za ten dar, pamięć o Loni i serce dla niej!!!
  3. Yucca - Czyli jednak domieszka krwi jamnikowatej jest... Ile ma latek ta charakterna przylepka? Fajnie ją opisałaś... takie są najcudowniejsze... Irysek - Dziękuję za odwiedziny i zdjęcia!!! Nie masz za co przepraszać, już przeca mówiłam... Wszystko w porządku, woda utl. zadziałała. Ledwo wyszłaś i już miałam pół pokoju do sprzątania. Jest OK!!! Phase - Lonia jest naprawdę urocza i kochana. Taki maleńki drobiażdżek, skrzacik tyci. Zdjęcia nie do końca oddają jej urok i urodę. Gorzej z charakterem...ale jak widać, nie jest jakimś wyjątkiem. Tak jak Mela Yucci nie przepada za towarzystwem psów i do nieznanych ludzi podchodzi z rezerwą. Ale chyba wolę takiego pieska, niż taką paskudę, która nawet do zupełnie obcych ludzi przymila się, łasi, merda i niemal wywala brzuchem do góry - jak była moja jamnisia Figa (*).
  4. Lepiej żeby było słoneczko... Tak jeszcze tylko się zastanawiam, czy szanowna dyrekcja schroniska dopuści do psów osoby, które nie przeszły szkolenia i nie mają identyfikatora...
  5. Lepiej żeby było słoneczko... Tak jeszcze tylko się zastanawiam, czy szanowna dyrekcja schroniska dopuści do psów osoby, które nie przeszły szkolenia i nie mają identyfikatora...
  6. Czy Mela to także jamniczka? Bo mówią, że jamniki takie właśnie są...choć sama tego nie potwierdzę, bo Figa, którą miałam prawie 20 lat jakoś szczególnie cięta na inne psy nie była. Taka średnia krajowa, ale większość psów lubiła albo była obojętna.
  7. Bardzo, bardzo dziękuję!!!! Czy to chodzi już o tą środę, czy dzień akcji jeszcze nieznany...?
  8. Trzymam kciuki i ślę dobre myśli, bo nic więcej nie mogę...
  9. Podejrzewałam, że jest taka możliwość, to naprawdę fajna opcja... Czyli, z tej strony nie byłoby problemu. Gdyby jeszcze któraś Ciocia przejeżdżała przez Most Osobowicki czy Trzebnicki, byłoby super, żebym mogła z Nią się zabrać. Bo zdana jestem na mpk, a to co najmniej godzina w jedną stronę. Szkoda tego czasu, no i Loni szkoda, bo w schronie chciałabym trochę czasu spędzić...
  10. Dziękuję niezawodnym Ciociom!!! Zaraz biorę się do dzieła... Udało się!!! A wchodziłam tam i patrzyłam... Dziękuję Pani Elu raz jeszcze!
  11. A ja podglądnęłam Brzośkę i....i tak nie wiem, jak to zmienić... :lookarou:
  12. To jest pomysł!!! Ale najpierw trzeba by (chyba, bom mało kumata w tym względzie) zmienić tekst w ogłoszeniach???
  13. Aniu, wiem, bo odkąd poznałam to forum, a zaczęłam od czytania wątków jamniczych, "poznałam" też Isadorę. Więc również mam zaufanie i wierzę, że coś razem wymyślimy w kwestii Loninego przezimowania... Widzę, że przeżyłaś podobny incydent i że Jasia też taka nieprzewidywalna...Tak, Lonia czasem zupełnie nieoczekiwanie macha ogonkiem i wita nieznanego psiaka z sympatią, ale to rzadkość, i nigdy nie wiem, jak będzie. Aniu, kupiłam 2 kg ćwiartek z kurczaka, bo wczoraj przeczytałam Twój wpis i ubzdurałam sobie, że już Jesteś we Wrocku. A Ty pewnie jeszcze wczasujesz się, tak? Tylko czasem sie nie martw, jesli nie dla Ciebie, to będą dla Siostry...bo ja miejsca w zamrażarce już nie mam nawet na pół skrzydełka...więc szybko muszę to oddać.
  14. Również zaglądam z pozdrowieniami i głaskami dla Całej Cudownej Wyjątkowej Rodzinki! Te zdjęcia to balsam na serce. Od razu człek się uśmiecha. Stworki zapieluszkowane są tak rozczulające, siwe pyszczki uśmiechnięte - coś przepięknego. Ale ileż to pracy, troski, starań. Aguniu, Jesteś przepięknym Człowiekiem. Gdybyż na świecie większość ludzi była choć w połowie tak pełna empatii ...
  15. Jakie tu wspaniałe wieści!!! Trzymam kciuki za to, by wszystkie sprawy Duszkowe ładnie się zgrały i ułożyły! I za jego zdrowie - a raczej - przede wszystkim! Cudownie, że jednak są jeszcze wspaniali Ludzie na tym łez padole...
