Jump to content
Dogomania

Ineger

Members
  • Posts

    161
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ineger

  1. Niestety to tak nie działa.
  2. Swoją drogą, sytuacja zwierząt w mniejszych miejscowościach to jest dramat, o którym ludzie z warszafki i innych dużych miast nawet nie mają pojęcia...takie rzeczy są właściwie na porządku dziennym; kiedyś jakieś pojeby z okolicznego bloku złapaly a potem żywcem spaliły młodą sarnę, móglbym jeszcze parę takich zdarzeń wymienić...
  3. A obicie pyska albo kop w dupę to naprawdę nie jest "okrucieństwo".
  4. Jezu...no naprawdę...nie do końca jestem w stanie pojąć ten eunochowaty wstręt do agresji; rozumiem pacyfizm i sam uważam się za pacyfistę, ale to jest chyba nieco innych gatunek pacyfizmu, i nieco inaczej motywowany. Owszem, agresja to nie jest jakaś piękna rzecz, ale czasem trzeba, czasem się należy, itd. A ten dzieciak opalał jeża zapalniczką, więc sorry, ale to nie jest jakieś małe, niewinne stworzonko, którego niedouczono, tylko materiał na zwyrodnialca. Poza tym jest taki rodzaj ludzi, wobec których możesz albo wykazać się agresją, albo oni będą mieli cię gdzieś.
  5. Ale to nie było na betonie, tylko na trawniku...i nie na wysokości 10 metów, ani nawet pięciu, tylko na gruncie..więc raczej nie było takiego ryzyka, droga Beatrycze.
  6. A tak z ciekawości: jaki procent użytkowników tego forum stanowią dzieci w wieku gimnazjalnym lub około gimnazjalnym? Bo to by wiele tłumaczyło....
  7. Ja gimnazjum pamiętam jako jeden z fajniejszych okresów....właśnie dlatego, że człowiek był w takim towarzystwie, że nikt nie uważał go za czubka, jak sobie zdjąl gaśnicę ze ściany i pokrył płynem gaśniczym pół szkolnego korytarza...
  8. No bez przesady....to nie było takie całkiem dziecko, jakieś 11-12 lat...poza tym myślę, że takie metody wychowawcze są bardziej skuteczne, niż informowanie rodziców..
  9. Sam też kiedyś zasadziłem siarczystego kopa jakiemuś dzieciakowi, który dręczył jeża znalezionego przy drodze....
  10. No ale jest różnica między dydaktyczno-wychowawczym obiciem ryjem, a zabiciem, co nie? Jedna z osób napisała tutaj, że byłaby gotowa zabić w obronie swojego psa.
  11. [quote name='Agata P']Ineger czytam te Twoje posty i.........współczuję Ci bardzo,a jeszcze bardziej twemu psu nie wiem jak można mieć psa i się go brzydzić :roll: nie mówię tu o jakichś ekstremalnych wyczynach typu :jedzenie jedną łyżką czy kąpiel w wannie razem z psiakiem ale z Twoich wypowiedzi wynika ,że Ty się brzydzisz nawet pogłaskać psa bo: i nie daj boże mógłby Cię tym jęzorem liznąć i co wtedy .................ta cała masa drobnoustrojów mogła by Cię zabić:roll: Idąc twoim tokiem myślenia to ,cała moja rodzina powinna już nie żyć albo w najlepszym wypadku mieć wszystkie znane i nieznane choroby. A dzięki bogu wszyscy cali i zdrowi Dzieci od pierwszych dni były wychowywane z psem (młodszy syn wcześniak ur. w 6-ciu miesiącach) teraz ma 15 lat i jest zdrowy jak rydz nawet alergii nie ma a większa część rodziny i co niektórzy lekarze sugerowali''pozbyć'' się psa przy ''takim''dziecku. Jednak