Jump to content
Dogomania

Gusiaczek

Members
  • Posts

    34666
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gusiaczek

  1. Jasieńko Kochana, zdrówka życzymy. Dobrze, że jest reakcja na lek.
  2. Po pośtu CUDO! :) [quote name='ihabe']Bunia tym razem ma młodszego kolegę do zabawy:-) Czteromiesięcznego szczeniaczka: [IMG]http://www.braciamniejsi.com.pl/wp-content/uploads/2012/08/IMG_2128_at_20120806-170816.jpg[/IMG] [COLOR=#ff0000][B]Maleńki szczeniaczek, ma około 4 miesięcy, znaleziony w Tychach. Przyniósł go do przychodni weterynaryjnej pijany jegomość grożąc, że go utopi w pobliskim stawie na Sublach [IMG]http://www.braciamniejsi.com.pl/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] [/B][/COLOR][IMG]http://www.braciamniejsi.com.pl/wp-content/uploads/2012/08/IMG_2133_at_20120806-170843.jpg[/IMG][/QUOTE]
  3. [quote name='Nutusia']O ranyyyyyy... Ovka - grzeczna bądź - już po ptokach (znaczy po wakacjach) - trza wrócić do rzeczywistości. I nie rozrabiać, tylko się wyłożyć wygodnie na posłanku i wspominać piękne wakacyjne chwile, w oczekiwaniu na... kolejne wakacje (a przynajmniej na weekend u Cioci Nutusi :))[/QUOTE] Ovka jest, ale ... grzeszna:)
  4. Urlop wcale ze psem planowany nie był. Jednakowoż było sympatycznie. OvoLinka szalała po swojej łące, miała nas na wyłączność, obszczekiwała pobratymców zza płota. W Stawach Echo oszalała i stała się atrakcją plażowiczów, dzieci krzyczały "szalony pies!!!" :lol:, bo rzucała się do wody niczym kamikadze, nurkowała, chciała wodę ugryźć. Gdy zdarzyło się być "na mieście" bez niej ludzie nas zaczepiali: " a gdzie piesek?" ;) Pokój mieliśmy trzyłóżkowy, zatem Ovo spała na swym, tzn. na walizce ułożonej na, bo miała nas wtedy nas oku. Niestety po powrocie pierwsze, co zrobiła, to siku w pokoju ("wróciłam, moje!"). Sama nie lubi być i robi demolkę (tapeta w strzępach, chyba nie mamy kablówki - kabel zeżarty). Gdy wracamy Ovo jest szczęśliwa, radośnie się bawi (zabawkami, które zostawiamy na samotność). Człowiek jest jej potrzebny jak tlen ... W niedzielę jedziemy na Kępę Potocką na spotkanie u Pana Piotra behawiorysty - w nim nasza nadzieja. Zdjęcia wakacyjne som, ale czekam na wolną chwilę Filipa, by je przerzucił na kompa (Elu Kochana, później w Tobie nadzieja;) ) No, i po urlopie .....
  5. Witamy pourlopowo:) Pierwszy dzień w pracy - masakra:( Ovolinka po szaleństwach i pełnej swobodzie dyżuruje w domu sama - ciekawe co zmaluje tym razem? Raport z wakacji będzie, ale muszę znależć wolną chwilę. W pracy jesteśmy tylko we dwie, więc nawet nie ma czasu na śniadanie ....
  6. [quote name='Nutusia']Że jak to?... Nadal macie dodatkowe gęby do karmienia, na krzywy ryj?!?!? ;) A dziewuszka rozszyta, czy dalej na zszywki połapana, bo zapomniałam zapytownąć telefonicznie?... :)[/QUOTE] Ano glizdziochy :( Wczoraj dostała kolejną tabletkę, za tydzień następna i za miesiąć powtórka z rozrywki. Ze staplerami podarłyśmy do przychodni, a wet pierwsze o co zapytał, to gdzie była operowana po czym stwierdził, że przyrząd ma do innego rozmiaru i odwrócił się na pięcie! Pojechaliśmy do naszej przychodni, gdzie bardzo miły wet cążkami wyjął co trza i gitara. W dwóch miejscach już zaczynały zarazy wrastać, ale Ovo była bardzo dzielna i grzeczna.
  7. [quote name='Nutusia'] Nasz Doktor pytał o odrobaczenie, ale powiedziałam, że robale wybite! [/QUOTE] Bo wedle zapewnień weciary miały być wybite! Cóz, walczymy ab novo ....
  8. Pozdrawiam przedurlopowo jeszcze, ale w ostatniej chwili:)
  9. Cześć Leonku :loveu: Mam nadzieję, że po urlopie zastanę u Ciebie wspaniałe wiadomości:)
  10. Cudowna wiadomość! :multi: [quote name='Malgoska'][IMG]https://m.ak.fbcdn.net/a3.sphotos.ak/hphotos-ak-ash3/s480x480/576206_396114890452320_210194733_n.jpg[/IMG] znaleziona:)[/QUOTE]
