-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
Figunia replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Może Aniu zakładaj Jasi pieluchę...choć przez jakiś czas, dokąd jej się nie unormują te sprawy... Wierzę, że żurawina pomoże i OBY!!! Mam też nadzieję, że tej Cioci w potrzebie ktoś pomoże choćby radą... Współczuję ogromnie tego stresu i w ogóle sprawy...Przez wiele lat żyłam w wielkim strachu, że stracę pracę, a potem z dzieckiem wywalą mnie na bruk. Przestałam spać i straciłam włosy. Dlatego rozumiem i wspólczuję z serca! -
Wciąż nie rozumiem jak to jest. Jednym świat wali się w gruzy przez odejście jednego, dopiero co poznanego, zwykłego pieska... Inni mają na sumieniu wszelkie możliwe wobec zwierząt okrucieństwa, czy choćiażby "tylko" brak serca, bezduszność...i nigdy nie drgnie im serce, gdy robią im krzywdę... Gdyby tak to móc "uśrednić"...
-
Sylwester: 12-letni ONek za TM. Dziękuję wszystkim za pomoc!
Figunia replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
Zgadza się? Ładne kwiatki...:)..Czyli mam szczęście, bo właśnie zalegam z listopadową wpłatą... W najbliższych dniach już się zrehabilituję, więc proszę mnie nie wysyłać na te black black kwiatki...:) -
Dziękuję Yucca za radę. Tymczasem zostaję tam, gdzie byłam. Zrobiłam już pierwsze przelewy i fajnie to wygląda, bo muszę być z córką na skypie. Robię przelew, potem Ona dostaje sms kod i mi go podaje - ze Szwecji...a jeszcze w tym czasie rozłącza mi się skype (zawsze tak się dzieje, gdy odbieram telefon), więc zabawa jest przednia... Jak bardziej się wkurzę na te oczywiste udogodnienia dla klientów, to wezmę pod uwagę albo Alior Bank albo ten BGŻ właśnie. Z ostropestem - oby było tak, jak piszesz...
-
Romek, zwany Foką - dziadek na ostatniej prostej już za TM[*]
Figunia replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
Super Foczek!!!! Mocne kciuki trzymamy za zdrówko!!! -
Aniu, aż nie wiem, co napisać. Dziękuję kochana, ale naprawdę nie jestem taka znowu wyjątkowa i wspaniała. I na pewno nie bardziej, od Ciebie. Nie załamuj się...opieka nad chorym zwierzaczkiem to nie taka prosta sprawa...można mieć czasem gorsze dni, dobrze to znam. Zwłaszcza, kiedy nie widzi się tego "światełka w tunelu", a kolejna kuracja okazuje się nieskuteczna, można mieć chwile zwątpień czy nawet zniechęcenia, To wszystko rodzi się z poczucia bezsilności, gdy już brak sił, by patrzeć na wciąż cierpiące stworzenie. Opiekunką na pewno Jesteś wspaniałą. tylko po prostu Jesteś już tym wszystkim bardzo zmęczona. Aniu, ostropest sypię Loni do miseczki z jedzonkiem czasem dwa, czasem trzy razy dziennie. A ilość, to szczypta- za radą Poker. To jest ziółko dość gorzkie, na szczęście Lonia nie grymasi... Inna sprawa, czy cokolwiek jej to pomaga...ale kto wie jakie miałaby wyniki, gdyby go nie jadła...
-
Uwielbiam filmy ze zwierzakami, dziękuję Bogusik! Przyznam, że bardziej podoba mi się ten drugi. Oglądając pierwszy, nie opuszczała mnie myśl, jak też będzie wyglądał ten jamniś za kilka lat... Moja Figa, gdyby już załapala o co chodzi z tym dzwonieniem, to pewnie na stałe siedziałaby na dzwonku...:)
-
Ich nie trzeba prosić. Chcą, bym przyjechała nawet z Lonią, ale - lista "ale" jest dość długa. Mnie samą bardzo stresuje podróż, a jeszcze z pieskiem w ramionach (raczej w kontenerku)... ona pewnie też byłaby zdenerwowana mocno. A do tego koszty, nieporównanie wyższe...Na wizytę u weta w Szwecji także trzebaby mieć niebagatelną sumę, bo przecież trzeba się z tym liczyć.