  16. Z zachowania dałabym jej "szóstkę z koroną"...poza drobną wpadką, kiedy rozbawiona na maxa posiusiała się na tapczanie... To chyba przez tą nieszczęsną cieczkę, tak mi się wydaje, bo przecież ładnie wszystko trzyma do spaceru, na który też ładnie prosi. Ma przez to szlaban na tapczan, dokąd cieczka się nie skończy, ale śpimy oczywiście razem. Nie mam z nią najmniejszych kłopotów. Jest tak słodka, pocieszna, wdzięczna, że tylko całować i tulić. Nie wiem, czy o tym pisać i nie psuć laurki, ale jak chodzi o kontakty z innymi psami, to jest różnie. Nigdy nie wiem, co jej do łebka strzeli. Raz jest obojętna, czy nawet przyjazna (w sumie rzadko) ale najczęściej reaguje dość niemiło, czyli warczy a nawet rzuca się na delikwenta - obojętne czy to pies, czy suka. Wielkość też nie gra roli. W parku wyrwała mi się i pomknęła jak strzała do idącej grzecznie wielkiej suki (typu kaukaz) i doskakiwała jej do gardła z zębami i wściekłym jazgotem... To, że jeszcze żyje, zawdzięcza niesłychanemu opanowaniu i doskonałemu ułożeniu tej suczki. Tak więc muszę z nią bardzo uważać. Ale poza tym to sam miód i orzeszki. Bardzo martwi mnie jej guzek, który od czasu kiedy Lonia jest u mnie, znacznie się powiększył.
  17. Jak chętnie bym do Was dołączyła... Ale uwiązana jestem tymi telefonami o Lonię (których jak dotąd nie ma...).
  18. Ciocie, na pewno macie rację. Zadzwonię do Anetki, choć nie mam dobrych przeczuć, tj. obawiam się, że stało się coś, co nie pozwoli Jej na opiekę nad Lonią. Pokładam za to dużą nadzieję w Isadorze i Fundacji Jamiczej. Isadora wie już o problemie z Lonią i mamy sprawę omówić. Chciałam tu napisać już konkretne informacje, ale jeszcze nie udało nam się porozmawiać.
  19. No to nie dziwię się, że nie masz czasu wpaść do mnie. Pracy trochę trzeba włożyć, ale za to jaka radość i wygoda zimą!!!! Ula, chyba lepiej, bym była w domu - chodzi o ewentualny telefon...I tak wychodzę bo zakupy, targ, wyjścia z Lonią...a za każdym razem modlę się, by w tym czasie nikt nie dzwonił. Więc może lepiej tym razem odpuszczę sobie wypad do schronu, bo jednak to też trochę czasu zajmuje. Z żalem, ale cóż zrobić... Może chciałabyś, bym podeszła gdzieś nad Odrę, gdy będziesz jechać do schronu, to oddałabym Ci już pieniążki?
  20. Oj, nie sądzę, by zgubiła Swoją wypatrzoną w schronie Lonieczkę...no i przecież zamilkła wcześniej, niż zmieniło się Dogo. Naprawdę wierzę, że lada chwila ana się odezwie. Zadzwonię w końcu do Niej, choć przypuszczam, że sytuacja mogła zmienić się na tyle, że zabranie Loni nie będzie możliwe - obym się myliła!!!!
  21. Aniu, to przecież drobiazg... Martwiłam się, że nie piszesz z powodu Jasi, że znowu coś się dzieje niedobrego... Trzymam kciuki za Twoją kruszynkę i właściwą diagnozę wetki (czytałam na wątku Jasi nowe wieści). Lonia prosi o spacerek, zaraz wychodzimy i jak się da, to posiedzimy trochę nad Odrą, na trawce...trzeba wszak wykorzystać tak łaskawą jeszcze aurę... Acha, ćwiartki kurczaka są po 3.99 do 18.09. Ile kg kupić???? :kiss_2:
  22. No właśnie taki sms z pytaniem...Też mam nadzieję, że to dobry znak i niebawem zadzwoni ten właściwy telefon. Nie wiem dlaczego ana666 zniknęła z Dogo. Podejrzewam, że jest chora, poważnie chora i nie mam odwagi w tej sytuacji Jej nękać telefonami. Każdego dnia wchodzę na Dogo z nadzieją, że dziś już się pojawi...i wciąż nic z tego...
  23. Może jestem naiwną optymistką, ale wierzę, że w końcu telefony się rozdzwonią... Nie mam dla niej jeszcze nic, choć dwie osoby "mają kogoś spytać" - chodzi o przetrzymanie Loni przez okres, kiedy wyjadę. Nie pomyślałam o Fundacji...dziękuję za sugestię, zapytam Isadorę, czy możemy liczyć na Ich pomoc i w tej kwestii.
  24. Może komuś się przyda Tu jest kopia starej Dogomanii http://www.dogomania.com/forum/topic/142879-kopia-starej-dogomanii/
×
×
  • Create New...