-
Posts
1283 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ceris
-
Zrobiłam ogłoszenia na suwalkinfo na zaginionepsy.pl. Nasza wolontariuszka ma rodziców, którzy mają sklep na ulicy Buczka - będzie tam plakat. Inna dziewczynka - harcerka mieszkająca przy tej ulicy obiecała pomoc i rozgląda się po okolicy. Ludzie z Suwałk powiadomieni. Znajdzie się moja kochana Mika, znajdzie się... wtedy jej nie oddam nikomu.
-
Właśnie wróciłam z Suwałk. Łaziłam po rozkopanej ulicy Buczka. Miki ani śladu. Jestem tak zła, wściekła i rozbita, że nie myślę logicznie. Proszę jednak nie zarzucać, że psy były wysyłane w pośpiechu nie wiadomo skąd. Zabrałam je stamtąd, gdzie żyły do tej pory. Nie były dzikie, ale zestresowane. Nie wiem dlaczego Mika uciekła. W moim samochodzie spała w kartonie. Była jednak czujna. Luna chciała uciekać, więc zabezpieczyliśmy jej karton. Zrobiłam ogłoszenia, trzeba to porozwieszać po okolicy... Jestem zmęczona, psów jest tyle po d okiem, że o swoim zapomniałam, wylądował dzisiaj w lecznicy. O swoim zdrowiu nie będę opowiadać... Wszyscy jesteśmy zdruzgotani, ale jeszcze nie wszystko stracone. Mam nadzieję, że Mika się odnajdzie.
-
Słuchajcie wkleję na szybko to co udało mi się skleić z nerwów na fb. [h=5]Słuchajcie nie wiem co powiedzieć, bo wyję z bólu i rozpaczy. Nasz pan od transportu zgubił Mikę Powiadomił mnie dopiero przed godziną. Luna dotarła bezpiecznie na miejsce. Marysia już ją odebrała. Facet nie czuje się winny! Ja wylazłam już z siebie. Zgubił ją w Suwałkach na ulicy Buczka. Litości! Ktokolwiek może pomóc niech pomoże nam znaleźć Mikę! Okolice ronda na wylocie z Suwałk, ulica Buczka. POMOCY[/h] Ogłoszenia już porobione, jadę tam zaraz. Muszę ją znaleźć. Boże czemu to spadło na mnie? :-(
-
Wyjaśniłam [B]zachary[/B] :-D To był taki żarcik. Pan rozumie, że bezdomność zwierząt poraża, a do pracy w tym temacie chętnych raczej mało. Jest dobrze. Oby tylko udało się mu czas ładnie zgrać i przyjechać w porę, żeby klamki nie pocałował. W sobotę chciałby Bastka mieć w domu :-) Przyjrzymy się panu jutro, później ciachniemy Bastka i w końcu puścimy do domku :-) Oby wszystko się udało :-)
-
[h=5][FONT=arial][SIZE=2]Był dzisiaj piękny telefon w sprawie Bastka. Pan z sentymentu do jamników pokochał Bastka :loveu: Miał swojego jamniczka, który odszedł jakiś czas temu (smutna historia - weterynarz tak zajadle leczył, że zaleczył psiaka :-( ). Być może jutro będzie w przytulisku, żeby obejrzeć naszego kochaniutka. Pracuje do późna, więc będzie musiał się mocno postarać, żeby zdążyć przed siedemnastą. Całe szczęście, że to dzień spacerowy i będą dłużej pracownicy i wolontariusze. Trzymajcie kciuki! Czekam na potwierdzenie przyjazdu jutro. To kawał drogi, a czasu od zakończenia pracy do zamknięcia przytuliska mało. Może się uda. Pan wie, że Bastuś musi być wykastrowany przed wydaniem, ale chciałby go mieć szybciutko po zabiegu. Zapytał przekornie dlaczego chcemy okaleczyć JEGO psa :loveu: No cóż, ta męska solidarność :-D[/SIZE][/FONT][/h]
-
Idę zaraz spać, bo jutro przed szóstą muszę być na wsi z chłopakami. Mika i Luna lubią sobie pójść na spacer. Nikt im nie rozkaże, że tu mają siedzieć, bo o tej, czy o tej godzinie, ktoś po nie przyjedzie :-D Trzymajcie kciuki za "łapankę". Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, sunie wyjadą z Suwałk o godzinie 8 rano. Od tej pory będą pod opieką naszego p. Konrada, który wielokrotnie transportował nasze pieski do Warszawy. Później relacjonować będzie Marysia :loveu:
-
Już się wypowiedziałam wcześniej - lepiej zrobić nowy, ewentualnie dać link to obecnego wątku (kto będzie zainteresowany głębiej całą historią poczyta sobie). Fizycznie przestaję być przy Mice, ale cały czas jestem na dogomanii i nadal będę pilotować wydarzenie na FB. Myślę, że to Marysia musi podjąć decyzję.
-
Oby wszystkie psie serca trafiały tak, jak ta piątka :loveu: Och, do środy ledwie wytrzymam. Będzie mi smutno znowu. Jak wyjeżdża każdy pies przeżywam to okropnie :shake: Pociesza tylko fakt, że w końcu nadeszły super dni dla tych bezdomniaków :lol: Od teraz tylko samo słoneczko dla nich będzie świecić. W środę od szóstej będzie łapanie po polu tej dwójeczki :evil_lol: potem przerzut z samochodu do samochodu i znów do innego samochodu hahaha ... oby do pracy się nie spóźnić, bo mnie wywalą w końcu :-)
-
Też tak myślę :loveu: Doris nasza kochana robiła też ogłoszenia dla rodzinki terrierkowatej :-D Oby coś się dobrego ruszyło. Zaciskam kciuki mocno.
