-
Posts
1113 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by RudziaPaula
-
Walka o zycie Roja!!! Potrzebna kazda pomoc!!!
RudziaPaula replied to niger's topic in Już w nowym domu
Piękny i cudowny!Może ktoś kto umie banerek by zrobił.... -
[quote name='__Lara']Słyszałam o tym wczoraj, ten barbarzyńca powinien być wydalony z naszego kraju, niech wraca skąd wrócił....[/QUOTE] Najlepiej na drzewo niech wraca,czyli tam gdzie jego miejsce-mutant!!!
-
a najlepiej na drzewo niech spada!
-
Jak to fajnie że coraz lepiej z Felciem, może po woli będzie wracał do formy właśnie z przed zapalenia.Martwi mnie za to Alfi - cudowny i radosny chłopak a oberwał najgorzej. Strasznie mi smutno z tego powodu :( mam nadzieję że po wynikach tych próbek leczenie ruszy z kopyta! Pozdrawiam serdecznie Farelkowice Alfowice i Pusiowice:)
-
Ja pół nocy nie spałam!i do dziś mam przed oczami ten widok....widzę płacz dzieci:( ale widac robienie "szumu"daje efekt!
-
Koniecznie przeczytajcie!Przynajmniej cos.....niech s...yn nie czuje sie bezprawny!!! http://www.tvn24.pl/pocisk-rozerwal-psu-zuchwe-mysliwy-sie-nie-przyznaje,264510,s.html
-
cudowne wiadomosci:)piękna i kochana Dina ma szanse:):klacz:
-
LISEK po tak długim czasie znalazł ten jedyny dom na świecie.
RudziaPaula replied to longue's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry Lisku:) -
Całusy i mizianki dla cudownej Dinki:)mam nadzieję że okres wakacji szybko minie dla niej a po nich znajdzie się cudowny pełny miłosci domek:)
-
LISEK po tak długim czasie znalazł ten jedyny dom na świecie.
RudziaPaula replied to longue's topic in Już w nowym domu
Buziaki i miziaki dla Liska:) -
LISEK po tak długim czasie znalazł ten jedyny dom na świecie.
RudziaPaula replied to longue's topic in Już w nowym domu
Witam serdecznie Liska i mnóstwo całusów slę:):angel::iloveyou: -
[quote name='inga.mm']dziewczyny, proszę, zajrzyjcie do tej starowinki z mojego podpisu.[/QUOTE] Zajrzałam:( czemu ludzie wywalają takie staruszki..... Inga nie wiem czy pisałam,dałam Kasi te specyfiki niestety jedna puszka ma termin przydatnosci skończony, mam przy sobie.Nie wiem czy mam to wyautowac czy też coś innego...te dwie jak najbardziej przydadzą się:) Daj znac czy jakiś bazarek skleiłaś już?chetnie zajrze:)
-
Kasia miewa niestety kłopoty z prądem więc net nie zawsze działa. Rozmawiałam z Kasia w piątek.Alfi niestety dalej się potwornie drapie,jedne zmiany się goją w innej czesci powstają.Po tym jak wet pobrał próbke musiał zedrzec naskórek z uszka no i rana otwarta.Leki przez cholerną pocztę wysłane nie dotarły w piątek-mam nadzieję że szlak ich nie trafi przez weekend w magazynie. Opowiadała mi Kasia w piątek że Felcio ma lepszy dzień,wiecej chodzi chodź szmyrga Go dalej,nawet zamachał ogonkiem przez chwilke do Niej. Z tego co wiem tej suni nie udało się niestety odłapac jeszcze.
-
LISEK po tak długim czasie znalazł ten jedyny dom na świecie.
RudziaPaula replied to longue's topic in Już w nowym domu
hopka Lisek do góry:smilecol: -
Witam:) Tobie Kasieńko śnił się wet,mi za to Felcio...chodził,tak jak to na filmiku:)chyba przez to rano nie mogłam grawitacji złapac jak wstałam... Bardzo dobry pomysł z tymi telefonami do kliniki...strasznie ciekawa jestem co można zrobic jeszcze dla Felcia:) nie ważne jakie podejscie do ludzi,ważne dla psiaków.Mam nadzieję jednak że jak przyzwyczai sie do nas zmieni nastawienie....w końcu zajebiste z nas babki:evil_lol: Dziekuję Kasiu za przekazanie Felciowi info ode mnie:):modla: Z tym masowaniem łapek Felciowi mówiłam Kasi i pokazałam jak to się robi.Mam nadzieję ze jak w szpitalu pomogło to i tym razem coś to da:) http://www.dogomania.pl/forum/threads/227915-LISEK-nie-radził-sobie-w-schronisku-teraz-w-hoteliku?p=19298696#post19298696
-
Witam Farelkowice strasznie gorąco,mocno i z całej siły:) Tak coś mi sie wydaję że lekarz mówił o jakimś związku...no bo co obydwie kiepsko byśmy zrozumiały?ha ha ha ale też może i antybiotyk działac.To przecież już 4 doba podawania... Mam nadzieję że "ruszy"chłopak!Musi!Mów mu Kasiu że BŁAGAM Go:) Nie mam doświadczenia w psach,owszem posiadam dwa i kocham je z całego serca,mam też u siebie na osiedlu wiele kochanych psiaków ale Farel zajmuje szczególne miejsce w nim i mając na uwadzę że nie tylko w moim sercu musi nastąpic cud! Kasiu wiem że dzwoniłaś do tego weta,ale wyślij mi sms numer jeszcze raz.Zadzwonię i pogadam z tą p.Moniką.Może oprócz sterydów są jakieś leki....skoro raz "coś" Go postawiło może i drugi się uda. Od dawna (aby nie wykrakac!!!)nic złego się nie działo.On ma taką wolę walki,chęci i zapału! Pozdrawiam serdecznie wszystkich :)