Ineger
Members-
Posts
161 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ineger
-
Podobają mi się też te: http://pl.wikipedia.org/wiki/Hovawart Ale nie wiem, czy to mentalnie i behawioralnie jest pies raczej w stylu jakiegoś szpica, czy w stylu doga argenyńskiego, jeśli to drugie, to raczej dziękuję.
-
Pies ma pomieszkiwać trochę w chałupie, a trochę na dworze, w nocy na dworze. Nie wiem, czy mam jakieś "doświadczenie"; dalmatyńczyk jest rozpuszczony i mało co się słucha, ale kiedy go wychowywałem, to byłem w trzeciej i czwartej klasie podstawówki, więc nie wiem, czy można z tego dedukować o moich kompetencjach...Pies ma być taki raczej od bycia, obszczekiwania i straszenia wyglądem.
-
I koniecznie musi to być szczeniak, bo inaczej nie ma szans na pokojową współpracę z dalmatyńczykiem....
-
Ale nie o takie konsekwencje mi chodziło...raczej o takie długotrwałe, bo to w końcu jakieś okaleczenie...i jednak wolę rasowego psa.
-
No w sumie racja....;) Podczas ostrzejszej zimy to raczej niczego by nie popilnował...
-
[quote name='gryf80']tusia ja swego czasu tez 3 "bigi"w bloku trzymałam na 60 m,podobnie jak u ciebie-spokuj i cisza-ozywienie pojawialo się w momencie hasla"idziemy na dwór".obecnie gdy mieszkamy po za miastem ....najchetniej spały by na kanapach ;)[/QUOTE] Psy na kanapach? A śpią w waszej pościeli albo jedzą z waszych talerzy?
-
Ale nie to tutaj chodzi...rozumiem, że ktoś może woleć towarzystwo zwierząt od towarzystwa ludzi(ale na przykład w takiej Afryce mogą na to patrzeć trochę inaczej, co nie?). Jednak czymś innym jest woleć towarzystwo zwierząt niż ludzi, a co innego uważać, że "status etyczny" zwierzęcia jest taki sam lub nawet wyższy, niż status etyczny człowieka, tj. że można zabić człowieka, żeby ratować zwierzę. Oczywiście, trudno tutaj dyskutować. To jest taki bardzo radykalny naturalizm, który, niestety, dość dobrze harmonizuje z koncepcjami czy pomysłami takimi, jak na przykład eugenika, czyli jest potencjalnie zbrodniczy.
-
Nie pytam o to, jak się to robi ani gdzie się robi, tylko o to, jakie są konsewkencje zdrowotne dla psa. A pytam dlatego, że mój dalmatyńczyk co nieco się zestarzał, a drugi pies współlokatora naszej chałupy niestety odszedł do krainy wiecznych łowów, w związku z czym potrzebne jest jakieś jeszcze jedno psisko do pilnowania posesji. Współlokator nie chcę już psa, więc my postanowiliśmy, że weśmiemy drugiego. Ja uważam, że dobry byłby doberman, ale właśnie interesuje mnie to kopiowanie uszu...poza tym mam jeszcze pytanie o jakieś inne rasy stróżująco-obronne, ale takie, żeby taki niezbyt doświadczony wychowaca jak ja, mógł sobie poradzić z tym psem.
-
Przyznaj się: jesteś takim wyrafinowanym trollem, co to doprowadza jakieś stanowisko do skrajoności, żeby je ośmieszyć, tak? Czy to na serio?
-
A jak w ogóle można czuć "miłość" do zwierzęcia?? Pytam, bo mnie to naprawdę ciekawi. Lubię swojego psa, dbam o niego i tak dalej, ale to tylko pies.
-
Tak, to wina katolicyzmu, ale nie tylko katolicyzymu: nie zapominajmy również o białym patriarchacie, który niewoli kobiety.
-
Problem z owczarkiem środkowo azjatyckim
Ineger replied to marcinbaczyk's topic in Owczarek środkowoazjatycki
Przecież ja żartuję, Krysiu.... -
Problem z owczarkiem środkowo azjatyckim
Ineger replied to marcinbaczyk's topic in Owczarek środkowoazjatycki
Sybel, to co mówiłaś o tym moim środowisku?....... -
Problem z owczarkiem środkowo azjatyckim
Ineger replied to marcinbaczyk's topic in Owczarek środkowoazjatycki
aaaaaach...a myślałem, że czymś podpadłem... -
Problem z owczarkiem środkowo azjatyckim
Ineger replied to marcinbaczyk's topic in Owczarek środkowoazjatycki
Ej, a czemu wyciancie posty??? Przecież bluzgami nikt tu nie rzuca, a ktoś komuś powie coś złośliwego, to się zdarza.... -
O fuj....jakby mój coś takiego zrobił to bym go wyrzucił z chałupy albo sprzedał wietnamczykom....
-
Przecież żartuję...ale może to jest coś z zapachem tego posłania...może spróbuj położyć to posłanie w jakimś innym miejscu domu...nie wiem, musisz pokombinować.