-
Marysiu, oczywiście z Lunką Mika może jechać, jak najbardziej. Pan bierze od psa 50 zł. Na Lunę mam, na Mikę zbieram, ale nie idzie to wrzucanie do puszki. Mam jeszcze dług z innego transportu. Będę działać do upadłego, ale Mika musi jechać. Spadnie mi kamień z serca. Coraz zimniej u nas, a Mika nie może zostać bez żadnego szczeniaka, bo sobie pójdzie...
-
Całe szczęście, ze są te wizyty przedadopcyjne i nie odstępujemy od tych czynności. Przez telefon wyglądać to może różowo. Miałam dobre przeczucie, ale właśnie oko i ucho na żywo wynotuje co trzeba. Wrócę jeszcze do wątku z allegro. Ktoś coś o tym wie? Zadzwonił do mnie dzisiaj pan z zapytaniem o Mikę właśnie, zapytał kto tu w końcu kłamie? :crazyeye: Pytam a dlaczego kłamie? On na to, że skoro suczka jest 20 km od Suwałk, to dlaczego w aukcji allegro jest podany numer do Warszawy i ten mój, na który się skontaktował? Szok. Albo z facetem coś jest nie teges, albo ja juz zmęczona jestem i nie ogarniam tych wszystkich psów na mojej głowie. Zaczęłam przetrząsać allegro w poszukiwaniu Miki. Nie znalazłam... Później dzwonił inny pan, bo chciał szczeniaczka terrira dla dziecka :angryy: mamusia absolutnie odpada, bo to dla DZIECKA! Aż mnie podrzuciło pod sufit. Gdyby nie telefon... ech to bym coś facetowi zrobiła.
-
[quote name='UlaFeta']Bardzo mi przykro,ale ja bym sunki do tego domu nie dala. Powodow jest cale mnostwo(jak dla mnie) Mieszkanie 20 m CALE ,4 dzieci w wieku 2-8 lat, w tym dziewczynka uczulona na siersc-podobno,bo tego napewno nie wiemy.Pani powiedziala,ze sunia ma wlos to nic sie nie bedzie dzialo:crazyeye:Nie jest juz DT z tego powodu.Pytalam z jaka wspolpracowala fundacja lub stowarzyszeniem.Pani nie pamieta,to moze adres, tez nie pamieta.:diabloti:Ma jakies telefony do tych dziewczyn od,ktorych brala tymczasy.Nie sprawdzalam.Czy Mika byla sprawdzana na koty? W domu jest kot,cudowny.Nie kastrowany.:diabloti: Widzialam kocia kuwete.I nigdy wiecej nie chcialabym takiej zobaczyc.Tragedia. To NIE jest wymarzony dom dla suni.Prosze mi wierzyc.:placz: Ja bym w tym domu swojego psa nie zostawila.[/QUOTE] Ulcia, bardzo dziękujemy za takie rzeczowe sprawdzenie domu. Właśnie dzięki takim ludziom, jak Ty można mieć pewność dokąd trafia pies i czy to dobre miejsce. MarysiuO co Ty na to? Weźmiesz Mikę? U Ciebie bedzie juz miała ciepło i bezpiecznie. Domu nadal szukamy. A tak nawiasem mówiąc, czy ktoś z Was wie o ogłoszeniu Miki i szczeniąt na allegro? :roll:
-
Czy ktoś tu chociaż raz zajrzy? Wszędzie trzeba mieć jakieś "plecy" :-( [SIZE=4][B]Bary ma już zagwarantowany hotelik, potrzebujemy transportu.[/B][/SIZE]
-
[h=5]SZukamy transportu Suwałki-Gniezno i na transport również nie mamy pieniędzy a Bary już mógłby jechać , taka wilgoć teraz na dworze[/h]Tutaj wydarzenie Barego na fb [url]https://www.facebook.com/events/297078623763194/298702460267477/?notif_t=like[/url] Kto ma też konto na fb zapraszam na film o Barym naszym kochanym [url]https://www.facebook.com/photo.php?v=333665640113379&set=o.297078623763194&type=2&theater[/url] BŁAGAM POMOCY :modla:
-
Słuchajcie, słuchajcie jest [B]dom stały[/B] dla Miki!!!!!!!!!!!!!!!! Ja chyba śnię :crazyeye: Cudowna pani z Warszawy właśnie dzwoniła poruszona losem naszej psiej rodziny i stwierdziła, że weźmie Mikę. Była domem tymczasowym dla wielu psów, więc wie jaki jest problem. Kto pojedzie na wizytę przedadopcyjną? Mam adres i telefon. Warszawa Targówek - kto sprawdzi? Może zdążymy jednym transportem wysłać?
-
[quote name='kejciu']Czy Lunka ma już wątek założony?bo może jakbyś Marysiu jej załozyła- to podziałałabym z bazarkiem zaproszeniowym na jej cel - już dzisiaj wieczorkiem?:)[/QUOTE] Marysia bierze mamę Mikę :-P Luna dom stały już prawie ma :-D Właśnie do niego jedziecie :-D edit. Rozliczenie zaczęłam w trzecim poście. Pisałam o tym. Dysponuję pieniędzmi, więc piszę co mam. Uważam, że lepiej będzie założyć nowy wątek dla Miki. Tutaj każdy nowy czytelnik zakopie się w całej historii dwóch psich rodzin. Pomoc będzie potrzebna tylko Mice. Za niedzielną wizytę trzymam kciuki mooooooocnoooooo :loveu: