Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Dołączam do czarujących, zaklinających, proszących Wyższe Moce o dobry domek dla Basika...
  2. Aguniu, te Seszele dlatego, że należy Ci się (i całej Twojej Rodzince), wszystko co najlepsze. Luksusowe! Ale dobrze wiem, że równie wspaniale można odpocząć znacznie bliżej domu, w kraju... Co do wydawania pieniędzy, to mam tak samo. Wolę je wydawać na ratowanie zwierzaków i dlatego mnie także Seszele nie grożą...Zresztą nie marzę o nich. Tymczasem mamy łaskawą, ciepłą, piękną jesień i cieszmy się z tego. Oby tylko było zdrowie - czego Wam z serca winszuję - to z wszystkim da się radę. Zatem niech Fenuś zdrowieje, młodnieje i trzyma się krzepko (bo narozrabiał już dość...) i Ty również Aguniu wracaj do pełni sił. Do takiej Gromadki trzeba mieć niezłą kondycję, naprawdę nieustannie Cię podziwiam. Moc pozdrowień!!!!
  3. Aniu, bardzo dziękuję! A b-b miała rację, chodzi o Alior. I nici dziś z lekarza, bo za późno wstałam... Najlepsza jest Lonia, ona w ogóle nie wychodziłaby spod kołderki. Wyciągam ją na siłę na pierwszy spacer ok. 11, czasem później... A jaka niezadowolona, jak patrzy na mnie spode łba, gdy ją wołam, zachęcam do wyjścia z łóżka... Nie dziwię się temu jednak, bo jej futerko, to może jest i fajne, ale gdy jest ciepło...a jeszcze ma łysy, wygolony brzuszek... Jak pomyślę, że w marcu, kiedy było tak zimno, siedziała na gołych deskach w schronie...
  4. Aniu, przytulam Was mocno do serca! Niech już będzie dobrze! Dobre wyniki i dobre samopoczucie - dla Ciebie i Suńki! Trzymam kciuki za jutro!
  5. Też do niedawna byłam zadowolona. Anulko, jak wchodziłam na stronę banku, kb24, to po zalogowaniu i wpisaniu hasła był komunikat o tych zmianach i żądanie podania nr telefonu. A dziś weszłam już na nową stronę - BZWBK24 i kiedy chciałam się zalogować, to z kolei chcą jakiegoś numeru NIK... Mam nadzieję, że jak już się zaloguję "po nowemu" i będę dalej mogła robić przelewy, to raczej tam zostanę. No chyba, że skusi mnie jakaś jeszcze lepsza oferta, kto wie... Z tymi kodami, oczywiście, że służą jedynie do przelewów (ja już ich mieć nie będę, no, chyba, że się zdecyduję na komórkę). Widocznie pisalam za szybko i zagmatwałam sprawę, skoro tak zrozumiałaś (że ja sądzę, że do zalogowania się trzeba mieć hasła...) Te telefony...już kiedyś miałam tak dość tych stałych zaproszeń na badania, kursy zdrowego żywienia czy też innych takich...że po poinformowaniu rodziny i znajomych, przestałam odbierać telefony. I miałam spokój. A teraz tego zrobić nie mogę. Anulko, niedawno odświeżałam ogłoszenie Loni na OLX - bo pytałaś, a ja nie odpowiedziałam, przepraszam.
  6. Fenomenku, czystego, bez żadnych paskudztw, nochalka! Żeby nikt Ci już w niego nie musiał dmuchać...!!! Aga, za taką walkę o życie tego biedaka, należy Ci się miesiąc odpoczynku na Seszelach!!!!