słuchałam swojego instynktu i mądrego lekarza,do wszystkiego trzeba podchodzić z rozsądkiem. Dziś dzięki temu,że moje dzieci były wychowywane z psiakami,są wrażliwe na ich los.Nie przejdą obojętnie obok zwierzaka który potrzebuje pomocy(bo śmierdzi,lub mogą się czymś zarazić) Młodszy syn jest wręcz ''zakręcony''na punkcie psiaków od małego dla niego nie ma psa śmierdzącego,zapchlonego czy starego każdego przytuli ,pogłasaka ,wycałuje obojętnie czy to bezdomniak ,czy ''odpicowany''rasowiec.Nigdy mu tego nie zabraniałam,pod warunkiem że psiak nie był agresywny i nie było ryzyka ,że go dziabnie. a tak w temacie ja mam 3 psy w bloku (czasami 4) jakoś nie widzę ,żeby były z tego powodu nieszczęśliwe. wszystkie śpią na łóżkach w pościeli naszej lub dzieci,gdzie im akurat pasuje.Nie powiem żeby to było wygodne jak 4 sztuki śpią na jednym łóżku+ dwie dorosłe osoby no ale ........ a tak na marginesie to dla mnie nie ma piękniejszego widoku jak małe dziecko śpiące ,wtulone w futro psiaka:loveu: i cudowniejszego zapachu jak szczeniaczek pachnący mleczkiem:loveu:[/QUOTE] Pies ma się całkiem dobrze i jest zadowolony...nie brzydzę się go głaskać, a lizania został oduczony.
  12. [quote name='LadyS']Ludziom, którzy mają wirus HIV nie poleca się wielu rzeczy, które zdrowym ludziom nie szkodzą - właśnie dlatego, że ci ludzie są chorzy. Nie zaleca się im też przebywania w miejscach, gdzie sa duże skupiska ludzi - bo łatwiej tam o bakterie. Gdyby psy miały na sobie tyle bakterii szkodliwych dla ludzi, to wszyscy ludzie by poumierali i chorowali, więc daj sobie na luz i ogarnij nieco bardziej temat - zdroworozsądkowo, a nie tylko wg tego, co gdzieś tam usłyszałeś/przeczytałeś.[/QUOTE] Ludziom z hiv nie zaleca się wielu rzeczy, ponieważ wirus hiv to zespół nabytego upośledzenia odporności, więc przyczyną tego niezalecania jest to, że z niektórymi bakteriami i wirusami ich układ odpornościowy sobie nie radzi. Twój układ odpornościowy też nie radzi sobie z tym, co twój pies ma w pysku, a z całą pewnością nie radzi sobie z tym układ odpornościowy na przykład twojego chorowitego dziecka. To jest taka dyskusja, jak, bo ja wiem, z tymi czubkami co to nie szczepią dzieci, bo boją się powikłań po szczepionce, które są killkaset razy rzadsze niż powikłania po chorobach, przeciwko którym szczepionka ma zabezpieczać...
  13. [quote name='Sybel']Taka informacja od znajomej dentystki - w naszych ustach jest więcej bakterii, niż w naszych odbytach (wiem, mało apetyczne). Dla brzydzących się - przypomnijcie to sobie podczas pocałunku :D[/QUOTE] ..Facepalm, po raz któryś...może i jest więcej, to zresztą zrozumiałe, bo usta są jednak bardziej w kontakcie ze światem, niż odbyt, co nie? Większe znaczenie ma to, jakie to są bakterie i wirusy. To co normalnie masz w jamie ustnej po prostu sobie jest, a przy pocałunku przedostaje się do ust drugiej osoby i stymuluje jej układ odpornościowy(chyba że masz jakieś groźne bakterie, bo na przykład całujesz się ze swoim psem, który wcześniej, jak nie widziałaś, tarmosił martwego szczura znalezionego na trawniku).