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
Figunia replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Słodki Dusiołek...:) -
Nika - jeszcze jest znośnie, jak dla mnie. Ale Lonia znaczną część dnia spędza pod kołdrą. Jednak to jest zmarzlaczek niebywały, ona trzęsła się z zimna nawet latem, w chłodniejszy, czy deszczowy dzień. Mój wyjazd jest pod wielkim znakiem zapytania. Jeszcze wczoraj aktualny był plan oddania Loni do DT w Długołęce. I są super tanie loty za 40zł do Sztokholmu w pierwszej połowie grudnia. Jednak Lonia nie bardzo wciąż nadaje się do oddania, zwłaszcza do domu, gdzie przez kilka godzin byłaby sama. Najlepszy byłby domek z emerytami, bardzo wyrozumiałymi na dodatek, zwłaszcza w początkowym okresie. I jeszcze, żeby możliwe było powolne, stopniowe wprowadzanie jej do nowego domku, żeby z uwagi na chore serduszko, jak najbardziej ograniczyć jej stres. Lekarz, do którego czasem z nią chodzę uważa, że jak ją oddam, to się załamie, wtedy wszystkie choroby się rzucą, bo straci odporność, a do tego ma chore serce...zasugerowal po prostu, że może tego nie przeżyć. Nie jestem w stanie podjąć takiego ryzyka.
-
Skoro Pokerku uważasz, że nie są takie złe, to już tak bardzo się nie martwię... A antybiotyk po sterylce miała podawany dwa razy. Zęby - remont paszczy był robiony zaraz po przyjeździe do mnie, bodaj jeszcze w czerwcu. Znowu muszę podejść z nią do weta, bo po operacji miała tuż obok szwu takie malutkie wybrzuszenie, guziczek o średnicy ok. pół cm, jakby wypełniony płynem. Teraz widzę, że chyba sobie to rozlizała, czy przegryzła...Ten guziczek nie jest już pokryty skórą, żywe mięsko jest na wierzchu...Przemyłam to wodą utlenioną i owinęłam jej brzuszek bandażem. Jutro pokażę to wetowi, jak również to, co ma na grzbiecie - taki ruchomy guzek... Zołza, włazi pod kołdrę i tam robi co chce, inna sprawa, że musiało jej to mocno dokuczać...
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Wspaniale, że Onesto już w domku! Tak blisko mnie był urwis...ale do głowy by mi nie przyszło, szukać go na terenie starego portu. Kolejny piesek jest poszukiwany, w mojej okolicy nowe ogłoszenia... -
Wynik badania laboratoryjnego nr: 0493-11-14 Data pobrania materiału: 2014-11-05 Data badania: 2014-11-06 Rodzaj próbki: Krew i surowica Właściciel: Fundacja Sos Dla Jamników Pacjent: Lonia Gatunek: Pies Rasa: Jamnik Płeć: samica Wiek: Lecznica: D0034 "Chiros" Przychodnia Weterynaryjna Tomasz Szczypka Lekarz: Tomasz Szczypka Badanie Wynik Jedn. Norma Badanie przesiewowe: Morfologia (oznaczenie maszynowe) WBC 18,3 G/l 6,00-12,0 X * NEU 14,4 G/l 3,00-9,00 * NEU % 78,7 % 55,0-75,0 * LYM 1,84 G/l 1,00-3,60 LYM % 10,0 % 13,0-30,0 * MONO 1,42 G/l 0,15-0,85 * MONO % 7,77 % 1,00-10,0 EOS 0,608 G/l 0,04-0,60 EOS % 3,32 % 0,01-6,00 BASO 0,029 G/l 0,001-0,10 BASO % 0,161 % 0,001-1,00 RBC 5,68 T/l 5,50-8,50 HGB 135,0 g/l 150,0-190,0 * HCT 0,391 l/l 0,44-0,55 * MCV 68,9 fl 60,0-77,0 MCH 23,8 pg 21,0-27,0 MCHC 346,0 g/l 320,0-360,0 Uwagi Liczba płytek z oznaczenia maszynowego zweryfikowana