  7. b-b - Lonia dokazuje, bawi się - choć muszę kiedyś opisać te zabawy, bo to raczej płakać się chce, a nie cieszyć, jak się na to patrzy... Ale czuje się dobrze, ma apetyt i oczywiście jest przekochana, do schrupania. Niestety, znowu coś mnie martwi. Już kiedyś zauważyłam mały wzgórek na jej grzbiecie (z lewej strony) i wydaje mi się, że ostatnio powiększył się...jest już widoczny wyraźnie...Jest taki ruchomy, ciutkę się daje przesuwać. Nie wiem co to więc od razu niepokój i zła jestem na siebie, że nie pokazałam tego doktorowi. AlfaLS i Poker - z banku PKO właśnie zamierza uciec moja siostra. Tylko nie wiem, czy SA, czy BP. Mówi, że źle traktują starych klientów, czyli dodatkowe opłaty... Czy macie Ciocie też ostatnio takie telefony, że dzwoni pani, pyta, czy rozmawia z - tu pada moje imię i nazwisko, po potwierdzeniu mówi, że ma dla mnie ważną wiadomość, tylko muszę jej podać swoją datę urodzenia. Właśnie przed chwilą miałam taki tel. po raz drugi. Dlatego też wysłałam wcześniejszy post i piszę drugi... Kiedy panią pytam kogo reprezentuje, to bardzo się wykręca i nie odpowiada, tylko cały czas mówi, że to jest bardzo ważna sprawa. Powiedziała też, że "mają wszystkie moje dane" i tylko muszę teraz je potwierdzić. Oczywiście rozmowę szybko zakończyłam i żadnych danych nie myślę podawać. Ciekawa tylko jestem, czy to akurat na mnie się tak uwzięli, czy dokuczają (nie mam pojęcia kto) tylko emerytom...czy więcej osob ma takie telefony. Gdyby nie to, że może ktoś dzwonić z ogłoszenia o Lonię, to najchętniej nie odbierałabym telefonów wcale... A o Lonię nikt nie dzwoni...czyżby nikt nie chciał takiego ósmego cudeńka świata????
  8. Dziękuję Kochane za wszystkie podpowiedzi. Jeszcze dziś nie dotarłam do banku, więc nie wiem, czy na pewno od nich odejdę. Najbardziej mnie wkurzyło to, że nie mogę sprawdzić stanu konta. Bo o tym, że już nie zrobię nowych przelewów, to wiedziałam i wszystkie opłaty, deklaracje maj jako "zaufane" - czyli nie potrzebuję do nich haseł, Także mam przysyłane hasła i jeszcze niedawno było ich chyba ponad setka, za 8 zł...Nie wiem, jak będzie teraz, po tych zmianach. Także nie korzystam z karty, więc ważne dla mnie są przelewy no i konto, na które wpływa emerytura. Myślę, że jutro już podejdę do banku ale przede wszystkim idę do lekarza (wydarzenie epokowe....byłam dobrych kilka lat temu...), bo przyjaciółka nie daje mi żyć i usilnie nakłania do zrobienia badań, zwł. po tym incydencie z nerkami. Anusiu - tak, samopoczucie marne dość, bardzo dobrze mnie wyczuwasz...Ja Tobie także serdecznie życzę, by ten niedobry okres w życiu się wreszcie zakończył. A jak "dasz cynk", który to bank tak kusi (5 lat bez opłat) to trzeba będzie się temu przyjrzeć. Choć, niestety, czasy są takie, że trzeba bardzo uważać, czytać dokładnie umowy, bo zazwyczaj kuszą nas pięknymi hasłami, a potem okazuje się, że jakiś haczyk jest w tym, a jakże... Kłopot (dla mnie) w tym, że ja taka mało "kumata" jestem, umów nie czytam, bo szybko nudzi mnie ten urzędniczo-prawniczy bełkot, dlatego jestem bardzo łątwą potencjalną ofiarą...