  11. Wczoraj nabyłam drogą kupna gwizdek, by przyuczać Ovo wracania. Na urlopie będą dobre ku temu warunki - otwarte duże przestrzenie, bez miejskiej ilości bodźców, które rozpraszają. Nieco poczytałam na ten temat (jak się za chwilę okaże za mało dokładnie) i do roboty. Najpierw w domu - na pierwszy gwizd zareagowała zdziwieniem, ale przybiegła natychmiast, usiadła na komendę i dostała smaczka:).Za jakiś czas powtórka z innych kątów - rewelacja! Na spacerku (nadal na smyczy) też:multi: Wrócili z pracy chłopcy, zatem zaprezentowałyśmy genialność naszą (mnie jako nauczyciela, Ovo ucznia). Radość i zachwyt ogromny, głaski, śmiechy, co suni się udzieliło tak, że w pokoju poszło wielkie siiiiiku. Niestety stało się to przy nas i Jacek (impulsywnie reagując) krzyknął "nie wolno" .... zwiała na balkon, gdzie zostawiła resztę zawartości pęcherza:( i .... przestała reagować na gwizdek. Pełne lekceważenie. Rano wzięłam smaczki, gwizdałkę i ... łakomstwo wzięło górę i się odbraziła;) Mam kilka książek o psach, zatem najpierw my się doszkolimy. Z siusianiem Linki wg. mnie jest tak: zabawa, wszelkie radosne podniecenie - zawory puszczają, a nocne, i nie tylko, załatwianie się na balkonie - wygląda na nawyk. Gdy balkon zamknięty sucho do rana, ale w ciągu dnia MUS nasikać:mad: Zobaczymy, jak będzie po powrocie - być może przydałaby się porada behawiorysty? do tej pory robiłam wszystko wg. książkowych zaleceń psich psychologów, a może jednak gdzieś popełniłam błąd? Zostawiona sama łobuzuje. Zobaczymy jak sprawdzi się urządzonko ze smaczkami - wczoraj dostała je na próbę i była bardzo zajęta. Kiedy wszystko wyturlała siadła przy misce i zaczęła pomrukiwać nagląco;) Jutro o tej porze będziemy na miejscu, albo bardzo blisko celu (zależy czy zahaczymy o Lublin). Zatem zostawiamy moc serdeczności, Cioteczkom :iloveyou: i spadamy na urlop:painting::multi: Ps. zadzwoniłam do gabinetu dowiedzieć się, czy są wyniki - ano są i urlop zaczynamy od kolejnego odrobadzania. Dobrze, że pognałam z kupskiem teraz - przeczucie mnie nie zawiodło, że Linkę coś żre.
  12. [quote name='mmd'] A dlaczego, Gusiaczku miałby przestać istnieć? Bo nie będę skarbnikiem? :evil_lol: Jeszcze raz dużo radości i udanego urlopu![/QUOTE] :) tak naprawdę nie wgłębiam się w dyskusję na KWB, bom nowa, a poza tym unikam jak ognia wszelakich "zadym" - przeinaczyłam już nr konta i gitara;) mmd - Tobie też życzę wytchnienia i samych dobrych dni:)
  13. Jeśli można poproszę o naniesienie poprawki - wpłaty ode mnie: III - VII (teraz pominięty jest IV). Mam stałe zlecenie, więc moja skleroza jest bezbronna. Poniżej w kwietniu jest zaksięgowana wpłata, ale żeby nie było, że się migam;) Pozdrawiam Baloniary serdecznie:)
  14. Cześć Leonku:)
  15. Wczoraj miałyśmy z Nutusią stracha, bo Ovolinka bezwiednie dwa razy się posikała. Nocka sucha, w ciągu dnia też grzecznie poczekała na mój powrót. Mam nadzieję, że wczorajsze szaleństwo z piłeczką sprawiło kałuże. Dzisiaj już mnie napadała do zabawy, ale dam na wstrzymanie. Kubraczek jest zdejmowany przez nas na kilka godzin, gdy małą mamy na oku. Chałupa cała w sierści, mimo że codziennie wysteryzlizowana jest szczotkowana. "Chciało się mieć psa, to ma się pchły" ;) Jeszcze kilka dni i spadamy na Roztocze:multi:
  16. Dziękujemy, Ciociu, za wstawienie zdjęcia:calus:
  17. [quote name='Nutusia']Doszła wpłata z Klubu Wytrwałych Baloniarek: - 200 zł na sterylkę Baaaaaaaardzo dziękujemy! :) Zapisuję oczywiście w poście rozliczeniowym.[/QUOTE] No i co? KWB ma przestać istnieć? Nie dajmy się zwariować
  18. ... cóż, chciało się mieć psa, ma się i pchły, Pani S.
  19. [quote name='Nutusia']Guśka - jadziem za rok na grilla do miasta Łodzi? ;)[/QUOTE] Na ten tychmiast! :)
  20. Już mam. Jutro osobisty księgowy zrobi przekierowanie:)
  21. [quote name='Nutusia']No to się ciesz! Przecież nie cierpisz ciepełka, więc gorzej by było, gdybyś wracała... w samo południe ;)[/QUOTE] W sumie racja;)
  22. Witaj Słodzizno:)
×
×
  • Create New...