w rozmazie manualnym. Znacznie podwyższona liczba płytek krwi (50-60 wpw). Albuminy 34,7 g/l 25,0-44,0 ALT (GPT) 77,7 U/l 1,00-80,0 AP - fosfataza alkaliczna 108,2 U/l 1,00-141,0 AST (GOT) 16,2 U/l 1,00-76,0 Białko całkowite 65,2 g/l 54,0-75,0 Bilirubina całkowita 2,23 µmol/l 0,01-3,40 Cholesterol 5,66 mmol/l 3,10-10,1 GLDH 30,3 U/l 0,01-6,00 X * Glukoza 3,62 mmol/l 3,05-6,10 Kreatynina 61,2 µmol/l 35,0-132,0 Mocznik 8,99 mmol/l 3,30-8,30 * Chlorki 100,5 mmol/l 96,0-113,0 Fosfor nieorganiczny 1,60 mmol/l 0,70-1,60 Potas 4,98 mmol/l 3,50-5,10 Sód 151,4 mmol/l 140,0-155,0 Badanie zatwierdził: lek. wet. Martyna Nosalik 1 Wynik badania laboratoryjnego nr: 0493-11-14 Data pobrania materiału: 2014-11-05 Data badania: 2014-11-06 Rodzaj próbki: Krew i surowica Właściciel: Fundacja Sos Dla Jamników Pacjent: Lonia Gatunek: Pies Rasa: Jamnik Płeć: samica Wiek: Lecznica: D0034 "Chiros" Przychodnia Weterynaryjna Tomasz Szczypka Lekarz: Tomasz Szczypka Badanie Wynik Jedn. Norma Wapń 2,47 mmol/l 2,30-3,00 Stosunek albuminy/globuliny 1,14 0,67-1,10 * Globuliny 30,5 g/l 18,0-45,0 Chyba jeszcze sama pozaznaczam, gdzie są przekroczenie, bo to kopiowanie jest do kitu i tego nie pokazuje... Pocieszam się, (bo chciałabym wierzyć), że nie jest aż tak niedobrze, że wpływ na te wyniki miał czas...Doktor pobrał krew do badań 5.XI, ale badania były wykonanie dopiero na drugi dzień... Krew pobraną w czerwcu wiozłyśmy do Laboratorium z irysek zaraz po pobraniu i tego też dnia były robione badania - bo wetka mówiła, że czas jest b. ważny. A teraz...upłynęło tyle godzin...może niektóre parametry są przez to "zafałszowane"...Oby...
-
Tak Aniu, wytrzymuje bez problemów. Dla niej najważniejsz, by dupcia była w cieple, pod kołderką i wtedy niczego do szczęścia już jej nie trzeba. Chyba jeszcze nie zapomniała, co to chłód,mróz i niemożność ogrzania się... Dzisiaj łaskawie dała się namówić na spacer po 11 , kiedy już ubrana, w kurtce, butach, ze smyczą w ręku prawie zdarłam gardło wołając ją, by wstała i zechciała, pozwoliła znieść się na rączkach na trawkę... Dostałam wyniki Loni i nie są dobre. Jeszcze nie porównywałam z tymi pierwszymi, ale wydaje mi się, że są gorsze...Bardzo się martwię... Doktor napisał m.in. "Loni należałoby podawać preparat na wątrobę jak również preparat usprawniający pracę nerek ( z powodu podwyższonego poziomu mocznika), np. Hepachol i Lespewet." W następnym poście postaram się wkleić wyniki.
-
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
Figunia replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Jak Jasia zniosła kolejną wizytę? Czy wszystko już ładnie zagojone, szwy ściągnięte? Że się na pewno bardzo stresowała, to niestety pewne... Mam wielką nadzieję że już wychodzicie z najgorszego...że już Jasia będzie tylko zdrowieć, i Ty Aniu również! Życzę Wam zatem ZDROWIA i SIŁ!!!! Uściski! -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
Tak Ewuniu, Opiekunowie Soni są cudowni i przekochani! Oby tacy się na kamieniu rodzili!!!!!Oby tylko TACY się rodzili!!! Zła już dość...