  9. Za dużo tego. Naprawdę! Aż zła jestem na lekarkę. Czy nie za bardzo pośpieszyła się ze sciaganiem szwów?!!! Ileż się ta bidulka nacierpiała, jeszcze w tak delikatnym miejscu... Przepraszam Cię Aniu, bo takie gadanie w niczym nie pomoże, niczego też nie zmieni...ale nie znoszę, jak psa (ludzia) niepotrzebnie naraża się na ból i stres. Żeby już wreszcie mogła odpocząć od wetów, badań.... Taka bidusia słabiutka, wymęczona. Zła jestem na ten głupi świat...i cały czas powstrzymuję się, by nie pisać tego, co naprawdę myślę... Aniu, przepraszam...ale tak mi szkoda Jasi i Ciebie. Oby było już dobrze!!!
  10. Toguniu, dziękuję. Telefon mam też, ale po ostatniej rozmowie miałam wysłać te rachunki, więc wysłałam, napisałam maila i cisza. Jakoś nie mogę się przełamać i dzwonić, dopominać... Żle się czuję, gdy tak wciąż się przypominam...nie lubię być namolna... Przecież... ale dość już, może niebawem sytuacja się wyklaruje. Najgorsze jest to, że nie mogę sprawdzić stanu swego konta i w ogóle zrobić nowego przelewu. Przez ostatnie zmiany w banku WBK aby zrobić przelew trzeba mieć tel. komórkowy. Ale poinformowali mnie, że jak odbiorcy będą mieli status "zaufanych", przelewy będę mogła nadal robić (tylko nowych już nie). Chciałam dzisiaj sprawdzić stan konta (bo a nóż widelec Isadora przelała już pieniądze, a ja tu płaczę i labidzę), ale nawet tego nie mogę zrobić bez podania nr tel. komórkowego...muszę iść do banku. Najczętniej to bym już podziękowała bankom za ich usługi ale jednak dokąd jeszcze będę mogła robić przelewy, to muszę znosić te wszystkie pożal się Boże, udogodnienia... A może znacie jakiś bank, gdzie warto się JESZCZE przenieść...prosiłabym o podpowiedź na PW. Żebym mogła robić przelewy, to dla mnie najważniejsze...
  11. Ależ to słodka przylepka z tego Baksika...
  12. Biedna Kikou... Brunio też... bardzo współczuję,
  13. Wspaniałe wieści, ale - Tola, obraź się! Nie jesteś żadna "potwora" :lookarou: :loveu:
  14. Cudownie, że idzie "ku dobremu"... Trzymamy z całych sił, by już nic nie bolało!!! A Ty, Aguniu, żebyś nareszcie mogła solidnie odpocząć, odespać, zregenerować siły!!!
  15. Ciocie kochane, już moge powiedzieć, że jest lepiej. Ale wczoraj nieco się przestraszyłam, bo oprócz typowych dla przeziębienia dolegliwości pojawił się mocny ból w dole pleców i problemy z układem moczowym (przestałam kompletnie chodzić do wc, choć piłam bardzo dużo). Jeszcze dziś rano było niedobrze, ale ok. południa jakoś się "odetkałam". Mam nadzieję, że to był jakiś jednorazowy incydent... A żeby nie było tylko o swoich sprawach, to napiszę trochę o Loni. Byłyśmy dzisiaj znowu na dłuższym spacerku i wybawiła się do syta w słoneczku. Gdyby ktoś popatrzył na te jej szaleństwa z kamykami, z pewnością nie dałby jej tych 10 lat. Moja niuńka kochana chyba bardzo boi się, jak jest podnoszona na ręce. Sztywnieje cała i mocno wtedy się przytula. Tak sobie pomyślałam, że mogło być tak, że była brana na ręce a potem ten ktoś nie schylał się, by ją postawić, tylko zrzucał...nieraz widzę, jak opiekun po prostu otwiera ręce i wypuszcza pieska z dużej nawet wysokości. I to, że ona ma jakieś wywichnięte rzepki w nóżkach - kto wie, czy nie przez to wymuszone skakanie...mogla doznać urazu. To oczywiście tylko moje domniemania, być może specjalista by to wyśmiał, nie wiem... Aniu, zamówię sobie ten olejek, dziękuję za chęć pomocy. Mam trochę leków do kupienia, więc siądę niebawem do tego (zamawiam leki, zioła itd. przez internet w DOZ ). Doktor Szczypka nie zadzwonił, nie napisał, jutro będę Go ścigać telefonem i mailowo. Isadora nie odpowiada na maila, nie wiem, co z wysłanymi rachunkami (na 500zł), a mam przecie następny, za badania - 90zł. - nie wiem już, co myśleć... Dlaczego tak jest ???
