Zapowietrzenie to jest właściwy termin :)
Kibicowałam Chameckom od dawna i zawsze byłam zwolennikiem wspólnej adopcji, ale nie wierzyłam, że to się zdarzy... To jest cud ;)
Pamiętam jak wiozłam Gacki do Anety, pamiętam te przerażone stworki i wiem, że dzięki Anecie stały się wesołymi łobuziakami.