  14. [quote name='LadyS']Ostatnio mój pies zaraził się ode mnie przeziębieniem - tylko on jedynie kichał, a mnie zdrowo rozłożyło na łopatki ;) Poza tym, psi jęzor ma właściwości antyseptyczne i antybakteryjne, nie bez powodu mówi się, że coś goi się jak na psie - np. obecnie w przypadku przeprowadzania kastracji ze szwem jedynie wewnętrznym wskazane jest, aby pies (oczywiście nie namiętnie, ale w granicach rozsądku) lizał rankę po zabiegu - dlatego, że ją oczyszcza i całość szybciej się goi. No a jak się psa odrobacza, chroni przed pasożytami zewnętrznymi, czesze i kąpie to nie widze powodu, aby bać się pcheł, wszołów czy glist ;) A jak ktoś jest brudasem, to i psa ma brudnego i z całym arsenałem - jak to mówią, każdy sądzi według siebie :evil_lol:[/QUOTE] Jezu, ale daj jakieś dowody na poparcie tego, co mówisz...każda ślina ma jakieś wlaściwości antyseptyczne, ludzka też, ale są takie bakterie i wirusy, którym to nie przeszkadza. W psim pysku jest od przysłowiowego zajebania właśnie takich bakterii, które dla człowieka mają działanie patogenne, czyli są niebezpieczne. Ludziom którzy na przykład mają wirus HIV raczej się nie poleca trzymania zwierząt w domu, wiesz o tym?
  15. [quote name='a_niusia']ja spie z moimi psami, ale bez przeginki. nie zjadlabym z zadnia z nich niczego ta sama lyzka-z nikim zreszta bym nie zjadla niezaleznie od gatunku. nawet z moim TZ, nie daje im talerzy do wylizania itd, a jak jedna sie zadala z wiejskimi burkami i przyniosla kilka pchel do chaty, to ja wykapalam i do kennelu na noc-na pewno to, ze spie z psami nie musi oznaczac, ze budze sie z pchlami. u mojej siory np. psy nie sypiaja w lozku, na kanape wchodza tylko wtedy, kiedy lezy na niej ich kocyk, inaczej tez nie maja tam wstepu. moja suka, kiedy zostala tam na wakacje w jeden dzien zakumala, ze w tym domu sa inne zasady i jakos nie wydawala sie specjalnie zalamana faktem, ze odebrano jej przywileje. pamietam z dziecinstwa taka scene: ja mam z 9 lat, moja siora z 6, wakacje nad jeziorem. pojechalysmy na rowerach do pobliskiego sklepu po lody. tata dal nam na dwa, a przeciez jeszcze pies. przeliczylysmy fundusze, ale lipa-nie bylo tanszych lodow smietankowych, ktorych pies byl fanem. i moja siora lat 6 siedzi pod sklepem i zre na spole z psem loda magnum-on jednego liza, ona jednego. juz wtedy mnie to obrzydzalo. jakis czas temu jeden z naszych psow postanowil poczestowac sie kanapka i zostawil nawet slady zebow na serku. oczywiscie chcialam wywalic te kanapke, a moj tz ja zjadl twierdzac, ze taka dobra kanapka, co sie ma marnowac. tez mnie to obrzydzilo. i jeszcze jedno: niezbyt lubie jak psy mnie liza po twarzy. moja starsza suka, z ktora jestem bardzo zwiazana, nie lize mnie po twarzy, bo wie i rozumie, ze tego nie lubie. bardzo rzadko pozwala sobie na to, zeby mnie policac i jesli juz to jest to tylko przylozenie jezyka do policzka. nie smierdzi jej z geby, nie ma robali ani nic z tych rzeczy. ale i tak mnie brzydzi slinienie mi ryja. i mimo to nie czuje sie jakims zlym wlascicielem, a moje psy nie sa mniej kochane przez to ze nie jemy sobie z pysiow.[/QUOTE] Jeśli całujesz się ze swoim "TZ", to tak, jakbyś jadła z tych samych talerzy..dla mnie to jednak jest różnica, czy całuję się z czowiekiem, czy ze zwierzęciem, to raz. A dwa, że, jak już mówiłem, gdybyś dłuższy czas miała w pysku to, co ma twój pies, to pewnie dostałabyś raka jamy ustnej.
  16. To zróbcie głosowanie....
  17. Poza tym psi układ immunologiczny jest odmienny od ludzkiego, więc to, co dla psa neutralne dla ciebie może być groźne...tak to jest w przyrodzie, że na przykład ssaki umierają na wściekliznę, a ptaki albo gady nie mogą na nią zachorować.
  18. [quote name='Martens']Matko i córko, ale bzdety :roll: Na ludzkim języku jest znacznie więcej bakterii niż na psim, bo psia slina ma właściwości antybakteryjne jak u wszystkich drapieżników. Człowiek jest wszystkożerny, jego ślina ma inny skład chemiczny i tam to dopiero jest syf; taka biologia. Psi tyłek jest ukształtowany inaczej niż ludzki, więc nie obsrywa się jak my, a pcheł, wszy i innych robali to ja na swoich psach chyba z 10 lat nie widziałam... Za to zawszone dzieci owszem, i to nie od psów, o nie :evil_lol: Jak czytam teorie takich ludzi, to żal mi właśnie się robi ich dzieciaków, bo jak zobaczą pełną pieluchę, to uciekną chyba z krzykiem; to dopiero obrzydliwe, a ile w tym bakterii :mdleje: Naprawdę polecam trochę mikrobiologii; jak uświadomisz sobie, co Ci żyje w ustach, w jelitach, na głowie, w mieszkach włosowych rzęs, o skórze nie mówiąc, to przestaniesz przejmować się psem :diabloti: A Twoja pościel i bez psa się pod mikroskopem cała rusza, od takich miłych stworzonek: [URL]https://encrypted-tbn3.google.com/images?q=tbn:ANd9GcTjidLnKdBOlwSikK2Z5NQ2sGwNm6cn1GEC3uaBqZLcD2-GUX-p[/URL][/QUOTE] To może zrób taki test: u każdego lepszego stomatologa można zrobić wymaz z jamy ustnej celem sprawdzenia czy nie masz na przykład wirusa hpv albo jakichś groźnych bakterii(są różne bakterie, niektóre są mało groźne, inne są bardzo groźne)...to zrób sobie wymaz sobie i swojemu psu, a potem porównaj, bo szkoda tutaj strzępić języka. Na psim języku mogą być na przykład pałeczki e-koli, tężca i całej masy innych śwnistw.
  19. [quote name='Beatrx']to masz brudnego psa czy jak? nie dbasz o jego higienę?[/QUOTE] Pies zawsze jest brudny...na psim języku jest więcej bakterii, niż na podeszwie buta...pies nie wyciera tyłka po defekacji, liże się po jajkach, może mieć pchły, wszy i całą masę innych drobnoustrojów....
  20. Chcę psa do pilnowania, ale wolę ładnego, niż brzydkiego...dobermany są na przykład bardzo ładne.
  21. Labradory są brzydkie, no i chyba nie mają odpowiedniego instynktu....
  22. [quote name='Fauka']Czy to coś strasznego? bo np. moje psy śpią na kanapach, ba! nawet ze mną w łóżku! i wyjadają resztki z talerzy które naturalnie później są myte.[/QUOTE] ....dla mnie to jest...hmm....nie wyobrażam sobie spania w łóżku z psem, a nie nawet spania w pościeli, w której leżał pies....
  23. Nie mam wiedzy praktycznej...wiem tyle, ile się naczytałem w książkach, a we wszystkich psich atlasach piszą na przykład, że owe kangale mają silne skłonności do agresji i że to bardzo trudne psy....
  24. No ja właśnie raczej nie chciałbym psu niczego obcinać, więc fajny byłby pies, który jako tako wygląda bez żadnego przycinania...a ten owczarek odpada, czytałem że to są dość groźne psy, w rodzaju tych afgańskich czy pakistanskich, o tych: http://www.google.pl/search?q=kangal&hl=pl&prmd=imvnsr&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=yzukT7S1E9LY4QSph6HQCQ&ved=0CGgQsAQ&biw=1333&bih=646
  25. Wolę psa, niż alarm....nie wiem dlaczego...poza tym, alarm to raczej do samego domu, a tutaj jest dość spora posesja z małym sadkiem, i tak dalej.
×
×
  • Create New...