Ciotki Kochane, wyjechałam o 10.30, przyjechałam do domu 0 17.30-dooopsko mam płaskie jak naleśnik od siedzenia w aucie:evil_lol:. Miluś ma NAJWSPANIALSZYCH LUDZI NA ŚWIECIE. Droga minęła na mizianku non-stop:lol:. Miluś kazał się Panu drapać po klacie, a Panią pocałował kilka razy w buzię:lol:. Był bardzo podniecony, ale grzeczny. Bardzo chciał wskoczyć do autka, ale autko za wysokie:evil_lol: - Pan go musiał podsadzić. Na koniec, kiedy już parkowaliśmy, Miluś puścił pawia:evil_lol:. To był paw na szczęście! Na nową drogę życia! Wiolu, bardzo, bardzo się cieszę, że mogłyśmy się spotkać w realu:loveu:. Nawet nie wiecie jakie piękne pieski są u Wioli w schronie, śliczności po prostu i jak cudownie nasza Wiola się nimi opiekuje:loveu:. A nasz Rudasek ma teraz w planie fryzjera, kąpanko i weta, a w domciu czekają na niego nowe miseczki, wypasione kocyki i mnóstwo miłości
Wiola obiecała wstawić fotki, które komórką zrobiłam, bo ja to matoł kompowy jestem:oops: