Jump to content
Dogomania

RudziaPaula

Members
  • Posts

    1113
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by RudziaPaula

  1. domyślam się że Felcio dzis wiedzie "nudny"dzien....i niech tak zostanie juz zawsze:)
  2. halllllllo jest tu u dziewczynki ktoś?
  3. Bede ciut później dzwoniła do Kasi.Ale mam informację(mój mąż rozmawiał z Kasia dzis) ze Felcio przechadza sie po terenie i jest ok:)
  4. W szpitalu,do którego trafił po kilku dniach-ok tyg- przeszedł też przy nas kryzys....przyjechalismy,leżał pół żywy pod kroplówka...inaczej niż zwykle wyglądał.Lekarz odczepił kroplówkę,podał Furosemid byc może cos jeszcze i przeszło mu.U Anj też po tyg nastąpiło pogorszenie.Dostał leki i po ok 2 dniach doszedł do siebie.U Kasi po tyg również nastapiło pogorszenie.Może to jakas analogia?Tak odreagowywuje stres związany ze zmianą klimatu,ludzi i otoczenia.Tak ja sobie przynajmniej tłumacze,Wet u Kasi podał zastrzyk,Kasia Furosemid i nastepnego dnia odpusciło.
  5. Właśnie jestem po rozmowie z Kasią-Aniołem:)niestety jej dogo odmawia posłuszeństwa:( Prosiła aby przekazac że Felcio ma się już dobrze,spaceruje po mieszkaniu sobie,nie przeszkadza mu podłoże wcale-nie ślizga sie.Zjadł ładnie kolację,napił się i poszedł odpoczywac.Owszem słaby ale dochodzi do siebie i coraz lepiej mu:)wczoraj przeszedł kryzys,ale mam nadzieje że to było odreagowanie na całą zmianę jaką przeszedł ostatnio... Ale ulga:) Dobranoc Kasiu:)Felciu:)Bureczki:)
  6. [quote name='katarzyna.m2'][FONT=Times New Roman]Już sił mi brak do tej dogomanii. Przed chwilą ucieszyłam się, że mój wpis jednak sie pojawił. Po wiadomości Ingi znów się rozpisałam (już trzeci raz opisuję tę sytuację z Farelkiem!) - i co? I znów nie mogę jej zamieścić! Ponownie poszło w kosmos. Piszę teraz meila do mojej Pauli, ona wklei to na forum. Do niczego taka robota.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Z Farelkiem już lepiej. Odzyskuje juz siły po ataku, chociaż nie jest jeszcze tak dobrze, jak przed.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jednak już je na stojąco (rano jadł na leżąco z ręki, nawet głowy nie podnosił, tylko leżał na boku). Ponieważ chętnie przyjmuje tabletki w pasztecie, wykorzystuję ten fakt. Biorę na dłonie trochę pasztetu i przesypuję przez nie jego karmę. Zostają na niej jego śladowe ilości i intensywny zapach. Bardzo mu to smakuje i chętnie zjada (niewiele, ale zawsze).[/FONT] [FONT=Times New Roman]Poza tym samodzielnie pije i zalatwia się. Po obiedzie poczłapał nawet na krótki spacer - krótszy i wolniejszy niż zwykle, ale dobre i to.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Wiecie, zstanawiam się, czy jest jakiś lek, który Farulek mógłby przyjmować ( na stałe lub w sytuacjach awaryjnych), żeby zapobiec podobnym atakom. To dla organizmu potworne obciążenie i wysiłek, żeby po czymś takim dojść do siebie.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Psiutek ma ogromną wolę życia, ale to samo może nie wystarczyć. Ile jeszcze razy będzie w stanie pokonać coś takiego?[/FONT] [FONT=Times New Roman]W trakcie tego ataku i po nim przypominał bezwładną, bezwolną pluszową maskotkę, szmatkę. To było coś okropnego i mam nadzieję, że już nigdy nie będzie musiał przez to przechodzić, a ja być tego świadkiem.[/FONT] [FONT=Times New Roman]No i nici z mojej popołudniowej drzemki, na którą tak liczyłam po tej koszmarnej nocy. Trudno, najwyżej pojdę wcześniej spać :).[/FONT] [FONT=Times New Roman]Bardzo dziękuję za pomoc Rudzi Pauli i pani Ani, wszystkim za trzymanie kciuków za Farutka (na pewno pomogło!) i za wszystkie wspaniałe, ciepłe słowa pod moim adresem (niektóre bardzo na wyrost :)).[/FONT] [FONT=Times New Roman]Zaraz lecę wynieść Farelka na kolację i wieczorny spacer.Chyba ma na to wyraźną ochotę, bo już kilka razy wstał na legowisku.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pozdrawiam serdecznie :) - Kasia.[/FONT] to my dziekujemy za wspaniałą opiekę i czuwanie całą noc....
  7. Ciężko było.zamykam oczy i widzę Kasię siedząca nad Felciem....płacze i błaga Go żeby nie odchodził...ucho wędzone żeby w ostatniej chwili chodź czuł zapach smakołyka...Całą noc.... Mam nadzieję że kryzys jest za nami....że to się wiecej nie przydarzy.czekam zakończenia pracy Kasi i na dobre wiadomosci:) Kasia boleje ze sama nie moze zamiescic info,ale nie jest to zależne od niej(mi też córka zakładała profil)
  8. Właśnie tak się stało z kontem na dogo-znikneło.Bedzie próbowała na nowo konto założyc.Puki co przesyła mi maile a ja je "wklejam". Noc była ciężka- "Witaj,.Farulek przeżyl noc.cały czas z nim siedziałam.Bałam się, że odejdzie a nie chciałam, żeby wtedy był sam. Rano na leżąco zjadł garśc chrupek (dostałam od znajomego trochę, njest dobra dla starszych psów, nie pamiętam nazwy.Wnocy, gdy już było z nim tak źle, że myślałam, że nie przeżyje, dałam mu do polizania wędzone ucho i kośc. Nie miał siły na gryzienie, ale chociaż od czasu do czasu polizał je. Płakać mi się chce, jak to sobie przypomnę. Zabiłabym gnojów, którzy doprowadzili go do takiego stanu! Jestem nieprzytomna z niewyspania. Muszę się szykować do pracy, o 7.00 wychodzę, mam dzisiaj do 13.00. Uściski, Kasia". Ok 10 godz zadzwoniła do mnie Kasia.Nie mogła usiedziec w pracy-urwała się na chwilę- z duszą na ramieniu szła do domku....a tu niespodzianka.Felcio już dużo lepiej.Wyniosła na dwór załatwił się całkowicie:)położył się później,główkę podnosił już ładnie.Noc do dnia nie podobna.Czekam na nowe wiadomosci.Aby już były tylko lepsze:)
  9. Mail od Kasi:) Witam po długiej przerwie :). Korzystam z pomocy Rudzi Pauli, bo od czasu awarii nie mogę pisać na Dogomanii(nie wiem, dlaczego?).Próbuję coś z tym robić, ale jak widać, kiepsko mi idzie. Aż do dzisiejszego popołudnia Farelek spisywał się wspaniale - zrpbił duże postępy:). Bardzo żałowałam, że nie mogłam się z Wami dzielić na bieżąco tymi radosnymi wieściami: 1.Spaceruje już po całym ogródku, nie tylko przed domem - z psa stacjonarnego zrobił się psiutek mobilny :).Dziarsko maszerował w buciku od Rudzi Pauli - Kopciuszek kochany :) 2. Po raz pierwszy byłam świadkiem, jak pomachał ogonem - niestety, nie na mój widok, tylko na widok Alfa, ale zawsze :). 3.Przechodzi samodzielni kilka kroków po panelach i płytkach :). 4.Od kilku dni wstając co rano nie zastanawiałam się, czy żyje, tylko:gdzie jest ten nasz szwendaczek? Od 2-3 ostatnich nocy przechodził ze swojego legowiska w korytarzu (obok legowiska Alfika), do pokoju na dywanik przy kanapie.Obaj z Alfem chyba tam spali, bo Alfi też łazikuje po nocy, więc pewnie mu się udzieliło :). 5. Do karmy Farelka dosypywałam już Joserę Festiwal (tę, którą jedzą Pusia i Alfi) - wcinał, aż micha dzwoniła i pięknie popijał wodą :). Bez żadnych problemów, regularnie załatwiał się po tej mieszance i nabierał sił. Trochę go oszukiwałam - przygotowywalam tę mieszankę kilka godzin wcześniej i wkładałam do niej kawałek wędzonego ucha, żeby ''chrupki" przeszły tym zapachem. Chłopak był wniebowzięty:)(oczywiście ucha mu nie dawałam do zjedzenia). 6. Dzięki bucikowi i zmienionej maści (Tribiotic) ładnie zaczęła mu się goić łapka i pewnie dlatego był w stanie szybciej i sprawniej się poruszać. 7,. Miał już swój ulubiony szlak turystyczny w ogródku - "Tropem wędzonych uszu i kości". Te miejsca sa stałym elementem trasy spacerowej :). Tak było do dzisiaj, do godz.12.00. Gdy wróciłam ze spaceru z Pusią i Alfem zauważyłam, że Farelek zachowuje się inaczej. Zrobił siusiu na materac (co juz mu sie nie przytrafiało), leżał całkowicie bierny i apatyczyny a gdy do niego podeszłam, zwiotczał i zaczął odpływać. Podałam mu tabletkę (ppo konsultacji z Rudzią Paulą i panią Anią) i poprosilam o przyjazd weterynarza. Lekarz zrobił mu zastrzyk (kofeinę). Bardzo się balam, że Farutek odejdzie, bo był zupelnie bez kontaktu.W takim samym stanie był, gdy do nas przyjechal. Teraz śpi. Od czasu tego ataku nic nie jadł i nie chcial pić - nawet ze strzykawki nie połykał wody.Bardzo się o niego boję, ale mimo wszystko mam nadzieję, że to przejściowe i że chlopak się wyliże. Trzymajcie proszę za niego kciuki! Pozdrawiam :) Katarzyna
  10. Kasia niestety ma dalej problem z dogo.Stan Felcia poprawił się,wierzę ze to był gorszy dzień i już.Łapka się goi -skarpetę jutro wyślę,prototyp się sprawdził:) Mam nadzieję ze z dnia na dzień będzie wracał do siebie.Pod tak czujnym i kochającym serduszkiem nie widzę innego wyjścia:)
  11. mam nadzieje...u Anj po kilku dniach-8 miał jednorazowo taką przypadłosc i przeszło mu.wiecej sie nie powtórzyło
  12. Farelek dzis ma gorszy dzień...właśnie przyjechał weterynarz do niego...Kasia się bardzo martwi...mam nadzieję ze to przejsciowe...że tak jak człowiek po pewnym czasie odreagowywuje stres...Miał u Anj taki jednorazowy problem z serduszkiem,dostał tabletkę i pomogło.Trzymam kciuki.Nie poddawaj się Niuniuś:)
  13. wczoraj na 3 tvp był wywiad.a cała sprawa dotyczyła suni którą dzieci znalazły powieszoną w lesie...:( i apropo tej suni pokazali Capri,opowiedzieli chwilę o niej -postrzelona przez policjanta albo wojskowego z broni krótkiej itd itd.Wiem że w sprawie tej powieszonej bokserki jest 5tys nagrody za sprawce.