-
[quote name='Klaudia.']To, że Pan X i Pan Y nie potrafili rozdzielić dwóch psów, nie znaczy, że jest to rzecz niemożliwa.[/QUOTE] Boże...no dobra, niech będzie...ale nie dlatego, że przyjmuję tego rodzaju argumentację, ale dlatego że nie chcę mi się dalej spierać. Wciąż uważam, że dwa duże psy to dla dziewczyny za dużo. Ale jeśli dziewczyna koniecznie chce, to przecież nic mi do tego.
-
Albo to kwestia tego, że na posłaniu jest jakiś zapach, którego ty nie wyczuwasz, ale który przeszkadza twojemu psu..mój dalmatyńczyk ma tak, że jak stanie mu się na posłanie, w butach czy kapciach, to potem przewraca je na wszystkie strony, ale nie wiem ani co to oznacza, ani skąd to się bierze.
-
[quote name='Sybel']No cóż... Spuszczałam ze smyczy dopiero, jak nauczyłam go przychodzić, a nie na żywioł. Twój psi obowiązek nauczyć psa posłuszeństwa. Taka zwykła kobietka sobie dawała radę, jak ją i jej dalmatyńczyka zaatakował sznaucer olbrzym i nie doszło do rozlewu krwi. Po prostu trzeba być odpowiedzialnym, rozsądnym, a nie "ojej! psy się gryzą! ojej!". A jak sobie nie radzisz, kup gaz pieprzowy i po pysku agresorowi. Metoda skuteczna, jak każda inna. Mój pies przez całe życie nie zrobił nikomu krzywdy, choć usiłował. Jako odpowiedzialna właścicielka puszczałam go tylko tam, gdzie nie było innych psów, pilnowałam, czy żaden nie szedł. Pies był wybiegany, szczęśliwy, najpierw puszczany na lince i tyle.[/QUOTE] Ehem...kiedyś widziałem jak się pitbull szczepił z owczarkiem niemieckim: dwóch całkiem sporych facetów próbowało je rodzielić, i nie za bardzo im szło.
-
[quote name='Issa']Dokształć się proszę... wtedy podyskutujemy.. wystarczy wujka google uruchomić wpisując telefon komórkowy-Wpływ promieniowania telefonów komórkowych na zdrowie.... miłej lektury![/QUOTE] Komórka promieniuje na ciebie, jeśli przykładasz ją do ucha podczas rozmowy, albo jeśli jest tylko aktywna i znajduje się gdzieś w pobliżu ciebie. Router to taki mniejszy nadajnik gsm. Właśnie dlatego możesz sobie uruchomić neta w dowolnym miejscu mieszkania: router nadaje sygnał, komputer go ściąga, coś w tym trudnego? Serio?
-
[quote name='Martens']Oj co Ty byś chciała, od trollowania po necie raczej krzepy fizycznej nikomu nie przybywa :evil_lol:[/QUOTE] Przecież ja nie pisałem o problemach z utrzymaniem psa...ale od czasu do czasu trzeba go z tej smyczy spuścić, co nie? Więc po prostu pamiętam, jakie jak to jest, kiedy się takie dalmatyńczyk wda w bójkę z innym psem podobnej wielkości...uwierz mi, że taka zwyczajna kobietka by sobie w takiej sytuacji nie poradziła...i nie jest tak, że musisz spuścić psa ze smyczy, żeby mógł wdać się w bójkę: wystarczy że zaatakuje go jakiś inny pies.
-
[quote name='FRODKA']No tak Ineger, twoja sąsiadka na pewno miała router i widać skutki .[/QUOTE] Jak byłem mały, to jeszcze o takich rzeczach jak router nie było mowy. Poza tym to jest szkodliwe. Możesz sobie to ująć w takie kategorie, żeby cię nie niepokoiło, zbagatelizować, albo coś w tym rodzaju, ale to nie zmienia faktu, że promieniowanie jonizujące jest szkodliwe, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie te wszystkie normy i tak są poprzekraczane już przez to, że jest zbyt dużo nadajników sieci gsm.
-
Ja nie dorabiam ideologii...jem mięso i jadłbym i tak, ponieważ po dwóch latach wegetaranianimzu miałem coś nie z badaniami krwi itd. Lekarz powiedział, że powinienem jeść, przynajmniej drób. Poza tym jakoś mnie te nawoływania o nie zabijanie nie za bardzo ruszają...zwierzęta same się zabijają, jedne jedzą drugie, itd. Prawo natury.
-
[quote name='Issa']1. Nawet by mi do głowy nie przyszło grilla na balonie robić! 2.Twoja komórka też komuś szkodzi na pewno ;) 3.Kurcze! To ja mam chyba jakies inne psy bo nie robią syfu na trawnikach :D[/QUOTE] Komórka to właściwie tylko odbiornik, a router wytwarza sygnał....jeśli masz na przykład router ze wzmacniaczem, i postawisz go przy ścianie za którą sąsiadka ma małe dziecko, to możesz temu dzieciakowi powaznie zaszkodzić.