  16. Dziękuję Anusiu!!! Mialam dawno kupić ten olejek i nie wiem czemu wciąż go nie mam...Przydałby się...bardzo...
  17. Jak mogłam znowu przegapić takie nowiny i zdjęcia???!!!! No tak 23.X - tego dnia Lonia miała operacje, nie wchodziłam więc na Dogo... Strasznie, ogromnie się cieszę z tak dobrych wieści! Sonia młodnieje - to widać...bryka, zdobywa Ślężę...tylko znowu "niedobrzy" ludzie będą ją ciągać po doktorach, męczyć...Trzymaj się Maleńka!!!! Oby z buźką było wszystko w porządku, a jeśli nie - to tylko jakiś malutki remont, bez bólu i stresu. Kochani, wspaniali Opiekunowie Soni - DZIĘKUJĘ!!!!!
  18. Często myślę o koteczce i mam nadzieję, że trzyma się, jak chodzi o zdrowie. I że lepiej jej tam, niż na ulicy, pod samochodem... Marna to pociecha (bo powinna mieć swój dom) ale zawsze...
  19. Ciocie, a może jakoś jeszcze bardziej nagłośnić sprawę Elviska. Tacy schroniskowi weterani zawsze poruszają serca...jak Liderek, Nieboraczek...Myślę o tym, by spróbować pozbierać dla niego deklaracje i umieścić w jakimś dobrym hoteliku. Co o tym myślicie? Bo ja myślę, że on domu raczej nie znajdzie, choć wiadomo, cuda też się zdarzają... Tak go szkoda...
  20. Dziękuję kochana, i Tobie również!
  21. Wpadam z pozdrowieniami. Oby jutro byl wreszcie lepszy dzień.
  22. Pozdrawiam cieplutko wszystkie Drogie Ciocie z łoża boleści. Dopadło mnie choróbsko, przez wściekły ból gardła prawie nie spałam. Kuruję się jak mogę, bo muszę być przecie sprawna...
  23. Malagos - i my witamy kochaną Ciocię i bardzo cieszymy się z odwiedzin! A pokochałam Cię Ciociu, za Pelasię. Często myślę o tym jak wielkie miała szcząście w równie wielkim nieszczęściu, że akurat wtedy spojrzałaś na ścieżkę. Samotny, starszy psiak idący przed siebie bez celu, chyba tylko by umrzeć gdzieś w samotności - ten obraz wciąż mam przed oczami. I Ciebie, jak ją bierzesz na ręce, tulisz, ogrzewasz...nawet pisząc to, mam łzy w oczach. Wiem, że Pelasia już odeszła, ale zawsze będę Ją i Ciebie mieć w sercu. Anica - na szczęście nie mam najmniejszych kłopotów z podaniem Loni czegokolwiek. Sypię po prostu do miseczki z jedzonkiem a że Lonia to prawdziwy jamniczy odkurzacz, wszystko zostaje szybciutko wciągnięte. Współczuję piesków-niejadków, ale jakoś takie akurat mi się nie trafiają, Wprost przeciwnie...
  24. Jak dobrze, że czasem cuda się zdarzają... Rumburak to Czarodziej był...Piesek czarodziejem - najwidoczniej zaczarował kilka ludzkich serc...i ma dom!!!! Filmik pewnie robiony po kąpieli i piesio usilnie chce pozbyć się wstrętnego zapachu czystości...
  25. Strasznie słodki pychol.
×
×
  • Create New...