  14. Widziałam dzis dziewcze w telewizji.....cudowna cudowna cudowna
  15. [quote name='Ewa Marta']Musisz w stary link do wątku w miejsce [URL="http://www.dogomania.pl/"]www.dogomania.pl/[/URL] wpisać forum/ Musi wyglądać tak: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads"]www.dogomania.pl/forum/threads[/URL] i dalej tak jak było. Farcio mial po prostu wielkiego farta! No, ale sama powiedz, czy patrząc w jego oczy można go nie pokochać od razu? Cudowny, pełen godności staruszek onek, który trafił za życia do swojego raju:-)[/QUOTE] Jego nie da sie nie kochac-te oczka są magiczne:) Ale Dinka ma też TO COS...po sterylce jej zrobiłam sobie fotke.Cudowna sunia:) A co do Capri-jest fotograficzna widziałam ją w telewizji dziś:)
  16. szkoda że u Dinki puki co nie jest tak samo:( sąsiadka wkońcu Felcia,myślałam że i jej bedzie w koncu ok") http://www.dogomania.pl/forum/threads/225010-CAPRI-ofiara-bandziora-spod-Chynowa-POMOC-POTRZEBNA/page7
  17. [quote name='wolf122']Zawsze chętnie dołączam w takiej intencji:thumbs::thumbs::thumbs::fadein:[/QUOTE] wolf122 co jest ze stroną Capri-wyskakuje mi "not404"
  18. Jestem też zaskoczona.Na wątku Dinki chyba w lutym "zagościł" Farel-wszyscy wiemy w jakim stanie,po jakich przejsciach itp.wszyscy bylismy zaskoczeni tą Bidą...Po emisji w TTW znalazła się cudowna kobieta,która przez pare tyg czekała na Felcia.Mielismy opory co do transportu Felcia-prawie 400 km,ma pieski swoje,nie widziała Go.Tylko opowiesci od Anj i Feli mówiły tej CUDOWNEJ kobiecie w jakim stanie jest Niunius.Nalegała aby przed Świętami trafił-tez z powodu wolnych 3 dni.Dziś jest zachwycona i zakochana w Nim.Felcio zajmuje tyle samo miejsca w jej serduszku co jej Bureczki.Poświęca sie-znoszenie Go po schodach,doglądanie Go...Ale to była miłosc od pierwszego wejrzenia.Dinka w przeciwieństwie więc do Felcia to okaz zdrowia,a różne "choroby" mogą niestety dopasc każdego psa.Albo się chce albo nie.Nie potępiam Michała i rodziny,absolutnie!Ale może faktycznie szukac dalej.Dinka w przeciwieństwie do Felcia ma czas...wiem ze to koszty są,ale cuda się zdażają a właśnie Farel to najlepszy "przykład". [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/223441-Owczarek-Farel-zdążyć-przed-Panem-Bogiem/page20"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/223441-Owczarek-Farel-zdążyć-przed-Panem-Bogiem/page20[/URL]
  19. Wiadomosci sa rewelacyjne!Falcio cudownie się zachowuje.Reszte opowie Kasia.Niestety w związku z awarią i usunieciem ostatniego tyg wiadomosci Kasia ma problem z dogo.Ale rozmawiałam z nią telefonicznie,jak tylko upora sie zamiesci info o Niuniusiu.. Co do zbiórki finansowej,wiem że Felcio jest troszke na minusie,Fela ma kłopot z kompem nie może zamiescic info na ten temat w chwili obecnej(złosliwosc rzeczy martwej)wiec pomoc jeszcze jak najbardziej potrzebna
  20. Niuniuś ma się dobrze,dochodzi w cudownym domku do siebie:)Kasia mówi że przemieszcza sie po pokojach-Jasio Wędrowniczek...
  21. cudowny:)roześle po fb...
  22. i niestety zdjecia Felcia - a raczej odnosnik postu z "chomika" zniknął...
  23. Z powodu awarii sprzętowej dysku twardego serwis był wczoraj niedostępny. Przywróciliśmy dane z backupu, ale niestety stracone zostały posty z ostatniego tygodnia. EDIT: z uwagi na wiele takich samych zapytań: nie ma możliwości przywrócenia wiadomości wysłanych w ostatnich dniach. Ostatnio edytowane przez Huan ; Dzisiaj o 07:55 Admin jest jak pogoda - trzeba zaakceptować, bo nic nie możesz zrobić, aby go zmienić
×
×
  • Create New...